Gość: Roman
IP: *.korbank.pl
27.07.08, 23:21
Doswiadczenie w tym względzie mam niewielkie. Ostatnio, do dnia
dzisiejszego, korzystałem z usług PKP ze 3 lata temu. Dziś
odświerzyłem tę znajomość. Przed południem pojechałem do Strzelina.
Było Ok - tylko ja jechałem z rowerem. Zdaje sobie sprawę z tego, że
było tak tylko dlatego, że pora była późna jak na wyjazd w góry.
Powrót dostarczył mi właściwie tego, czego sie spodziewałem. Pociąg
relacji Kudowa-Poznań miałjeden przedział dla rowerów, na stacji
Starczów juz zapełniony. Zająłem miejsce przy przejściu miedzy
wagonami, ale już w Ziebicach musiałem przecisnąc sie do przedsionka
nastęgo wagonu, bo wsiadły dwie osoby z rowerami:
img517.imageshack.us/my.php?image=zdjcie015ms6.jpg
a to mój rower w pozycji skośnej
img517.imageshack.us/my.php?image=zdjcie016xc9.jpg
Oczywiscie, jako klient PKP od kilkudziesieciu lat, podróżowałem
znacznie dłuzej i w znacznie gorszych warunkach. Na szczęscie, na
linii do Miedzylesia/Kudowej pociagi kursuja dość szybko. Maksymalna
prędkość, która rozwinął skład miedzy Starczowem a Wrocławiem
wyniosła, wg mojego Garmina, 107 km/h.
Przy okazji - przejechałem sie po Wzgórzach Strzelinskich łącznie z
Gromnikiem: www.bikely.com/maps/bike-path/Wzg-rza-Strzeli-
skie-i-nie-tylko
Sporo potu mnie to kosztowało przy dzisiejszych temperaturach -
wróciłem do domu troche lżejszy 9choć po drodze troche płynów
uzupełniłem).