Dodaj do ulubionych

Kanara spotkałem...

02.10.03, 20:39
... i się zdumiałem. Trzeba jednak przyznać, że pracownik ZDiK sprawdzający
bilety dziś w autobusie 126 około godziny 19.20 nie przemęczał się zbytnio.
Pobieżnie tylko zerknął na karty wyciągane przez pasażerów (na żadnej nie
sprawdzał daty), jeden chłopak powiedział, że nie ma karty, bo zostawił w
pracy, kontroler machnał ręką ("A jedź pan") i wysiadł z autobusu. Śmiem
powątpiewać, czy tak powinna wyglądać kontrola biletów - kanar powinien być
uprzejmy, ale powinien być również konsekwenty w swoich działaniach i nie
może pobłażać gapowiczom. Zrozumiałbym to ostatecznie, gdyby gapowicz
wykazywał agresję lub bardzo się awanturował; kontroler jednak nie wykazał w
ogóle chęci ukarania gapowicza i nie sądzę aby jego obecność zadziałała na
owego gapowicza motywująco na przyszłość. Jeśli tak wyglądają wszystkie
kontrole przeprowadzane przez ZDiK to uważam, że powinni sobie dać z tym
spokój, bo jest to śmiechu warte.
Obserwuj wątek
    • kudi_wrocek Re: Kanara spotkałem... 03.10.03, 15:38
      Normalnie szok.Dzisiaj 3.10.03 wsiadam do 403 na Niedźwiedziej o 8:17 zamykają
      się za mną drzwi A TU KOLO DO MNIE BILECIK DO KONTROLI. Omało nie padłem z
      wrażenia po 4 miesiącach ujrzałem kanara.Nawet nie zerknąłem na identyfikator
      bo byłem w takim szoku że ja cię sunę. Pokazałem kanarowi bilet miesięczny
      wsadzony w moich dokumentach ale idoczny z przodu O dziwo pan kazał mi wyjąć i
      pokazać drugą strone biletu :D Pozdrawiam
      • leo19 Re: Kanara spotkałem... 03.10.03, 18:21
        Widocznie ZDiK przystąpił do wielkiej ofensywy sprawdzania biletów i może to
        właśnie dlatego pan Krzysztof zniknął na jakiś czas z Forum :)
        Również pozdrawiam.
        • martolina1 Re: Kanara spotkałem... 03.10.03, 18:28
          a ja tak dawno nie widziałam kanara :-( czy w jakimś muzeum można zobaczyć
          okazy tego ,już chyba, wymarłego gatunku? hihihi
    • krzysztof_kiniorski Re: Kanara spotkałem... 13.10.03, 15:41
      leo19 napisał:

      > ... i się zdumiałem. Trzeba jednak przyznać, że pracownik ZDiK sprawdzający
      > bilety dziś w autobusie 126 około godziny 19.20 nie przemęczał się zbytnio.
      > Pobieżnie tylko zerknął na karty wyciągane przez pasażerów (na żadnej nie
      > sprawdzał daty), jeden chłopak powiedział, że nie ma karty, bo zostawił w
      > pracy, kontroler machnał ręką ("A jedź pan") i wysiadł z autobusu. Śmiem
      > powątpiewać, czy tak powinna wyglądać kontrola biletów - kanar powinien być
      > uprzejmy, ale powinien być również konsekwenty w swoich działaniach i nie
      > może pobłażać gapowiczom. Zrozumiałbym to ostatecznie, gdyby gapowicz
      > wykazywał agresję lub bardzo się awanturował; kontroler jednak nie wykazał w
      > ogóle chęci ukarania gapowicza i nie sądzę aby jego obecność zadziałała na
      > owego gapowicza motywująco na przyszłość. Jeśli tak wyglądają wszystkie
      > kontrole przeprowadzane przez ZDiK to uważam, że powinni sobie dać z tym
      > spokój, bo jest to śmiechu warte.

      Jeśli to możliwe, prosiłbym o wskazanie numeru tego kontrolera. Gwarantuje, że
      nie wyleci z pracy, tylko zostanie zdyscyplinowany.
      A swoją drogą od jakiegoś już czasu to nie pracownicy ZDiK sprawdzają bilety, a
      pracownicy wyłonionej w drodze negocjacji firmy kontrolerskiej, a zatem
      osobnik, którego pan widział nie był pracownikiem Zarządu Dróg i Komunikacji.
      Pozdrawiam
      KK
      • leo19 Re: Kanara spotkałem... 13.10.03, 18:37
        krzysztof_kiniorski napisał:

        > Jeśli to możliwe, prosiłbym o wskazanie numeru tego kontrolera. Gwarantuje,
        że
        > nie wyleci z pracy, tylko zostanie zdyscyplinowany.
        > A swoją drogą od jakiegoś już czasu to nie pracownicy ZDiK sprawdzają bilety,
        a
        >
        > pracownicy wyłonionej w drodze negocjacji firmy kontrolerskiej, a zatem
        > osobnik, którego pan widział nie był pracownikiem Zarządu Dróg i Komunikacji.
        > Pozdrawiam
        > KK

        Jeśli dobrze pamiętam, to miał numer 208. A istotnie przyznam, że wyglądał za
        bardzo "kanarowato' jak na pracownika ZDiK-u i od razu było to podejrzane,
        dopóki się nie dowiedziałem, że działa już firma kontrolerska.
        • krystianwro Re: Kanara spotkałem... 13.10.03, 22:46
          leo19 napisał:

          > krzysztof_kiniorski napisał:
          >
          > > Jeśli to możliwe, prosiłbym o wskazanie numeru tego kontrolera. Gwarantuje
          > ,
          > że
          > > nie wyleci z pracy, tylko zostanie zdyscyplinowany.
          > > A swoją drogą od jakiegoś już czasu to nie pracownicy ZDiK sprawdzają bile
          > ty,
          > a
          > >
          > > pracownicy wyłonionej w drodze negocjacji firmy kontrolerskiej, a zatem
          > > osobnik, którego pan widział nie był pracownikiem Zarządu Dróg i Komunikac
          > ji.
          > > Pozdrawiam
          > > KK
          >
          > Jeśli dobrze pamiętam, to miał numer 208. A istotnie przyznam, że wyglądał za
          > bardzo "kanarowato' jak na pracownika ZDiK-u i od razu było to podejrzane,
          > dopóki się nie dowiedziałem, że działa już firma kontrolerska.

          No widać, że KAPUSTA sie trafił... nie ładnie nie ładnie
          • krzysztof_kiniorski Re: Kanara spotkałem... 14.10.03, 11:12
            krystianwro napisał:
            > No widać, że KAPUSTA sie trafił... nie ładnie nie ładnie

            Ej, no proszę bez takich textuff :-) Wszystkim nam (jako pasażerom) powinno
            zależeć na tym, by komunikacja zbiorowa działała jak najlepiej. Z takimi
            zachowaniami kontrolerów, jak wyżej opisane, nie tylko nie będzie lepiej, ale
            będzie coraz gorzej - nie kasujący z zasady znajdą potwierdzenie, że nie ma
            sensu tego robić, zapominalscy - że nie warto pamiętać o bilecie, a uczciwi
            pasażerowie, którym nigdy nie zdarzyło się zapomnieć będą się słusznie czuli
            oszukani. Już nie mówiąc o tym, że za jakiś czas trzeba będzie wprowadzić
            podwyżki, bo kontroler zamiast egzekwować kasowanie biletów, woli być "dobrym
            wujaszkiem" i powiedzieć "niech pan jedzie".
            Prosząc o numer legitymacji tego "orła" zapewniłem, że nie poniesie wiekszych
            konsekwencji niż rozmowa dyscyplinująca i tego dopilnuję. Ale z podejściem,
            które z osoby informującej o nieprawidłowościach robi "kapusia" czy "kapustę"
            nie mogę się zgodzić.
            Pozdrawiam
            KK
        • hen Re: Kanara spotkałem... 14.10.03, 10:57
          leo19 napisał:

          > krzysztof_kiniorski napisał:
          >
          > > Jeśli to możliwe, prosiłbym o wskazanie numeru tego kontrolera. Gwarantuje
          > ,
          > że
          > > nie wyleci z pracy, tylko zostanie zdyscyplinowany.
          > > A swoją drogą od jakiegoś już czasu to nie pracownicy ZDiK sprawdzają bile
          > ty,
          > a
          > >
          > > pracownicy wyłonionej w drodze negocjacji firmy kontrolerskiej, a zatem
          > > osobnik, którego pan widział nie był pracownikiem Zarządu Dróg i Komunikac
          > ji.
          > > Pozdrawiam
          > > KK
          >
          > Jeśli dobrze pamiętam, to miał numer 208. A istotnie przyznam, że wyglądał za
          > bardzo "kanarowato' jak na pracownika ZDiK-u i od razu było to podejrzane,
          > dopóki się nie dowiedziałem, że działa już firma kontrolerska.

          Żebyś Ty spotkał pana ze ZDIKu z numerem 001 to byś się zdziwił!!! :-) Nigdy
          bym nie pomyślał, że może być pracownikiem ZDIku, choć na kanara nie wyglądał
          jeszcze bardziej.
          • perian_me Re: Kanara spotkałem... 14.10.03, 13:07
            hen napisał:

            > Żebyś Ty spotkał pana ze ZDIKu z numerem 001 to byś się zdziwił!!! :-) Nigdy
            > bym nie pomyślał, że może być pracownikiem ZDIku, choć na kanara nie wyglądał
            > jeszcze bardziej.

            Kanar 001 jest nieszkodliwy ;-), ale faktycznie, maskuje się doskonale.
          • leo19 Re: Kanara spotkałem... 14.10.03, 21:35
            hen napisał:

            > Żebyś Ty spotkał pana ze ZDIKu z numerem 001 to byś się zdziwił!!! :-) Nigdy
            > bym nie pomyślał, że może być pracownikiem ZDIku, choć na kanara nie wyglądał
            > jeszcze bardziej.

            Oj nie zdziwił bym się! Już się zdziwiłem - spotkałem go na pożegnaniu
            tramwajów nocnych i gdy dotarło do mnie, że to jest pracownik ZDiK-u to
            przeżyłem niemały wstrząs :-)
            • wielki_czarownik A co w nim takiego dziwnego? /nt 14.10.03, 22:33


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka