iwka901
16.09.08, 18:51
Szedł dziś piechotą staruszek ze złamaną ręką , ubrany w koszulkę i w
klapkach, na JAGODNIE ze SZPITALA KOLEJOWEGO do wsi pod Wrocławiem. Został tak
wypisany, nie miał pieniędzy, odpowiedniego ubrania , ani rodziny, mieszka
poza Wrocławiem- prosił o odwiezienie karetką , ale przy wypisie powiedziano
mu, że gdyby miał złamane nogi, to by go odwieźli, a ze złamaną ręką to niech
sobie radzi sam.
Powiedział nam, że gdy tak szedł to miał nadzieję , że go jakiś samochód
potrąci i będzie spokój, bo i tak nie dojdzie do domu, do autobusu nie chciał
wsiąść bo nie miał pieniędzy.
W takim kraju żyjemy.