W poszukiwaniu śląskiego Graala

04.10.08, 10:28
Ciekawy artykuł. Niestety obecni mieszkańcy Dolnego Śląska mają mało
wspólnego z ludnością śląską zamieszkującą ten region przed wojną.
Wszyscy głównie repetrianci zza Buga. Mało identyfikują się ze
Śląskiem. Prawdziwy Ślązacy zostali tylko w opolskiem i śląskiem.
Tak dla informacji! Ble :p
    • Gość: jasio Re: W poszukiwaniu śląskiego Graala IP: *.chello.pl 04.10.08, 10:44
      Mylisz się my podobnie jak poprzedni mieszkańcy jesteśmy Słowianami różnica jest
      w języku uzyskanym przymusowo przez Wielkiego Złoodzieja Fryca. My jesteśmy u
      siebie i nasz język jest jak najbardziej na miejscu. To wy jesteście u obcych i
      używając niemieckiego udajecie kogoś innego niż jesteście.
      • Gość: córka Birkenmajera Re: W poszukiwaniu śląskiego Graala IP: *.chello.pl 04.10.08, 12:26
        ???
        oj, oj... trzeba by się poduczyć... prawda...
      • Gość: josel Polski na Dolnym Slasku na miejscu??? IP: 87.200.74.* 04.10.08, 17:44
        chyba Ci sie Jasku z Kolomyji cos pomieszalo? Na Dolnym Slasku to co
        najmniej od XIII wieku dominowal niemiecki mundart, slaski
        slowianski dialekt to w kilku wioskach w okolicach Olesnicy i
        Namyslowa moze bylo uslyszec. Wszyscy ci ludzie poslugiwali sie
        rowniez niemieckim i w pelni utozsamiali z niemiecka kultura. Co tu
        duzo gadac daleko na wschod w Gliwicach, Katowicach czy Krolewskiej
        Hucie zdecydowana wiekszosc mieszakncow byla niemiecko jezyczna.
        Polska kolonizacja w latach 22-39 i 45 - ... zrobila swoje.
        Nie neguje prawomocnosci polskiej granicy wojennej, ale prosze
        przestan Jasko opowiadac androny o polskim Dolnym Slasku bo to bajki
        dla grzecznych dzieci. Przyznanie Polsce Slaska, Pomorza i Prus
        Wschodnich to nic innego jak kara za niemieckie wojny i zbrodnie.
        • spacerownik.wroclawski.eu Re: Polski na Dolnym Slasku na miejscu??? 04.10.08, 19:29
          O tyle masz rację, że faktycznie nawet nazwy, rdzennie słowiańskie, zatraciły
          swoje znaczenie. Legenda, bodajże z XV w. głosi, że nazwę wioski Szczytniki (od
          wyrabianych tam szczytów, czyli tarcz dla piastowskich wojów, dzisiaj Park
          Szczytnicki) opatrznie zrozumiał również pewien rycerz, udający się na
          pielgrzymkę do ziemi Świętej, by wymodlić zbyt długo oczekiwanego potomka. Gdy
          odprowadzany przez małżonkę do Wrocławia, gdzie mieli się pożegnać, zapytał o
          nazwę wioski i usłyszał "Szczytniki",Park Szczytnicki zrozumiał to jako "Scheid
          nicht", czyli "nie rozłączaj się" i zrezygnował z wyprawy.
          O czym to świadczy? Ano o zniemczeniu języka. Jednak z drugiej strony w
          arcyciekawej Książce Kwaśniewskiego o legendach i podaniach Dolnego Ślaska wiele
          jest takich, które musiała stworzyć ludność słowiańska, bo otwarcie wyśmiewają
          niemieckich kolonizatorów. Piastowskie sarkofagi u Urszulanek też o czymś
          świadczą... Poza tym niemiecki Wrocław był zaledwie trochę ponad 300 lat. Tak
          naprawdę bywał na przemian polski, czeski, habsburski, pruski, nawet miał krótki
          epizod przynależności do króla Węgier... Ot, miasto na styku kultur i narodów...
        • Gość: jasio Re:Polski na Dolnym Slasku na miejscu? Oczywiście! IP: *.chello.pl 05.10.08, 11:39
          Jeśli wszyscy od dawna byli Niemcami to po co Fryc robił tu kolonizację? Żeby
          było liczniejsze towarzystwo do gry w karty? Po co kazał przymusowo uczyć
          niemieckiego z wyraźnym zakazem drukowania i nauczani po polsku? Myślisz że
          Niemcy zamiast mówić w języku serca na złość mówili wyłącznie po polsku?
          A te nazwiska "niemieckie" byłem ostatnio na jednym cmentarzu i patrzę Wontropka
          albo taki naukowiec Kaluza czy tak wyglądają niemieckie nazwiska?
          Faktem jest że biskupi wrocławscy, często pochodzący z Niemiec, namiętnie
          zajmowali się germanizacją. Niemcy już od średniowiecza mają naturę hitlerowców
          a zwalanie na biednego Adolfa służy tylko jako alibi.
    • spacerownik.wroclawski.eu W poszukiwaniu śląskiego Graala 04.10.08, 18:39
      Brawo! Pytanie, czy wróci do Wrocławia?
      Przepiękne meble z Uniwersytetu wypożyczone do Zamku Królewskiego w Warszawie
      i na krakowski Wawel już do Wrocławia nie wrócą raczej...
    • Gość: James Bond W poszukiwaniu śląskiego Graala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.08, 15:27
      Za dużo egzaltacji, za dużo andronów (w dyskusji), za mało zrozumienia. Wiedzy - prawie 0.
      • Gość: witekbednarski Re: W poszukiwaniu śląskiego Graala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 11:17
        urodzilem się na Dolnym Śląsku -mieszkam w Krakowie i bardzo interesuję się terenami Dolnego Sląska .Zapyzialy Kraków nawet nie wie że istnieje Dolny Śląsk/na tysiąc osób zapytanych o Graala jedynie kilka coś na ten temat wie/ Zabrać Graala z Krakowa .Teraz dlaczego?Rdzenni Krakusy zawsze wieszali na ścianie obcych wladców.Jaki procent zapisal się do "Volksdeutsch" .Gotowi przysiąc że piastowie to krakowianie.
    • Gość: kdebem Wrocaławcy kalwini IP: *.central.yale.edu 08.04.09, 23:34
      Kalwiniści (nie kalwini!) wrócili do Wrocławia

      wroclawref.blox.pl
Pełna wersja