Gość: wrocławska kobieta
IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl
24.10.03, 09:37
Szanowna Pani, jestem atrakcyjną młodą kobietą, której wielu
próbuje wsadzić rękę pod spódnicę. Proszę mi wierzyć - nikomu
się to bez mojej zgody nie udało. Naturalnie żal mi tych, które
nie potrafią zdobyć się na stanowczość i nie tak znowu heroiczną
odwagę.
Jeśli chodzi o p. Lesienia, to wyrok jeszcze nie zapadł. Z Pani
słów przenika, niestety, żądza zemsty. Pragnie Pani - bez wyroku
sądowego - aby opinia publiczna uwierzyła Pani i tamtym paniom.
Jeśli nawet wyrok będzie negatywny dla p. Lesienia, to ja i
tak "Łysą śpiewaczkę", jak zresztą każdą sztukę, oceniać będę z
zupełnie innego punktu widzenia. Pani, przepełnione bólem
pisanie, które rozumiem, nie może stać się apelem o powszechny
ostracyzm wobec kogoś, komu jeszcze niczego nie udowodniono.
Proszę sobie wyobrazić, co by było, gdyby proponowane przez
Panią reguły gry stosowane były powszechnie. Skutki tego byłyby
niewyobrażalne. Bo wtedy na podstawie czyjegoś oskarżenia
również Pani możnaby zakazać w "Gazecie".