Dodaj do ulubionych

Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej

07.11.08, 11:31
dlaczego? bo auta parkują na drodze rowerowej!
Obserwuj wątek
    • Gość: blecharz Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.11.08, 11:43
      Bo:
      - nie ma obwodnicy (wszedzie ja wybudujcie tylko nie kolomnieoraz bede
      protestowal nawet jak nie mam szans na wygrana, i dodatkowo przeciagne budowe,
      spartacze robote bo kar albo nie ma albo sa smieszne)
      - samochody parkuja gdzie chca (mandat ? a po co, niska szkodliwosc, przeciez
      nic sie nie stalo jakby to powiedzial bohater kurski)
      - kierowcy to bardzo czesto debile (jest sobie korek i sa swiatla, balwan widzi
      ze nie pojedzie dalej i zablokuje skrzyzowanie dla innych i co w tym przypadku
      robi ? jedzie na to skrzyzowanie i blokuje wszystkich, no chyba ze raz na 100
      lat bedzie policjant, ale mandatu krewkim nie wlepi bo i po co wychowywac)
      welcome in poland

      Dlatego wole sie przeciskac chodnikiem niz ryzykowac zwykla droga. Raz bylo
      blisko i ten raz wystarczy zeby na zawsze zrezygnowac z ulicy gdzie sie da.
      • lecoqsportif Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej 07.11.08, 14:37
        Polska, więc też Wrocław, ma pewne wpływy - delikatnie mówiąc - pozaeuropejskie.
        Jednym z nich jest brak szacunku dla rowerzystów. wroclaw.fotolog.pl
        • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 23.01.09, 15:30
          > Jednym z nich jest brak szacunku dla rowerzystów

          To nie brak szacunku do rowerzystów.
          Powstaje dziedzina psychologia transportu.
          Wyróżnia się tak zwany syndrom MAdMAxa. Normalny człowiek wsiadając do auta
          staje się chamem i nie tylko w stosunku do rowerzystów.
      • Gość: Darek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.11.08, 18:39
        Rowerzyści to nie często, ale wręcz przeważnie debile. Nie sygnalizują intencji
        zmiany kierunku ruchu, przejeżdżają prze pasy, nadając sobie samozwańczo status
        pieszego, nagle zjeżdżają z chodnika na jezdnię, słowem ignorują wszelkie
        możliwe przepisy ruchu drogowego,
        • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 23.01.09, 15:34
          > Rowerzyści to nie często, ale wręcz przeważnie debile.

          Wejdź na stronę policji i przeczytaj raport z wypadków i odpowiedz skoro
          rowerzysci to debile to kim są kierowcy skoro gdy dochodzi do wypadku rowerzysta
          +samochód to częściej jest winny kierowca niż rowerzysta.
          Debil to ten co sobie wmawia ze inni sa debilami aby usprawiedliwić swój
          nonszlancki styl jady.

        • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 23.01.09, 15:51
          > Rowerzyści .... Nie sygnalizują intencji
          > zmiany kierunku ruchu,
          Debile kierowcy nie rozumieją ze jak o rowerzystę ocierają sie samochody to ten
          nie moze puszczć kierownicy aby sygnalizować zamiar skrętu.
          Jesli jest to skręt w prawo to nie musi być sygnalizowany bo nikomu nie zajedzie
          drogi , gdy sygnalizuje zamiar skrętu w lewo to często nie może go wykonać bo
          jest właśnie wyprzedzany przesz sznur kierowców.
          Często lepiej mocno oburaćz trzymać kierownicę i odwracają głowę do tyłu w
          odpowiednim momencie wykonać skręt i szybko zmienić tor jazdy.
          W takim momencie gdzie tyle dziur i szyn trzymanie kierownicy jedną reką jest
          bardzo niebezpieczne.
          Sygnalizowanie zmiany pasa zbyt wcześnie nie ma sensu bo taki sygnał widzi tylko
          jeden kierowca a wszyscy jadący za nim nie widzą lub leją .



          >przejeżdżają prze pasy, nadając sobie samozwańczo status
          > pieszego,
          Jak ty zdałes egzamin skoro nie wiesz ze art 2.18 nadaje w pewnych sytuacjach
          status pieszego rowerzystom ?
          Czy wiesz ze majac status pieszego można się poruszać po pasach ?
          Uważasz ze jeżdżenie autem w poprzek pasów jest bezpieczniejsze niż jazda
          rowerem wzdłuż ?


          >nagle zjeżdżają z chodnika na jezdnię,
          A ty zjeżdżałes kiedyś z chodnika na jednię autem ?


          > słowem ignorują wszelkie
          > możliwe przepisy ruchu drogowego,
          Znasz przepis którego kierowcy nie ignorują ?
          Sytuacje , ktre opisałeś nie mialyby miejsca gdyby rowerzysci nie jeździli po
          chodnikach tylko po jezdni.
          A dlaczego rowerzysci zostali zepchnięci z jezdni na chodniki ?
          Bo na jezdniach zaroiło się od debili którzy w rowerzystach widzą debili.
          Czy kiedykolwiek wyprzedzałeś rowerzystę tym samym pasem ?
          Powiem ze rower ma szerokość ok 70 cm i jedzie niekoniecznie po linii.Pas ma
          szerokość około 350 cm a rowerzysta nie może jechać przy krawężniku ze względy
          na dziury i tor jazdy. Zatem zostaje około dwóch metrów wolnego pasa.Jeśli
          wyprzedzasz rowerzystę tym samym pasem to Twoje auto musi mieć mniej niż metr
          szerokości bo inaczej łamiesz przepisy odnośnie wyprzedzania w odległości
          większej niż 1 metr.
          Zatem to prawda że rowerzyści często łamią przepisy ale Ty łamiesz zawsze.
          Kto tu jest debilem ?
          Napisz demobilu że są dni w których nie przekraczasz 50km/h w mieście to uwierzę
          że nie jesteś demobilem.
          Napisz że dziecko też jest debilem bo może wbiec na jezdnię.






          • tomek854 Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej 23.01.09, 15:56
            Gość portalu: melek napisał(a):
            > Jak ty zdałes egzamin skoro nie wiesz ze art 2.18 nadaje w pewnych sytuacjach
            > status pieszego rowerzystom ?
            > Czy wiesz ze majac status pieszego można się poruszać po pasach ?

            Dość karkołomna interpretacja :D

            > Uważasz ze jeżdżenie autem w poprzek pasów jest bezpieczniejsze niż jazda
            > rowerem wzdłuż ?

            Oczywiście że tak. Ponieważ jazda w poprzek pasem autem jest jazdą zgodną z
            przepisami której wszyscy się spodziewają. Natomiast wjazd na rowerze na pasy to
            narażanie się na uderzenie samochodu z boku.
            • zbycho_z_bogdanca Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej 25.01.09, 15:13
              tomek854 napisał:

              > Oczywiście że tak. Ponieważ jazda w poprzek pasem autem jest jazdą zgodną z
              > przepisami której wszyscy się spodziewają. Natomiast wjazd na rowerze na pasy t
              > o
              > narażanie się na uderzenie samochodu z boku.
              Tak? To ilu pieszych zginęło od jazdy rowerem po pasach?
              A ilu zginęło od samochodów jadących _prawie_ prawidłowo przez pasy tylko bez zachowania _szczególnej ostrożności_
              • tomek854 Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej 26.01.09, 03:05
                > Tak? To ilu pieszych zginęło od jazdy rowerem po pasach?

                Piesi nie są jedynymi użytkownikami drogi. A rowerzystów przepisy mają chronić i
                od własnej głupoty.
            • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 15:16
              > > Uważasz ze jeżdżenie autem w poprzek pasów jest bezpieczniejsze niż jazda
              > > rowerem wzdłuż ?
              >
              > Oczywiście że tak. Ponieważ jazda w poprzek pasem autem jest jazdą zgodną z
              > przepisami której wszyscy się spodziewają.

              Zwykła manipulacja.
              Przejście dla pieszych to przecięcie się pasów ruchu.
              Tam powinieneś spodziewać się i aut i pieszych i rowerzystów i zwierząt etc
              Jeśli się czegoś nie spodziewasz a skąd inąd wiesz ze tam są np rowerzyści bo
              piszesz ze to częste zachowanie to nie powinieneś być kierowca bo wkrótce kogoś
              zabijesz.


              >Natomiast wjazd na rowerze na pasy t
              > o
              > narażanie się na uderzenie samochodu z boku.
              A jak wprowadzę rower to jestem narażony na uderzenie z przodu ?
              Zapewniam cię ze rownież z boku i to o wiele częściej niż gdy wjeżdżam bo manewr
              przeprowadzania roweru trwa dużo dłużej niż przejazd.
              Zapewniam cię że większość kierowcow nie odróżnia przejść dla pieszych z
              przejazdem dla rowerów od tych bez przejazdu.
              Z powodu debilizmu kierowcow te znjniebezpieczniejsze przejazdy gdzie
              najcześciej kierowcy taranuja rowerzystow sa ostatnio malowane na czerwono.
              Niestety kierowcy mają serdecznie gdzies fakt istnienia przejazdu i
              pierwszenstwa na nim.
              Popatrz sobie jak na rondize rowerzysci schodzą z rowerow aby przeprowadzic je
              na druga stronę bowiem na przejeździe stoją samochody stojące w korku blokując
              przejazd.
              Skoro zatem rowerzysci są na tyle przezorni aby schodzić z roweru to to nie dziw
              się ze tam gdzie czują ze mogą przejechać bezpiecznie choć przejazdu nie ma
              przejeżdżaja je.

              Dam ci małą lekcję bo przez patrzenie literalne na przepisy mozesz kogoś zabić.
              JA nigdy nie jeżdę rowerem przez przejście ale zazwyczaj tez nie chodzę z roweru
              na przejściu.
              Jak to mozliwe spytasz jak każdy kierowca bez wyobraźni.
              Otóż przejeżdżam pół metra od przejścia .
              Zatem spodziewaj się mnie tam jak i innych rowerzystów a nie gap się tylko na pasy.
              Istnieje jeszcze cos takiego jak włączanie się do ruch (np po zatrzymaniu na
              chodniku) jak zmiana pasa ruchu .
              Istnieją też linie P11 i P14 które do czegoś zobowiązują kierowców .
              Domyślam sie że nie wiesz gdzie się zaczyna i kończy przejście.
              Mogę ci tez pokazać przejady dla rowerzystow mieście nieoznaczone znakami
              pionowymi. Jest tez dużo przejśc nie oznaczonych znakami pionowymi zatem zatem
              nie powinien dziwić że zapomina się prawidlowo znakowac przejazdy.
              Myślisz ze jak brak oznakowania pionowego albo nie znasz sie na oznakowaniu
              poziomym to możesz się niespodziewać rowerzystow na legalnym przejeździe ?
              Myśliśz ze jak jestes niedouczony z PoRd to możesz mieć pretensje że rowerzyśći
              przejeżdżają po przejściu ?
              Pojmujesz ze o wypadku decyduje nie fakt wjechania rowerzysty na przejście tylko
              to co podałeś, że kierowcy nie spodziewają się tam ich bo nie chcą a powtarzanie
              że rowerzysta nie ma prawa wjechać na przejście powoduje wyłączenie uwagi u
              kierowców mimo że nie mają racji?
              Jak ci się nie chce studiować PoRD bo myślisz ze wszystko wiesz to przypomnę że
              pieszy nie musi przechodzić po przejściu dla pieszych.
              Może to cię skłoni do przeczytania kodeksu zanim kogoś zabijesz .
              Szkoda by było aby cię o wyjątkach od reguły uczyli w sądzie.












            • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 15:16
              > > Czy wiesz ze majac status pieszego można się poruszać po pasach ?
              >
              > Dość karkołomna interpretacja :D
              No nie rozumiem skad teń śmiech.
              Czy kwestionujesz ze art2.18 mówi że rowerzysta na przejściu dla pieszych ma
              status pieszego ?
              Czy też kwestionujesz że osoba która ma status pieszego ma prawo do korzystania
              z przejcia dla pieszych?
              Coś mi się jednak wydaje że jesteś kierowca kotry zna zapisy PoRD , które
              dotyczą tylko kierowców.
              Radzę przeczytać PoRD i pokazać przepis zabraniający jazdy rowerem przez
              przejście dla pieszych.
              Nie ma takiego przepisy bo byłby w sprzecznosci z art 2.18 lub 33 .
              Zaden sąd nie uaże za niby wykroczenie na skutek postępowania , które nie jest
              zakazane w PoRD a w pewnych sytuacjach wręcz dozwolone.


      • Gość: piterd fajne miasto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.08, 16:41
        piszecie:
        rowerzysci źli (ja po Wrocławiu od 15 lat jeżdżę rowerem)
        piszecie:
        kierowcy źli (po Wrocławiu troche krócej samochodem)
        piszecie:
        policja powinna "mandatować" kretynów z obu stron.

        a ja piszę: kto przypilnuje policję?
        23 września 2008 r. godz. 16.26, ul. Borowska -
        img88.imageshack.us/my.php?image=20080923apm3.jpg
        50 metrów dalej było normalne miejsce do parkowania. cóż ...

        pozdrawiam wszystkich użytkowników dróg i chodników. milsi bądźmy
    • Gość: max Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.08, 11:45
      Jazda rowerem po tym "dynamicznym" i "europejskim" mieście to sport
      extremalny.
      Dziwię się ludziom że decydują się na narażanie życia.
      Ktoś powienien zmusić dupkiewicza żeby wsadził swoje dupsko na rower
      i przejechał sie po wrocławiu. A z powrotem autobusem w 30
      stponiach. Stanie w korku i brak klimy.
      • Gość: Kuba Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.wro-com.net 07.11.08, 11:47
        Proponuję autobus linii K - przy odrobinie szczęścia czeka się na niego "tylko"
        50 minut...
      • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 23.01.09, 16:04
        > Jazda rowerem po tym "dynamicznym" i "europejskim" mieście to sport
        > extremalny.
        Prawda tylko ze wybierając sport extremalny wiesz co ryzykujesz.
        Jadąc rowerem nigdy nie wiesz czy tego dnia kierowcy będa uważać.


        > Dziwię się ludziom że decydują się na narażanie życia.
        Nie dziwisz się kierowcom korych zgineło więcej niz w II wojnie światowej ?
        Dziwisz sie ze rowerzysci rezygnują z jazdy jednia i jeżdżą po chodnikach czy
        smiejesz się z głupich rowerzystów , ktorzy wierżą że jeśli będa przestrzegać
        przepisow to na jezdni żaden kierowca ich nie rozjedzie ?
      • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 23.01.09, 16:11
        > Ktoś powienien zmusić dupkiewicza żeby wsadził swoje dupsko na rower
        > i przejechał sie po Wrocławiu.
        Raz go wsadziliśmy ale on tylko robił PR.
        Jak startował na prezydenta to wiele obiecywał .
        Nawet Rynku nie otworzył a to symbolizuje jego stosunek do rowerzystów.

        >A z powrotem autobusem w 30
        > stopniach. Stanie w korku i brak klimy.
        Wystarczy mu spuszczać systematycznie powietrze z kół , aż sam zacznie jeździć KM.
        Gupi Dutkiwicz myśli ze ilość aut stanowi o stopniu rozwoju miasta.
        Ja musiałem swoją firmę zamknąć bo zbyt dużo czasu zajmowały dojazdy do klientów.
        Teraz juz nie płacę podatków .
        trzeba tak zablokować miasto aby Dutkiewicz spóźniał się na każde spotkanie to
        może facet zacznie rikszą jeździć.




    • Gość: ogon Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: 212.160.172.* 07.11.08, 11:48
      no i ten wypadek doskonale ilustruje glupote nowego przepisu w mysl ktorego
      jazda rowerem po chodniku bedzie karana mandatem.
      • Gość: ak Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.08, 11:53
        Wolę płacić mandaty i jeździć chodnikiem niż stracić życie przez czyjąś głupotę.
        Europejskie miasto gdzie ścieżek w centrum w wielu miejscach wciąż brak...Smutne....
        • januszz4 Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej 07.11.08, 12:11
          Rowerzyści płacą zdrowiem i życiem za czyjąś głupotę i zaniedbania.
          Z drugiej jednak, zdając sobie sprawe z prawa dżungli jakie panuje
          na ulicach w naszym mieście w stosunku do rowerzystów, ci ostatni
          wykazują brak rozsądku jeżdżąc po zatłoczonych jezdniach. I co z
          tego, że prawo jest po stronie rowerzysty. Wątpliwa to satysfakcja,
          jeśli wygra on później sprawę w sądzie, ale straci nogę lub rękę,
          albo wogóle go już nie będzie. Po prostu na ruchliwych ulicach
          trzeba jeździć chodnikami, ale ostrożnie, bez brawury. Należy
          pamiętać, że na chodniku jesteśmy intruzami, chodnik jest dla
          pieszych i musimy przewidywać zachowania ludzi nim idących. Nigdy
          nie wiemy, czy wyprzedzany pieszy nie zrobi nagle gwałtownego zwrotu
          w naszą stronę. Tu jest potrzebna wyobraźnia, a niestety często
          gó...arzeria jeździ po chodnikach jak szalona. I takich policja
          powinna karać mandatami, a nie zwykłych spokojnych rowerzystów,
          którzy wykazują dużą kulturę i wyobraźnię.
          • Gość: tmk Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.08, 12:22
            starzy debile jadacy srodkiem jak paniska nie sa wcale lepsi
            niz "gowniarzeria"
            • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 23.01.09, 16:29
              > starzy debile jadacy srodkiem jak paniska nie sa wcale lepsi
              > niz "gowniarzeria"

              Lepiej niech debile jeżdż po chodniku rowerami niz jakby mieli wsiadać do swoich
              autek.
              Tylko debil może myśleć że debil jest debilem tylko na rowerze.
              Tylko debil może myśleć że jak debila na rowerze zgonimy na jezdnię to nie
              dojdzie do wypadku.
              Tylko debil może myśleć że gó...arzeria będzie jeździć spokojnie.
              Tylko debil nie wie jak wygląda gó...arzeria w aucie.
              Tylko debil lub prezydent może myśleć że jak nie wybuduje ścieżek to wszyscy
              zrezygnują z jazdy rowerem.
              Większośc policjantów już to zrozumiala i nie czepaia się za jazdę po chodniku.
              Jakby tak jeszcze zaczęli wlepiać mandaty za blokowanie scieżek autami to by
              udowodnili ze do czegoś się przydają bo tak to potrzebni sa tylko po wypadku.
              Podawałem wile ścieżek blokowanych autami szczególnie przez samochody
              obsługujące budowy takie jak ta przy Skłodowskiej .
              Problem bywa rozwiązany po ok 2,5 roku czyli zawsze gdy budowy się kończą.



          • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 23.01.09, 16:22
            > Rowerzyści płacą zdrowiem i życiem za czyjąś głupotę i zaniedbania.
            > Z drugiej jednak, zdając sobie sprawe z prawa dżungli jakie panuje
            > na ulicach w naszym mieście w stosunku do rowerzystów, ci ostatni
            > wykazują brak rozsądku jeżdżąc po zatłoczonych jezdniach.

            Czyżbyś nie zauważył ze większośc rowerzystów to zrozumiala i zaczęła jeździc po
            chodnikach ?
            Ten starszy pan chciał legalnie jechać ulica i dlatego zginął.
            Za śmierć wielu rowerzystów odpowiadają władze miasta bo nie realizują koncepci
            budowy tras rowerowych ustalonej przez Biuro Rozwoju Miasta w 2004 roku.
            To oni są winni śmierci tych ludzi i Straż Miejska , która wie ze ścieżka tam
            jest blokowana.
            SM była wielokrotnie informowana o blokowaniu wrocławskich scieżek i ma to w nosie.
            Ilośc wypadkow rowerzystow jest ogromna. Tylko w zeszłym tygodniu wiozłem do
            szpitala dwie rowerzystki na rehabilitację.
            Sam od dwóch miesięcy poruszam sie samochodem bo mi kierowcy moj rower połamali
            gdy przejeżdżąłem przez przejazd dla rowerzystów.
            Kierowcy nie są winni ze są debilami bo to syndrom MAdMaxa.
            Winni tego stanu są rajcy i Dutkiewicz.
            Sporo ma na sumieniu pan Najniger.
            Żeby w okolicy Politechniki gdzie studiuje kilkadziesiat tysięcy ludzi nie było
            bezpiecznych ścieżek rowerowych.
            Jeszcze parę trupów rowerzystów ( rannych którym pomagałem nie zliczę ) i przy
            najbliższej okazji napluję w twarz osobom odpowiedzialnym.
            Przy ostatnim spotkaniu z Dutkiewiczem jeszcze raz mu uwierzyłem ze pewne sprawy
            zacznie popychać. Ale przyjdzie czas że nie wytrzymam i swój połamany rower
            ciepnę mu w gabinecie.





        • Gość: qaz Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.unreg.tvk.wroc.pl 07.11.08, 16:01
          Ścieżek w centrum w wielu miejscach brak - ale tam akurat była. Wzdłuż
          Curie-Skłodowskiej od strony politechniki jest wydzielona na chodniku i
          oznaczona ścieżka rowerowa.
          • Gość: michal Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.11.08, 20:15
            ale ten człowiek jechał po drugiej stronie
            • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 15:25
              > ale ten człowiek jechał po drugiej stronie

              No ale ten człowiek nie zdążył dojechać do ścieżki.
              Cóż Wrocław to duża wieś gdzie trzeba pokonywać czasem drogę od kawałka ścieki
              do drugiego kawałka po jezdni.

              Niestety najwięcej wypadków ma miejsce na ścieżkach a dokładnie na przejazdach
              dla rowerzystów bo rozmaite zielone strzałki i niewiedza kierowców że coś
              takiego istnieje jak ścieżka rowerowa powoduje ze wymuszają oni pierwszeństwo.
              Gdyby nie było ścieżek tylko pasy rowerowe to taki rowerzysta byłby lepiej i
              wcześniej widoczny.
              No ale nasze prawo jest o 40 lat do tylu jeśli chodzi o inżynierię ruchu.



          • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 23.01.09, 16:34
            > Ścieżek w centrum w wielu miejscach brak - ale tam akurat była.

            Brak w wielu miejscach ?
            Chyba kpisz sobie . Są jakieś kawałki które można nazwać ścieżkami.
            Pokaż jedną ścieżkę która można by z południowych dzielnic do centrum dojechać .
            Ścieżka była na Curie -Skłodowskiej ?
            I co z tego ze była jak zwyczajowo robi za parking dla budowlańców ?
            Są tam znaki zakazujące jazdy rowerem jezdnią i kierujące na ścieżkę po
            przeciwnej stronie drogi ?
            Może jest jakaś tablica informacyjna ?



          • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 14:47
            > Ścieżek w centrum w wielu miejscach brak - ale tam akurat była.
            Chyba żartujesz pisząc że w wielu miejscach brak.Należałoby napisać są
            gdzieniegdzie i to przeważnie niepołączone.
            Skoro ścieżka w mieście to ewenement trudno podczas jazdy droga zamiast uważać
            rozglądać się czy akurat nie wybudowano odcinka 150 m po drugiej stronie drogi
            oddzielonej od toru jazdy dwoma jezdniami, torowiskiem, i pasem zieleni
            porośniętym drzewami.
            Taka nowa ścieżka powinna byc oznaczona po obu stronach jezdni a nie tylko tam
            gdzie faktycznie jest.
            Powtarzanie znaków poziomych na znakach pionowych niesie mało informacji dla
            osoby , która porusza się już po ścieżce.
            Przepisy mówią że fakt istnienia scieżki powinien byż zaznaczony instalowaniem
            znaku zakazu jazdy rowerem na drugiej jezdni.
            Oczywiście byłby to zbędny koszt powtarzania takiego znaku na każdym
            skrzyżowaniu co nie znaczy ze nie można by było kilka tablic informacyjnych
            zainstalować tak jak na ul.Armii Krajowej że po drugiej stronie jest ścieżka.



            > Wzdłuż
            > Curie-Skłodowskiej od strony politechniki jest wydzielona na chodniku i
            > oznaczona ścieżka rowerowa.
            Wiesz od kiedy ?
            Wyobraź sobie ze kilkadziesiąt lat ludzie jeździli druga stroną bo ścieżki nie
            było. Nie trudno się domyślić, że wiele lat będą tak ludzie jeździć w
            nieświadomości jej istnienia.
      • Gość: kogut Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.08, 14:08
        Przecież on prawdopodobnie zginął właśnie dlatego że najpierw jechał chodnikiem.
        Jakby jechał ulicą byłoby go normalnie widać, a tak - pojawił się nagle na
        drodze i kierowca nie zdążył zareagować.
        • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 15:29
          > Przecież on prawdopodobnie zginął właśnie dlatego że najpierw jechał chodnikiem
          > .
          > Jakby jechał ulicą byłoby go normalnie widać, a tak - pojawił się nagle na
          > drodze i kierowca nie zdążył zareagować.

          Potwierdzam , podobnie jadąc ścieżka wjeżdża się nagle pod samochód na
          przejeździe. I choć rowerzysta ma pierwszeństwo to część kierowców go nie daje.
          Nie ważne czy takich głupców jest 30 czy 70% . Jeśli razem wjadą na przejazd to
          ginie lub odnosi rany tylko rowerzysta.
          Zapraszam z kamerą to pokaże przejazdy gdzie 80-90% kierowców wymusza
          pierszeństwo na rowerzyście.

      • Gość: Darek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.11.08, 19:41
        Jasne, debilu-rowerzysto. Przyjemnie jest rowerem na chodniku rozjechać pieszego
        (zwłaszcza dziecko).
        • Gość: Alinka Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: 59.108.74.* 08.11.08, 01:18
          no tak najłatwiej kogoś zbluzgać...
          a wracając do tematu... obrażenia jakie odnosi rowerzysta w kontakcie z
          samochodem są niewspółmierne do obrażeń jakie może spowodować rower pieszemu...
          poza tym w przypadku najechania na pieszego rowerzysta też jest zagrożony
          wysadzeniem z siodełka - stąd większa jego ostrożność...
        • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 15:36
          > Jasne, debilu-rowerzysto .
          Jesteś debilem nierowerzystą ze się tak odcinasz ?



          >Przyjemnie jest rowerem na chodniku rozjechać pieszeg
          > o
          > (zwłaszcza dziecko).
          Nie miałem o tym pojęcia chociaż jeżdżę rowerem po chodniku ok 40 lat.
          Powiedz mi jeszcze czy Ty doświaczyłeś kiedyś tej przyjemności ?
          Tak samo nie rozumiem kierowców którzy chyba dla przyjemności powodują miliony
          wypadków i stłuczek.
          Kilkadziesiąt tysięcy ludzi staje się na skutek tej przyjemności jeżdzenie autem
          kalekami a 6- 7 000 idzie do piachu.
          Czy to ta ta sama przyjemność rozjechać autem pieszego lub rowerzystę co gdy się
          rozjeżdżą pieszego rowerem ?
          Czy rozjechanie dziecka (np rowerem) daję większa przyjemność bo użyłeś słów
          "zwłaszcza dziecko".
          Czy wiesz że debila można rozpoznać zanim kogoś rozjedzie np czytając jakie
          głupoty pisze?
          Dodam ze wielokrotnie przystawałem nad trupem rowerzysty ( w końcu już sporo
          jeżdżę).
      • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 15:20
        > no i ten wypadek doskonale ilustruje glupote nowego przepisu w mysl ktorego
        > jazda rowerem po chodniku będzie karana mandatem.

        A gdzie ty takie bzdury wyczytałeś ?
        Wręcz odwrotnie to dziś za brawurową jazdę chodnikiem lub jazdę chodnikiem gdy
        obok jest ścieżka można dostać mandat od nadgorliwego policjanta.
        Nowe przepisy znacznie rozszerzają możliwość jazdy po chodniku ale nie wiadomo
        kiedy wejdą w życie
    • wrolo Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej 07.11.08, 11:54
      Jeżeli droga dla rowerów faktycznie była zastawiona zaparkowanymi samochodami,
      to ich kierowcy powinni zostać oskarżeni o współudział w zabójstwie!

      • Gość: ogórek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.magma-net.pl 07.11.08, 12:01
        Na Olszewskiego droga rowerowa jest dość wygodna a rowerzyści i tak pomykają
        ulicą. Jeżdżę tamtędy codziennie, więc proszę mi nie wmawiać, że tam jest to
        spowodowane parkującymi na ścieżce samochodami.

        • l_amica Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej 07.11.08, 14:55
          Bardzo dobrze znam ulice Olszewskiego i nie wiem skąd taka
          opinia.Samochody notorycznie ustawiają sie na ścieżce rowerowej obok
          przychodni lekarskiej i koło sklepu spożywczego.Ostanio zwróciłam
          kierowcy uwagę,że stoi na drodze dla rowerów i usłyszałam
          gniewne: "I co z tego?!" Dodam,że ścieżka jest wąska i nie nadaje
          sie praktycznie do ruchu dwustronnego, pełno na niej kolein i jest
          po prostu niebezpieczna.Staram sie z niej mimo wszystko
          korzystać,ale często z wyżej opisanym skutkiem. Musze po prostu
          zjechać ze ścieżki i ominąć stojące na niej auta.
          • Gość: mat Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 16:18
            l_amica napisała:

            > Bardzo dobrze znam ulice Olszewskiego i nie wiem skąd taka
            > opinia.Samochody notorycznie ustawiają sie na ścieżce rowerowej obok
            > przychodni lekarskiej i koło sklepu spożywczego.Ostanio zwróciłam
            > kierowcy uwagę,że stoi na drodze dla rowerów i usłyszałam
            > gniewne: "I co z tego?!" Dodam,że ścieżka jest wąska i nie nadaje
            > sie praktycznie do ruchu dwustronnego, pełno na niej kolein i jest
            > po prostu niebezpieczna.Staram sie z niej mimo wszystko
            > korzystać,ale często z wyżej opisanym skutkiem. Musze po prostu
            > zjechać ze ścieżki i ominąć stojące na niej auta.

            Robisz błąd - nie zwracaj uwagi, lecz przebijaj im opony - najlepiej od razu
            wszystkie cztery.
            • Gość: ~ Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.lanet.net.pl 07.11.08, 18:31
              Ja tam wolę urywać lusterka.
              • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 17:13
                > Ja tam wolę urywać lusterka.
                Nie zawsze się uda uderzając biodrem.
                To dość niebezpieczne bo może właściciel zauważyć.
                Dużo bezpieczniejsza metodą jest rysowanie gwoździem karoserii lub podnoszenie
                wycieraczki takim ruchem aby pękła.
                Wielu pieszych podnosi wycieraczki wiec takie podnoszenie wykręcanie jest mało
                podpadające.
                Zapewniam ze nawet dziewczyna sobie poradzi :) bo wycieraczki są bardzo miękkie.
                W tej sytuacji nawet jak właściciel widzi to przez szybę z kawiarni to się
                śmieje z rowerzysty bo myśli ze mu po raz setny podnoszą
                wycieraczkę. Kto nie lubi niszczyć cudzego mienia może kupić pudełeczko pinesek
                takich o długości ponad 15 mm. Na allegro 100 szt kosztuje 1 zł. Jeśli kierowca
                najedzie na pinezkę to jego błąd bo nie powinien w tym miejscu się pojawić.

            • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 16:06
              > Robisz błąd - nie zwracaj uwagi, lecz przebijaj im opony - najlepiej od razu
              > wszystkie cztery.

              Odradzam wszystkie cztery.
              Gościu może to zgłosić na policję . Gdy zgłosi jedną oponę to go zleją.
              Są bezpieczniejsze sposoby niż dziurawienie opon.

          • Gość: Martinco Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.wroclaw.mm.pl 07.11.08, 16:46
            Ta ścieżka jest jednokierunkowa ! ( wstronę biskupina)
            W druga strone, w mysl przepisów trzeba jechac po jezdni.

            • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 16:15
              > Ta ścieżka jest jednokierunkowa ! ( wstronę biskupina)
              > W druga strone, w mysl przepisów trzeba jechac po jezdni.
              >
              Nieprawda .Rzuc okiem na zdjęcie (znak) to się przekonasz.
          • Gość: rowerzystka Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: 80.50.4.* 07.11.08, 17:05
            Zgadzam się całkowicie. Bardzo często jeżdżę tą ścieżką i też nie raz, zwróciłam
            kierowcy uwagę, że zaparkował na drodze dla rowerów i zawsze spotkałam się z
            bardzo nie miłą odpowiedzią...raz z Pani wysiadając z auta zaparowanego w
            połowie na ścieżce, otwarła drzwi tak, że ledwie wyhamowałam. I jeszcze oburzona
            była. To się nazywa kultura.
            Osobiście nie rozumiem rowerzystów, którzy mimo wszytko jeżdżą tam
            jezdnią...Najlepsze, że jednią - np. w okolicach pętli remontowano kładąc nowy
            asfalt niedawno - ale ścieżką dla rowerów już nikt się nie zajął.
            • Gość: woo-cash Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.as.kn.pl 08.11.08, 12:09
              > Osobiście nie rozumiem rowerzystów, którzy mimo wszytko jeżdżą tam
              > jezdnią...Najlepsze, że jednią - np. w okolicach pętli remontowano kładąc nowy
              > asfalt niedawno - ale ścieżką dla rowerów już nikt się nie zajął.

              Bo jest równiej? Bo jest szybciej? Bo nie trzeba się użerać z parkującymi
              samochodami? Bo nie trzeba się zatrzymywać, puszczając aut wyjeżdżających z
              przecznic? Bo piesi nie chodzą ulicą?
              Właściwie sama sobie udzieliłaś odpowiedzi na swoje wątpliwości - po ulice się
              remontuje, a ddr już nie. Tak samo jest na Borowskiej. Ulicę odremontowano, a
              ścieżkę w kilku miejscach przy okazji zdewastowano, stawiając na niej ciężki
              sprzęt budowlany. Dlatego część rowerzystów, którzy wybierają rower, by poruszać
              się szybko, a nie po to, by sobie zrobić rekreacyjną przejażdżkę, wybiera jezdnię.

              Pozdrawiam,
              Łukasz 'woo' Dąbrowski

              PS. Ja w tamtym kierunku zwykle wybieram wały nadodrzańskie, bo Olszewskiego
              jest dla mnie nieprzejezdna.
            • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 16:22
              > Zgadzam się całkowicie. Bardzo często jeżdżę tą ścieżką i też nie raz, zwróciła
              > m
              > kierowcy uwagę, że zaparkował na drodze dla rowerów i zawsze spotkałam się z
              > bardzo nie miłą odpowiedzią...

              Bo to reguła .Zawsze spotkacie się z taką reakcją.
              Tu trzeba działać a nie gadać.

              >I jeszcze oburzon
              > a
              > była. To się nazywa kultura.
              Ludzie !!! Czego wy się spodziewacie po kierowcach ? I to jeszcze takich co
              łamią przepisy bo czuja się bezkarni ?
              Takie zachowanie to nie jest kultura czy jej brak tylko to jest typowa kultura
              kierowcy.
              Jazda autem powoduje nerwice.
              Psychologia rozwija dział :psychologia transportu. Takie zachowanie nosi nazwę
              syndromu MadMaxa. Chamów trzeba tępić a nie wychowywać.
              Im droższą fura tym większy cham . Im droższą fura tym łatwiej można gościa
              nauczyć szacunku dla prawa.Każdy kto parę lat walczy z chamstwem kierowców
              wyrobi sobie metody które choć równie chamskie to skuteczne .
              W myśl zasady z chamem można rozmawiac tylko jego językiem.

              > Osobiście nie rozumiem rowerzystów
              Ścieżki spowalniają jazdę rowerem tak mocno ze często szybciej dojadę autem.
              Gdy zatem mi się śpieszy wybieram albo jazdę rowerem po jezdni albo jadę autem.


          • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 16:04
            > Bardzo dobrze znam ulice Olszewskiego i nie wiem skąd taka
            > opinia.Samochody notorycznie ustawiają się na ścieżce rowerowej obok
            > przychodni lekarskiej i koło sklepu spożywczego.

            W całym Wrocławiu ścieżka rowerowe są zastawione autami .
            To wina Straży Miejskiej że tego nie dostrzega.
            Na takich ścieżkach mozna smialo parkowac bo SM przyjeżdżą na wezwanie po 7
            godzinach i wpisuje że zgłoszenie bylo bezzasadne.

            >Ostatnio zwróciłam
            > kierowcy uwagę,że stoi na drodze dla rowerów i usłyszałam
            > gniewne: "I co z tego?!"
            Nie warto bo wszyscy kierowcy reagują tak samo.
            Ja wyciągam aparat (można udawać że się robi zdjęcie komórka nawet jeśli nie ma
            aparatu) a na pytanie kierowcy po co te zdjęcie odpowiadam, że na potrzeby
            Sekcji Ruchu Drogowego Policji .


            >Dodam,że ścieżka jest wąska i nie nadaje
            > sie praktycznie do ruchu dwustronnego,
            Ściezka od biedy by uszla gdyby poszerzyć ją przy przejazdach bo tam barierki sa
            tak blisko że trudno się minąć.
            Należałoby odsunąc od ścieżki metalowy plotek na trawniku ( wide zdjęcie)

            >Musze po prostu
            > zjechać ze ścieżki i ominąć stojące na niej auta.
            Opracuj sobie system "karania kierowców" .
            U nas sporo takich systemów . Widzę to po karoseriach ze coraz więcej osób w ten
            sposób postępuje.
            Wczoraj zastosowałem swój system gdy inwalida nie mógł przejechać chodnikiem.
            Bili mi ludzie brawo.
            Nie ma co narzekać trzeba się bronić.

        • Gość: Martinco Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.wroclaw.mm.pl 07.11.08, 16:42
          Widać że nie jeździsz rowerem....
          Po pierwsze ścieżka jest wąska, jednokierunkowa z dziurami i z fatalnym stanem
          nawierzchni oraz czesto jest zastawiana samochodami.

          To jedna z najgorszych ścieżek we Wrocławiu...

          Może "za niemców" była faktycznie dobra...


        • Gość: Alinka Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: 59.108.74.* 08.11.08, 01:20
          a jechałeś Ogórku tą ścieżką rowerową kiedyś? przejażdżka nią grozi trwałym
          urazem kręgosłupa - nie mówiąc już o notorycznie parkujących tam samochodach
        • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 15:51
          > Na Olszewskiego droga rowerowa jest dość wygodna a rowerzyści i tak pomykają
          > ulicą.
          Buduje się autostrady dla kierowców a ci uparcie jeżdżą starymi trasami
          równoległymi do autostrad.
          Zawsze jest jakiś powód.
          Albo rowerzysta przegapił wjazd na ścieżkę i misi kontynuować jazdę albo inny
          powód .
          Na Olszewskiego ścieżka jest oddzielona od jezdni pasem zieleni więc trzeba by
          przejechać przez trawnik.
          Tymczasem ścieżka powinna byc wyznaczona na jezdni co byłoby dużo tańsze
          bezpieczniejsze. Fakt niskich kosztów skutkowałoby tym ze ścieżki byłyby
          wszędzie tam gdzie są konieczne co spowodowałoby że kierowcy nauczyliby się
          współżyć na jezdni.

      • Gość: madbee Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: 156.17.73.* 07.11.08, 15:54
        jakim zabójstwie? o czym Ty mówisz?? zabójstwo, a śmierć w wypadku
        to dwie różne sprawy;]
        • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 16:26
          > jakim zabójstwie? o czym Ty mówisz?? zabójstwo, a śmierć w wypadku
          > to dwie różne sprawy;]
          Jemu chodziło o nieumyślne spowodowanie śmierci.
          Kierowca który złamał prawo i zaparkował na ścieżce może dostać taki zarzut.
          Widziałem niedawno jak kierowcy szybko usuwali auta po wypadku.
      • Gość: Major Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 18:37
        Wypadek był na pasie ruchu DO centrum, czyli po drugiej stronie ulicy niż
        ścieżka. Żeby było ciekawie TIR jechał lewym pasem...
      • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 15:46
        > Jeżeli droga dla rowerów faktycznie była zastawiona zaparkowanymi samochodami,
        > to ich kierowcy powinni zostać oskarżeni o współudział w zabójstwie!
        >

        Tam akurat gościu jechał stroną gdzie nie było ścieżki.
        To ze idioci parkują na ścieżkach to rzecz powszechna.
        Niestety Straż Miejska wielokrotnie informowana przez Wrocławską Inicjatywę
        Rowerową o zastawionych ścieżkach zlewa to.
        Czekamy aż będzie trup i wtedy podamy SM do prokuratury za zaniedbanie
        obowiązków i nieskuteczność interwencji.
        Liczymy ze dzięki śmierci jednego rowerzysty uda się SM zagonić do roboty a jak
        nie to będziemy postulować jej rozwiązanie aby te obowiązki przejęła Policja.
        Dziś Policja mówi ze to robota SM a SM woli biegać za babciami handlującymi
        pietruszką na placu Solnym.
        Z powodu blachosmrodziarzy którzy zastawiają chodniki o szerokosci 5m nie można
        tam wyznaczyć ścieżek.
        Zatem rowerzyści nie mogą się czuć bezpiecznie ani na drodze , ani na ścieżce ,
        ani na chodniku, ani na przejeździe.
        Ratunkiem są korki, bo gdy te wzrosną auta zaczną jeździć wolniej.





    • xvart Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej 07.11.08, 12:02
      no aler z drugiej strony rowrzyści też często nie są bez winy.
      Jeżdżę Powstańców, gdzie jest naprawdę dobra ścieżka rowerowa
      poprowadzona środkiem pasa zieleni - nie ma szans na to, żeby
      parkowały tam samochody. I co? Raz za razem widzę jakiegoś kretyna
      na rowerze, który jedzie jezdną dla samochodów, pomimo, że ma
      wydzielony i wolny pas ruchu tylko dla rowerów.
      Problem z rowerzystami często polega na tym, że chcieliby mieć prawa
      samochodów a obowiązki pieszych.
      Albo kolejny przykład - przejeżdżanie rowerem przez pasy dla
      pieszych. Rowerzysta nie ma do tego prawa. Jeżeli jedzie po chodniku
      i dojeżdża do przejścia, powinien zsiąść i przeprowadzić rower -
      chyba że jedzie po ścieżce dla rowerów.
      Jeżeli rowerzysta jedzie po pasach a nie po ścieżce to ponosi winę
      nawet wtedy, jeżeli samochód przejedzie go mając czerwone światło.
      • g625 Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej 07.11.08, 12:07
        > Jeżdżę Powstańców, gdzie jest naprawdę dobra ścieżka rowerowa

        tyle, że auta mają 1 czerowne na krzyżówkach, a rowery i piesi
        więcej, nawet do 3!
        • Gość: robalisko Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.08, 12:19
          No właśnie. Gdzie się durniu (G625) śpieszysz? Nie możesz zsiąść z roweru bo
          ucierpiała by Twoja duma rowerzysty? Rowerzysty-debila? Ile razy omijałem
          rowerzystów, którzy zamiast po ścieżce rowerowej, która wiedzie 1-2 m od ulicy,
          zasuwają twardo w smrodzie spalin. Armii Krajowej, Wiśniowa, Hallera, Niskie
          Łąki. Może to Ci sami co robią masę krytyczną w walce o ścieżki?
          Uwaga! Jestem również rowerzystą! I to nie niedzielnym, tylko codziennym. I
          tylko szkoda zmarłych i ich rodzin.
          • Gość: . Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.08, 14:21
            A może ty pacanie byś swoją grubą dupę zacząłbyś wozić wolniej i zaczął przestrzegać ograniczeń orędkości i pierwszeńśtwa na drodze rowerowej. Jak gdzieś musicie stać na czerwonym 10 sekund to się robi afera, że nie ma zielonej fali.
            Ilu jeszcze rowerzystów zabijecie, żeby nas odstraszyć od jeżdżenia po mieście?
            • Gość: sam. Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.11.08, 17:55
              tylu ilu trzeba
              • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 17:48
                > tylu ilu trzeba
                No to napisz konkretnie ilu trzeba zabić rowerzystów aby kretyni kierowcy
                poczuli się bezpieczniej ?
                Pamietaj ze moze wtedy na ciebie inny kretyn wpaść a to dużo groźniejsze niż
                kolizja z rowerzystą.

            • Gość: fiflak jakiego pierwszenstwa na sciezkach??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 18:01
              "A może ty pacanie byś swoją grubą dupę zacząłbyś wozić wolniej i zaczął przestrzegać ograniczeń orędkości i pierwszeńśtwa na drodze rowerowej."

              nie wiem czy wiesz ale rower nigdy nie ma na skrzyzowaniu pierwszenstwa przed samochodem jesli jeszcze nie wjechal na sciezke
              • Gość: turysta Re: jakiego pierwszenstwa na sciezkach??? IP: 194.156.48.* 09.11.08, 11:54
                > nie wiem czy wiesz ale rower nigdy nie ma na skrzyzowaniu
                pierwszenstwa przed s
                > amochodem jesli jeszcze nie wjechal na sciezke

                Nie wiem, czy wiesz, ale MA, co wynika z Konwencji Wiedeńskiej.
                Niezgodność z PORD przyznali to nawet specjaliści sejmowi.
                • Gość: melek Re: jakiego pierwszenstwa na sciezkach??? IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 18:01
                  > > nie wiem czy wiesz ale rower nigdy nie ma na skrzyzowaniu
                  > pierwszenstwa przed s
                  > > amochodem jesli jeszcze nie wjechal na sciezke

                  Nie wiem tsymbale kto cię uczył prawa. Zapamiętaj ze jesli znaki nie mówią
                  inaczej to nie tylko rower ale i każdy pojazd najeżdżajacy z prawej ma
                  pierwszeństwo bo w Polsce obowiązuje zasada pierwszeństwa z prawej.

                  Druga sprawa to na przejeździe dla rowerow perwszenstwo ma rowerzysta .

                  >> jesli jeszcze nie wjechal na sciezkę

                  A co ty tsymbale uzurpujesz sobie prawo do jeżdżenia samochodem po ścieżkach czy
                  tylko myli ci się ścieżka z przejazdem dla rowerów.
                  Myślę, ze w twej głowie rypie ci się wszystko nie tylko nazewnictwo.
                  prawda o polskich kierowcach jest taka że większosci przepisów uczą się w
                  trakci3e wypisywania mandatu.
                  Nie wiedza ze nie można parkować za pasem zieleni.
                  Nie wiedza ze nie wolno jeździć po chodniku.
                  Nie wiedzą ze nie wolno parkować na "drodze dla rowerów i pieszych " a myślą ze
                  to chodnik.
                  Nie widzą ze nie można parkować na pasie rozdzielającym jezdnie .
                  Nie wiedza ze nie można parkować bliżej niż 10 metrów przed przejazdem rowerowym
                  i przejściem dla pieszych.
                  Nie wiedza jak blisko za przyjściem można parkować.
                  Nie wiedzą ze busem nie można parkować na chodniku.
                  Nie wiedzą, że nie można parkować na chodniku dalej niż krawężniku.
                  Nie wiedza czy można parkować na łuku i w jakiej odległosci od skrzyżowania.
                  Nie wiedza w jakiej odległości od znaku .
                  Nie wiedzą czy można parkować w strefie zamieszkania i jakie prędkości w tej
                  strefie lub w strefie uspokojonego ruchu obowiązują itd
                  Ale już niedługo bo SM nabiera ludzi w celu "szkolenia kierowców" :)





          • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 19:03
            >Armii Krajowej,
            Armii Krajowej 2 codziennie ścieżka zastawiona samochodami
            Armii krajowej wiadukt -nasrodkuściezki wmontowano ostatnio słup SIM.
            Przed wiaduktem wycięto wiatę przystankową zostawiając na ścieżce ostre
            krawędzie po kwadratowych słupkach wystające ok 10 cm ponad ścieżkę.
            Na ścieżkach na Armii Krajowej sa zakazy jazdy pod prąd wiec jak ktoś chce
            jechać tylko jedną przecznicę to jadąc ściezką i tak łamie prawo.
            Sciężka wiedzie zawijasami wokół przystankow ale i tak większośc rowerzytów z
            niej korzysta bo to niezła ścieżka.
            Niestety jest doś niebezpieczna bo prowdzi wzdłuż żywoploty wokolicach wiaduktu
            i kolo Hali kupcow co prowadzi do wielu kolizji z piskami na smyczach.
            Ścieżka ma 1 metr szerokości co nie jest zgodne z prawem.

            >Wiśniowa
            Wiśniowa przy Powstańców zawalona znakami stojącymi w świetle ścieżki.
            Jadąc Wiśniową na zachod ściezką nie ma możliwości wjechania w Powstańców na
            południe.Niedawno na środku ścieżki ponad 150 cm od krawężnika próbowano wstawic
            wielki Słup SIM. Ledwie udało się oficerowi go przestawić.
            Przejazd prze Wiśniową jest zlikwidowany.
            Przejazd przez Sudecka wzdłuż Wiśniowej jest zastawiony samochodami stojącymi w
            korkach.
            Przejazd z Wiśniowej na Hallera jest utrudniony bo brakuje sygnalizatorów.
            Scieżka na Wiśniowej przy Pocztowej jest wspólna z pieszymi więc trzeba
            ustępować pierwszenstwa.Ostatnio na ścieżce przybyło reklam w zwiazku z budową
            SkyTower.Koło Wieży po ścieżce łażą piesi bo jest krócej a przejścia dla
            pieszych są zastawione autami. Jadąc Sudecką z południa do Wiśniowej nie ma
            możliwości włączenia się na ścieżkę .

            >Hallera,
            TAm w okolicy wiaduktu na ścieżce parkują samochjody mimo ze jest zajkaz.
            Obecnie jest tam wielka budowa i na tym zakazie stoja wilekiw wywrotki tak ze
            moga zmiazdżyc przy ruszaniu bo stoją na pochyłości o rożnicy poziomow kilku
            metrów. Koło Carefoura ściezka ma 40 cm szerości bo pod nią jest wykop.
            NA cłąej długości ścieżka jest żle oznakowana w żwiazku z przebudową . Na
            skrzyżowaniu na scieżce wysypano kilkaset ton piachu.
            Sygnalizatory pozwalajace na jazde roweremm zostaly zaklejone itd.
            Zeszta sciezka nA Hallera w na Grabiszynku omylkowo jest jednokierunkowa a po
            drugiej stronie jej brak.
            Kuriozum to to ze nawet ta jednokierunkowa wyznaczona jest pod prąd.
            Posadź kiedyś dupsko na rower to moze pojmiesz że nie wiesz o czym piszesz.

            >Niskie
            > Łąki.
            Wejdź na wikipedię na Wroclaw stamtąd wejdź na linka "Wrocławskie ścieżki
            rowerowe" i zobacz co sie dzieje na ścieżce na Niskich Łakch

            >Może to Ci sami co robią masę krytyczną w walce o ścieżki?
            MK to blachosmrody na ulicy które dochodzą do masy krytycznej tak ze staną i to
            jeszcze przed EURo2012.
            Ścieżki rowerowe sa dla ludzi co uczą sie jeździc rowerem.
            ten kto ma rower aby auta zostawiać w tyle korzysta z jezdni szczegolnie teraz w
            zimie gdy jezdnie sa odśnieżone a ścieżki wcale

            > Uwaga! Jestem również rowerzystą! I to nie niedzielnym, tylko codziennym.
            Wsród rowerzystów też są bezmyślni którzy widzą problem tam gdzie go nie ma.


            >I
            > tylko szkoda zmarłych i ich rodzin.
            Martw sie o siebie gdy kogoś zabijesz na jezdni. Tylko się nie tłumacz ze obok
            była sciezka . Bo sciezka to jest to jej nie ma a uważać i myśleć trzeba zawsze.














            Wiśniowa, Hallera, Niskie
            > Łąki. Może to Ci sami co robią masę krytyczną w walce o ścieżki?
            > Uwaga! Jestem również rowerzystą! I to nie niedzielnym, tylko codziennym. I
            > tylko szkoda zmarłych i ich rodzin.
          • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 19:04
            > No właśnie. Gdzie się durniu (G625) śpieszysz?
            A co cię durniu obchodzi gdzie on się śpieszy ?
            Po to ma rower aby się spieszyć , jakby chciał stać w korkach to by kupił auto.
            Przekonasz się o tym za kilka lat bo widać, że ci wyobraźni nie starcza.

            >Nie możesz zsiąść z roweru bo
            > ucierpiała by Twoja duma rowerzysty?
            Chłopie czytaj ze zrozumieniem.
            Po pierwsze przedpiścca udowadniał, ze tak fajnie się ścieżką jeździ że głupota
            jest korzystać z jezdni . Ty zaś nie rozumiesz ze jazda ścieżka jest wolniejsza
            i proponujesz aby schodzić z roweru aby jeszcze wolniej pokonać trasę.
            Po drugie widzialeś kierowce ktory by sprawne auto przez skrzyżowanie przpychal ?
            Ucierpiałaby przy tym duma blachosmrodziażą ?
            Wiadomo ze blachosmrodziarz to osboba co by autem na schody wjechala.
            Właśnie z tego powodu wymyślono MCDriavy.


            >Rowerzysty-debila?
            Nie zasługujesz dresiarzu z BMW aby ci odpowiadać

            >Ile razy omijałem
            > rowerzystów, którzy zamiast po ścieżce rowerowej, która wiedzie 1-2 m od ulicy,
            > zasuwają twardo w smrodzie spalin.
            Aleś palnął jak typowy blachosmrodziarz
            Niby jak się odsuną 1 metr to nie będą spalin wdychać?
            A może doopku zamiast winić rowerzystów za wdychanie spalin sam tych spalin nie
            wytwarzaj.
            Wielu kierowców (ok 30% ) to kretyni ale żeby tak otwarcie się do tego w necie
            przyznawać ?

        • Gość: fakir Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.171.196.2.static.crowley.pl 07.11.08, 12:20
          > Jeżdżę Powstańców, gdzie jest naprawdę dobra ścieżka rowerowa
          najpierw trzeba o niej widzieć (większość wie), a potem się do nie dostać...
          • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 19:10
            > > Jeżdżę Powstańców, gdzie jest naprawdę dobra ścieżka rowerowa
            > najpierw trzeba o niej widzieć (większość wie), a potem się do nie dostać...

            To fakt ścieżka jest między jedniami wić mozna życie stracic jak w złym miejscu
            ktoś zechce na nia wjechać.
            Przykładowo na skrzyżowaniu z ul.Radosną na 20 metrach ustawiono bariery
            grodzace wjazd na ściezkę.
            Trzeba skakać na krawężnik co wobec prędkości aut i faktu oblodzenia jezdni może
            sie źle skończyć.
            Parę razy przestawiałem te zapory. P5rzydaloby sie usunąc liście nie wybierane
            od jesieni bo przez to woda stoi i teraz tam niezłe lodowisko.
            W innych miejscach grodzi torowisko lub siatka wjazdu na ściezke.
            Pytanie za milion. Dlaczego zlikwidowano ścieżkę pod Poltegorem ?

        • krzych_g Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej 07.11.08, 12:28
          > tyle, że auta mają 1 czerowne na krzyżówkach, a rowery i piesi
          > więcej, nawet do 3!
          Po pierwsze - a jaki to problem? Idąc tym tokiem rozumowania - to
          piesi wyjdą na ulicę bo auta mają 1 czerwone na krzyżówkach -
          prawda? Jest ścieżka - to należy z niej korzystać!
          Po drugie - mam (ze względu na rowerzystów - niezbyt miłą i niezbyt
          przyjemną) okazję jako pieszy korzystać z chodniików na
          ul.Powstańców Śl. To jeden koszmar! Rowerzyści chodniki traktują jak
          autostradę, nie zważają na pieszych, dzwonkami wymuszają ustępowanie
          drogi na chodniku, a na pasach (oczywiście jadąc przez pasy)
          wjeżdżają w pieszych. To po porstu skanadal, brak kultury u
          rowerzystów i brak podstawowej wiedzy na temat przepisów ruchu
          drogowego! Który z pieszych nie ustąpi na chodniku rozpędzonemu
          rowerzyście? Ja nie zaryzykuję zderzenia z takim ograniczonym
          umysłowo osobnikiem jeżdżącym rowerem. Choć na przejściu dla
          pieszych paru we mnie trafiło (z pretensjami oczywiście, że nie
          ustąpiłem im drogi!), ale prędkości były mniejsze.
          Argument o cyklach świetlnych odpada.
          Nie będę pisał tutaj o tym jaki popłoch sieją cykliści wśród dzieci
          jeżdżąc po alejkach w parku. Przykład: Park Południowy. Że na to
          wszystko nie ma skutecznego środka!
          Cykliści tylko żądają i ciągle są pokrzywdzeni. Jak jest ścieżka
          rowerowa - do korzystania - to oczywiście jest zła!
          Trzeba jeździć po ulicy i rozjeżdżać pieszych na chodnikach i na
          przejściach!
          A niech tylko pieszy wejdzie na skrawek ścieżki rowerowej po środku
          Powstańców Śl.!...
          Cieszę się, że idzie zima. I niech spadnie duśo śniegu. Będzie mniej
          rowerzystów. Jednak zimno i trudne warunki robią swoje. Zostają
          tylko najwięksi twardziele i desperaci.

          Szkoda, że piszę to wszystko w momencie, gdy zginął na ulicy
          człowiek.
          Bardzo współczuję rodzinie tragicznie zmarłego.

          Pozdrowienia dla wszystkich cyklistów, nawet tych myślących
          inaczej...

          • g625 Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej 07.11.08, 12:41
            > Po pierwsze - a jaki to problem? Idąc tym tokiem rozumowania - to
            > piesi wyjdą na ulicę bo auta mają 1 czerwone na krzyżówkach -
            > prawda? Jest ścieżka - to należy z niej korzystać!

            taki, że to niezgodne z logiką, bo droga rowerowa jest równoległa do
            samochodowej.

            po drugie, światła na Powstańców dyskryminują pieszych, rowerzystów
            oraz tramwaje.

            efekt? Miasto planuje wycięcie drzew na Powstańców, bo wszyscy
            przesiadają się na auta i trzeba poszerzyć ulicę nawet do 11 pasów!
            • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 19:25
              > efekt? Miasto planuje wycięcie drzew na Powstańców, bo wszyscy
              > przesiadają się na auta i trzeba poszerzyć ulicę nawet do 11 pasów!

              Już wycięło między KAsztanową a Hallera szpaler lip i to mimo protestów Rady
              Osiedla Borek.
              Niech no spróbują poszerzać kolo Radosnej to SkyTower długo nie postoi.
              Już Czarnecki zrozumiał ze za wieżę będą go Wrocławianie przeklinać i przerwał
              budowę , która zmieniła by układ komunikacyjny w promieni kilku kilometrów.Tym
              razem jak zaczną wycinać drzewa to ludzie zablokują ulicę Powstańców Ślaskich.
              Podobnie nie pozwolą na przebicie obwodnicy od Komandorskiej na Stysia .
              Miasto by wyburzylo wszystkie domy aby poszerzyc ulice.
              Prezydent Adamski zdaje sie ma sporo na sumieniu we włazeniu w tyłek Czarneckiemu.
              Prezydent Najniger zaszkodził rowerzytom przy przebudowie ulicy Szewskiej, Widok
              i Bożego Ciała.
              Nie glosujcie na nich.




            • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 22:14
              > po drugie, światła na Powstańców dyskryminują pieszych, rowerzystów
              > oraz tramwaje.

              o prawda .Najnowsze światła na Sztabowej ustawiał jakiś wróg pieszych.
              Mam nadzieję ze uda mi się przestawić światła na kilku skrzyżowaniach.
          • Gość: łał Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 12:51
            > Argument o cyklach świetlnych odpada

            i niestety, tu nie mogę się z Tobą zgodzić. bo jeżeli masz do wyboru
            trasę krótszą to taką wybierzesz.
            a w wielu miejscach we wrocławiu ścieżki rowerowe lawirują między
            stronami jezdni[ Osobowicka przed wiaduktrem/ nowo zaprojektowana
            grabiszyńska obok bunkra-jakby nie można było wybudować trasy
            rowerowej po jednej stronie] albo prowadzą donikąd. do centrum
            prowadzą faktycznie wygodne ścieżki, ale w śródmieściu gdzieś giną i
            bezpiecznie do rynku nie dojedziesz. albo zatłoczonym chodnikiem,
            albo między samochodami.

            doskonałym przykładem może być ul solskiego lub aleja piastów
            [oporów]- nie przygotowano jej ani do budy trasy tramwajowej[a takie
            plany mieli niemcy] ani porządnej ścieżki[na alei piastów ze środka
            jezdni wąskimi zakrętami i przejazdem przez jezdnię przechodzi na
            chodnik...
            po prostu chodzi o to, że ścieżki rowerowe nie tworzą ciągów, tylko
            przypadkowo porozrzucane kawałki.
            • Gość: kogut Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.08, 14:13
              Jak zrobisz ścieżkę rowerową po jednej stronie to Ci zaraz wyskoczy jakiś artek
              i powie że on nią nie będzie jechał, bo ją ma po lewej stronie drogi i nie musi.
              • tomek854 Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej 07.11.08, 14:14
                Gość portalu: kogut napisał(a):

                > Jak zrobisz ścieżkę rowerową po jednej stronie to Ci zaraz wyskoczy jakiś artek
                > i powie że on nią nie będzie jechał, bo ją ma po lewej stronie drogi i nie musi
                > .

                Postawić zakaz wjazdu rowerów na jezdni i będzie musiał.
                • Gość: kogut Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.08, 14:16
                  Akurat. Oświadczy że znak "droga dla rowerów" jest po lewej, a on patrzy tylko
                  na prawą. Mało to razy były o to spory?
                  • Gość: artek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.08, 14:36
                    Gość portalu: kogut napisał(a):
                    > Akurat. Oświadczy że znak "droga dla rowerów" jest po lewej,
                    > a on patrzy tylko na prawą.

                    elementarne drogi panie, elementarne - w 100% zgodne z logiką i co lepsze z
                    prawem o ruchu drogowym i rozporządzeniem o znakach i sygnałach drogowych.
                    a na głupotę i ignorancję przeróżnych "interpretatorów" tłumaczących po swojemu
                    - czyli jak im wygodniej - nic nie poradzę.

                    i jak napisano wcześniej - gdyby zarządca drogi miał zamiar zabronić w wiadomej
                    sytuacji jazdy rowerem po jezdni, to by postawił odpowiedni znak drogowy.
                    dokładnie tak się to robi w różnych miejscach w polsce.
                    • Gość: kogut Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.08, 14:41
                      O, widzisz, Tomek?
                      • Gość: artek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.08, 14:57
                        cóż, zapiałeś kogucie publicznie , osobiście się do mnie przyczepiając, to co
                        się dziwisz?
                        szkoda, że nic do ciebie nie dotarło.
                        jesteś dość typowym osobnikiem znającym pord po łebkach i raczej ze słyszenia
                        niż wnikliwej lektury. to m.in. dlatego ludzie na drogach giną ...
                        • Gość: kogut Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.08, 15:12
                          He, he, he. Sama lektura nie wystarczy, trzeba jeszcze rozumieć co się czyta.
                          Może kiedyś Ci się uda.
                          • Gość: artek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.wro.vectranet.pl 07.11.08, 15:55
                            Gość portalu: kogut napisał(a):
                            > He, he, he. Sama lektura nie wystarczy, trzeba jeszcze rozumieć
                            > co się czyta.

                            Rozumiem, że piszesz z własnego doświadczenia. Cóż, powodzenia w dalszej nauce
                            czytania ze zrozumieniem. Może kiedyś Ci się uda. Zawsze musi być ten pierwszy raz.


                      • tomek854 Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej 07.11.08, 15:37
                        Gość portalu: kogut napisał(a):

                        > O, widzisz, Tomek?

                        Co mam widziec?

                        To samo, co napisałem? "jeżeli nie chcemy żeby rowerzyści jexdzili po jezdni to
                        postawmy im zakaz wjazdu?"

                        To jest całkiem logiczne. Bo o ile jest nakaz korzystania ze sciezki jezeli jest
                        ona wzdluz drogi, to nie zawsze jest to takie oczywiste.

                        Np: galeria handlowa "Arkady".

                        Jedziemy z Powstancow pod wiadukt. Po prawej stoi znak "sciezka dla rowerow"
                        wiec na niego wjezdzamy i ona sie konczy za 10 metrow w trawniku i zostajemy na
                        lodzie - nie mozemy jechac po chodniku, nie mozemy jechac po trawniku... To
                        tylko jeden z wielu przykladow...
                    • Gość: woo-cash Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.as.kn.pl 08.11.08, 11:59
                      > i jak napisano wcześniej - gdyby zarządca drogi miał zamiar zabronić w wiadomej
                      > sytuacji jazdy rowerem po jezdni, to by postawił odpowiedni znak drogowy.
                      > dokładnie tak się to robi w różnych miejscach w polsce.

                      ... skutkiem czego mamy chyba najwięcej niepotrzebnych znaków w Europie, a
                      ludzka percepcja ma swoje granice. Jeśli jest ddr wzdłuż jezdni stawianie
                      kolejnych znaków zakazujących nie ma większego sensu, gdyż nie wnosi niczego
                      nowego. To tak, jakby w mieście za każdym skrzyżowaniem stawiać znak
                      ograniczenia do 50, zakazu używania sygnałów dźwiękowych oraz uwaga inne
                      niebezpieczeństwo - piesi. ;) Jak ktoś z premedytacją łamie prawo, to i tak to
                      robi - nieważne czy zasady opisane w pord, czy też wynikające z oznakowania.
                      Nie, nie jestem święty - sam czasem łamię przepisy. I dostawianie kolejnych
                      znaków i tak by mnie nie przekonało, abym tego nie robił.

                      Pozdrawiam,
                      Łukasz 'woo' Dąbrowski
          • tomek854 Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej 07.11.08, 14:13
            krzych_g napisał:

            > > tyle, że auta mają 1 czerowne na krzyżówkach, a rowery i piesi
            > > więcej, nawet do 3!
            > Po pierwsze - a jaki to problem? Idąc tym tokiem rozumowania - to
            > piesi wyjdą na ulicę bo auta mają 1 czerwone na krzyżówkach -
            > prawda? Jest ścieżka - to należy z niej korzystać!

            Problem taki, ze przejazd przez skrzyżowanie zgodnie z przepisami zajmowac może
            z 10 minut w ten sposób. A tymczasem cykl jest tak zaprogramowany,że rowerzyści
            mogliby spokojnie przejechać skrzyżowanie na jednym cyklu (np. na skrzyżowaniu z
            Hallera tak było kiedyś).
          • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 19:18
            > Po pierwsze - a jaki to problem?
            Dla blachosmrodziażą żaden. Wążne ze on przejedzie na jednych światłach a pisi i
            rowerzysći niech sobie przechodzą na 7 (wide Hallera Powstańców)
            Dodam ze obecnie z powodu remontu i likwidacji przejścia i przejazdu na
            Wiśniowej trzeba pokonac 9 DZIEWIĘC !!! swiateł.
            Tylko dresiarz tego moze nie zrozumieć.

            >Idąc tym tokiem rozumowania - to
            > piesi wyjdą na ulicę bo auta mają 1 czerwone na krzyżówkach -
            > prawda?
            Dokladnie tak jest .Coraz cześciej piesi mają dość czekania i przełażą na
            czerwonym zamiast kika minut tracić na pokonanie skrzyżowania.
            Jak sa durnowato swiatła ustawione to rośnie liczba wypadków.
            Wie to każdy policjant i zdrowo myślący człowiek dlatego nie dziwi ze ty tego
            nie rozumiesz.

            Jest ścieżka - to należy z niej korzystać!
            Pokaz mi jedną scieżkę przejezdną we Wroclawiu ?
            Pokaż mi jak można dojecha ścieżką do centrum z Krzyków bo ja znam tylko jedna
            drogę przez Most Milenijny ale to trzeba nadłożyć 15-20 km.
            Ja ci pokażę wiele ścieżek zastawionych samochodami.
            Pokaże ci kilkadziesiat ulic na poludniu Wroclawia ze znakami zakazu
            zatrzymywania gdzie codziennie parkują samochody.
            Pokaże ci setki lub tysiace chodnkow gdzie piesi maja problem z przejsciem .
            Rowerzysci choć mają prawo jechac chodnikiem gdy on jest zastawiony nie moga
            tego robić.
            Są rowerzysci co momo to jeżdżą co mozna zobaczyć po takiej falce na bocznych
            drzwiach samochodów.


          • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 22:42
            > Po drugie - mam (ze względu na rowerzystów - niezbyt miłą i niezbyt
            > przyjemną) okazję jako pieszy korzystać z chodniików na
            > ul.Powstańców Śl. To jeden koszmar!
            Gdzie tam masz chodniki ?
            Tam są przeważnie drogi dla rowerów i pieszych.
            Rowerzysci to koszmar ?
            Chyba nie wiesz co się dzieje na sąsiednich ulicach. Wielka , Trwała ,
            Komandorska, Rondo, Sudecka, Swobodna.
            Auta stoją po dwóch stronach chodnika a ponieważ chodnik oddzielony od jezdni
            trawnikiem to jak auto chce wyjechać to jedzie srodkiem po pieszych. Nie możesz
            uskoczyc bo po obu stronach auta. Trz auta maja szerokośc taką jak najszersze
            chodniki toteż ludzie ratują sie ucieczką na trawnik<Dodam ze na większosci tych
            ulic sa zakazy zatrzymywania.

            >Rowerzyści chodniki traktują jak
            > autostradę
            A tu mnie zadziwiasz .Wszak rowerzysci powinni traktowac chodnik jak autostradę
            tzn i tu i tu nie powinni jeździc .
            Dokaldnie na autostradzie mają zakaz a po chodniku w zasazie moga jeździc.
            To ze piesi nie znaja przepisow i nie wiedzą że rowerzysci mogą jeździc po
            chodniku to ich problem.
            Warto by było aby piesi chodzili prawą stroną chodnika to by bylo bezpieczniej.
            Jak ktoś przeżywa koszmar widząc rowerzystę na chodniku to powinien iść do lekarza.
            Ciekawe jak się czujez jak wchodzisz na pasy a auta toczą się w ich kierunku?

            >nie zważają na pieszych,
            To ze ty masz jakas fobie to nie znaczy ze rowerzysci są idiotami chcący rozwlic
            sobie głowę po kolizji z pieszym.
            Zapewniam cie ze rowerzysci bardziej zważają na pieszych niż ci na rowerzystów.

            >dzwonkami wymuszają ustępowanie
            > drogi na chodniku,
            To kolejny przejaw fobii.
            Zrozum dzwonek jest do ostrzegania aby nie było wypadku.
            Skoro na ciebie tak czesto dzwonią to musisz chodzić jakimiś zakosami.
            Zdecyduj sie czy wolisz aby cię taranowali czy też lepiej jak cię ostrzegaja o
            nadjeżdżaniu ?
            I nie wciskaj kitu że musisz ustąpić bo na chodniku masz pierwszeństwo przed
            rowerzystami zatem idź prosto skrajem chodnika i daj miejsce aby cię mozna było
            wyprzedzić w bezpiecznej odległości.
            fobie zostaw na auta bo spotkanie z nimi bywa groźne.


            >a na pasach (oczywiście jadąc przez pasy)
            > wjeżdżają w pieszych
            Nigdy nie widzialem aby rowerzysta wjechał w pieszego a widuję ich codziennie
            setki a czasem tysiące.
            To głupie gadanie typu że pieszy wali na wprost pieszego. Wystarczy zrobić
            miejsce a jak ktos głupi i u party to nie tylko pod rower wejdzie ale i pod
            samochód.

            >To po porstu skanadal,
            To prawda a wystarczyloby obok przejścia wymalować jedną linię aby był przejazd
            dla rowerzystów.
            Niestety tam gdzie takie przejazdy są piesi łażą po przejeździe .Jak nie
            wierzysz to sprawdź sobie na skrzyżowaniu z Hallera lub na Rondzie.
            Aby było potrącenie potrzeba dwóch głupków i pieszego i rowerzysty.


            brak kultury u
            > rowerzystów



          • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 22:56
            >To po porstu skanadal, brak kultury u
            > rowerzystów i brak podstawowej wiedzy na temat przepisów ruchu
            > drogowego!
            Wiesz dlaczego masz problemy ?
            Bo nie znasz prawa o Ruchu Drogowym.
            Nie musisz czytać całego bo widzę że cie czytanie męczy.
            przeczytaj tylko art 2 a dowiesz się ze możesz na przejściu spotkać rowerzystę.
            Zanim będziesz obrażać rowerzystów to się podszkol bo to co piszesz to właśnie
            brak kultury.


            >Który z pieszych nie ustąpi na chodniku rozpędzonemu
            > rowerzyście?
            Idiota
            A kto nie ustąpi rozpędzonemu pieszemu ?
            też idiota.
            W czym masz waść problem ? Nie lubisz ustępować ?
            To nie ustąp , wezwij po wypadku policję. Rowerzysta dostanie mandat 50 zł ale
            ty dostaniesz za spowodowanie wypadku jeśli rowerzysta miał prawo przejechać
            przez przejście.

            >Ja nie zaryzykuję zderzenia z takim ograniczonym
            > umysłowo osobnikiem jeżdżącym rowerem.
            Gratuluję szybkiej oceny stanu umysłowego rowerzysty.
            Domyślam się że pod kola normalnego rowerzysty zaryzykujesz wejśc co świadczy
            raczej o twoim ograniczeniu.

            >Choć na przejściu dla
            > pieszych paru we mnie trafiło (z pretensjami oczywiście, że nie
            > ustąpiłem im drogi!),
            Pojmij starą zasadę że do wypadku potrzeba dwoch głupich.
            Skoro cię zrypali to być może mieli rację.Nie oceniam tego bo nie widziałem.
            Większość wypadków na przejściach jest nie z winy rowerzystów.Głupich pieszych
            jest równie dużo co głupich kierowców.
            Poczytaj statystyki policyjne.

            >Choć na przejściu dla
            > pieszych paru we mnie trafiło
            Ciekawe że nigdy mnie żaden rowerzysta na przejściu nie potrącił widocznie ty i
            ja inaczej pokonujemy przejście.
            JA np nie wbiegam.Idę na wprost a nie na ukos .Jak widze rowerzystę przede mną
            to nie idę wprost na niego bo ja mam piewszeństwo.
            Mi jest łątwiej pół kroku zrobić w prawo niż jemu a jak obydwoje zrobimy mały
            unik to korona nikomu nie spadnie.
            Zmien myslenie bo sie pochorujesz.
            Gapiąc sie w oczy rowerzyscie zagapisz sie i nie zuważysz ze auto w ciebie wjedzie.

          • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 23:08
            > Choć na przejściu dla
            > pieszych paru we mnie trafiło (z pretensjami oczywiście, że nie
            > ustąpiłem im drogi!), ale prędkości były mniejsze.
            Kazdy rozsądny rowerzysta pokonuje przejście ostrożnie i rozważnie .
            Widocznie trafiałes zawsze na rozważnych , tym bardziej zastanawia dlaczego parę
            razy wpakowałeś się pod koła.
            Rowerzysta skrecił na ciebie ?
            Ty gwałtownie zmieniłeś tor ruchu ?
            Szedłeś na wprost rowerzysty i sie nie przesunąłeś ?
            Nie patrzyłeś przed siebie ?
            Byłeś zajęty czymś ?
            Którą stroną przejścia zwyczajowo chodzisz?

            >Argument o cyklach świetlnych odpada.
            Cóż argumenty odpadają jak ktos ma uraz lub fobię.

            > Nie będę pisał tutaj o tym jaki popłoch sieją cykliści wśród dzieci
            > jeżdżąc po alejkach w parku.
            Znasz przepisy ?
            Wiesz ze dzieci nie wolno puszczać samopas jeśli nie skonczy 7 lat?
            Alejka w parku to nie plac zabaw dla dzieci.
            Jeśli nie trzymasz dziecka za rękę to odpowiadasz jak będzie wypadek.
            Nie wciskaj kitu że dorosły człowiek wjeżdża w dziecko to raczej dziecko może
            zrobić coś nieobliczalnego.Podobnie jak idziesz zdzieckiem chodnikiem musisz je
            trzymać aby nie wbiegło na jednię.
            Co do popłochu to chyba dziecko zaraziło się od ciebie .Trudno aby nie bało się
            skoro rodzic wpada w panikę na widok rowerzysty.
            Na alejkach często poruszają się pojazdy Zieleni Miejskiej.
            Jak ci dziecka nie rozjadą to ono umrze na zawal serca jak będziesz je tak
            ciągle straszył rowerzystami itp.
            Najlepiej kup dziecku rowerek to przestanie zwracać uwagi na fobię taty .Nie boj
            się na widok twego dziecka na rowerze inne dzieci nie dostaną ataku strachu.


          • Gość: melk Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 23:35
            > Nie będę pisał tutaj o tym jaki popłoch sieją cykliści wśród dzieci
            > jeżdżąc po alejkach w parku. Przykład: Park Południowy.
            Znajdź park bez scieżek rowerowych albo naucz się ze przestrzeń publiczna nie
            jest tylko dla ciebie i ze nikt nie chce cię zabić ani twojego dziecka.
            Wprowadź dziecko na ogrodzony plac zabaw w parku Południowym a sam nie wskakuj
            pod koło na dźwięk dzwonka bo to podstawowa przyczyna potrąceń.

            >Że na to
            > wszystko nie ma skutecznego środka!
            Jest . Zdrowy rozsądek.
            Można tez poprosic o poradę stosownego lekarza.

            Ile widzialeś trupow pieszych lub kietrowców rozjechanych przez rowerzystów.
            Nie będę ci pisal ile ja widzialem trupów pieszych i rowerzystów rozjechanych
            przez kierowców.
            Podejrzewam ze jestes kierowcą a nie spanikowanym pieszym .
            Twoja nienawiść do rowerzystów przeniosła się na zagrożenie gdy wychodzisz z auta.
            Musisz sie przyzwyczić bo gdy Wroclaw stanie w korkach nawet do 30-40 % podroży
            będzie na rowerach bo takie są dane na zachodzie.
            My jesteśmy zapoźnieni cywilizacyjnie i komunikacyjnie i tkwimi w epoce kamienia
            łupanego jeśli chodzi o komunikację indywidualną.
            Brak scieżekk i podstawowe błędy przy ich projektowaniu tak jak na ulicy
            Curie-Skłodowskiej prowadzi do wypadkow.
            Błędy każdy popełnia , piesie kierowcy i rowerzysci.należy separować ruch aby
            zmniejszac skutki błedów.
            Chodnik nie jest do chodzenia o czym swiadczą choćby setki tysięcy aut parkujące
            na chodnikach.
            Nie boisz się że kiedyś ktoś parkujący na chodniku nie zauważy twojego małego
            dziecka np podczas cofania?


            > Cykliści tylko żądają i ciągle są pokrzywdzeni.
            Tak tu po raz pierwszy sie z toba zgadzam i to podwójnie.
            Cykliści ciągle żądają aby budowac drogi zgodnie z przepisami.
            Aby droga dokąś prowadziła a nie urywała sie na srodku trawnika pod Arkadami czy
            na ulicy jednokierunkowej po drugiej stronie jeśli juz trzymamy się
            ul.Powstańców. Od kilku lat ta ścieżka jest nieprzejezdna.
            Obecnie jest nieprzejezdna pod Poltegorem i na ulicy Wiśniowej.
            W innych miejscach np na Rondzie brak oznakowania pionowego czyli nie wolno ta
            scieżką jezdzic bo można spowodować wypadek.
            Skoro ścieżka jest nielegalna rowerzyści muszą jeździć jezdnią lub chodnikiem bo
            fruwać nie potrafią.

            Co do tego ze cyklisci są pokrzywdzeni również moge się z toba zgodzić.
            przez dziesiatki lat jeździli bezpiecznie po jedni i nikt z nich nie dałby sie
            namówić na jadę po chodnikach i skakanie po kraweżnikach. Niestety rowerzysci
            zostali zepchnięci na chodniki a miasto nie zdążyło przygotować dla nich ścieżek.
            Czy to tak trudno pojąc ?
            Przez dwiescie lat rowerzysci egzystowali wspólnie z kierowcami i pieszymi na
            drodze. Jakos to funkconowalo.Zmiana nastapila gdy w mieście pojawiło sie zbyt
            wiele aut.
            Na tym cierpią wszyscy i kierowcy i rowerzysci i piesi.
            Dajesz przykład że głupcy są nie tylko wsrod rowerzystow i kierowcow bo robisz
            problem z prostych rzeczy.
            Wystarczy pędzel aby wyznaczyć na chodniku linie rozdzialu miedzy droga dla
            rowerów i pieszych . Podobna linia załatwia sprawę na przejsciu dla pieszych.
            To kosztuje grosze. Litrem farby mozna 50-100 metrow linii narysować za ok 8 zł.
            Skoro tego nie ma pretensje zgłaszaj do UM bo rowerzysci nie bedą malować
            oznakowania poziomego.
            Biuro Rozwoju Wroclawia opracowalo w 2004 rKoncepcję Budowy tras Rowerowych i
            niestety lobbby samochodziatrzy spowodowało ze tam gdzie ścieżki mialy powstac
            nie zbudowano ich mimo wydania środkow na remonty tych drog.
            Teraz dziesieciolecia trzeba bezie czekać az te drogi pojda do remontu.
            Bedziesz cierpiał 15-25 lat z powodu błędnej decyzji wiceprezydenta Najnigera
            kotry zadecydowal o rezygnacji scieżek w centrum na ul.Bozego Ciała ,Szewskiej ,
            Widok. Tera z w tych miejscach parkują nielegalnie samochody (zobacz znaki na
            ulicy Widok) a rowerzysci i tak jeżdżą jak jeździli tylko ze chodnikami.
            Tramwaje tam wyskakują z szyn.
            A to Polska właśnie.
            Pisz petycje do UM zamiast tu smęcić.
            Wiecej takic jak ty bedzie pisać to Moze ktos sie weźmie do roboty.








          • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 26.01.09, 00:22
            > Trzeba jeździć po ulicy
            A gdzie jak nie ma scieżki ?

            >i rozjeżdżać pieszych na chodnikach
            A gdzie jak nie ma scieżki ?

            > i na
            > przejściach!
            A gdzie jak nie ma przejazdu wzdłuż przejścia ?


            > A niech tylko pieszy wejdzie na skrawek ścieżki rowerowej po środku
            > Powstańców Śl.!...
            Rowerzysci jeżdżą po chodnikach a piesi chodza po ścieżkach.
            Można to zmniejszać ale nie da się zlikwidować.

            > Cieszę się, że idzie zima. I niech spadnie duśo śniegu. Będzie mniej
            > rowerzystów.
            Aleś głupi .
            Zobacz na ściekę wzdłuż Kamiennej i inne. Odśnieżona jest scieżka a nie chodnik.
            Tysiace pieszych chodzą codziennie po scieżce i da się wspolnie egzystować.Nikt
            na nikogo nie wpada choc chodnik 5 metrowy skurczył sie do jednego metra.
            Rowerzystow jest rzeczywiście mnij ale wobec śliskich chodnikow i scieżek
            zagożenie jest większe. Coż miasto nie ma pieniędzy na odśnieżanie ścieżek tak
            jak nie ma pieniędzy na ich budowanie.
            Nie wiem z czego sie cieszysz że z powodu śniegu jest niebezpieczniej ?
            No ale coż głupcy tak mają ze się cieszą jak wzrasta zagrożenie.
            Ponieważ wcześniej wyraziłes wiele nieprzemyślanych wypowiedzi to taka postawa u
            ciebie mnie nie dziwi.
            Cóż życzę ci aby z braku rowrzystow na śliskim chodniku nie pośliznął się na
            lodzie i nie zaczął myśleć i pisać z sensem .


            > Szkoda, że piszę to wszystko w momencie, gdy zginął na ulicy
            > człowiek.
            Co za roznica kiedy ktoś głupoty pisze ?
            Pomyśl ze ten panmial dośc takich wystraszonych bab jak ty i zamiast chronić
            swoje zycie i jechać wbrew tobie po chodniku jechal legalnie po jezdni.
            Ten pan miał 81 lat i życie za sobą.
            Widywalem trupy dużo młodszych rowerzystow.
            W zeszłym tygodniu wiozłem dwie rowerzystki do szpitala .
            KAżdy wie że dużo idiotow kupilo auta i cudem przeszlo przez testy psychowizyczne .
            Ty jako pieszy myślisz tylko o sobie dlatego twoje wspólczucie jest nieszczere.
            Tego pana z pewnością wiele razy wyganiano z chodnika oraz wiele razy nie mogl
            przejechać przez chodnik bo byl zastawiony autami.
            Starszy pan miał szacunek dla prawa i przypłacił to życiem.


            > Bardzo współczuję rodzinie tragicznie zmarłego.
            Dolaczam się do wyrazow wspolczucia .
            Ze swej strony obiecuję walkę z egoizmem pieszych i kierowców aby jak najmniej
            ludzi ginęło na rowerze.
            Koresponowalem trochę a grupą posłow w tym wroclawską poslanką panią Wolak aby
            m.inn umozliwoć jazdę rowerzystom po chodniku.
            Z tego co Radek przkazałz ustalen zespolu przy Ministerstwie Infrastruktury
            większosć postulatow środowiska rowerzystow zostanie uwzględniona w nowelizacji
            PoRD.
            Zatem krzych_g uwaząj bo przybędzie rowerzystów na chodnikach.
            Będzie to opisane w art 33.5.3
            Zaś nowy art 33.1b będzie pozwalał przejedżać rowerem wzdłuż pasów za
            skrzyżowaniem i to na dodatek na czerwonym świetle :) :) co pewnie pieszych
            doprowadzi do pasji.
            Po pasach i na czerwonym toż to zbrodnia.


            > Pozdrowienia dla wszystkich cyklistów, nawet tych myślących
            > inaczej...
            Niż Ty czy większość pieszych ?
            Siądź na rower pozbędziesz się strachu przed rowerzytami.
            Stara wyprobowana zasada klina klinem.
            Poznasz ograniczenia rowerzystów i zastosowanie dzwonka to wile problemów ci
            ubędzie gdy będziesz pieszym.
            Pamiętaj ze twoje dziecko też kiedyś sięgnie po rower i aby go nauczyć rozsadku
            sam musisz się stać rozsadny.
            No chyba zę chcesz aby ono uczyło się wszystkiego na ulicy bo jakiś idiota
            pieszy zepchnie je z chodnika na ulicę gdy skończy 10 lat bo będzie go
            denerwował np dzwonek czy potworna prędkość.
            Krotko mowiąc życzę ci aby nikt ci nie składał kondolencji po stracie dziecka ,
            ktore zastosowało sie do przepisów ku uciesze gawiedzi.










          • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 26.01.09, 00:26
            > Szkoda, że piszę to wszystko w momencie, gdy zginął na ulicy
            > człowiek.

            Nie ma dobrego czasu na pisanie głupot.
            Pojmij me długie wywody że gdyby jechał chodnikiem to by nie zginął.

        • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 18:19
          > tyle, że auta mają 1 czerowne na krzyżówkach, a rowery i piesi
          > więcej, nawet do 3!
          jakie 3 ?
          Ten tsymbał co ci pisał zna ulicę Powstańców Śl. to można mu dać przykład
          skrzyżowanie z tej ulicy.
          Jada ścieżką na południe wzdłuż ul;.Powstańców na południe w kierunku Hallera
          musimy skręcić w prawo (bo w lewo rozkopane) i tak musimy pokonać 2 światła
          (torowisko i zachodnia jezdnia) Potem jednia na Hallera torowisko i znów jezdnia
          Hallera to już 5 świateł.Następnie z powrotem na ścieżkę 2 światła ( jednia
          Zachodnia i torowisko) i tak już po 7 światłach jesteśmy z powrotem na ścieżce.
          Aby przejechać 20 metrów straciliśmy 5 minut.
          Światło koło dawnego sklepu elektronicznego trwa 60 sekund ale sygnalizator dla
          rowerzystów zapala się tam tylko na 10 sekund.
          Nic dziwnego ze rowerzyści wolą jechać jednią na jednych światłach a olać tę
          ścieżkę na której i tak nielegalnie kilkadziesiąt aut parkuje .
          O takich sprawach jak to że pod sklepem na ścieżce często handlarz zielenina
          handluje albo to że przez kilka lat to skrzyżowanie jest nieprzejezdne dla
          rowerzystów.
          Przykładowo kilka lat na wylocie ze skrzyżowania w kierunku południowym na
          ścieżce rowerowej była barierka grodząca. Po latach barierkę zlikwidowano ale
          ścieżkę na prawie rok zamieniono na skład budowlany. Po parunastu tygodniach
          skrzyżowanie rozkopano po raz kolejny i tak juz to trwa od kilku lat.
          Wcześniej kilka lat sygnalizatory świetlne na przejazdach rowerowych były
          zasłonięte szmatami czyli jazda po te ścieżce była nielegalna.
          Obecnie też brakuje kilku sygnalizatorów znaczy że w jedna stronę da się
          przejechać ale już z powrotem nie.
          Prawdopodobnie projektant przeraził się, że ustawił 7 świateł na drodze dla
          rowerów i chciał kilka zlikwidować przez co jak dojdzie do wypadku to policja
          nie będzie wiedziała czy tam są legalne przejazdy.
          Znaki poziome mówią co inne go niż pionowe.
          Można by podać więcej powodów ale jak facet jest kretynem co wszystko ocenia zza
          szyby samochodu to i tak nie zrozumie.
          Może jak wszyscy przejdą na benzynę bezołowiowa to ubędzie kierowców nie
          potrafiących myśleć bo udowodniono wpływ zatrucia ołowiem na logiczne myślenie.




      • Gość: łał Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 12:39
        > Problem z rowerzystami często polega na tym, że chcieliby mieć
        prawa
        > samochodów a obowiązki pieszych

        każdy użytkownik ma takie same prawa i obowiązki

        -dbać o bezpieczeństwo wszystkich uczesników ruchu
        -korzystać z drogi[dla niego wyznaczonej]

        niestety, niewykonalne z powodu idiotyzmu projektantów, przepisów i
        wytężonej pracy oficera rowerowego i pozostałych urzędasów, kultury
        użytkowników drogi[wszystkich. w każdej grupie są idioci, którzy
        chcą być jak najszybciej, nie zważająć czy brawura im nie zaszkodzi]
      • woo-cash Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej 07.11.08, 12:40
        xvart napisał:

        > no aler z drugiej strony rowrzyści też często nie są bez winy.
        > Jeżdżę Powstańców, gdzie jest naprawdę dobra ścieżka rowerowa
        > poprowadzona środkiem pasa zieleni - nie ma szans na to, żeby
        > parkowały tam samochody. I co? Raz za razem widzę jakiegoś kretyna
        > na rowerze, który jedzie jezdną dla samochodów, pomimo, że ma
        > wydzielony i wolny pas ruchu tylko dla rowerów.

        A czy poza "kretynizmem" próbowałeś znaleźć inne przyczyny takiego zachowania?
        Np. skrzyżowanie z Hallera - rowerzysta musi przejechać przez 4 jezdnie, przez
        niezsynchronizowane ze sobą światła - potrzeba ze 3-4 cykli świetlnych. Jezdnią
        przejeżdża się na jednym. DDR regularnie jest również odwiedzana przez pieszych,
        którzy doceniają jej urok w pasie zieleni. ;)

        Drogi dla rowerów we Wrocławiu są niemal wyłącznie REKREACYJNE. Jeśli ktoś się
        spieszy - nie ma możliwości korzystania z nich. Ja nauczyłem się w ten sposób
        omijać ulice, wzdłuż których biegną DDR, bo nie lubię łamać prawa, ale nie mam
        czasu, aby z nich korzystać.

        > Albo kolejny przykład - przejeżdżanie rowerem przez pasy dla
        > pieszych. Rowerzysta nie ma do tego prawa. Jeżeli jedzie po chodniku
        > i dojeżdża do przejścia, powinien zsiąść i przeprowadzić rower -
        > chyba że jedzie po ścieżce dla rowerów.

        Zgadzam się, tylko jedno "ale". Miasto ma skłonność to wytyczania ciągów
        pieszo-rowerowych. Prowadzi to do absurdu - rowerzysta musi z nich korzystać, a
        jednocześnie nie ma na skrzyżowaniach wyznaczonych przejazdów dla siebie.

        > Jeżeli rowerzysta jedzie po pasach a nie po ścieżce to ponosi winę
        > nawet wtedy, jeżeli samochód przejedzie go mając czerwone światło.

        A jak wpadnie do środka przez przednią szybę, to także za włamanie! ;)

        Pozdrawiam,
        Łukasz 'woo' Dąbrowski.
        • Gość: z Zachęcam do dokładnego czytania przepisów IP: 217.98.20.* 07.11.08, 13:24
          Oczywiście z tym "włamaniem" to przegięcie, ale prawda jest taka, że
          rowerzysta nawet na przejeździe rowerowym przez jezdnię nie ma
          bezwzględnego pierwszeństwa, tak jak jest to w przypadku pieszego na
          oznakowanym przejściu. Powód jest prosty - rowerzysta może na
          jezdnię wjechac bardzo szybko, o wiele szybciej niż pieszy może
          wejść na jezdnię. Wiele razy byłem świadkiem, jak rowerzysta
          bezceremonialnie wjeżdżał na ulicę pomimo, że nadjeżdżały samochody.
          Jest to nie tylko wbrew zdrowemu rozsądkowi, ale także złamanie
          przepisów ruchu drogowego. Inna sprawa, że rowerzyści wszystkie
          przejścia dla pieszych traktują tak samo, tzn. przejeżdżają przez
          nie zamiast zsiąść z roweru. I jest wielkie zdziwienie, że nie tylko
          im się nie ustępuje pierwszeństwa, ale co któryś kierowca używa
          klaksonu dla oprzytomnienia delikwenta :/
          • Gość: woo-cash Re: Zachęcam do dokładnego czytania przepisów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.08, 13:40
            > oznakowanym przejściu. Powód jest prosty - rowerzysta może na
            > jezdnię wjechac bardzo szybko, o wiele szybciej niż pieszy może
            > wejść na jezdnię. Wiele razy byłem świadkiem, jak rowerzysta
            > bezceremonialnie wjeżdżał na ulicę pomimo, że nadjeżdżały samochody.

            Rzecz nie jest tak oczywista, jakby się mogło wydawać. Polska ratyfikowała w
            1970-którymś roku Konwencję Wiedeńską o Ruchu Drogowym. Państwa, które ją
            ratyfikowały (za wyjątkiem Polski) mają zapis o pierwszeństwie rowerzystów na
            przejazdach dla rowerów. Polska przez jakiś czas również taki zapis miała, no
            ale lobby rowerowe względem lobby samochodowego jest raczej bez szans, więc w
            imię szczytnej idei ochrony praw rowerzystów (!), w trosce o ich zdrowie i
            życie, Polska wyszła przed szereg i zapis ten usunęła z PoRD.

            Jednocześnie to właśnie doskonały argument za tym, dlaczego lepiej jechać
            jezdnią, niż drogą dla rowerów. Na jezdni sprawa pierwszeństwa jest jasna. Jest
            znak - mam pierwszeństwo, albo go ustępuję. Nie ma - puszczam z prawej. Na
            drodze dla rowerów - nic nie jest proste, nawet gdy jadę wzdłuż drogi głównej
            (np. bardzo pod tym względem kłopotliwa Borowska i seria skrzyżowań: Wieczysta,
            Przestrzenna i jeszcze jakaś trzecia).

            Dlatego m.in. omijam drogi dla rowerów (a raczej ulice, wzdłuż których one
            biegną). Wolę wybrać alternatywne strefy "tempo 30" na przykład.

            > Jest to nie tylko wbrew zdrowemu rozsądkowi, ale także złamanie
            > przepisów ruchu drogowego. Inna sprawa, że rowerzyści wszystkie
            > przejścia dla pieszych traktują tak samo, tzn. przejeżdżają przez
            > nie zamiast zsiąść z roweru.

            To prawda. Ale prawda jest też taka, że niektóre co bardziej zroweryzowane kraje
            dopuszczają przejazd w tempie pieszego przez przejście. Wiem, w Polsce trudno
            sobie komukolwiek to wyobrazić. ;)
            Choć zdaję sobie sprawę, że użytkownicy polskich dróg do takich rozwiązań
            prawdopodobnie nie dojrzeli jeszcze. Podobnie jak do zielonych strzałek
            warunkowego skrętu w prawo. A zagadnienia te mają całkiem sporo wspólnego.
            Oba te rozwiązania różnią się tym, że przejeżdżać po pasach nadal nie wolno, a
            skręcać na strzałkach wolno, są, funkcjonują. Po prostu ludzie stanowiący prawo
            są głównie kierowcami (podobnie jak większość wyborców) i strzałki są im na
            rękę, w przeciwieństwie do rowerzystów na pasach - nawet jeśli cykliści byliby
            zobowiązani do poruszania się w tempie pieszego.
            Obawy, że będą oni do tego stosować się, niczym kierowcy do obowiązku
            zatrzymania się przed strzałką wciąż biorą górę. Sposób tworzenia polskiego
            prawa nie jest wcale logiczny, nie jest też konsekwentny.

            Pozdrawiam,
            Łukasz 'woo' Dąbrowski.
          • holyfido Re: Zachęcam do dokładnego czytania przepisów 08.11.08, 18:06
            "ale prawda jest taka, że
            rowerzysta nawet na przejeździe rowerowym przez jezdnię nie ma
            bezwzględnego pierwszeństwa"

            Jestem zaskoczony.
            które to przepisy regulują tę kwestię?
            Byłem przekonany, że jeśli ddr wiedzie wzdłóż
            drogi z pierwszeństwem, to jadąc rowerem mam pierwszeństwo
            przed innymi pojazdami dojeżdżającymi do drogi głównej (wzdłóż której się poruszam)
            Nie mam pierwszeństwa? To na co komu taka ddr...
            • Gość: woo-cash Re: Zachęcam do dokładnego czytania przepisów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.08, 09:47
              > Jestem zaskoczony.
              > które to przepisy regulują tę kwestię?
              > Byłem przekonany, że jeśli ddr wiedzie wzdłóż
              > drogi z pierwszeństwem, to jadąc rowerem mam pierwszeństwo
              > przed innymi pojazdami dojeżdżającymi do drogi głównej (wzdłóż której się porus
              > zam)
              > Nie mam pierwszeństwa? To na co komu taka ddr...

              Dobre pytanie. ;)
              A które przepisy regulują? Raczej napisz, które regulują to, że masz
              pierwszeństwo. ;) Kierujący pojazdem ma ustąpić pierwszeństwa rowerzyście
              _znajdującemu_ się na przejeździe dla rowerów. Oznacza to w wolnej
              interpretacji, że nie wolno mu rowerzysty rozjechać, kiedy ten już przejeżdża.
              Tylko tyle. ;)

              Pozdrawiam,
              Łukasz 'woo' Dąbrowski.
              • holyfido Re: Zachęcam do dokładnego czytania przepisów 13.11.08, 09:09
                Gdy jadę drogą dla rowerów wzdłuż jezdni z pierwszeństwem przejazdu,
                to po pierwsze:
                Zwykle znaki "Ustąp pierwszeństwa przejazdu" znajdują się przed drogą dla
                rowerów (patrząc z perspektywy pojazdu jadącego drogą podporządkowaną) wobec
                tego kierowca taki musi ustąpić pierwszeństwa przejazdu rowerzyście.

                po drugie i chyba nawet istotniejsze niż pierwsze. Jeśli ddr wiedzie wzdluz
                jezdni z pierwszeństwem przejazdu, to jest ona (ddr) częścia drogi z
                pierwszeństwem przejazdu. Mam nadzieje, ze jasno się wyraziłem ;)

                Pierwszeństwo przejazdu oznacza, że pojazd z drogi podporządkowanej ma
                mi(roerzyście na ddr) ustąpić pierwszeństwa nie tylko wtedy gdy będę już na
                samym skrzyżowaniu, ale oznacza także, że pojazd z drogi podporządkowanej nie
                może wjechać na skrzyżowanie jeśli zablokuje mi przejazd drogą dla rowerów.
                • Gość: ! Re: Zachęcam do dokładnego czytania przepisów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.11.08, 15:59
                  Znaki miałyby coś do rzeczy gdyby droga dla rowerów krzyżowała się z jezdnią.
                  Takie coś nie istnieje (a w każdym razie nie spotkałem się z tym jeszcze). Droga
                  dla rowerów dochodzi do jezdni, a potem jest PRZEJAZD PRZEZ JEZDNIĘ. Na którym
                  rower ma pierwszeństwo, o ile oczywiście nie wjedzie bezpośrednio przed samochód.
                  • holyfido Re: Zachęcam do dokładnego czytania przepisów 14.11.08, 11:39
                    Jeśli ddr jest częścią drogi z pierwszeństwem przejazdu, to na skrzyżowaniu z
                    drogą podporządkowaną jak najbardziej się krzyżuje.
                    Gdzie w przepisach jest o tym, że to nie jest skrzyżowanie?
                    • Gość: ! Re: Zachęcam do dokładnego czytania przepisów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.08, 12:14
                      A tam, gdzie zdefiniowany jest przejazd przez jezdnię, czyli coś innego niż
                      droga dla rowerów. A może uważasz że istnieją też skrzyżowania chodnika z jezdnią?
      • Gość: szef wszystkich rowerzysta przejezdza przez pasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 17:56
        "Jeżeli rowerzysta jedzie po pasach a nie po ścieżce to ponosi winę
        nawet wtedy, jeżeli samochód przejedzie go mając czerwone światło."

        a czym sie różni "przejście" dla rowerów od przejścia tylko dla pieszych? no czym??

        tym że ma na znaku przy przejściu rowerek i ludzika, a nie samego ludzika i to jest jedyna różnica więc nie wiem skąd ten debilny przepis że przez pasy dla pieszych sie nie przejeżdża
        • Gość: u96 Re: rowerzysta przejezdza przez pasy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.11.08, 00:56
          Jak bys troche pomyślał ... i posiadał jakąs wyobraźnie to bys
          wiedzial dlaczego jest taki przepis. Zreszta jak mniemam to i tak do
          Ciebie nie dotrze bo przepis jest wg Ciebie debilny i
          najprawdopodbniej go cały czas ignorujesz .... Tylko debil nazywa
          przepis debilny ... bo tylko debil nie rozumie, ze przejscia dla
          pieszych i rowerów sa łacze tylko tam gdzie nie ma mozliwości wjazdu
          w ta ulice z przeciwnego kierunku ruchu do Twojego (zakaz skrętu w
          lewo itd). Na przejsciach oznaczonych tylko dla pieszych nie ma
          takich zakazów. Bo skrecajacy pojazd jest w stanie zauwazyc
          poruszajcego sie po pasach pieszego ale nie jest przygotowany na to,
          ze nagle znikad tuz przed maska pojawia mu sie idiota na dwóch
          kólkach. Jesli ma szczescie to kierowca wyhamuje .. ale hamujac moze
          dostrzac strzała w prawy bok od samochodu nadjezdającego z prawej
          strony, bowiem jego kierowca nie spodziewa sie, ze tuz przed nim
          nagle stanie auto. Wiele razy mialem podbna sytuacje kiedy skrecajac
          w lewo ..po tym jak auta z naprzeciwka puszczaja mnie, i po
          upewnieniu sie, ze na przejsciu nie ma pieszych ze zza samochodu np
          dostawczaka, cięzarowego, autobusu ... wyskakuje pędzacy po chodniku
          rowerzysta ....- nie ma szans abym go wczesniej widzial ..... W
          najlepszym razie nawet jadac 20km/h mocno go poturbuje, moge trwale
          okaleczyc ...a nawet potracić ze skutkiem śmiertelnym ... Nie
          wspomne juz o nagminych sytuacjach kiedy .. taki rowerzysta wpada na
          takie przejscie w momencie kiedy juz pali sie na nim czerwone
          światło ....Przyczyn tego stanu rzeczy nalezy szukac nie w kulturze
          poruszania sie ale w kulturze osobistej wogole .. a ta jak wiadomo w
          naszym zyciu codzinnym pozostawia delikatnie mowiac wiele do
          zyczenia.
      • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 17:12
        > no aler z drugiej strony rowrzyści też często nie są bez winy.
        > Jeżdżę Powstańców, gdzie jest naprawdę dobra ścieżka rowerowa
        > poprowadzona środkiem pasa zieleni - nie ma szans na to, żeby
        > parkowały tam samochody.

        Czy ty ślepy jesteś ?
        Ścieżka rowerowa prowadzi tam zazwyczaj poza pasem zielni ale np między
        ul.Sztabowa a Hallera właśnie tak jak piszesz prowadzi pasem zieleni .
        Na tej Ścieżce stoi ciągle około 20 aut a w ciągu dnia kilkaset.
        Chociaż stoją na trawniku przy ścieżce to ponieważ nie ma tam chodnika po
        wyjściu z auta idą po ścieżce . W innym miejscu tej ścieżki przy nowym Biurowcu
        na rogu ze Swobodną codziennie na drodze dla rowerów i pieszych stoją auta które
        aby ominąć słupki muszą przejechać ok 50 metrów po ścieżce. Podobnie ta sama
        ścieżka zastawiona jest autami przy wjeździe do hotelu Wrocław.Zastawiony jest
        przejazd tak że można wjechać pod koła zza zasłony auta.
        Podobnie ta sama ścieżka zastawiona jest autami przy wyburzonym sklepie Rondo.
        Tam jest teraz parkan zza którego auta nielegalnie jeżdżą po Ścieżce choć jest
        tam zakaz parkowania.
        Obok jest przejazd rowerowy gdzie auta parkują w trzech rzędach ( przy
        przystanku tramwajowym) .
        Po drugiej stronie przystanku Pl.Powstańców 2 też jest ścieżka notorycznie
        zastawiona autami. Niedawno na te ścieżce działał komis samochodowy. Na ścieżce
        codziennie kolo 12 godziny parkuje samochód poczty. Często parkuje tam
        ciężarówka Coca Coli . 20 metrów dalej jest ścieżka wpadająca do Ronda od ulicy
        Kamiennej.Tam na drodze dla rowerów i pieszych parkuje codziennie 15-20 aut
        nawet w 3 rzędach.
        Pod Poltegorem również na Powstańców choć jest zakaz ruchu parkuje w sasiedztwie
        ścieżki ( muszą po niej jeździc ) wiele aut pracowników budowy.
        Więc nie chrzań ze na ścieżce na Powstańców auta nie parkują.

        >I co?
        I pstro , przejrzyj oczy bo niedługo będziemy ta ścieżkę czyścic razem z policją.

        Raz za razem widzę jakiegoś kretyna
        > na rowerze, który jedzie jezdną dla samochodów,
        Trzeba być kretynem albo nie znać kodeksu aby coś równie idiotycznego napisać.
        Nie ma czegoś takiego w PoRD jak jezdnia dla samochodów.
        Po jezdni mogą się poruszać wszyscy w tym i rowerzyści i piesi jeśli do
        przejścia jest więcej niż 150 m.
        Mogą się poruszać piesi jeśli nie ma chodnika lub pobocza.
        Skrzyżowanie Hallera Powstańców jest spartaczone.brakuje tam kilku
        sygnalizatorów świetlnych dlatego jazdą tam rowerem jest nielegalna choć jest
        niby ścieżka.
        Jadąc rowerem jezdnia można skrzyżowanie przekroczyć na jednych światłach.
        Jadąc ścieżką trzeba pokonać 5-7 świateł aby objechać skrzyżowanie i wrócić na
        pas zieleni.
        Dodatkowo jeśli nie zauważyłeś to ci powiem ze od dawna niektóre przejazdy są
        tam zlikwidowane z powodu remontu więc ścieżki są ślepe.


        >Raz za razem widzę jakiegoś kretyna
        > na rowerze, który jedzie jezdną dla samochodów, pomimo, że ma
        > wydzielony i wolny pas ruchu tylko dla rowerów.
        Nie wiem dlaczego nazywasz ludzi kretynami tylko dlatego ze nie rozumiesz ich
        motywów.
        Tak myśli tylko kretyn.
        Siądź na rower to może zrozumiesz dlaczego tak robią. Najlepiej jak spytasz
        takiego bo każdy ma inny powód.
        Jeden wie że za chwile ścieżka się skonczy.
        Drugi nie lubi jak mu po ścieżce pałetają się piesi lub paniusie z pieskami na
        smyczy.
        Trzeci jeździ szybko i boi się że kogoś potrąci na drodze dla rowerów i pieszych
        bo w takim przypadku odpowiada karnie.
        Czwarty nie zna dzielnicy i nie wie że po drugiej stronie jest ścieżka
        dwukierunkowa a nie ma wymaganych znaków po na tej jezdni którą jedzie. Powinien
        tam stać znak B9 .
        Piąty wie ze ścieżka oddzielona jest pasem zieleni.
        Szosty wie ze ścieżka oddzielona jest torowiskiem.
        Siódmy wie ze ścieżka oddzielona jest parkanem.
        Siódmy chce skręcić w najbliższą poprzecznicę w prawo. Na Powstańców nie ma
        możliwości skręcenia w Zaolziańską ze ścieżki.
        Osmy rezygnuje z jazdy ścieżką przy skrzyżowaniu z ul.Swobodną bo wie ze po obu
        stronach ulicy Powstańców obie ścieżki są ślepe.
        Przyładowo jeśliby jechac stroną zachodnią to po dojechaniu do końca ścieżki pod
        estakadą kolejowa trzeba by jechać pod prąd ulicą Nasypową bo nie ma innej drogi.
        Można jechac po pod prąd ulicą Powstańców Śl. pod wiaduktem aby po drugiej
        stronie skręcić w Bogusławskiego.
        Zatem zrozum że aby korzystać ze ścieżki nie wystarczy aby ona był chwilowo
        niezastawiona przez auta ale misi być prawidłowo oznaczona i muszą być na nią
        wjazdy bezpieczne.
        Wczoraj widziałem jak niebezpiecznie pojechał rowerzysta , który jadą
        ul.Swobodna w kierunku na zachód chciał się włączyć na ścieżkę na Powstańców w
        kierunku na południe.
        Musiał za skrzyżowaniem kilka metrów jechać pod prąd.










      • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 17:31
        > Problem z rowerzystami często polega na tym, że chcieliby mieć prawa
        > samochodów a obowiązki pieszych.

        Cymbale sam masz prawa samochodow.
        Rowerzyści mają te same prawa co kierowcy bo są równoprawnymi uczestnikami drogi.
        To tacy kretyni jak ty nie rozumieją ze mamy prawo w Polsce.
        Pieszy ma prawo znaleźć się na drodze (niekoniecznie na pasach) może znaleźc się
        na ścieżce rowerowej oraz na chodniku.
        Rowerzysta w PoRD moze jechać jezdnią, chodnikiem i ścieżką itzeba być kretynem
        albo osobą nieznającą PoRD ( ciekawe do ktorej kategori ciebie zaliczyć) aby
        tego niewiedzieć.
        Kierowcy zaś moga jeżic tylko po jedni a mają zakaż po ściezkach i chodnikach,
        Pewnie tego nie wiesz. Na dodatek powiem ze notorycznie kierowcy te zakazy
        lekceważą.
        Skoro pisałeś o ul.Powstańców to policzmy.
        Najpierw zakazy Zatrzymywania.
        Pod Arkadami Wroclawskimi na Ściezce rowerowej codziennie parkowały auta firm
        ochroniarskich więc trzeba było z tym zrobić porządek.
        Na półudnie od Śwobodnej po obu stronach jezdni sa zakazy i oba łamane ale juz
        niedługo :)
        Przy Zaolziańskiej zakaz łamany . Od Radosnej do Zaolżaińskiej wyznaczony aps do
        parkowania na jezdni a kierowcy parkuja na trawnikach. Po drugiej stronie ulicy
        zaczynają wjeżdżać za pas zieleni mimo zakazu.
        Dalej przy Nowoszczęśliwej (Poltegor) parkują na zakazie ruchu.
        Między Wielką a Rondem parkują na trawnikach . Po drugiej stronie ulicy przy
        sklepie Rondo parkują na zakazie. Po przeciwnej stronie Ronda parkują na
        ścieżce. Przy ul.Pretficza parkują na zakazie .
        Miedzy Rondem A Sztabową parkują na strefie wyłączonej z ruchu oraz poza
        miejscami parkingowymi.Od Sztabowej do Hallera parkują na zakazie na ścieżce
        rowerowej. Nie będę pisał co wyprawiaja pod sklepem Alf.
        Od Wiśniowej do Kasztanowej parkują na zakazie za pasem zieleni.
        Od Kasztanowej do Jaworowej sam sobie sprawdź.
        Od Jaworowej do Sokolej parkują na zakazie. Od Sokolej do Orlej parkują za pasem
        zieleni a chodnik tak zniszczyli że cześć aut już tam się boi jeździć. Dalej juz
        jest znacznie lepiej więc nie będę opisywał.
        Zatem tylko głupiec albo kierowca (co często idzie w parze) może się czepiać
        rowerzystów.





        Mie







      • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 17:45
        > Albo kolejny przykład - przejeżdżanie rowerem przez pasy dla
        > pieszych. Rowerzysta nie ma do tego prawa.
        Myślałem że jesteś kierowcą wrogiem rowerzystów.
        Ale nie możesz być kierowca bo bys znał PoRD w tym art 2.18 , który mówi kiedy
        rowerzysta jest pieszym.
        Skoro nie jesteś kierowca musisz być kretynem albo dostałeś prawo jazdy za
        łapówkę co nie wyklucza pierwszego.

        >Jeżeli jedzie po chodniku
        > i dojeżdża do przejścia, powinien zsiąść i przeprowadzić rower
        Gdzieś to wyczytał bo takiego przepisu nie ma w PoRD ?

        > chyba że jedzie po ścieżce dla rowerów.
        Znow cos zmyślasz bo nie ma takiego przepisu.
        Raz piszesz ze rowerzysta nie ma prawa do przejeżdzania przez pasy dla pieszych
        a chwile potem piszesz ze może to zrobić jeśli wcześniej jechał po ścieżce.
        Osoba która nie zna prawa czytając twoje wypociny widzi że łżesz bo jedno
        zaprzecza drugiemu.Podejrzewam ze nie wiesz na czym polega rożnica międzu droga
        dla pieszych a chodnikiem i stad pomieszalo ci się w głowie.
        Warto co dwa alta sięgnąć do PoRD zanim zacznie się głupoty pisać.
        Jak jesteś leniem i nie chce ci się to się naucz że na przejście dla pieszych ma
        prawo pojawić się rowerzysta a pewnych okolicznościach bo jak kogoś zabijesz to
        cie tego nauczy prokurator skoro nie nauczyli cię na kursie dla blachosmrodziarzy.

        > Jeżeli rowerzysta jedzie po pasach a nie po ścieżce to ponosi winę
        > nawet wtedy, jeżeli samochód przejedzie go mając czerwone światło.
        Nie dość ze idiota to jeszcze potencjalny morderca.
        Za takie stwierdzenie powinni ci z mety zabrać prawo jazdy ale ty chyba go nie
        masz bo taki kretyn nie zdałby egzaminu a przynajmniej części teoretycznej.
        I tu znów pytanie dałeś świnię za zaliczenie egzaminu ?
        Kiedy ostatni raz czytałeś PoRD ?
        Dużo masz wypadków rocznie ?


    • Gość: tmk Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.08, 12:09
      tylko co on robil na ŚRODKU tak ruchliwej ulicy, nie jechał po
      lewej, tylko po prawej, a jak chciał rowerem wjechac na rondo od
      wewnętrznej - bo tylko po to widze sens jechania środkiem to był
      sporym idiotą, poza tym nie wiem czy czasem nie podjechał za blisko
      torowiska, przestraszył się tramwaju i odbił pod tira...młody
      kierowca teraz będzie mial przewalone przez lekkomyslnego pajaca...
      • Gość: tmk Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.08, 12:10
        oczywiscie mialo byc na odwrot, nie jechał po prawej czyli
        zewnetrznej tylko wlasnie po lewej wewnetrznej
      • Gość: marsz Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.chello.pl 07.11.08, 12:12
        on rowerem przejeżdżał po przejściu dla pieszych...
        • Gość: tmk Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.08, 12:15
          co jest niedozwolone, nie raz juz bylem swiadkiem tego jak na
          ostatnia chwile wjezdzajacy na pasy rowerzysta malo nie ginal pod
          kolami, coz teraz widac kierowca nie zdazyl zahamowac, nie dziwne
          biorac pod uwage droge hamowania tira, skoro nie potracil zadnego
          przechodnia tzn ze musiala byc wina rowerzysty nawet jezeli tir by
          przekroczyl predkosc w tamtym miejscu...
        • januszz4 Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej 07.11.08, 12:26
          Gość portalu: marsz napisał(a):

          > on rowerem przejeżdżał po przejściu dla pieszych...

          Jeśli jest tak jak piszesz, to bezwzględnie winien jest sam
          rowerzysta. Jeżdżę zarówno rowerem jak i samochodem. Jako kierowca
          miałem kilka razy podbramkową sytuację z lekkomyślnymi rowerzystami,
          którzy próbowali już po zapaleniu czerwonego światła szybko
          przejechać po przejściu dla pieszych. Właśnie ruszałem po zapaleniu
          się światła zielonego i w tym momencie przed maską mignął mi
          szaleniec na rowerze. To się rzeczywiście zdarza, a kończy często
          tragicznie. Natomiast jako rowerzysta staram się r zeguły
          przeprowadzać rower przez przejście dla pieszych. No chyba, że jest
          mało ruchliwa ulica i dobra widoczność, chociaż i w takich
          przypadkach mam świadomość, że łamię przepis.
          • Gość: łał Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 12:34
            oo, a podobno wrocław ma oficera rowerowego.

            ktoś wie, co ten jegomość własciwie zrobił???

            [oprócz ogłoszenia radosnego planu budowy niemonitorowanych i
            nieoświetlonych parkingów rowerowych, na które wciąż przetargu nie
            ogłoszono...]
            pracuje w administracji i to nie powinno tyle trwać. kolejny
            urzędnik do zabierania pieniędzy ludziom
            • g625 Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej 07.11.08, 12:39
              > ktoś wie, co ten jegomość własciwie zrobił???

              pewnie walczy z tymi, którzy projektują drogi rowerowe niezgodnie z
              przepisami
              • Gość: łał Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 12:56
                g625 napisał:

                > > ktoś wie, co ten jegomość własciwie zrobił???
                >
                > pewnie walczy z tymi, którzy projektują drogi rowerowe niezgodnie
                z
                > przepisami

                to niech walczy z tymi, którzy projektują drogi rowerowe niezgodnie
                ze standardami i interesem użytkowników dróg. albo porjektują ważne
                trasy rowerowe bez ścieżek.[wspomniana przeze mnie solskiego]
          • krzych_g Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej 07.11.08, 12:35
            > mało ruchliwa ulica i dobra widoczność, chociaż i w takich
            > przypadkach mam świadomość, że łamię przepis.

            Hmmm
            Czyli nic nowego. Typowo polskie. To chyba jest najgorsze - mieć
            świadomość i z premedytacją łamać przepisy. To taki przykład dla
            innych, którzy nie znają (nie chcą znać) przepisów
            Gratuluję dobrego samopoczucia
            • Gość: nono Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.teta.com.pl 07.11.08, 14:31
              Bez przesady, znalazł się moralizator. Jak przekraczasz o 5 km/h
              dozwoloną prędkość albo ściągasz piosenkę z netu robisz to samo.
              Chyba że trafiło na nie-typowo-polskiego gościa który jest świętszy
              od Papieża i uczy innych. A może to typowo polskie właśnie?
            • januszz4 Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej 07.11.08, 14:41
              krzych_g napisał:

              > > mało ruchliwa ulica i dobra widoczność, chociaż i w takich
              > > przypadkach mam świadomość, że łamię przepis.
              >
              > Hmmm
              > Czyli nic nowego. Typowo polskie. To chyba jest najgorsze - mieć
              > świadomość i z premedytacją łamać przepisy. To taki przykład dla
              > innych, którzy nie znają (nie chcą znać) przepisów
              > Gratuluję dobrego samopoczucia

              Jestes surowym sędzią, ale wydaje mi się, że troche przesadzasz.
              jesli jestem na mało uczęszczanej ulicy (np. osiedlowej), gdzie
              samochód przejeżdża raz na 10 min, akurat widzę, że nie ma żadnego
              zagrożenia, to naprawdę nie chce się zsiadać z roweru, żeby
              przeprowadzać go na drugą strone jezdni. Inna sprawa, że mamy w
              Polsce przepisy, które stosowane dosłownie w niektórych przypadkach
              stwarzają sytuacje idiotyczne. Np. jest w Leśnicy ulica (nomen omen)
              Wyboista, przy której stoi nowiutki znak drogowy: "uwaga przejazd
              kolejowy". Za tym znakiem są rzeczywiście ślady po byłym
              przejeździe, oczywiście szyny dawno zdemontowane, tylko po układzie
              bruku można poznać, że tam był kiedyś przejazd. Ale znak drogowy
              niedawno odnowiono. Ktoś inny odpowiada za znaki, a inna instytucja
              za przejazdy. Zgodnie z przepisami jadąc jakimkolwiek pojazdem
              powinienem za tym znakiem zachować szczególną ostrożność upawniając
              się, że przejazd jest bezpieczny. Jakie miałbyś wtedy samopoczucie,
              gdybyś uczestniczył w takiej sytuacji?
        • Gość: DuDa Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.11.08, 12:37
          Mało prawdopodobne, żeby przejeżdżał przez pasy, bo tir stał dużo dalej.
          Widziałem zajście już "po fakcie", jak stał tir i policja zbierała rower (który
          był mocno poturbowany).
          • Gość: Zalirq Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.as.kn.pl 07.11.08, 13:21
            Dlaczego? Załadowany tir (jeżeli był) ma znacznie dłuższą drogę hamowania. No i
            mógł na początku nawet nie dostrzec rowerzysty, że kogokolwiek rozjechał, albo
            też tak się wystraszył, że zahamował z opóźnieniem. Dużo jest tutaj możliwości
          • Gość: md Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 07.11.08, 13:36
            sytuacja już po zdarzeniu:
            przechodzę tamtędy około godziny 10:00 - wysiadłem z autobusu 149, który z
            nowego dworu wyjechał 9:16. Na miejscu nie ma jeszcze pogotowia ani policji. Na
            skłodowskiej stoją dwa tiry - jeden na lewym pasie a drugi na pasie środkowym.
            Tył tego na pasie lewym jest w połowie przejścia dla pieszych, tył tego na
            środkowym już za przejściem (ale kilka cm). Pamiętam dokładnie bo zasłaniały mi
            sygnalizator na przejściu :)

            Zainteresowany sytuacją idę zobaczyć czemu te tiry nie jadą - po tirem na pasie
            środkowym przed przednimi kołami leży człowiek. Sytuacja ma miejsca na linii
            rozdzielającej pas lewy i środkowy. Tir na pasie lewym jest troszkę bardziej
            cofnięty do tyłu i zjechał częściowo na torowisko, ten z pasa środkowego pod
            którym lezy człowiek ma szoferkę częściowo już na lewym pasie, a cały jest na
            pasie środkowym.

            Rower znajdował się już za przednią osią, w okolicach tylnych kół. Kierownica
            wystawała w kierunku politechniki. Wygląda to tak jakby rower jechał od akademii
            rolniczej na politechnikę i potrącenie miało miejsce między pasem środkowym a
            lewym. Gdyby go nie potrącił ten tir to potrącił by go drugi który jechał tuż
            obok po lewym pasie.
    • Gość: bessęsó Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.magma-net.pl 07.11.08, 13:16
      Co do przejeżdżania przez pasy to ostatnio zauważyłem że coraz
      więcej pojawia się pasów z przejazdami dla rowerów.

      Dziennik Ustaw nr 58 poz 515 z 4 kwietnia 2003r,
      Rozdz.II;Oddz.7;Art. 27.
      "1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów,
      jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić
      pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe."

      Sęk w tym że oznakowanie i przyzwyczajenia kierowców sprawiają że
      dalej bezpieczniej jest czasami zejść z roweru.
      Domalowanie ludzika ma rowerze do znaku "przejście dla pieszych" nie
      jest widoczne a problem polega na tym że kierowcy rozpieszczeni
      przez pieszych wyczekujących nieraz kilka minut aż się pojawi ten
      jeden kulturalny, który się zatrzyma i osłupiałemu z niedowierzania
      pieszemu pokaże iż tem może przejść ogólnie nie zwalniają
      szczególnie przed pasami. W momencie kiedy istnieje możliwośc
      pojawienia się rowerzysty który w mniemaniu kierowcy "wtargnie na
      drogę" syt robi się groźna.

      Znak ten jest więc informacją czysto formalną bo przy przejeździe
      dla rowerzystów kierowca powinien być uprzedzony wcześniej, żeby mu
      właśnie żaden rowerzysta nie wyskoczył pod koła. powinno istniec
      może oznakowanie poziome w zależności od syt.(czy są światła drogowe
      np) kilkanaście/kilkadziesiąt metrów wcześniej

      Mnie ostatnio mało nie przejechał jakiś dostawczak przy mostach
      jagiellońskich. Kierowca trąbił jeszcze i wygrażał mimo iż zsiadłem
      z roweru i wyraźnie sygnalizowałem chęć przekroczenia ulicy, gdy
      dostawczak był jeszcze daleko. Wszyscy jednak gnają tam 80ką i
      nikomu się ani nie śni zatrzymywać żeby przepuścić
      pieszych/rowerzystów. Zdesydowanie łatwiej wykonywałoby się takie
      gesty gdyby rzeczywiście przestrzegać prędkości 50km/h.
      • qrczakoff Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej 07.11.08, 17:32
        > Mnie ostatnio mało nie przejechał jakiś dostawczak przy mostach
        > jagiellońskich. Kierowca trąbił jeszcze i wygrażał mimo iż zsiadłem
        > z roweru i wyraźnie sygnalizowałem chęć przekroczenia ulicy, gdy
        > dostawczak był jeszcze daleko.

        O, a ja z kolei miałem tam ostatnio inną przygodę. Korek w stronę centrum
        zaczyna się zaraz za mostami, na wyspie i po obu stronach stoją ludzie i czekają
        aż samochody się zatrzymają. Kierowca mercedesa zwalnia, ale zamiast się
        zatrzymać, ładuje się na wyspę rozganiając ludzi, bo panisko w korku stać nie
        będzie zawraca. Że po chodniku, to co z tego?

        > Wszyscy jednak gnają tam 80ką i
        > nikomu się ani nie śni zatrzymywać żeby przepuścić
        > pieszych/rowerzystów.

        Nie zgodzę się. Jeżdżę tamtędy dwa razy dziennie i parę razy zażyło mi się się
        być wpuszczonym na pasy. Fakt, że raz jak kierowca samochodu się przed
        przejściem zatrzymał, to po chwili stał na jego środku z autobusem w kufrze, ale
        to nie jego wina...

        > Zdesydowanie łatwiej wykonywałoby się takie
        > gesty gdyby rzeczywiście przestrzegać prędkości 50km/h.

        W Polsce? Zapomnij. Ile razy jestem w Czechach nie mogę się nadziwić, że tam
        potrafią się zatrzymać przed pasami, żeby puścić jednego pieszego i nie jest to
        ujma na honorze dla kierowcy...
    • Gość: Mietek Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.wroclaw.mm.pl 07.11.08, 13:26
      W ciągu roku przejeżdzam około 3500 km po mieście i okolicach.
      Jeżdzę chodnikiem, ścieżką rowerową, jezdnią, przez pasy itp., ale
      myślę na Boga. Zanim wjadę na pasy (lub wejdę jako pieszy) kilka
      razy sprawdzam czy mogę wjechać i tyle. To oczywiście nie daje 100%
      pewności, ale dużo zwiększa bezpieczeństwo. Nigy nie wjechałem w
      pieszego itp. Raz tylko na zielonym na pasach wjechałem w...
      samochód, a nie samochód we mnie. To był sygnał alarmowy - byłem
      młody i do tego czasu nie przejmowałem się takimi sprawami. Teraz
      sprawdzam dokładnie, czy mogę przejechać nawet na ścieżce, bo nie
      wiadomo, czy coś we mnie nie wjedzie lub pieszy mi nie wyskoczy.
      Natomiast jako kierowca samochodu puszczam rowerzystów
      przejeżdzających przez pasy, a jak sam jako rowerzysta tak robię to
      nie zapominam dziękować kierowcom. Nie lubię jeździć jezdnią, ale
      czasem inaczej się nie da i jak tylko jest ścieżka, to z niej
      korzystam. Szkoda tylko, że na przejazdach są wysokie krawęzniki, bo
      nie powinno być ich wcale, ale ci co je budują w ogóle nie myślą o
      takich niuansach, które tak naprawdę są podstawą. A jeśli mamy dawać
      mandaty rowerzystom za jazdę po chodniku, to proszę też wlepiać
      mandaty dla pieszych na ścieżkach rower. - idą takie babcie, albo
      rodzinka i jak po prawej ma chodnik, to o czywiście musi po tej
      ścieżce łazić. I jeszcze mają do mnie pretensje, że im zwracam
      kulturalnie uwagę...
      • Gość: Wojtek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.ict.pwr.wroc.pl 07.11.08, 13:37
        Ty im jeździsz po chodniku i przejściach dla pieszych, oni Tobie spacerują po
        ścieżce - jesteście kwita ;)

        Ja nie mogę póki co zrozumieć rowerzystów toczących rowery po przejazdach...
        • Gość: woo-cash Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.08, 13:58
          > Ja nie mogę póki co zrozumieć rowerzystów toczących rowery po przejazdach...

          :) Ja też nie. Ale przypuszczam, że przyczyna jest zawsze podobna - ignorancja,
          nieznajomość przepisów. Tyle razy im przecież mówiono, że mają przeprowadzać
          rower przez jezdnię i z niego zsiadać. ;)
          Do tego dochodzi podobna ignorancja u innych uczestników ruchu - kiedyś mi się
          oberwało od jednego krewkiego kierowcy na przejeździe dla rowerów za to, że nie
          przeprowadzam roweru. ;) Akurat trafiło na mnie, ale jakby trafiło na jakąś
          babcię, to na bank przyjęłaby, że ten pan w aucie ma rację - przecież jak jeździ
          samochodem, to na pewno zna przepisy i wie co mówi. ;)

          Pozdrawiam,
          Łukasz 'woo' Dąbrowski.
        • Gość: Mietek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.wroclaw.mm.pl 07.11.08, 14:08
          Ok, zgodzę się, choć ja po chodniku nikomu nie utrudniam chodzenia,
          bo jestem na tyle kulturalny i wiem, że to pieszy ma pierwszeństwo i
          ma normalnie przejść, a ja dodatkowo w miarę płynnie przejechać obok
          niego :) A jako pieszy też zawsze staram sie tak iść chodnikiem, aby
          i rowerzysta mógł w miarę spokojnie sobie śmignąć. Bądźmi życzliwi
          dla siebie nie tylko z okazji dnia życzliwości, który jest mocno
          reklamowany w tym naszym niby "mieście spotkań" ;)
          Cieszę się też, że w Rynku już nie zwraca się tak uwagi na jadących
          normalnie rowerzystów, bo tylko takim można było wlepiać mandaty.
          Tych, co jeżdzą jak wariaci i tak nikt tam nie złapie, a spokojnie
          jadący sobie cyklista miał problem. Pozdrawiam wszystkich
          kulturalnych, życzliwych i myślących uczestników ruchu drogowego :))
          • Gość: szmatan Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: 91.198.246.* 07.11.08, 15:22
            > Ok, zgodzę się, choć ja po chodniku nikomu nie utrudniam chodzenia,
            > bo jestem na tyle kulturalny i wiem, że to pieszy ma pierwszeństwo i
            > ma normalnie przejść, a ja dodatkowo w miarę płynnie przejechać obok
            > niego :) A jako pieszy też zawsze staram sie tak iść chodnikiem, aby
            > i rowerzysta mógł w miarę spokojnie sobie śmignąć. Bądźmi życzliwi
            > dla siebie nie tylko z okazji dnia życzliwości, który jest mocno
            > reklamowany w tym naszym niby "mieście spotkań" ;)

            postępuję podobnie. ale mam wrażenie że patrzą na mnie jak na debila
        • Gość: Mietek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.wroclaw.mm.pl 07.11.08, 14:20
          > Ty im jeździsz po chodniku i przejściach dla pieszych, oni Tobie
          spacerują po
          > ścieżce - jesteście kwita ;)
          >
          > Ja nie mogę póki co zrozumieć rowerzystów toczących rowery po
          przejazdach...

          A mi z tymi krawężnikami na przejazdach chodziło oczywiście, o
          krawężniki na przejazdach ścieżek rowerowych - to też jest coś
          niezrozumiałego ;)
    • Gość: com.bi-nerki Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 14:15
      Po pierwsze to na Skłodowskiej_Curie. Po drugie sam jeżdzę rowerem.
      Samochodem również - niestety. I widuję jak niektórzy rowerzyści
      jadący poboczem, nagle zjeżdżają na jezdnię, bez żadnej
      sygnalizacji. Płeć, wiek nie ma znaczenia. Na moim osiedlu są
      szerokie chodniki, na których jest minimalny ruch. Jadąc rowerem
      korzystam z chodnika, z obawy o własne bezpieczeństwo, a także by
      nie tamować na ruchu na jezdni. Ale większość, zwłaszcza starszych
      rowerzystów, czując się "na prawie" toczy się po jezdni na swoich
      zdezelowanych jednośladach, eufeministycznie zwanych rowerami,
      tamując ruch w sposób maksymalny, mając obok szeroki wolny chodnik.
      Bo co dla nich znaczą jacyś tam kierowcy, którzy w większości są w
      pracy , jadący za nimi ze ślimaczą prędkością. A brak ścieżek
      rowerowych to inna sprawa.
      • mniammniam3 Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej 07.11.08, 17:55
        Gość portalu: com.bi-nerki napisał(a):

        > Po pierwsze to na Skłodowskiej_Curie.
        > zdezelowanych jednośladach, eufeministycznie zwanych rowerami,

        Skoro już tak zwracasz uwage na pisownię, to nie eufeministycznie
        ale eufemistycznie
      • Gość: Alinka Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.MIT.EDU 08.11.08, 01:34
        >Jadąc rowerem
        > korzystam z chodnika, z obawy o własne bezpieczeństwo, a także by
        > nie tamować na ruchu na jezdni. Ale większość, zwłaszcza starszych
        > rowerzystów, czując się "na prawie" toczy się po jezdni na swoich
        > zdezelowanych jednośladach, eufeministycznie zwanych rowerami,
        > tamując ruch w sposób maksymalny, mając obok szeroki wolny chodnik.

        no to ciekawe jest co piszesz ... bo niestety za jazdę chodnikiem to teraz
        mandatami sypią ... więc to właśnie rowerzyści w opisywanym przez Ciebie
        przypadku jadą zgodnie z przepisami... niestety
    • tomek854 Warto wspomnieć! 07.11.08, 14:18
      Nie wiem nic o wypadków, ale rowerzyści powinni pamiętać, że jeżeli znajdują się
      w okolicach przedniego prawego rogu cięzarówki, to kierowca nie ma szans ich
      zobaczyć - nawet, jeżeli ma dodatkowe lusterko na rogu, bo ono pokazuje tylko
      bezpośrednie sąsiedztwo narożnika i służy do manewrów.

      Można teraz sobie dyskutować o tym, kto winien, kto nie winien, ale prawda jest
      taka - kierowca TIRa nawet przy najlepszych chęciach nie zobaczy rowerzysty
      który znajduje się w tym jego martwym polu (nawet mniejszego auta nie zobaczy!)
      więc nawet, jeżeli mamy pełne prawo i rację starajmy się być albo PRZED TIRem
      (tak, żeby nas widział przez szybę) albo co najmniej za jego kabiną (tak, żeby
      nas widział w lusterku).
      • garym Re: Warto wspomnieć! 07.11.08, 15:03
        > więc nawet, jeżeli mamy pełne prawo i rację starajmy się być albo PRZED TIRem
        > (tak, żeby nas widział przez szybę)

        sugerujesz, żeby uniemożliwiać TIR'om wyprzedzanie, coby w martwym polu?
        • Gość: randzia Re: Warto wspomnieć! IP: *.ig.pwr.wroc.pl 07.11.08, 15:27
          Witam. Jako posiadacz roweru od niedługiego czasu, a także będąc kierowcą
          wniosę kilka spostrzeżeń.
          Za żadne skarby, jadąc autem nie widać rowerzysty jadącego pomiędzy
          pasami.Niekiedy w korku przy prędkości "patrolowej" śmigają tacy
          znienacka.Dlatego-mam mnóstwo pasków, naklejek, światełek odblaskowych na sobie
          i rowerze.Jeżdzę ścieżką, a tam gdzie nie ma chodnikiem.Nie mam ochoty narażać
          życia.Kierowcy zatrzymują się przed przejsciem dla pieszych,blokując przejazd
          przez ścieżkę.Jeżdżę TYLKO na zielonym, albo jak jestem pewna, że kierowca mnie
          widzi.Oczywiście zagadani przez telefony komórkowe rzadko się zatrzymują, bo
          przecież ręki im brakuje na obsługę telefonu.
        • tomek854 Re: Warto wspomnieć! 07.11.08, 15:35
          garym napisał:

          > sugerujesz, żeby uniemożliwiać TIR'om wyprzedzanie, coby w martwym polu?

          A skąd. Jak będziesz przed nim, to on Cię wyprzedzi i zaraz Cię zobaczy w
          lusterku. Te dwie sekundy jakoś przeżyjesz.

          Mi chodzi raczej o kwestię np. jazdy w gęstym ruchu kiedy przez dłuższy czas
          znajdujesz się w tym samym miejscu jadąc do niego równolegle. Albo on stał w
          korku a ty się jakoś przepchałeś z boku i zatrzymujesz się tam. On rusza i
          odbija w prawo bo Cię nie widzi...
    • Gość: Jekr Nie dorabiać polityki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 16:26
      Jest też inna relacja - patrz: www.wfp.pl/wroclaw-miasto/
      Z niej wynikałoby, że to tragedia spowodowana nieuwagą starszego
      człowieka.

    • Gość: Kolarz Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: 194.187.183.* 07.11.08, 16:46
      Trenuje kolarstwo i starsi ludzie na rowerach to jest prawdziwy koszmar.
      Zachowują się tak nieprzewidywalnie, że trzeba zwalniać i omijać ich szerokim
      łukiem. Kilka razy miałem sytuacje gdzie cudem uniknąłem wypadku.

      Mówię tu o jeździe poza miastem i na wioskach, zresztą w mieście jest jeszcze
      gorzej, ale tam już zamiast kolarki biorę MTB.
      • Gość: hehe Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 18:38
        hehe a to żeby widzieć że starsi ludzie kiepsko jeżdżą na rowerach to trzeba mieć doktorat z kolarstwa?
        • Gość: artek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.wro.vectranet.pl 07.11.08, 20:09
          Gość portalu: hehe napisał(a):
          > hehe a to żeby widzieć że starsi ludzie kiepsko jeżdżą na rowerach
          > to trzeba mieć doktorat z kolarstwa?

          nie, wystarczy co nieco poobserwować na ulicy. tyle, że ciekawostką jest to, że
          takich ludzi (i ich jazdę po chodnikach) w wielu komentarzach traktuje się
          dokładnie tak samo jak młodszych i zdrowszych - beznamiętnie i bezdusznie
          usuwając z chodnika na jezdnię.
          a z nimi powinno być dokładnie tak jak z dziećmi - jeśli już, to wyłącznie po
          chodniku, całkowity zakaz jazdy po ulicy, ale też zakaz jazdy po drodze dla
          rowerów. bo inaczej zrobią krzywdę i sobie, i innym. i jak widać, niestety,
          dokładnie tak się dzieje :((
    • Gość: DZIDZI Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 20:21
      a który z dzielnych rowerzystów wie, ze przejazd przez pasy bez ścieżki
      rowerowej kosztuje 200zł? Nie mówiąc o tym, ze łatwo wpaść pod samochód?
    • Gość: qq po 70. - zakaz wsiadania na rower! IP: *.wroclaw.mm.pl 07.11.08, 20:29
      i zakaz prowadzenia samochodów! Tak być powinno!
      Ilekroć jadę i widzę zbliżającego się do krawężnika starszego człowieka, zwiększam czujność. Starcy potrafią wejść na jezdnię bez sprawdzenia, czy jest wolna. Wchodzą i już!
      A rower - to dopiero niebezpieczeństwo. Nie dość, że łatwo na nim stracić i tak wątłą równowagę, to jeszcze dochodzi opóźniony refleks i zła ocena sytuacji.
      Powinno się karać takich ludzi jeżdżących po zatłoczonym mieście.
      Jeśli koniecznie chcą sobie pojeździć - to na polnej drodze!
      • Gość: Glupi jestes Zakaz pisania na forum dla ciebie od ZARAZ!!!!! IP: *.dsl.teksavvy.com 07.11.08, 20:49
        I ty kiedys bedzisz stary... mama ci tego nie powiedziala??? Takich
        starszych powinno sie odstrzelic.... po co jakies puste zakazy?
        Chodza tacy za wolno, zle widza, gorzej slysza, refleks nie ten....
        ale co zrobic z niepelnosprawnymi ? Tez im zakazac poruszania sie po
        miescie??? Skad wiesz ze jutro nie stracisz jakiejs konczyny, czy
        glowy.... wszystko mozliwe ... co wtedy powiesz??? Odstrzelcie
        mnie??????
        • Gość: qq u Ciebie szwankuje czytanie ze zrozumieniem IP: *.wroclaw.mm.pl 08.11.08, 08:06
          W poprzedniej wypowiedzi chodziło głównie o to, że starzy ludzie na rowerach (i
          za kierownicą samochodu) stanowią zagrożenie głównie dla siebie! Mając
          zaburzenia równowagi wsiadają jeszcze na rower!- znam takich. Żadne argumenty do
          nich nie docierają! Proponowałem im rower na trzech kółkach, stabilny, z
          koszykiem - ale nie, bo nie.

          Podtrzymuję więc zdanie, że osoby w pewnym wieku nie powinny być kierowcami ani
          roweryków ani samochodów, chyba że będą mieli aktualne badania lekarskie
          pozwalające na to.

          Gość portalu "głupi ..." wykazał się brakiem umiejętności czytania ze
          zrozumieniem i dokonał nadinterpretacji tekstu. Przy okazji ujawnił swoje braki
          w dobrym wychowaniu stosując obraźliwe wyrażenia.
          Życzę odrobiny autorefleksji i mniej agresji.
          • Gość: woo-cash Re: u Ciebie szwankuje czytanie ze zrozumieniem IP: *.as.kn.pl 08.11.08, 11:51
            > Podtrzymuję więc zdanie, że osoby w pewnym wieku nie powinny być kierowcami ani
            > roweryków ani samochodów, chyba że będą mieli aktualne badania lekarskie
            > pozwalające na to.

            Myślę, że trochę przesadzasz. Co do samochodów się zgodzę, choć zamiast zakazów
            lepszy byłby system zachęt (np. taki jak w Japonii - oddaj nam prawo jazdy, a my
            przywieziemy ci zakupy do domu w ramach pomocy państwa; poza tym może my wszyscy
            - młodzi, sprawni i pełni sił, powinniśmy od czasu do czasu starszemu sąsiadowi
            po prostu przywieźć zakupy?).

            Co do roweru już się jednak nie zgadzam. I to z kilku powodów. Po pierwsze
            dlatego choćby, że jazda na rowerze mniej obciąża stawy niż chodzenie. Dla wielu
            starszych osób stanowi jedną z niewielu możliwości pokonywania większych
            dystansów niż sklep przy domu, jednocześnie pozwala im zachować resztki
            fizycznej sprawności. Co z osobami starszymi na wsiach, które poruszają się
            rowerem na co dzień, a mają do pokonania większe dystanse (np. 2-3 km do
            kościoła, na cmentarz, do sklepu)? Co ze starszymi osobami w miastach, które
            mają działki - często ostatnią prawdziwą ich radość w życiu? Wyobrażasz sobie
            ich dźwigających pieszo i/lub wpychających się do autobusów z naręczami
            marchewki, pietruszki i pomidorów? Oni przecież po to mają rower.

            Żyjemy w starzejącym się społeczeństwie. Osób starszych będzie przybywać
            względem młodych, szczególnie, że średnia długość życia wydłuża się. Po to
            cywilizacja wykształciła życie społeczne, abyśmy nie eliminowali słabszych
            jednostek i nie dyskryminowali ich. Zamiast zakazywać poruszać się na rowerze
            osobom starszym może warto zastanowić się, w jaki sposób zadbać o ich
            bezpieczeństwo? Dlaczego nikt nie wątpi, że chronić należy dzieci, jednocześnie
            zapominając o osobach starszych? Przecież one często są podobnie nieporadne i
            niezgrabne, ale tak samo potrzebują akceptacji i mają prawo dożyć swoich
            ostatnich na tyle szczęśliwie, na ile to możliwe. Zamknięcie ich w czterech
            ścianach niczym w więzieniu, odizolowanie w imię komfortu ogółu nie jest chyba
            dobrą drogą. Argument, że to z troski o te osoby do mnie nie przemawia.

            A rowery na trzech kółkach są może i fajne, ale tym sposobem wysyłasz tych
            wszystkich ludzi na ulicę, bo przestają być jednośladami. Poza tym ile takich
            rowerów widziałeś w Polsce? Myślę, że zakup takiego cacka przekracza przeciętne
            możliwości finansowe emeryta. Poza tym niewiele osób będzie stać na to, aby tak
            ostentacyjnie pokazać "nie jestem już taki sprawny - muszę jeździć na trzech
            kółkach".

            Pozdrawiam,
            Łukasz 'woo' Dąbrowski.
            • Gość: artek Re: u Ciebie szwankuje czytanie ze zrozumieniem IP: *.wro.vectranet.pl 08.11.08, 14:49
              wszystko się zgadza. jednakże prawdą jest też to, że są osoby które i na rower
              nie powinny wsiadać. niestety, miałem kilka rowerowych kolizji ze starszymi
              panami-działkowcami - ewidentnie z ich winy. jedna kosztowała mnie nawet sporo -
              jełop skręcający z ddr w lewo wjechał prosto na mnie i skasował mi nowiutkie
              tylne koło. "bo za wolno pan jechał ..."
              śledzę ostatnie wydarzenia, śmiertelne wypadki które zdarzyły się w ostatnich
              dniach. w zasadzie przestało mnie już dziwić, że wiek zabitych przeważnie sporo
              przekracza 60-kę.
              to winno dać do myślenia! nam, osobom starszym ale i tym, którzy infrastrukturę
              drogową projektują.
          • Gość: tez bedziesz stary u Ciebie szwankuje zrozumienie dla innych , IP: *.dsl.teksavvy.com 09.11.08, 21:10
            Ciezko byloby przebic Twoja agresje . Dyskryminujesz ludzi ze
            wzgledu na wiek i nie wykazujesz sie tutaj zadna kultura, czy
            jakimkolwiek dobrym wychowaniem... W twojej wypowiedzi nie ma
            miejsca na dyskusje. Autorytatywnie stwierdzasz, ze "starcy"( czule
            i z szacunkiem okreslasz osoby starsze, nieprawdaz?)nie maja miejsca
            ani na rowerze, ani za kierownica, nawet ich zblizenie do kraweznika
            cie denerwuje... Nie komentuje tego nawet bo szkoda slow....Zostaw
            sobie te puste uwagi na temat czyjegos zrozumienia, bo ty go nie
            masz za grosz, ani czytajac, ani jezdzac po miescie, ani zyjac wsrod
            osob mniej sprawnych niz ty... Mam nadzieje, ze przestaniesz ponizac
            innych, bo jak widzisz i ciebie mogloby spotkac cos przykrego....
      • Gość: melek Re: po 70. - zakaz wsiadania na rower! IP: *.e-wro.net.pl 23.01.09, 15:09
        > i zakaz prowadzenia samochodów! Tak być powinno!
        A może jak wolno takie zakazy wprowadzać zakazać nadmiernej ilości aut poruszać
        się po mieście ?


        > A rower - to dopiero niebezpieczeństwo.
        Nie rower tylko kontakt rowerzysty z kierowca bez wyobraźni , który z racji tego
        ze aut jest najwięcej nastawią swoją czujność i dostosowuje prędkość tylko na auta.
        Kierowca zapomina że na drogach są tez inni użytkownicy dróg.
        I to pełnoprawni a takie myślenie to czysty rasizm.

        > Powinno się karać takich ludzi jeżdżących po zatłoczonym mieście
        Chciałeś chyba napisać: tych co zatłoczyli?

        > Jeśli koniecznie chcą sobie pojeździć - to na polnej drodze!
        Co ty wiesniaku przyjechałeś z zapadłej wiochy studiować do Wrocławia i będziesz
        jego mieszkańcom którzy tu mieszkają kilkadziesiąt lat mówił czym mają jeździć ?
        Nie każdy ma pole i polną drogę tak jak ty .
        Miasto jest dla ludzi a nie dla aut.
        Nie było zaprojektowane do jeżdżenia tylko do mieszkania.
        Pojmij rasisto że każdego kierowcę , który zabił powinno się sądzić tak jakby
        niechcąco zastrzelił.
        Kierowca musi wiedzieć że autem można zabić i musi wiedzieć jaką
        odpowiedzialność na siebie bierze wsiadając do auta i jadąc z prędkościa 50 km/h.
        Tymczasem większość kierowców zwariowała myślac, że jak kupuje auto z poduszkami
        powietrznymi to są zwolnieni z myślenia i odpowiedzialności.


      • Gość: melek Re: po 70. - zakaz wsiadania na rower! IP: *.e-wro.net.pl 23.01.09, 15:23
        Autor qq napisał jakby miał QQ :
        > Ilekroć jadę i widzę zbliżającego się do krawężnika starszego człowieka, zwięks
        > zam czujność. Starcy potrafią wejść na jezdnię bez sprawdzenia, czy jest wolna.
        > Wchodzą i już!
        A może czujność właczaj zawsze jak wsiadasz do auta a jak widzisz pieszego a
        szczególnie starszego kory zbliża się do krawężnika ta zatrzymaj się i przepuść
        bo za tobą taki sam mądry może jechać co włącza czujność tak że pieszy musi
        wymusić wejście na drogę bo inaczej żebrałby o pierwszeństwo na przejściu kilka
        minut.
    • Gość: ktostam straz miejska IP: *.korbank.pl 07.11.08, 20:32
      "Kierowców, którzy parkują na chodnikach czy ścieżkach rowerowych i stwarzają
      zagrożenie dla pieszych i rowerzystów, karzemy mandatem nawet do 500 złotych"

      heh, na kozanowie kilkadziesiat samochodow od lat zastawia droge dla rowerow
      100m obok komisariatu policji i jakos nikt nie robi z tym porzadku :(
    • Gość: Hmm na Curie-Skłodowskiej kolo klinik swiatla sa ... IP: *.dsl.teksavvy.com 07.11.08, 20:43
      KONIECZNE... Mnostwo pacjentow, ludzi chorych, starszych,
      niepelnosprawnych i rosyjska ruletka... kto zdarzy przejsc, kto
      nie... na kogo wypadnie na tego BEC!!!!!!!!
    • Gość: rolnik Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 21:38
      Tir? Ta tabliczka z napisem? Czy może chodziło o Tura?
    • amanda86 Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej 07.11.08, 22:31
      ojjj :( ja widziałam tego Pana jak go wkładali do czarnego worka :( jechałam
      akurat tramwajem ze szkoły...dziwiłam się najpierw dlaczego są aż tak duże
      korki, a okazało się, że to taka tragedia :(
    • Gość: lk1982 Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.as.kn.pl 07.11.08, 23:43
      1. W starciu ze sfrustrowanymi wariatami, macho z kompleksami, panami świata za
      kółkiem rowerzysta nie ma najmniejszych szans. Próba podpowiedzenia, co szanowny
      kierowca właśnie skopał, a to zajeżdżając drogę, wymuszając pierwszeństwo czy
      parkując w miejscu wyjątkowo niedozwolonym słyszymy "spier..aj" albo "jedź dalej
      na tym swoim rowerku".
      2. Rowerzysta na drodze jest traktowany jako spowalniacz ruchu, jest powodem
      wzrostu irytacji już i tak demonicznych szoferów i królów szos, tak więc nie ma
      żadnej litości przy wymijaniu. Kara musi być. Po dwóch stronach ul.
      Kiełczowskiej są chodniki, każdy szeroki może na półtorej metra. Ilekroć starszy
      człowiek na rowerze jedzie Kiełczowską, tyle razy ryzykuje swoje zdrowie lub
      życie, bo zawsze znajdzie się jakiś frajer, który będzie czuł się pokarany jego
      obecnością na drodze. A zemścić się trzeba. W końcu stąd do DWR blisko...
      3. Jazda po chodniku to jedyne sensowne rozwiązanie na poruszanie się po
      Wrocławiu, chociaż jako użytkownik roweru górskiego współczuję tym, którzy muszą
      ścierać się z krawężnikami, progami, dziurami itp. "atrakcjami" na drodze.
      4. Mandaty za troskę o własne życie (=za jazdę po chodniku) to jakaś masakra
      połączona z zagładą. Ktoś, kto wymyślił ten przepis chyba w głębokiej czeluści
      swojego tyłka miał statystyki, które liczą, ile jest ofiar śmiertelnych wśród
      pieszych potrąconych przez rowerzystów na chodniku, a ile jest ofiar
      śmiertelnych wśród rowerzystów potrąconych przez samochody. I tu ukłon w stronę
      przedstawicieli władz, tudzież Policji i SM - na moje i innych rowerzystów
      szczęście nie jesteście zbyt rygorystyczni w egzekwowaniu tego prawa i po cichu
      liczę, że nikt nie będzie tego próbował zmieniać. W końcu nie łamię prawa z
      satysfakcją, ale "z przymusu" i z powodu głupoty prawodawcy.
      5. Piesi we Wrocławiu zdążyli przywyknąć do obecności rowerzystów na chodnikach.
      Jeszcze 10 lat temu zdarzały się sytuacje, kiedy bywałem przeganiany z alejek,
      deptaków, chodników i traktów pieszych. Teraz tego nie doświadczam, bo chyba, a
      taką mam przynajmniej nadzieje, naród zrozumiał, że rowerzyści to my i nikt
      nikomu wrogiem nie jest i na złość nie robi.

      Pozdrawiam. Amen dla Pana, który musiał dać początek tej dyskusji.
      • Gość: Alinka rowerzyści bez prawka na drodze IP: 89.248.169.* 08.11.08, 01:45
        święte słowa :)
        poruszę jeszcze jedną sprawę...
        Jak to jest że z chodnika że zgodnie z przepisami spycha się na jezdnię
        rowerzystę który nie posiada prawa jazdy ??? Toż to jest dopiero zagrożenie na
        drodze! Przecież taki rowerzysta nie musi wcale znać zasad ruchu drogowego!!!
        Kiedyś było coś takiego jak karta rowerowa i jezdnią mogli jeździć jedynie jej
        posiadacze - reszta musiała jechać chodnikiem!
        • Gość: artek Re: rowerzyści bez prawka na drodze IP: *.wro.vectranet.pl 08.11.08, 07:29
          > Jak to jest że z chodnika że zgodnie z przepisami spycha się
          > na jezdnię rowerzystę który nie posiada prawa jazdy ???

          bo prawo jazdy jest państwowym uprawnieniem stwierdzającym umiejętność
          kierowania samochodem czy motocyklem a nie rowerem. a dokumentem uprawniającym
          osobę dorosłą do poruszania się rowerem jest dowód osobisty. karta rowerowa
          obowiązuje dzieci od lat 10 do 18.

          > Toż to jest dopiero zagrożenie na drodze! Przecież taki
          > rowerzysta nie musi wcale znać zasad ruchu drogowego!!!

          musi. a jeśli nie zna - to robi to na własną odpowiedzialność. to samo zresztą
          dotyczy pieszych, też winni znać pord w zakresie ich dotyczącym.
          to proste - prawo traktuje dorosłą jak osobę dorosłą i odpowiedzialną. widać
          niesłusznie ...

          niestety nasi współobywatele w swej znakomitej większości prawo o ruchu drogowym
          znają co najwyżej ze słyszenia. dotyczy to również co niektórych kierowców.
          a najbardziej klinicznym przykładem są dzieciaki jeżdżące na skuterach i
          motorowerach. że one nie znają pord, to jest zrozumiałe, ale że rodzice im tego
          nie wbijają do głowy - tego zrozumieć nie jestem w stanie.

          > Kiedyś było coś takiego jak karta rowerowa i jezdnią mogli
          > jeździć jedynie jej posiadacze - reszta musiała jechać chodnikiem!

          bzdura - nie mieli prawa jeździć w ogóle.
        • Gość: melek Re: rowerzyści bez prawka na drodze IP: *.e-wro.net.pl 25.01.09, 23:48
          > Jak to jest że z chodnika że zgodnie z przepisami spycha się na jezdnię
          > rowerzystę który nie posiada prawa jazdy ??? Toż to jest dopiero zagrożenie na
          > drodze!
          Ale zagrożenia nie powoduje rowerzysta .
          jeśli jest zagrozenie to tylko dla niego ( oczywiście jakieś male zagrożenie on
          tez powoduje ale niewspolmierne do tego jakiemu on sam podlega).
          Ustawodawca uznala slusznie ze znajomość przepisow ma niewielki wpływ na
          bezpieczenstwo.
          Wiekszosc wypadków nie wynika z braku znajomości przepisów tylko z nieuwagi lub
          zwyklego chamstwa. Uznano ze osoba doroasła ma swiadomość na co się naraża
          siadajac na rower i ze bezie dbała aby ni eulec wypadkowi.
          Instynkt samozachowawczy jest lepszym gwarantem niż znajomośc przepisow.
          Zresztą ktory kierowca zna choc polowe przepisow ?
          A przecież chyba większosc znała je prawie na 100% skoro przeszła testy.
          Znaczy się, że przepisów się nie pamięta.
          Kierowca nie musi ich pamiętać bo uważa że go blachy bronią a ubezpieczenie
          załatwi resztę.
          Bolesna prawda jest takaż że gdyby kierowcom zlikwidowac poduszki
          bezpieczeństwa, strefy zgniotu, zdjąc blachy i wzmocnienia to by zaczęli jeździć
          ze strachu bezpieczniej.
          Są miasta gdzie zlikwidowano prawie wszystkie znaki i wypadkowość spadła o 30 %.
          Brawura i pewność siebie jest najczestszą przyczyną wypadków.


          > Kiedyś było coś takiego jak karta rowerowa i jezdnią mogli jeździć jedynie jej
          > posiadacze - reszta musiała jechać chodnikiem!
          No ale kiedyś nie bylo durnych ścieżek. Ścieżki nie bylyby durne gdyby były
          ciągłe i dobrze zaprojektowane.
          Każdy wie ze to nie rowerzysci sie zmienili czy wzrosła ich liczba.
          Przyczyną zła jest nadmierna ilosc aut.
          Przyjdzie czas gdy wiekszosć mieszkańców zgodnie przyzna ze auta są zakała
          miast. Odzłamianie jak pokazuje przykład Kopenhagi zajmuje ok 40 lat. Tam do
          pracy 35 % osób jeździ rowerem a 27 % autem.



      • Gość: Dzidzi Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.08, 08:05
        Ik 1982, jakim prawem sadzisz, że "piesi zdążyli przywyknąć do obecności
        rowerzystów na chodnikach"? Jako pieszy oświadczam, ze nie zdążyli i nie zdążą!
        Widok dorosłego żwawo mknącego na duzym (a nie trójkołowym) rowerze wśród
        pieszych na chodniku zdumiewa mnie nieodmiennie. I to przepychanie się rowerem
        po wąskich, często metrowej szerokości chodnikach. Jakie to niebezpieczne widać
        najbardziej na spacerach z małym dzieckiem. Won na jezdnię albo spacerujcie tak
        jak piesi!A już jazda "na maxa" po rynku i po Świdnickiej powoduje u mnie chęć
        kupienia bejsbola.Rowerzyści - żądacie przestrzegania przepisów przez kierowców,
        przestrzegajcie ich sami!
        • Gość: artek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.wro.vectranet.pl 08.11.08, 11:15
          > A już jazda "na maxa" po rynku i po Świdnickiej powoduje u mnie
          > chęć kupienia bejsbola.

          na rynku? na maxa? po tym bruku? powaliło cię chyba ...
          może lepiej walerianki na uspokojenie!

          > Rowerzyści - żądacie przestrzegania przepisów przez kierowców
          > przestrzegajcie ich sami!

          świetna rada. znakomita. brawo dla dzidzi! ale dlaczego nie zaproponujesz
          rowerzystom kupienia bejsbolowego kijaszka? a, tak, rozumiem, boisz się, że ci
          ktoś sam przywali ...
        • Gość: lk1982 Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.as.kn.pl 08.11.08, 13:22
          To muszę mieć jakieś prawa, aby stwierdzić to, co stwierdziłem? To nie jest mój
          wymysł z kosmosu, ale obserwacja. I w którym miejscu napisałem, że jazda
          pomiędzy pieszymi upoważnia do slalomu? Gdzie napisałem, że traktuję jazdę
          między pieszym jako frajdę i rozrywkę? Są chodniki, gdzie pieszych na jednym
          kilometrze spotkam może dwóch. Za każdym razem biorę pod uwagę nagłe manewry, z
          atakiem padaczki włącznie, bo przewidywanie trudne nie jest. Jeśli natomiast
          uważasz, że puszczanie dzieci samopas i bez kontroli po chodniku jest ekstra i
          robisz to na złość rowerzystom (bo żaden po twoim prywatnym folwarku, jakim jest
          chodnik, jeździć nie będzie), to może czas dorosnąć społecznie i zacząć myśleć
          też o innych. To, że nie jeździsz na rowerze, czego wymownie współczuję, bo
          sport jest fantastyczny, nie oznacza, że wszyscy inni mają zakaz poruszania się
          na jednośladach. Wsiądź kiedyś na rower, pojedź ulicą i poczuj smród spalin
          pomieszany z obawą o własne zdrowie. Poza tym spróbuj mi powiedzieć "won" prosto
          w twarz, a nie przez Internet. Też będziesz taki chojrak, dzidziusiu?

          Najlepiej być ignorantem w każdym calu i traktować wszystkich jak debili, bo
          jeden czy drugi robi "popisy na szosie" na Świdnickiej czy w Rynku.
          Odpowiedzialność zbiorowa to domena systemów totalitarnych, a nie "europejskiego
          nowoczesnego społeczeństwa".
          • Gość: DZIDZI Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 08:37
            Ike, 1.Pisz w swoim imieniu a nie podszywaj się pod grupę, bo nikt cię do tego
            nie upoważnił - to są właśnie socjotechniki z czasów komunizmu.
            2.nie wspomniałem o puszczaniu dziecka - opisywałem wielokrotne sytuacje,
            których doznałem spacerując z dzieckiem za rękę. A jeżdżenie rowerami wbrew
            przepisom po chodnikach jest nagminne - obserwuję to to CODZIENNIE, mimo, że
            mają mniej niż 2 metry a na jezdni obok obowiązuje ograniczenie prędkości do
            50km/godz. To zamiast narzekać na innych, może wymagać przestrzegania przepisów
            od siebie? To każdy może zrobić. Ja przechodzę na pasach i nie wbiegam nikomu
            pod koła a jeżdżąc samochodem trzymam się prawej strony, używam kierunkowskazów
            i dostosowuję się do obowiązujących przepisów. Czego i innym życzę. Wszystkim
            będzie łatwiej.Żyj i daj żyć innym. Odnośnie spotkania- zapraszam na zajęcia z
            początkującymi w krav-maga wt, czw -ul. Kołłątaja "Burza", śr/pt - VIIILO na
            Zaporoskiej.Weź bejzbola:))
            • Gość: melek Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.e-wro.net.pl 26.01.09, 01:03
              >A jeżdżenie rowerami wbrew
              > przepisom po chodnikach jest nagminne - obserwuję to to CODZIENNIE, mimo, że
              > mają mniej niż 2 metry a na jezdni obok obowiązuje ograniczenie prędkości do
              > 50km/godz.
              Obawiam sie ze przesadzasz.
              Na dowód podaj mi choc dwie ulice gdzie chodnik ma mniej niż 2 metry i jest
              ograniczenie do 50 km/h ?
              Podaj mi jedna ulicę gdzie kierowcy jedzą max z prędkością 50km/h.
              Podaj mi tez te gdzie nie jeżdżą więcej niż 60, 70, 80.
              Podaj ulicę gdzie w zimie na pewno nie posliznę sie na lodzie, gdzie na pewno
              nie wjadę w kałużę lub w szczeline w jedni.
              Podaj jedna ulice gdzie kierowcy przestrzegaja przepisow i wyprzedzają mnie
              dalej niż w odleglości jednego metra.
              Inaczej mówiąc podaj jedna ulicę gdzie jest bezpiecznie bo kierowcy
              przestrzegają przepisow a droga przy krawędzi jest w dobrym stanie technicznym?
              Przepisy tez sa ważne ale one reguluja stosunki spoleczne dopiero wtedy gdy
              wszystkie normy sa spelnione a szczegolnie bezpieczeństwo.
              Nie wolno stosować sie do przepisow jeśli te moga doprowadzic do śmierci.
              Ustawodawca robi przepisy ogólne , ktre nie uwzględniają sytuacji na kzdej ulicy.
              Jedną z takich okoliczności jest gwałtowny wzrost ilości samochodow znacznie
              przekraczający dynamika wzrostu wskaźniki z lat gdy opracowywano nowelizację PoRD.
              Przepisy jedno a praktyka drugie. Policja nie karze rowerzystow na chodnikach bo
              czeka na nowelizację chroniąca rowerzystów przed natłokiem aut na jezdni.

              >To zamiast narzekać na innych, może wymagać przestrzegania przepisów
              > od siebie? To każdy może zrobić
              Ten pan zrobił jak radzisz.
              Też byś tak zrobił jak on ?
              To przestroga dla rowerzystów aby nie stosowali się do przepisów w miejscach
              gdzie mogą stracić życie.
              Mandat to tylko 50 zł a można odmówić przyjęcia i w Sądzie Grodzkim opisac ze
              tego dnia była tragiczna sytuacja na drodze .

      • Gość: op Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.11.08, 16:04
        > 1. W starciu ze sfrustrowanymi wariatami, macho z kompleksami, panami świata za
        > kółkiem rowerzysta nie ma najmniejszych szans. Próba podpowiedzenia, co szanown
        > y
        > kierowca właśnie skopał, a to zajeżdżając drogę, wymuszając pierwszeństwo czy
        > parkując w miejscu wyjątkowo niedozwolonym słyszymy "spier..aj" albo "jedź dale
        > j
        > na tym swoim rowerku".

        Spróbuj zwrócić uwagę rowerzyście że złamał przepisy.

    • misia.ma Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej 08.11.08, 10:15
      Nikt z Was nie pisze o samym wypadku, o śmierci Tego Człowieka.

      Byłam mimowolnym świadkiem Jego reanimacji. Przejeżdżałam akurat wolno jadącym
      autobusem z Reagana w stronę Biskupina. Gapie jak ociężała masa stali i czekali,
      żądny sensacji tłum!

      A On?! Leżał na środkowym pasie przykryty folią od stóp po piersi, obok tir z
      otwartymi drzwiami, jeden pielęgniarz stał z kroplówką nad Nim, drugi z trzecim
      pochylali sie i próbowali reanimować. Nie widziałam sprawcy. Współczułam Obu.

      Komentarze starszych osób w autobusie: "Po co się pchał?", "Stary, a głupi", "To
      już po nim, nie wyżyje", "Pani, nic z tego nie będzie".

      "Strach się bać, ach, strach się bać" - kogo, czego?
      Gapiów. Ich słów, ich pomyślunku, ich (nie)wrażliwości.

      Osobista uwaga.
      Nie widziałam nigdy wcześniej autentycznej reanimacji. I nigdy już więcej nie
      chcę widzieć... Nadzieja, rzeczywiście, umiera ostatnia.

      Z kondolencjami dla Rodziny Zmarłego.
      A dla Niego samego "Wieczne odpoczywanie".

    • Gość: Kaska Re: Tir zabił rowerzystę na Curie-Skłodowskiej IP: *.chello.pl 08.11.08, 10:38
      W sprawie sytuacji z stojącymi kontenerami na śmieci i parkującymi i
      zastawiąjącymi chodnik samochodami pisałem około pól roku temu do
      Prezydenta miasta.
      Nie otrzymałem odpowiedzi od prezydenta tylko ogólną odpowiedz od
      straży że podejmie kroki. Kroki jak zwykle były żadne . Wypadek był
      do przewidzenia bo wystarczy popatrzeć na cykl świetlny dla pieszy i
      rowerzystów (piesi i rowerzysci mają zielone i jednocześnie
      wjeżdzający na skłodowską z norwida też. Będzie więcej wypadków
    • Gość: Wacław Bo nie ma policji drogowej !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.08, 12:16
      Bo nie ma POLICJI DROGOWEJ! Ciężarowe jadą ul.legnicką,Hallera i
      dalej nowymi mostami ponad 100km/h !!!Osobowe muszą uciekać do
      przodu jeszcze szybciej(nie ma gdzie skręcić).TIRY wyprzedzają nie
      zachowując 1METRA. Ciężarowe sedesy na łączniku między ul.Swobodną i
      Zielińskiego koło wiaduktu kolejowego.Parkują przy linii ciągłej,(co
      zmusza pojazdy do przkraczania jej!).Za blisko przejścia dla
      pieszych<10m.
      Za blisko X <10m.Często parkuje(wjeżdża) tam "pod prąd"teroryzując
      uczciwych kierowców ustępujących mu pierwszeństwa!To bezprawie ma
      miejsce....Latami!Takich przykładów jest b.dużo.
      Panie JANUSZU miał Pan dużo szczęścia,że tamten gnojek nie zgłosił
      Pana na Hupska sztrase.Został by Pan obw.i skierowany do s-
      du.Obwiniony o to,że np.uszkodził płot nie zachow. ostroż.,lub(i)
      skręcił własną kierownice!(pomimo,że kierownica byłaby prosta!) Z
      wnioskiem o zabranie Karty Rowerowej(NIE ma od ok.15 lat)?! A w
      sadzie (za 24 MLN.PZL),by Pan zapewne usłyszał cyt:"Że jak tamten
      jedzie NIE PRZEPISOWO to należy WZIONŚĆ!.....i go wpuścić!!!
      Oczywiście tamten gnojek byłby....świadkiem! Drodzy PAŃSTWO-
      RODACY,gdybyście wiedzieli co tam się dzieje, to byście nie robili
      MAS KRYTYCZNYCH, to byście zrobili REWOLTĘ!!!!!
      • tomek854 Re: Bo nie ma policji drogowej !!! 09.11.08, 15:57
        Gość portalu: Wacław napisał(a):

        > Bo nie ma POLICJI DROGOWEJ! Ciężarowe jadą ul.legnicką,Hallera i
        > dalej nowymi mostami ponad 100km/h !!!

        Ciężarowe nie jeżdża ponad 100 km/h, bo im przy 90 km/h odcina paliwo :P
    • Gość: mamamija Brak kultury jazdy jeszcze nioe jednego zabije IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.11.08, 12:39
      Ciekawe czy my mamy to w genach? czy ja mam, przykladem tego jest wlsnie dlugi
      czas oczekiwania pieszych i rowerzystow na pasach az szanowny kierowca
      wspanialego auta sie zatrzyma :/
    • Gość: Konrad Cokolwiek się nie wydaży, winny i tak jest zawsze IP: *.as.kn.pl 08.11.08, 12:58
      kierowca (abstrahując od powyższego artykułu), bo jest ich więcej. Gdyby
      proporcje były odwrotne i nie byłoby mody na ekologię, to winny byłby zawsze
      rowerzysta. Taka po prostu jest moda...
      • Gość: wroclafanka Re: Cokolwiek się nie wydaży, winny i tak jest za IP: *.chello.pl 08.11.08, 13:17
        fragment artykułu:

        Zgodnie z przepisami chodnikiem można jechać rowerem, tylko gdy jest on szerszy
        niż dwa metry, a na jezdni obowiązuje prędkość powyżej 50 km/godz.
        nie czepiając się składni, z której wynika, że ROWER miałby być szerszy niż dwa
        metry, to wszystkie samochody na Skłodowskiej łamią przepis o prędkości:)))
        Światła dla pieszych przy skrzyżowaniu Skłodowskiej z Norwida nie są
        zsynchronizowane ze zjazdem z jaja. Kiedy jezdnia jest pusta - panoszy się
        czerwone dla pieszych, gdy z jaja suną samochody - kilku uda się przemknąć w
        stronę klinik, reszta dostaje czerwone, by piesi mogli przejść. A właściwie
        przelecieć - bo cykl jest tak krótki, że często trzeba stać na wysepce. W
        wiecznym korku z ku centrum trudno przemknąć się pieszemu (też go ni widzi
        kierowca Tira) i o wypadek nietrudno.
        Pomysłodawcy zakazu ludziom starszym prawa do jazdy rowerem czy samochodem
        przypominam, że sprawcami śmiertelnych wypadków są w przytłaczającej większości
        kierowcy do 30 rż. Dla bezpieczeństwa wszystkich za kierownicą winni więc
        siedzieć tylko ludzie z przedziału 30-50 lat:)))

        • Gość: artek Re: Cokolwiek się nie wydaży, winny i tak jest za IP: *.wro.vectranet.pl 08.11.08, 14:57
          > Pomysłodawcy zakazu ludziom starszym prawa do jazdy rowerem czy
          > samochodem przypominam, że sprawcami śmiertelnych wypadków są w
          > przytłaczającej większości kierowcy do 30 rż.

          ale ofiarami aż nazbyt często są dzieci czy właśnie osoby starsze. bo nie widzą
          już dobrze, nie przewidują, nie reagują odpowiednio szybko, itd.
          a co starszemu pieszemu na chodniku jeszcze ujdzie (chociaż niekoniecznie na
          przejściu dla pieszych), to starszemu rowerzyście już niekoniecznie. o starszym
          kierowcy nie ma nawet co wspominać ...

          anyway - człowiek sam winien wiedzieć kiedy z czego zrezygnować. nie tylko z
          jazdy "pod wpływem", ale i z jazdy "na starość".
          • Gość: wroclafanka Re: Cokolwiek się nie wydaży, winny i tak jest za IP: *.chello.pl 09.11.08, 03:58
            nie przesadzajmy z negatywną oceną ludzi starszych. Niebezpieczni są ludzie -
            ich zachowania, a nie wiek. Właśnie pewni siebie kierowcy, czasem gadający przez
            telefon, niecierpliwi i zacietrzewieni, wszystkich innych lekceważący, są
            groźni, a nie starszy wiekiem facet, nawet do przesady ostrożny.
            Jeśli starszym zakazać kierować - to automatycznie wszystkich dokładnie
            należałoby przebadać, czy psychicznie na kierowców się nadają. Zbyt wiele
            śmiertelnych wypadków (w których często sami giną) powodują młodzi.
            Tym, którzy propozycję zakazu kierowania starszym popierają, chciałam przypomnieć:
            1. młodośc nie trwa wiecznie i niebawem sami będziecie w wieku bez praw, które
            chcecie zabrać:))
            2. społeczeństwo nie składa się tylko z młodych i próba stworzenia państwa króla
            Maciusia I to tylko bajka.
            Swoją drogą, gdyby zginął 20-letni rowerzysta, tematu by nie było.
            A mieć 81 lat w takim zdrowiu, by zasuwać po zapchanym Wrocławiu rowerem -
            pozazdrościć.
            • Gość: melek Re: Cokolwiek się nie wydaży, winny i tak jest za IP: *.e-wro.net.pl 26.01.09, 01:20
              > A mieć 81 lat w takim zdrowiu, by zasuwać po zapchanym Wrocławiu rowerem -
              > pozazdrościć.
              Zauważ że wielu dzięki jeździe rowerem zachowuje młodość i kondycję.
              Co do zasuwania po zapchanym Wrocławiu to chyba oczywiste ze rowerem się zasuwa
              skoro auta się wloką.
              W końcu to jeden z podstawowych powodów do korzystania z jazdy rowerem po mieście.
              Ty wymieniłaś dwa podstawowe.
              Ten pan być może dożyłby setki :]
              Wczoraj widziałem inwalidę jadącego na rowerze. Kulę zamocował za siodełkiem i
              śmigał jakby nie był chory.
              Niestety dojechał do miejsca gdzie auta zastawiły chodnik tak ze się nie mieścił.
              Co z tego że mógł zejść i skorzystać z kuli skoro rower się nie mieścił między
              źle zaparkowanymi autami.
              Po odłamaniu lusterka jakoś dało się pana przeprowadzić.
              Żałuję że nie zrobiłem fotki to by się ją przylepiło na słupie ku przestrodze
              tam parkujących.




Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka