Gość: hrabianka
IP: *.bum.pl / 62.233.250.*
30.10.03, 10:45
Drodzy Forumowicze, Jakiś czas temu gdzieś z radia kątem ucha usłuszałam coś
o prawdziwkach i podgrzybkach przywożonych wprost ... z Syberii. Piękne,
duże, czyste...Syberia owsze i piekna, ale Rosjanie pewnie też tak uważali
czyniąc rozliczne próby nuklearne. Pewnie więc część tych grzybów nie jest
zbyt jadalna, z uwagi na przeróżne skażenia.Na pewno nie wszystkie, ale skąd
mieć absolutna pewność. Powiedzcie, jesli wiecie, gdzie kupić takie suszone
prawdziwki (w końcu tuż po Wszystkich Świętych powolutku będziemy mysleć o
Bożym Narodzeniu), co do których będę pewna całkowicie, że nie pochodzą z
tamtych okolic. Może i Wy coś na ten temat słyszeliście.
pozrowionka