Dodaj do ulubionych

Bunt licealistów z XIV LO. Poszło o spóźnienia

    • Gość: gaax Pajace. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 10:31
      Przez 12 lat nauki w szkole moje spóźnienia można policzyć na palcach jednej
      ręki, mimo iż dojeżdżałem komunikacją miejską. Niektórzy spóźniali się
      notorycznie, inni nigdy. Znam dokładnie tłumaczenia i zasłanianie się uczniów,
      którzy po prostu mają to w du***. "Mogę się spóźnić, bo to nie moja wina - a
      powtarzalność tego zdarzenia nie ma znaczenia". Sorry, ale jeśli ktoś mieszkając
      we Wrocławiu spóźnia się notorycznie, to winy nie ponosi komunikacja miejska
      tylko on sam - po prostu jest pieprzonym leniem i mu się tyłka nie chce
      wcześniej podnieść z łóżka.
      • Gość: taka prawda Re: Pajace. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 11:18
        Co fakt to fakt.
      • Gość: as Re: Pajace. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 18:25
        otóż to, dokładnie
    • Gość: Alpuhary Re: Bunt licealistów z XIV LO. Poszło o spóźnieni IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.12.08, 11:15
      No cóż, spóźnialstwo jest raczej wadą charakterologiczną, wiem po sobie. Chodziłem dawno temu (prawie 15 lat minęło...) do XIV, kiedy była jeszcze na Szczytnickiej, a miasto nie wiedziało, co to korek i w zasadzie nie było tygodnia, żebym się nie spóźnił czy wręcz nie zarwał całej I lekcji... Szkoła nagradzała to adekwatnie ocenami ze sprawowania, raz chyba nawet naganne wpadło... Tak było aż do IV klasy, kiedy mimo tego, że 4 razy w tygodniu mieliśmy na 7:10, nie zdarzało mi się to praktycznie. Na studiach również się niemal nie spóźniałem... Teraz dwutorowo, na spotkaniach nieformalnych jestem regularnie poopóźniany, po prostu grzebię się i zbieram jak mucha w smole, w pracy jednak nie ma miejsca na luz, termin jest święty, bez odwołania innego niż vis maior.

      No i w sumie uważam z perspektywy, że Łaźniak ma rację. Dla ucznia oczywiście wstawanie pół godziny wcześniej niż się teoretycznie powinno jest upierdliwą strasznie koniecznością, pamiętam doskonale te okropne poranne zimowe godziny w poniedziałki, kiedy wydawało się, że nic gorszego istnieć już nie może, ale szkoła nie może tu pofolgować. A jeżeli ktoś już zupełnie nie jest w stanie dojechać, możliwe, że powinien rozważyć zmianę szkoły na bliżej położoną, ucznia z XIV przecież wszędzie wezmą...
    • Gość: budzik nie chce się wyjść na wcześnieszy tramwaj, co? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.12.08, 12:09
      Jak się do pracy będziecie spóźniać,to was wywalą i będziecie sobie
      mogli krzyczeć pod firmą...

      Nauczyciele też stoją? Im bardzo dobrze, im też się to przyda, bo
      mają dawać przykład.
    • dudder Bunt licealistów z XIV LO. Poszło o spóźnienia 03.12.08, 12:14
      Jestem absolwentem XIV LO, ukończyłem szkołę w 1999 roku. Już wtedy
      pan Łaźniak dał się poznać jako wyjątkowo arogancki dupek. Łaknął
      stanowiska dyrektora jak nikt inny, wlzłby w tyłek każdemu kto by mu
      w tym dopomógł. Niestety jakiś czas temu udałomu się dopchać do
      upragnionego stołka (ze szkodą dla szkoły moim zdaniem). Faktem
      jest, że do pięt nie dorasta poprzedniemu dyrektorowi i
      założycielowi tej szkoły, panu Aleksandrowi Dobrzyckiemu. A wracając
      do tematu, wiadomo, że wielu uczniów mieszka w innych częściach
      miasta lub poza nim i przy obecnym stanie i ilości remontów dróg we
      Wrocławiu każdmu może się zdarzyć spóźnienie a każdy nauczyciel ma w
      dzienniku odpowiednią rubrykę, żeby takowe odnotować, więc
      uniemożliwianie uczniom nauki to kompletny debilizm (jakże pasujący
      do pana dyrektora). Cóż, życzę wszystkim uczniom powodzenia a co do
      pana Łaźniaka... nie powiem nic więcej bo nic oprócz słów uważanych
      powszechnie za obelżywe nie przychodzi mi do głowy.
      • Gość: wrocławianka Re: Bunt licealistów z XIV LO. Poszło o spóźnieni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 13:26
        zanim wybierze się szkołe należało przemysleć czy podoła się
        obowiązkom. gdyby spóxnienia były sporadyczne dyrektor napewno nie
        podjąłby tak radykalnych środków. Młodzież żyje na za dużym luzie.
        Skoro nawet spóźniaja sie uczniowie z internatu, to widzimy sami, że
        nie są w porządku. Ciekawe co by było gdyby puby otwierali ze
        spóxnieniem, czy młodzież kochająca luz bluz i piwo, wytrzymałaby to
        nerwowo :):):):)
        • dudder Re: Bunt licealistów z XIV LO. Poszło o spóźnieni 03.12.08, 13:49
          Ale jakie to ma w ogóle znaczenie!? Uczeń ma swoje prawa, w tym
          prawo do nauki. Natomiast nauczyciel ma prawo ukarać go za
          spóźnienie. Czy za to, że Łaźniak gada głupoty będzie można mu
          profilaktycznie zalepić usta taśmą???
          • Gość: kat Re: Bunt licealistów z XIV LO. Poszło o spóźnieni IP: *.217.146.194.generacja.pl 03.12.08, 22:11
            Profilaktycznie usta zalepić taśmą? A cóż to za metody??? Chyba nie
            wychowawcze!!!! Posługując się Twoimi metodami, to powinno się Tobie łapki uciąć
            abyś głupot nie wyklikiwał ;p
      • Gość: absolwent Re: Bunt licealistów z XIV LO. Poszło o spóźnieni IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.08, 14:49
        co do twojej wypowiedzi to nie sądzę ze jesteś absolwentem XIV bo świadczy ona o
        głupocie,ciemnocie i nie wiem jak to nazwać jak ktoś tak sie wypowiada...
        nie wiem czy jakakolwiek szkole skończyłeś!
        szkoda pisać do prymitywa i debila (jakże pasujące słowo do autora) SŁOMA Z
        BUTÓW!!!!
        • Gość: Joan Re: Bunt licealistów z XIV LO. Poszło o spóźnieni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 15:32
          Zgadzam się z przedmówcą. Tak nie powinien się wypowiadać
          absolwent "najlepszego" LO we Wrocławiu, nie powinien kalać własnego
          gniazda. Znam zreszta kilku absolwentów tego Liceum i jakoś nigdy
          nie oczarowali mnie wyjatkową bystrością umysłu czy też niebywałą
          kulturą. A co do spóźnień, w jakiś sposób należy to ukrócić, nie
          wiem czy droga obrana przez dyrektora da najlepsze efekty, ale
          uważam, że nie jest prawdą, iż kazde spóźnienie można tłumaczyć
          problemami komunikacyjnymi. Ja zawsze jadę do celu tak aby dotrzeć
          do niego 10 min. wcześniej i rzadko się spóźniam, chyba, że spadnie
          pierwszy śnieg w roku. Wtedy wszyscy są zaskoczeni i można im to
          wybaczyć
        • Gość: glob Re: Bunt licealistów z XIV LO. Poszło o spóźnieni IP: *.wroclaw.mm.pl 03.12.08, 16:12
          po twojej wypowiedzi też nie widać, że skończyłeś to liceum bardziej wulgarnych słów nie znasz?
        • dudder Re: Bunt licealistów z XIV LO. Poszło o spóźnieni 04.12.08, 13:28
          Po pierwsze nie wiem dlaczego uzurpujesz sobie prawo do sądzenia czy
          jestem absolwentem XiV LO, po drugie nie wiem na ile Twoje
          ograniczenia poznawcze pozwoliły Ci ocenić, że krytykuję pana
          Łaźniaka a nie szkołę a po trzecie i ostatnie najpierw spójrz w
          lustro i oceń czy inwektywy, których w stosunku do mnie użyłeś nie
          opisują przypadkiem Twojej osoby. Forum nie jest miejcem do
          przerzucania na innych własnych kompleksów, jeżeli nie rozumiesz co
          czytasz po prostu nie odpowiadaj,bo się ośmieszasz.
      • Gość: dudder2! Re: Bunt licealistów z XIV LO. Poszło o spóźnieni IP: *.217.146.194.generacja.pl 03.12.08, 22:07
        Dupek to z Ciebie!!! Myślę,że człowiekowi o takim wzroście ciężko było by wejść
        komuś w dupę!!!! No jeśli jednak się gdzieś zmieścił, to dobra jego!!!! A Ty
        komu chcesz wejść w dupę?? :] Nie bądź taki zawistny bo się pokurczysz z tej
        zawiści ;p
    • Gość: Dżidżi Re: Bunt licealistów z XIV LO. Poszło o spóźnieni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 12:37
      8ma to 8ma i należy być punktualnie. I od tego jest szkoła, żeby takich
      społecznych zasad uczyć.Co to ma być - szkoła czy jakaś zbieranina? Dyscyplina
      powinna obowiązywać wszystkich. Potem lezą takie spóźnialskie łajzy do pracy i
      tak to się rozlewa po kraju.
    • Gość: matti Dyrektor, dyktator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 13:25
      Tan dyrektor to jakiś dyktator a jego zachowanie to farsa!!
      • Gość: uczeń Re: Dyrektor, dyktator IP: *.217.146.194.generacja.pl 03.12.08, 22:13
        Patrz jaka siła przebicia w tych czasach to rzadkość! Farsa to całą ta afera,
        która została bez sensu rozpętana!!!!
    • Gość: melania Bunt licealistów z XIV LO. Poszło o spóźnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 13:31
      czy to uczniowe przed lekcajmi czy grupa czekająca na autobus
      wycieczkowy ??? Sądząc po ubraniach to wycieczka. Zero klasy
      uczniowie. Na plaże w kąpielówkach w góry w buciorach górskich a do
      szkoły w mundurkach panowie nieszlachta
      • Gość: jestemzwielkiego Re: Bunt licealistów z XIV LO. Poszło o spóźnieni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 15:12
        Większość uczniów [95%] jeździ do szkoły komunikacją publiczną. A ta
        naprawdę jeździ niregularnie albo objazdami i wyjście 10 minut
        wcześniej niekoniecznie może coś zmienić. I testuje to na własniej
        skórze codziennie jeżdżąc miedzy swoim zadu.m a centrum. bywa, że
        jedzie się 30 minut a czasem godzinę[niech ktoś to racjonalnie
        wytłumaczy]

        To nie jest tak, że uczniowie spóźniają się, bo mają w tym interes.
        Co miałoby im dać omijanie leckji, jesli potem wiedza tam
        przekazywana ma być weryfikowana i stosowana w dalszym kształceniu?
    • Gość: abc Bunt licealistów z XIV LO. Poszło o spóźnienia IP: 62.87.160.* 03.12.08, 15:35
      Popieam pana Dyrektora. Szkoła to praca, a do pracy nie można sie
      spóźniać. Uważam,że wypowiedzi pozostałych dyrektorów świadczą o
      WIELKIM kompleksie ich szkół. Zawsze będą zazdrościć 14 LO. 14
      najlepsza nie tylko we Wrocławiu, lecz w POLSCE. tak, tak
      • Gość: zdumiona Re: Bunt licealistów z XIV LO. Poszło o spóźnieni IP: *.lanet.net.pl 03.12.08, 15:42
        Dlaczego nie zmienią szkoły? Przecież są inne, do których nie trzeba
        dojeżddżać!
    • Gość: gaax Obie strony są nieodpowiedzialne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 15:41
      Uczniowie nie powinni nawet próbować się tłumaczyć - wszyscy znamy zjawisko
      masowych spóźnień, nie ma konsekwencji to mamy to w dupie. Do pracy jakoś się
      potem nie spóźniają, nawet jak mają jeszcze trudniejszy dojazd, więc nawet niech
      nie próbują się w durnowaty sposób tłumaczyć, bo narażają się na śmieszność. Na
      podobną śmieszną na jaką wystawił się dyrektor, który jak widać nie potrafi
      inaczej niż fizycznie uniemożliwiając wejście sprawić, żeby uczniom się zaczęło
      spieszyć do szkoły. Gdyby spóźnienia w dzienniku i ocena z zachowania mogły się
      przekładać na los ucznia w szkole, to nie byłoby najmniejszego problemu. A tak
      jedni udają Wielce Pokrzywdzonych Przez Komunikację Miejską (wiedząc, że dzięki
      temu staną za nimi rodzice) a drudzy próbują zgrywać twardzieli, myśląc że to
      coś da.
      • Gość: uczeń Re: Obie strony są nieodpowiedzialne IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.08, 16:50
        ocena z zachowania i odnotowanie spóźnienia to uwierz mi nic:) nie przejmował
        bym sie tym bo ilość zanotowanych spóźnień może być milionowa a ocena...nikt na
        nią nie patrzy chyba że w klasie maturalnej:P
        • Gość: gaax Naganne? Out. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 17:58
          Przecież napisałem "Gdyby spóźnienia w dzienniku i ocena z zachowania mogły się
          przekładać na los ucznia w szkole, to nie byłoby najmniejszego problemu."
          Naganne zachowanie na koniec roku? Nie zdajesz. Myślę, że to całkiem
          mobilizujące do podniesienia tyłka z łóżka.
    • irma223 Odpowiedzialność za bezpieczeństwo uczniów 03.12.08, 15:49
      Absurdem jest zamykać drzwi przed nosem uczniom udającym sie do
      szkoły. Szkoła odpowiada za ich bezpieczeństwo, a jeżeli stoją na
      ulicy to szkoła im nie może tego bezpieczeństwa zapewnić.

      Jakikolwiek wypadek dziecka stojącego przed szkołą przez te 5 minut
      i można oskarżyć dyrektora szkoły oraz nauczyciela prowadzącego
      lekcję o brak opieki nad powierzonym mu dzieckiem.

      Czy są kamery przed szkołą? I stały monitoring?
    • Gość: polistudent W doopach się gó...arzom poprzewracało. IP: 90.156.120.* 03.12.08, 16:51
      Tak to jest jak się siedzi w necie do 2 w nocy a rano nie chce się 4
      liter z wyra zwlec. Inna sprawa, że fajkę trzeba pod szkołą z
      kolesiostwem spalić. A później wielki płacz bo dyrektor drzwi
      spóźnialskim zamknął.

      "Dyrektor Łaźniak nie zamierza odwoływać swojego zarządzenia: - Ono
      już przynosi efekty. Dzisiaj rano przed szkołą był tylko jeden
      spóźnialski" - popieram gościa w 100%, oby więcej takich.

      "Uczniowie też nie chcą się poddać. Zapowiadają kolejne protesty." -
      protestujących skreślić z listy uczniów. - nie podoba się? zmień
      szkołę, najlepiej wróć do przedszkola!

      Do redakcji - jak nie macie o czym pisać, nie piszcie wcale. Takie
      zachowanie uczniów trzeba tępić w zarodku. Niedługo będą artykuły o
      uwadze w dzienniczku i o tym jak to nauczyciel mógł postawić lufę
      mojemu kochanemu dziecku.
      • Gość: ja Re: W doopach się gó...arzom poprzewracało. IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.08, 16:55
        popieram! nasze społeczeństwo lubi takie afery!
        więcej protestujących niedługo nawet przedszkolaki wyjdą na ulice i napiszą do
        gazety!
      • Gość: ja. Re: W doopach się gó...arzom poprzewracało. IP: *.lanet.net.pl 04.12.08, 20:47
        Bez przesadyzmu proszę... większość z moich znajomych kładzie się spać około
        23-24 a z 'neta' schodzi o 22 i i tak się spóźniają...
    • Gość: uczennica A co ze spóźnieniami w środku zajęć? IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.12.08, 17:02
      Popieram walkę ze spóźnianiem się, ale metody dyrektora są nie do przyjęcia.
      Szkoła jest zamykana po każdym dzwonku na lekcje. Co z uczniami którzy poszli na
      przerwie wyczekać się w kolejce na stołówce w internacie? Przy takim objedzie
      człowiek może dostać wrzodów żołądka i jeszcze tylko myśli, żeby mu szkoły nie
      zamknęli przed nosem. Osoby, które na wf-ie mają basen, też mogą mieć problemy.
      Człowiek wylatuje z kapturem nałożonym na mokre włosy i pędzi do klasy, a tu
      niespodzianka-proszę poczekać pięć minut na dworze. To jest istna paranoja.
      • Gość: Polistudent Re: A co ze spóźnieniami w środku zajęć? IP: 90.156.120.* 03.12.08, 17:17
        Księżniczko - zawsze możesz sobie śniadanie zrobić w domu i na
        każdej przerwie kanapkę przekąsić. (nawet zdrowo - mniej a częściej)
        Jak pójdziesz na studia będziesz miała niejednokrotnie wykład 1,5h
        bez przerwy, następnie przerwę 15 lub 30 minut i później znów 1,5
        godz wykładu. I muszę Ci powiedzieć (napisać), że ludzie sobie jakoś
        radzą.(są oczywiście tacy, że się spóźniają, ale nie robią szumu w
        gazecie z tego powodu). Jeżeli chodzi o basen - jak królewna chce
        się wypacykować to i 30 minut przerwy będzie mało.
        • Gość: Antoni Re: A co ze spóźnieniami w środku zajęć? IP: *.chello.pl 03.12.08, 18:38
          To na studiach jest basen w ramach wykładów (nie liczę AWF)? Coś
          przegapiłem?
    • Gość: Marek HA, HA, HA!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 17:15
      A co, jakis synek zadzwonil do taty z Wyborczej, ze go do szkoly
      nie chca wpuscic za spoznialstwo?
      Buhahaha!!!
      No, ciekawe, czy tatus toleruje notorycznie spozniajacych sie
      kolegow w pracy?
      A moze w Wyborczej szefowie daja premie za "stanie w korkach"?
      Gratuluje idiotom!
      Rodzicom, bo dzieci ucza sie od starych.
      ;-)
      P.s.
      Po ilosci komentarzy "broniacych praw ucznia" oraz po ankiecie "za
      i przeciw" wnioskuje, ze w tym kraju rodzice pisza artykuly, a ich
      dzieci komentuja je w internecie, ha, ha, ha!!!
    • Gość: trzezwomyslacy Szkoly powinny byc platne i to slono platne IP: 63.84.202.* 03.12.08, 17:26
      Nie chce mi sie czytac do konca calego tego kociokwiku komentarzy,
      wiec jezeli nie jestem pierwszy i oryginalny z tym pomyslem, to
      przepraszam...

      Szkoly powinny byc platne. Bardzo slono platne a juz szczegolnie te
      na najwyzszym poziomie. Czy to poprzez podatki od nieruchomosci, czy
      to poprzez vouchery od Sz. Panstwa (posrednio z podatkow), czy to
      wreszcie prosto z kieszeni rodzicow i/lub uczniow.

      I jak zwykle w takich przypadkach ucielo by to wszelkie komentarze -
      spozniam sie, bo mnie stac na to! Jezeli szkola pozwalala by na
      spoznianie = tracenie pieniedzy przez placacego, to nic nikomu do
      tego. Jezeli wyrzucala by delikwenta na zbity pysk dbajac o swoja
      opinie (taka czy inna, ale okreslona) to tez nic publice do tego.

      Gwarantuje, ze poza jakims malym procentem "bogatych z domu" reszta
      bylaby tak "zmotywowana" przez rodzica wywalajacego ciezka forse na
      czesne (np. 3tys zl miesiecznie od lebka, co odpowiada normalnym
      wydatkom na ucznia w dobrej szkole w USA, a jak wiadomo ceny
      wszystkiego w Polsce sa takie same jak w USA albo i wyzsze), ze
      dziekowala by za kazde 2 minuty dodatkowej uwagi nauczyciela
      dorwanego na korytarzu po lekcjach.

      A jak jest za darmo to sie nie docenia i olewa. Socjalizm do kubla a
      wilczy kapitalizm do szkoly. Z wielkim pozytkiem dla mlodziezy.
      • Gość: Antoni Re: Szkoly powinny byc platne i to slono platne IP: *.chello.pl 03.12.08, 18:40
        A czy po skasowaniu tych 3 kół szkoły będa już kształcić przyszłych
        noblistów?
        • Gość: pjj Re: Szkoly powinny byc platne i to slono platne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 18:57
          spóxnienia to jakoś nie jest problem dla niektórych nauczycieli.
          Wchodzisz do klasy 15 minut po dzwonku, siadasz na samym końcu sali,
          zeby nie przeszkadzać, mówisz cichutko przeprasza i siadasz,
          wyjmujesz zeszyciki i normalnie uczestniczysz w lekcji. to jest
          normalne podejście, bo nauczyciel wykonuje swoją pracę, nie
          zawracając sobie głowy spóźnieniami-wpisze je do dziennika i już.
          Jak uczeń nazbiera spóźnień np 20 to dyrekcja się o tym dowiaduje
          informuje rodziców, oni mają ten problem rozwiązać.
          dalej się spóźnia-znów się dyrekcjza dowiaduje, ale tym razem uczeń
          leci na dywanik a rdzice otrzymują list polecony z radosną nowinką.
          Jak to nie pomaga, wyciągane są konsekwencje-masz mniej niż 60%
          frekwencji n jakiejś lekcji-musisz zdać egzamin sprawdzający czy
          opanowałeś wiedzę, która była przekazana w toku nauki, który
          ignorowałeś.
          I już.
          Uczniowie wcale nie potrzebują bata, potrzebują rozsądnych zasad
          wychowczych i to od rodziców, bo szkoła to tylko wiedza nie
          wychowanie
          • Gość: trzezwomyslacy Wchodzisz do klasy 15 minut po dzwonku IP: 63.84.202.* 03.12.08, 19:59
            Gość portalu: pjj napisał(a): "spóxnienia to jakoś nie jest problem
            dla niektórych nauczycieli."

            A to nie wiem dlaczego. Moze olewaja?

            "Wchodzisz do klasy 15 minut po dzwonku,"

            To jest jaks zart, prawda? Jak jest sie spoznionym 33% godziny
            lekcyjnej (chyba, ze nie trwa ona 45 min) to sie czeka na korytarzu
            albo gdziekolwiek na nastepna lekcje.

            "siadasz na samym końcu sali, zeby nie przeszkadzać, mówisz cichutko
            przeprasza i siadasz,"

            Iluzja z tym "nie przeszkadzasz" Przeszkadza sie i tyle.

            "wyjmujesz zeszyciki i normalnie uczestniczysz w lekcji."

            "Normalnie" to nie masz pojecia o co w tej lekcji chodzi, wiec
            musisz uszka nadstawiac przez nastepne 10 minut aby sie dowiedziec.
            Czyli "uczestniczysz" w mniej niz polowie lekcji.

            "to jest normalne podejście,"

            Ladna mi definicja normanlosci!

            "bo nauczyciel wykonuje swoją pracę, nie zawracając sobie głowy
            spóźnieniami"

            Uczyles kiedys? Wiesz, ze "nie zawraca sobie glowy"?

            "-wpisze je do dziennika i już."

            Policzmy koszt tego wpisania, bo ja nie chce placic z mojej kieszeni
            za twoje spoznienia.

            W moim rachunku kazdy uczen placi 3k zl za miesiac. Zalozmy, ze
            klasa ma 25 uczniow. Miesieczny budzet to 75k. Zalozmy, ze maja 130
            godzin zajec miesiecznie (bo przeciez w Polsce soboty musza byc
            wolne od nauki)

            A zatem jedna godzina lekcyjna kosztuje klase 577zl.

            Wpisanie uwagi do dziennika to w/g mnie 2 minuty czasu pracy
            nauczyciela. A wiec ty powinienes zaplacic 19.2zl za taki wpis.
            Kazdorazowo.

            "Jak uczeń nazbiera spóźnień np 20"

            To znowu jakis zart?

            Na studiach MBA kandydatow dobiera sie pod katem nie tylko ich
            aktualnego poziomu naukowego (egzamin) ale takze pod katem tego,
            jakie korzysci z obcowania z nim odniesie reszta klasy. Jakie sa
            korzysci z obcowania z obibokiem-spoznialskim durniem?

            "to dyrekcja się o tym dowiaduje"

            Kto za to "dowiaduje sie" zaplaci? I ile? ja nie chce z moich
            pieniedzy!

            "informuje rodziców, oni mają ten problem rozwiązać.
            dalej się spóźnia-znów się dyrekcjza dowiaduje, ale tym razem uczeń
            leci na dywanik"

            Co za dziecinada! "dywanikami" strasza! Forsa ma byc zwrocona
            reszcie uczniow za czas stracony przez grono pedagogiczne na becwala
            a nie zaden dywanik!

            "a rdzice otrzymują list polecony z radosną nowinką."

            Chciales powiedzic rachunek do zaplaty?

            "Jak to nie pomaga, wyciągane są konsekwencje-masz mniej niż 60%
            frekwencji n jakiejś lekcji-musisz zdać egzamin sprawdzający czy
            opanowałeś wiedzę, która była przekazana w toku nauki, który
            ignorowałeś. I już."

            Ze co? 60% To sa jakies nowe standardy w Polsce?

            A maslo bedziesz kupowal jak trujace bedzie tylko 4 na kazde 10
            kupionych kostek w sklepie? A po schodach bedziesz chodzil, jak 6
            stopnie na 10 beda sie trzymaly scian?

            Co za poziom odniesienia...
        • Gość: trzezwomyslacy szkoły będa już kształcić przyszłych noblistów? IP: 63.84.202.* 03.12.08, 20:09
          Gość portalu: Antoni napisał(a): "A czy po skasowaniu tych 3 kół
          szkoły będa już kształcić przyszłych noblistów?"

          Co za ironia. Dla wiadomosci antoniego: ilosc noblistow moze byc
          slabo skorelowana z czymkolwiek. I nie chodzi mi o jakies przypadki,
          dla ktorych wystapienia potrzeba wydarzenia sie niemal cudu.

          Chodzi mi o mechanizm zapewaniajacy absolutne minimum przyzwoitosci
          w odniesieniu do szkoly i do nauczycieli. Wroclaw ma taka szanse na
          nobliste domowego chowu jak reszta Polski. Malo tego, podobna jak
          reszta polskich inzynierow na wymyslenie czegokolwiek nowego i
          sprzedawalnego za jakies pieniadze w plus-minus masowej skali. Jak
          polski pisarz czy dziennikarz na zaistnienie w swiatowej skali.

          Jak na razie to mamy pojedynczych pisarzy na stulecie, jednego
          papieza i zadnych osiagniec w naukach scislych. Oczywiscie mowie
          tutaj o kims, kto konczyl szkole w Polsce i w tejze Polsce dokonal
          jakiegos znaczacego odkrycia lub wynalazku.

          Do polskich noblistow jest tak daleko jak z Ziemi do innej
          galaktyki, a z Wroclawia do EXPO.

          Mnie chodzi o "wyprodukowanie" we Wroclawiu pierwszych egzemplarzy
          kultularnych i kompetentnych ludzi na SREDNIM europejskim poziomie,
          a nie kogos, kto jest 60% fachowcem.

          • Gość: Antoni Re: szkoły będa już kształcić przyszłych noblistó IP: *.chello.pl 03.12.08, 23:13
            Ironia jak najbardziej na mniejscu. Skoro rodzice mają płacić, to ja
            się pytam, co się zmieni (na lepsze)?
            • Gość: trzezwomyslacy Rodzice mają płacic to co się zmieni na lepsze? IP: 63.84.202.* 04.12.08, 16:37
              Zwykle jak cos jest za darmo to sie tego nie ceni.
              Rodzic nie bedzie fatygowal sie na wywiadowke bo szkola jest za
              darmo.

              Na przeglad gwarancyjny auta pojdzie nie tylko dlatego, ze takie sa
              wymagania producenta ale takze dlatego, ze wywalil kupe forsy za
              autko i w lebku tegoz rodzica takie postepowanie "ma sens".

              Jak dziecko dostanie jedynke na okres to co z tego?

              A jak jakas srubka sie odkreci w tym wielkim i blyszczacym symbolu
              pozycji spolecznej to wielkie aj-waj. Bo symbol byl i jest
              piekielnie drogi.

              Dlatego szkola musi byc "piekielnie droga". Duzo drozsza od autka,
              bo ksztalcenie dziecka jest wazniejsze od dbania o samochod.

              Innej anizeli przez portfel drogi "do rozumu" rodzica nie znam.

              Sa oczywiscie madrzejsze jednostki, ale ja mowie o tzw. "sredniej".

              I dlatego placenie 3k za miesiac szkoly za jedno dziecko da mi
              gwarancje, ze rodzic bedzie jak najbardziej zainteresowany "zwrotem
              na kapitale" czyli postepami w nauce dzieciatka. I da temu
              dzieciatku odpowiedznio popalic, jak tych postepow nie bedzie. A to
              jest dla mnie najlepsza gwarancja, ze dzieciatku w lebku sie
              przestawi "na wlasciwe tory" i czasu nie bedzie tracic na necie
              wypisujac bzdury w obronie spoznialstwa.

              A jak dzieciatko nie bedzie chcialo sie "wyprostowac", to won z
              dobrej szkoly i do konca zycia robolem byc, w biednej dzielnicy
              mieszkac i przed bandziorami zamieszkujacymi tej dzielnice sie
              chowac.

              A nie z porzadnymi ludzmi sie w zyciu obracac.



    • Gość: uczeń czy aby na pewno poszło tylko o spóźnienia? IP: *.nat.tvk.wroc.pl 03.12.08, 18:46
      Zgadzam się, że tłumaczenie wszystkiego korkami jest zdecydowanie
      przesadne. Zdarza się, wiadomo, ale co za dużo, to nie zdrowo. I
      prawda jest taka, że uczniom się nie chce. Sęk w tym, że zamykanie
      szkoły równo z dzwonkiem nie ma większego sensu - myślę, że pół
      minuty spóźnienia różnicy zbytnio nie robi. Teraz uczniowie zamiast
      spóźniać się jedną czy dwie minuty, będą przychodzić po otwarciu
      szkoły - będą spóźniać się więcej. Co do efektów - nie wiem skąd
      wziął się ten jeden spóźnialski, bo efektów nie ma póki co zupełnie.
      Jedynie dyrektor coraz bardziej traci szacunek.

      Ale "afery" by nie było, gdyby to było jedyne zarządzenie dyrektora.
      Od tego roku regularnie na lekcje przychodzi pani frekwentka
      spisując nieobecności i dzowniąc do rodziców. Od przyszłego roku
      ponoć mają być zainstalowane kamery w każdej sali lekcyjnej, a przy
      wejściu do szkoły będzie uruchominy czytnik - każde wyjście i
      wejście ucznia będzie rejestrowane. Ze szkoły powoli robi nam się
      twierdza. Czy to wszystko dobrze? Marny sposób na wychowanie. Może
      niektórzy powiedzą, że powinni wprowadzić rygor i zrobić porządek z
      tą bandą bachorów, którym nawet tyłka się z łóżka nie chce podnieść
      (swoją drogą czy naprawdę wierzycie w takie absolutne lenistwo i
      nieróbstwo uczniów naprawdę dobrej szkoły?), ale zwróćmy uwagę, że
      ta banda bachorów przyniosła tak wysokie miejsca w rankingach. Pan
      dyrektor niech wybiera - albo przeciętna szkoła trzymająca na
      łańcuchu swoich uczniów, albo szkoła olimpijczyków, ale za to
      indywidualistów, którzy "wszystko mają gdzieś". Znam wielu uczniów,
      którzy przynieśli nam mnóstwo sukcesów, a do czternaski jaka ma nam
      powstać w przeciągu kolejnych semestrów pod przywództwem pana
      dyrektora już by nie przyszli. Szkoda tylko, że zaprzepaszczono
      kilkadziesiąt lat takiej historii takiej szkoły :). Uczniowie tu
      zawsze czuli się dobrze i nikomu to nie przeszkadzało. Czy naprawdę
      te pokolenia to tylko banda olimpijczyków-idiotów, nie to co kiedyś?
      A może po prostu zawsze było dobrze, tylko po zmianie dyrektora
      powolutku coś zaczęło szwankować?
      • Gość: uczennica Re: czy aby na pewno poszło tylko o spóźnienia? IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.08, 19:10
        po twojej wypowiedzi wnioskuje ze albo nie idzie ci z fizyki albo jesteś
        inicjatorem całego zamieszania.

        dam ci rade skończ szkołe (albo juz skończyłeś) i zostań dyrektorem zobaczymy
        jakie opinie będą o tobie?jeżeli będziesz chciał rzetelnie wykonywać swoja
        prace? a wtedy jako "uczeń" będziesz mógł zabrać głos w dyskusji
    • Gość: uczennica Spóźnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 19:03
      Obecnie jestem uczennicą tego liceum i szczerze mówiąc uważam, że
      posptępowanie dyrektora nie jest złe. Wiem jak sprawa wygląda od
      podszewki. Uczniowie potrafią baaardzo naciągnac fakty byle zeby sie
      spóźnić do szkoły. Dyrektor naprawdę walczy ze spóźnianiem się a nie
      robi nam na złość. Dla przykałdu to szkoła o 7:30 nie jest zamykana
      kiedy to rozpoczyna się pierwsza lekcja. O tej porze jeszcze nie ma
      karków w mieście, ale wiadomo że gdy uczeń mieszka w Oleśnicy to
      musi bardzo wcześnie wstać. Wystarczy ze zaśpi 15 minut a juz musi
      jechac kolejnym autobusem.. i się spóźnia... Co jest jeszcze
      zrozumiałe i 7:30 to trudna pora na wstawanie szczególnie gdy robi
      się to trzeci raz z rzędu.. A mimo to uczniowie są w szkole i nie
      spóźniają się tak bardzo. Dlaczgeo więc na późniejszą godzinę tak
      trudno przybyć? Osobiście uważam że pomysł nawet jest ok tylko
      przydałoby się, aby jeszcze po długiej przerwie drzwi były otwarte,
      ponieważ osoby udające się na obiad często muszą stac w stołówce w
      ogromnej kolejce po czym mają jakieś 10-15 minut na zjedzenie obiadu
      i dojście do szkoły. Trudno jest się wyrobić i często spóźniają się
      3 minuty.
    • Gość: 3D 14 = twierdza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.08, 19:09
      Z danych, które KGB uzyskało dzięki włamaniu do gabinetu dyrektora (który niszczył spojrzeniem spóźnionych) wynika, że nowe ogrodzenie będzie pod napięciem a na miejscu boiska powstanie większy internat, obowiązkowy dla wszystkich uczniów. Opuszczenie terenu szkoły będzie możliwe na przepustkę.
      Przeciw temu prostestujemy
      pzdr
      Pierwszak z czternastki
      • Gość: . ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 19:23
        Ale to nie chodzi o spoznianie sie. Wiadomo przeciez ze spozniac sie nie
        powinno, ale zamykanie szkoly jest lekkim przegieciem. Bo dlaczego czasem zdarza
        sie tak ze musze czekac az otworza mi szkole mimo ze swoje lekcje juz
        skonczylem, jednak oposcic jej nie moge, dlaczego maja czekac pod szkola ludzie
        przez nia nie zatrudniani (dostawcy zywnosci do szkolnego bufetu na przyklad) i
        mozna by tak wymieniac w nieskonczonosc. A sposobow sa tysiace, np wiekszosc
        czternastkowiczow pewnie wie, ze np na historie spozniac sie nie powinno, stad
        wniosek ze nauczyciele umieja walczyc ze spoznialskimi. I mozna robic to w inny
        sposob niz poprzez zamykanie drzwi...
        Pozdrawiam ;)
    • Gość: senioritka! zabić małka! IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.08, 19:57
      to co robi M. Łaźniak jest kretyństwem, proszę uwolnić nas spod jego dyktatury
      • Gość: alpepe Re: zabić małka! IP: *.pools.arcor-ip.net 04.12.08, 12:20
        a to, co ty robisz, jest karalne.
    • Gość: Lopik Bunt licealistów z XIV LO. Poszło o spóźnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 20:30
      są w tej szkole osooby które wstają o 5:30 a mimo to sie spóźniaja.
      maja wstawac o 5? 4:30? a spróbuj tak. pewnie, wiekszosc tak nie ma,
      moze wstawac te 30 minut wczesniej. tylko dlaczego? i tak mamy
      wyniki, bez takiego zamordyzmu. pomijajac juz oczywsty argument o
      bezpieczenswie. a po basenie w czasie 10 minutowej przerwy nie da
      sie przebrac i wyszuszyc włosów. a wybacz, ale nie uśmiecha mi
      przejscie tych 300m na mrozie z mokrymi wwlosami. zwłaszcza ze nie
      mam gwarancji ze nie bede musial cze4kac dodatkowych 5 minut. a
      Wasze teksty o "uczniach z bogatymi rodzicami, którzy wychodza sobie
      protestowac bo im sie cos nie podoba" - no cóż, kocham komunistyczne
      wychowanie. w pracy wydaje mi sie ze szef bedzie tolerowal moje
      spoźnianie sie jesli edziemy mieli naprawde dovbre wyniki. a
      uczniowie z naszej szkoly maja wyniki. co za róznica jakim sposobem?
      uczymy sie czesto do 2 w nocy, bo musimy. mamy potem sobie odejmowac
      1/2h snu "żby sie nie spóźnic"? to z Bogiem.
    • Gość: Ania spóźnienie IP: *.217.146.194.generacja.pl 03.12.08, 21:05
      Ludzie co to za afera!!!! Poczekajcie zaczniecie studia i dopiero się zacznie!
      Na większości uczelni nikt z wykładowców nie toleruje spóźnień! Po co to bicie
      piany i dyskusja? Brać się do nauki głąby i ruszyć tyłki na wcześniejszy
      autobus!!!!
    • Gość: Kaś Bunt licealistów z XIV LO. Poszło o spóźnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 21:19
      Moim zdaniem to jest jakiś urojony pomysł. Teraz zaczęłam pierwszy rok w
      gimnazjum 49 w ZS 14. Strasznie mi się podoba, ale ten dyrektor to jest koszmar
      po prostu. Ma jakieś dziwne pomysły i jest strasznie drętwy... Chociażby jego
      przemówienia na auli... Coś tam gada, przy tym mlaska i oblizuje wargi. Ohyda. I
      tak nikt go nie słucha; wszyscy gadają, śmieją się, przedrzeźniają go... W
      ostateczności śpią. ;p
      A wracając do tematu. Ja mieszkam na Karłowicach, więc nie mam aż tak dużego
      problemu z dojazdem, ale wielu moich znajomych mieszka o wiele dalej (Kiełczów,
      Osobowice, Kozanów... prawie cały Wrocław i poza nim). Na przykład moja
      przyjaciółka mieszka na Osobowicach. Jeszcze nigdy się nie zdarzyło, żeby jej
      autobus do szkoły przyjechał na czas. I bywa, że się spóźnia. Tylko nie rozumiem
      czemu ma marznąć przed drzwiami szkoły, zamiast szybko iść na lekcje. Moim
      zdaniem to jest chore. Jeśli ktoś się spóźnia to tak czy owak przyjdzie po
      dzwonku na lekcje, bez zatrzymywania się pod głównym wejściem... Poza tym
      nauczycielom też się zdarza spóźniać. Mają stać pod drzwiami i czekać aż
      szanowny dyrektor Łaźniak zgromi ich swoim rozbrajająco-załamującym wzrokiem?
      Dobre sobie...
      Oby strajk się udał. A jeśli będzie następny to chętnie wezmę w nim udział.
      Pozdrawiam ;)
    • zimny_skruviel Dobry bunt nie jest zly 03.12.08, 21:35
      Ja natomiast popieram uczniow. I ciesze sie, ze wreszcie wyroslo nam pokolenie,
      ktore potrafi sie zbuntowac przeciwko idiotycznym, nielogicznym, odgornie
      narzuconym prawom i szeroko rozumianej polityce zamordyzmu. Szkola taka jak
      14stka powinna wymagac od ucznia przede wszystkim wiedzy i indywidualizmu, a nie
      uleglosci i lizusostwa. Regulaminy, nakazy, prikazy zawsze ograniczaja rozwoj i
      mozliwosci intelektualne czlowieka. Pan Dyrektor raczylby pamietac, ze to nie
      zawodowka i jej absolwenci nie pracuja akordowo przy tasmie w fabryce czy
      zakladzie pracy chronionej, gdzie kazda minute pracy przelicza sie na pieniadze,
      a ludzie nosza numerki zamiast nazwisk.

      Poza tym, dobry szef potrafi docenic umiejetnosci pracownika. I to sie bardziej
      liczy, niz to czy ktos przyjdzie do pracy spozniony 5 czy 15 minut. Tyle, ze jak
      ktos jest przecietny, to niestety swoje braki musi nadrabiac pilnoscia - i
      wlasnie tacy najbardziej 'krzycza' i wymagaja regulaminow typu "nie mozna..." I
      tacy sie tez najbardziej obawiaja zwolnienia.

      Pozdrawiam,
      Absolwent, byly olimpijczyk
      • Gość: alpepe Re: Dobry bunt nie jest zly IP: *.pools.arcor-ip.net 04.12.08, 12:19
        były olimpijczyk...
        Tak, dużo się dowiedziałam o twoich poglądach, a jeszcze więcej o tym, że nie
        masz pojęcia o tym, jak to jest mieć do dyspozycji 45 minut, 30 uczniów w
        klasie, obowiązek sprawdzenia obecności, obuwia zmiennego, pracy domowej i
        tematu zajęć zanim przystąpi się do lekcji.
        Nagle wchodzi ci taki zimny sku...el na lekcję z kolegą, 5 minut po dzwonku,
        uśmiechając się drwiąco i smrodem papierosowym oznajmiając, że właśnie to jest
        przyczyna jego spóźnienia. Potem kolega następne 10 minut zajmuje miejsce,
        rozpakowuje się, oczywiście pracy domowej nie ma, obuwia zmiennego też.
        Okej, nauczyciel anioł nie bierze tego do siebie, wpisuje pałę do dziennika,
        mając na wprowadzenie tematu, ćwiczenia i wyjaśnienia wraz z zadaniem pracy
        domowej 30 minut. 30 minut to niedużo, nie wszyscy łapią w lot jak
        zimny_sku...el. Co z nowoczesną metodyką i indywidualnym podejściem? Idzie się
        kochać, bo jeden zimny_sku...el z kolegą należą do "pokolenia, które potrafi się
        zbuntować przeciwko idiotycznym, nielogicznym, odgórnie narzuconym prawom i
        szeroko rozumianej polityce zamordyzmu".
        • Gość: ifcbisb Re: Dobry bunt nie jest zly IP: *.nat.tvk.wroc.pl 04.12.08, 17:18
          Droga pani, uczniowie naszej szkoły w zdecydowanej większości
          nie "uśmiechają się drwiąco i smrodem papierosowym oznajmiają, że
          właśnie to jest przyczyna jego spóźnienia", to aż śmieszne. Buty
          zmienne?! Wszystko to, co pani pisze przypomina czasy jakiegoś
          rejonowego gimnazjum. Mam wrażenie, że jedank naszym nauczycielom te
          30min jednak zupełnie wystarcza, co widać potem po wynikach matur
          (może dlatego, że ilość godzin lekcyjnych też jest większa niż w
          przeciętnych szkołach?). Więc niech pani się nie odnosi do zupełnie
          przeciętnych szkół, jakie pani zna. Pytanie: czy pani w ogóle ma
          pojęcie jakiekolwiek o XIV lo?
    • Gość: a. Bunt licealistów z XIV LO. Poszło o spóźnienia IP: *.171.20.187.edial.pl 03.12.08, 21:39
      Nie rozumiem postępowania dyrektora. Przecież spóźnienia są karane. Trzy
      spóźnienia liczą się jako jedna nieobecność na lekcji. 40 nieobecności - szukasz
      innej szkoły! A zamykanie drzwi jest niewygodne dla wszystkich (przykłady już
      chyba były podane), niepotrzebne i głupie.
    • Gość: gosciowa Wbrew zasadom BHP, zamkanc dyrektora IP: 78.8.138.* 03.12.08, 22:44
      Nie mozna zamykac wejscia/wyjscia, przypomina mi sie idiotka od chemi z 11LO tez
      zamykala klase zeby sie nikt nie spoznial, a jakby zemdlala i bylby pozar? w
      koncu to sala od chemi?
      • Gość: Profet Re: Wbrew zasadom BHP, zamkanc dyrektora IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.08, 09:35
        Jestem absolwentem XIV... Do szkoły spóźniałem się bardzo rzadko, ale
        to dlatego, że miałem (wówczas na Szczytnicką) wygodny dojazd - nie
        mieszkałem ani za daleko ani za blisko. Uważam, że p. Łaźniak to w
        sumie fajny chłop, ale się potrafi pogubić - i tak jest w tym
        przypadku. Pomysł zamykania szkoły, (W ZIMIE!) jest absurdalny.
        Dobrze ktoś napisał - 3 spóźnienia = 1 nieobecność. Przestrzegać
        tego, wyciągać konsekwencje w postaci obniżenia ocen z zachowania,
        robić kartkówki na początku lekcji (jak ktoś się spóźni - musi
        zaliczyć), itd. Zamykanie szkoły jest klasycznym pójściem na
        łatwiznę. A przecież w elitarnej szkole nie tylko uczniowie powinni
        być szczególnie zmotywowani.
    • poki442003 też mi nowość... takie praktyki są od lat stosowan 04.12.08, 13:04
      w wielu innych szkołach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka