Dodaj do ulubionych

Nawet klaps szkodzi - debata pełna emocji

04.12.08, 18:49
"Zjawisko bicia dzieci narasta. Proszę sobie wyobrazić, że policjanci
uczestniczą w ponad 400 interwencjach dotyczących przemocy domowej (także
wobec kobiet) dziennie"

Szczególnie jeśli patrzy się w perspektywie dłuższej niż 10 lat :> Bo przecież
wiadomo, że jeszcze przed wojną to dzieci głaskano po główce i nikomu do głowy
by nie przyszło aby je uderzyć :>

"Panika Moralna" rządzi :>

"Naukowcy podali dane przerażające dane statystyczne: - 70 proc. przemocy
wobec dzieci zaczęło się od "niewinnych klapsów ", a 80 proc. Polaków uważa
kary fizyczne za metodę wychowawczą."

No bomba. Po raz kolejny "teoria bramy" się pojawia. To mam pytanie - skoro
80% Polaków uważa kary fizyczne za metodę wychowawczą to ILE przypadków
"niewinnych klapsów" NIE skończyło się przemocą wobec dzieci?

Generalnie tak przytoczone statystyki sugerują, że znakomita większość z nas
jest/była ofiarami przemocy wobec dzieci. Zestawia się ze sobą dane pomiędzy
którymi nie ma korelacji. Równie dobrze można by zrobić zestawienie "100%
rodziców którzy maltretują swoje dzieci chociaż raz w życiu coś zjadła" - to
"przerażające statystyki" - zakażmy w takim razie jedzenia - w ten sposób
wyeliminujemy to zjawisko (no jak rodzice wymrą z głodu to na pewno nie będą
bić dzieci).

Statystyką udowodnię wszystko.

"Niektórzy politycy chwalą się nawet, ze jako dzieci byli bici, a wyrosi na
takich porządnych ludzi."

No. To może wydawać się niewyobrażalne, ale większość pomimo otrzymywania
klapsów (80%! prawda?) wyrasta na mniej lub bardziej porządnych ludzi.

"Na koniec debaty prof. Nowak-Dziemianowicz odczytała list skazanej na 12 lat
za zabójstwo matki Barbary, która przez całe dzieciństwo była dotkliwie bita."

Och, och. A na koniec mały szantażyk emocjonalny "jeśli jesteś za
przyzwoleniem na klapsy to popierasz tych co katują dzieci" :>

Jakiś czas temu GW opublikowała tekst o "Panice Moralnej" i ta cała "dyskusja"
kapitalnie do tego tekstu pasuje. Bo to jest bardzo proste pytanie - ile jest
przypadków MALTRETOWANIA dzieci w skali kraju? A ile jest przypadków klapsów?
Czy naprawdę należy je penalizować?
Obserwuj wątek
    • camparis Re: Nawet klaps szkodzi - debata pełna emocji 04.12.08, 19:01
      Twoje argumenty w ogóle nie przemawiają i nie mają większego sensu :/

      Rozumiem, że jak wkurzy Cię pracownik w firmie to też dajesz mu
      klapsa? Jak kasjerka w sklepie za wolno obsługuje, to podchodzisz i
      dajesz klapsa?

      NIE?
      Dlaczego?!

      Bo jest to odrębna osoba, która może oddać?
      Bo może zgłosić to na policję i Ty będziesz miał problemy?
      A dziecko nie oddaje, więc można je bezkarnie bić?

      Bicie dzieci to oznaka nieudolności wychowawczej rodziców.
      Brak czasu i chęci na znalezienie drogi "dostępu" do własnego
      dziecka.

      Nic więcej ...
      • nikodem_73 Re: Nawet klaps szkodzi - debata pełna emocji 04.12.08, 20:19
        A odpowiadam za pracownika? A za kasjerkę w sklepie? Wychowuję ich? NIE? Jak to?

        Tak samo nie rozdaję klapsów obcym dzieciom (a i swojego nie bijam regularnie).
        Moja córa dostała w życiu dwa klapsy. I to w sytuacji gdy racjonalne tłumaczenie
        nie odniosło skutku. Bo z "nie bo nie" nie da się dyskutować.

        Dawałeś kiedyś dziecku antybiotyki (wiesz takie fajne, duże tabletki, które po
        rozgnieceniu są pieruńsko gorzkie) a ono nie chciało ich łykać? I co zrobisz w
        takiej sytuacji? Porozmawiasz? Nic to nie daje. To co robisz dalej? Można
        straszyć zastrzykami jako alternatywą. Tyle, że dość szybko dziecko wie, że to
        czcza groźba. Wyślesz do pokoju? Nie dasz słodyczy? Zabronisz oglądać TV? A CO
        TO ZMIENI skoro kuracja antybiotykowa zostaje przerwana? Zaj*biście prosto
        krytykuje się innych i pitoli o "nieudolności wychowawczej". Gorzej jest jak
        samemu staje się w takich sytuacjach.

        I wielka mi różnica, czy mnie wsadzą za klaps wymierzony dziecku, czy
        zaniedbanie jego zdrowia. Wiesz co? Wolę żeby mnie wsadzili za klapsa.
        • Gość: ojciec Re: Nawet klaps szkodzi - debata pełna emocji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.08, 09:07
          jezu, ale z ciebie ojciec! dziecko chore, bierze syf, po ktorym nawet dorosly ma
          ochote sie wyrzygac, a ty jeszcze bijesz.....no wlasnie, jestes typowym
          polakiem....niestety. swoja droga - teraz antybiotyki dla dzieci w wiekszosci sa
          produkowane w syropach. moze to jest jakies wyjscie tatusiu - zamiast klapa w
          tylek?
          nie dziwi mnie po tej wypowiedzi twoja postawa. ty po prostu bronisz tego, ze
          sam dajesz klapsy. bronisz siebie kacie.
          • nikodem_73 Re: Nawet klaps szkodzi - debata pełna emocji 06.12.08, 01:49
            Powiadasz. Na ile rodzajów antybiotyków Twoje dziecko jest uczulone?
          • nikodem_73 Re: Nawet klaps szkodzi - debata pełna emocji 06.12.08, 01:57
            I jeszcze jedno - kim bym był, gdybym podał dziecku smaczny syropek po którym
            doznało by wstrząsu anafilaktycznego?

            Nie dziwi Cię, że taki kat i oprawca jak ja wie na co uczulone jest jego
            dziecko? W swej sadystycznej żądzy zrobiłem jej testy (bo żona jest uczulona na
            niemal wszystkie antybiotyki).

            Splunąłbym, ale nie będę u siebie brudził.
        • Gość: tara1234 Re: Nawet klaps szkodzi - debata pełna emocji IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.12.08, 09:32
          Nikodem_73, Twoje argumenty dotyczące bezsilności przy zachowaniu dziecka "nie
          bo nie" rozumiem. Sama często przez to z córką przechodzę. Jej upór czasem
          doprowadza mnie do szału, ale zagryzam zęby i przeczekuję fochy, histerie...
          Obiecałam sobie, że w życiu jej nie uderzę i tego się trzymam. Dając klapsa
          niczego mojej Córki nie nauczę, poza nauką bicia, a tego przecież nie chcę!
          Wiem, że taki klaps nie boli, ale dziecko wtedy czuje się tak strasznie
          skrzywdzone przez osobę, którą przecież kocha, że aż dech zapiera. Pamiętam
          jedyny klaps w życiu od mojej mamy i pamiętam poczucie krzywdy. Do tej pory Jej
          to wypominam! A wszystkim rodzicom życzę anielskiej cierpliwości, bo bez tego
          czasem ciężko....
          • nikodem_73 Re: Nawet klaps szkodzi - debata pełna emocji 06.12.08, 01:50
            Świetnie. Życzę dotrzymania obietnicy. Mi się nie udało. Wierzę jednak, że
            zrobiłem dobrze,
    • Gość: olga bić trzeba i tyle IP: *.wroclaw.mm.pl 04.12.08, 19:09
      ale klaps to za mało, najlepiej kablem albo kijem od szczotki
      • nikodem_73 Re: bić trzeba i tyle 04.12.08, 20:21
        Jasne. Co tam kablem - od razu ukamienować. :>

        "Panika Moralna" w pełnej krasie - "jak ktoś jest za niepenalizowaniem klapsów
        to popiera maltretujących dzieci".
    • Gość: JohnnyD Re: Nawet klaps szkodzi - debata pełna emocji IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.12.08, 19:42
      > "Niektórzy politycy chwalą się nawet, ze jako dzieci byli bici, a wyrosi na
      > takich porządnych ludzi."

      Jak to na porządnych? Przecież wyrośli na polityków! Widział ktoś kiedyś aby
      polityk był porządnym człowiekiem?

      Dla mnie to dodatkowy argument za zakazaniem klapsów - dzieci nie będą wyrastać
      na polityków :P
    • Gość: blecharz Re: Nawet klaps szkodzi - debata pełna emocji IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.12.08, 19:42
      kapitalne obnazenie glupoty ludzi
      Brak klapsow przerabia anglia, jak to sie skonczylo widzielismy niedawno w
      telewizji. Ile tam juz trupow od nastoletnich nozownikow ?

      Na szczescie ja bede sam wychowywal swoje dziecko i zadna chora baba ktora jest
      chora psychicznie mi nie zabroni dyscyplinowac dziecka.

      Zapraszam w ciemne podworka o zmroku edukowac te biedne dzieciaczki.

      Konferencja niewypal ale przynajmniej smiesznie jest.
      • Gość: Pan X. Re: Nawet klaps szkodzi - debata pełna emocji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 23:06
        no w UK to jest dość poważny problem... nie wolno uderzyć dziecka, jak Ci
        napluje w twarz, jak zacznie Cię bić, nie możesz się bronić, conajwyżej
        obezwładnić, ale nie możesz uderzyć. Małego bezbronnego szesnastolatka który nie
        jeden raz był dwa razy jak ja (a mały nie jestem) itp... Godzina policyjna była
        wprowadzona tylko i wyłącznie ze względu na jednostki, które się awanturowały,
        załatwiały potrzeby fizjologiczne na ulicach, biły... (tyle, że tych jednostek
        jest więcej niż ogółu grzecznego).
        Mnie rodzice bili, nie raz, ale nigdy to nie było wyżywanie się, bicia bez
        przyczyny, katowania... I jakoś wyrosłem na człowieka udzielającego się
        społecznie, z wyższym wykształceniem, cenionego przez znajomych i przyjaciół (a
        przynajmniej tak mówią).

        Jeśli ktokolwiek miał styczność ze statystyką inną niż same czytanie jej danych
        wie, że jest to najbardziej zakłamana z nauk ścisłych. Bo dane można tak
        pozestawiać, jak zostało to ujęte w pierwszym komentarzu.

        A skąd takie zainteresowanie wśród mediów tym tematem? Bo o czymś muszą pisać. W
        polityce względnie cicho, żadnych aktów terrorystycznych na świecie na skalę
        WTC, a przemoc i niewinność w jakimkolwiek zestawieniu sprzedają się niemalże
        tak dobrze jak pornografia. Więc podniecić troszkę fora artykułami "fachowców z
        GW" i heja! :)

        stąd jest to mój pierwszy i ostatni post, oby samo przeminęło.
      • Gość: tato Re: Nawet klaps szkodzi - debata pełna emocji IP: *.wroclaw.mm.pl 05.12.08, 15:27
        Aż mnie skręca gdy czytam takie posty.
        Zapewniam, że większość "tych" dzieciaków których tak bardzo się
        boicie w ciemnych podwórkach dostaje albo dostawało regularne lanie.
        Jedyne co wyniosły z takiego wychowania to szacunek dla przemocy.
        Druga grupa to ofiary tzw. "bezstresowego wychowania.
        Wychowanie nie może być bezstresowe! Jeśli jest bezstresowe, to nie
        jest to wychowanie. Ale stres to nie jest synonim bicia.
        Wszyscy tak bardzo boją się, że po wprowadzeniu zakazu bicia, dzieci
        będą donosiły na rodziców. Bzdura! W Szwecji, gdzie taki zakaz
        obowiązuje chyba od lat 70', takie donosy były dwa. A i te dwa
        przypadki świadczą raczej o jakiejś silnej patologii - braku więzi
        między rodzicami i dziećmi. Natomiast teraz, w szwedzkich szkołach
        nie ma żadnego problemu agresji. A zobaczcie co się dzieje u nas -
        ustawki, pobicia i wymuszenia to niemal standard.
        Nie jestem teoretykiem. Mam dziecko i od samego początku wychowuję
        je bez przemocy i powiem jedno. Wymaga to wysiłku - ciągłego
        myślenia i planowania postępowania w różnych sytuacjach oraz
        konsekwencji. I tu jest moim zdaniem ukryty główny problem - trzeba
        pomyśleć, a to wielu osobom sprawia trudność.
        • Gość: jura Re: Nawet klaps szkodzi - debata pełna emocji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.12.08, 16:48
          Masz DZIECKO, nie DZIECI, tak?
          • Gość: A ty? Re: Nawet klaps szkodzi - debata pełna emocji IP: *.wroclaw.mm.pl 05.12.08, 18:02
            A ty jesteś wyborcą PIS'u?
            Może by tak na temat?
            • Gość: jura Re: Nawet klaps szkodzi - debata pełna emocji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 21:38
              Jeżeli nie rozumiesz że to _jest_ na temat, to cóż... Wróć do tej dyskusji jak
              nabierzesz trochę doświadczenia przy wychowywaniu dzieci. Nie jednego dziecka (i
              to znanego ze słyszenia).
    • e_christian Nawet klaps szkodzi ??? - debata pełna emocji 05.12.08, 08:35
      Proszę powiązać dzisiejszy fatalny stan zachowań młodzieży i dzieci np. względem autorytetów z tzw. 'bezstresowym' wychowaniem. Jako rodzic miałem niejednokrotnie sytuację, w której miałem do wyboru - negocjować z maluchem, wywrzeć presję psychiczną lub dać klapsa. Czasem, gdy nie pomagają słowa i gesty, wybieram dać klapsa - efekt jest pożądany (dziecko ulega, uspokaja się i nawet przytula!). Piszę to dla osób skrajnie przewrażliwionych w tym temacie - można kochać i jednocześnie karcić cieleśnie - to kwestia serca i rozumnego umysłu, a im więcej emocji, szczególnie negatywnych, tym gorzej, i karcenie wówczas jest krzywdzące.
      Pozdrawiam zatroskanych rodziców - bądźmy wolni, Państwo nie wychowa za nas dzieci, wystarczy, że zabiera nam je w złe środowisko przedszkolne i szkolne.
      I jeszcze jedno...
      Nurty wychowawcze są bardzo zmienne - a miłość i mądrość to podstawa - polecam 'Przypowieści Salomona' (inaczej Księga Koracha). To przetrwa i da nam na starość radość z synów i córek.
      • Gość: gosc Re: Nawet klaps szkodzi ??? - debata pełna emocji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.08, 09:51
        ma pan rację. Państwo nie wychowa za nas dzieci. Tak zwane
        bezstresowe wychowanie zapełnia domy poprawcze i więzienia. Niech
        się politycy i dziennikarze wezmą do pracy i nie zawracają głowy
        głupstwami. Rodzice którzy maltretują dzieci to przeważnie są
        OFIARAMI bezstresowego wychowania.
    • Gość: dyzma Re: Nawet klaps szkodzi - debata pełna emocji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.08, 09:00
      I czego Ty bronisz? Mozliwości przylania w tylek wlasnemu dziecku? Dlaczego tego
      bronisz? Zadales sobie pytanie? Jako chlopak dostawalem czasami lanie - mnie lub
      bardziej dotkliwe. Nie jestem fanatykiem i nie nazwe moich rodzicow potworami.
      Ale jestesmy madrzejsi o pokolenie - ja swojego dziecka nie uderze. Bo np. zona
      mnie wkurza to ja tez mam uderzyc? Dlaczego uzurpujesz sobie prawo bicia
      slabszego? Polska to kraj ludzi takich jak Ty. Nic sie tu chyba nie
      zmieni....Nawet w sprawach tak oczywistych. W innych krajach bicie od dawna jest
      zakazane. Po co? Mysle sobie, ze po to, ze skonczyc z przyzwoleniem na to
      zjawisko. Gdyby go nie bylo i nie bylo tak powszechne, to moze ludzie
      reagowaliby u nas na totalna krzywde dzieci. Wiem cos o tym , pracuje z
      ofiarami. Polecam Ci kontakt z nimi.
      • Gość: Q Re: Nawet klaps szkodzi - debata pełna emocji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.12.08, 11:03
        Zgłoś się do policji i każ im wyrzucić pałki. Co tam pałki, broń palną
        oczywiśćie przede wszystkim. Nie może tak być że państwo w majestacie prawa
        pozwala policjantowi na bicie słabszych.
      • nikodem_73 Re: Nawet klaps szkodzi - debata pełna emocji 06.12.08, 02:01
        Tak, bronię. Bo chcę mieć "ostateczny argument" na poparcie swoich racji gdy
        wszystko inne zawiedzie.

        A żonę też wychowujesz?
    • Gość: współczuje Re: Nawet klaps szkodzi - debata pełna emocji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.08, 13:37
      Jak szkodzi klaps widzimy codziennie patrząc na osiedlach na
      bezstersowo wychowywane dresy.
      • Gość: znaczy tobie chyba klaps zaszkodził IP: 195.140.153.* 07.12.08, 17:30
        Dostajesz klapsy od dresów po osiedlach bo byli wychowywani jak proponujesz może?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka