Dodaj do ulubionych

Zagrożona pozycja Lidii Geringer de Oedenberg

23.12.08, 18:44
i co z tego że wozi? Wszyscy eroposłowie mają pulę na wyjazdy z PE i
też wożą ludzi na wycieczki do Strasbourga i Brukseli. Tylko Lidia o
tym trąbi w kółko.
Obserwuj wątek
    • Gość: Barroso Re: Zagrożona pozycja Lidii Geringer de Oedenberg IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.12.08, 18:59
      Pinior to mądry człowiek. Mam nadzieję, że on trafi do PE, a nie
      Lidia. Ona po prostu nie ma nic do powiedzenia. A raczej ma dużo do
      powiedzenia, ale mało na temat.
      • Gość: keks Re: Zagrożona pozycja Lidii Geringer de Oedenberg IP: *.promax.media.pl 23.12.08, 19:19
        Popieram Barroso. Ona nigdy nie była politykiem i została
        wylansowana przez Dyducha. Pinior za to ma bogatą polityczną
        przeszłość i zna sie na swojej pracy.
    • Gość: czytelnik Zagrożona pozycja Lidii Geringer de Oedenberg IP: 78.8.140.* 23.12.08, 22:06
      Goraca poieram kandydature Piniora. Pani posel nie dorrasta mu do piet i
      wielokrotnie dala dowody na to, ze zle reprezentuje nas jako dolnoslasdka poslanka
    • Gość: furora koryto się skróciło i czerwone prosiaki IP: *.magma-net.pl 23.12.08, 22:23
      już zażarcie walczą ze sobą o miejsce. A to raczej czas na
      świniobicie! :-P

      Szkoda by było tych brukselskich diet! Gdzie wy w Polsce tyle
      zarobicie?


    • alto11 Zagrożona pozycja Lidii Geringer de Oedenberg 23.12.08, 22:41
      Pani Lidio
      Chcą złożyć Panią na ołtarzu poprawnej ideologi.
      Nie sądzę by to się udało.
      Wrocławskie środowisko lewicy jest za Panią.
      Już raz ekonomista od wybierania pieniędzy z banku był nam
      proponowany jako NASZ delegat i nie spotkał się z naszą aprobatą.
      Ekonomista niech poszuka swojego elektoratu, bo MY nim nie jestesmy
      i NIM nie chcemy być.
      • Gość: Leninek Re: Zagrożona pozycja Lidii Geringer de Oedenberg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.08, 07:39
        Alto - mówienie o sobie MY nadaje się do terapii. Chyba, ze jako trybun ludowy
        poczułeś, jak to wspaniale pisać MY i prezentować swoje poglądy W IMIENIU....A
        może coś od siebie? A życie pokaże za kim JESTEŚMY. Bo jak tu porównywać
        Hamburgera z Postacią?
    • Gość: Puzon Zagrożona pozycja Lidii Geringer de Oedenberg IP: *.lanet.net.pl 23.12.08, 22:52
      A ja uważam, że Pani Lidia wejdzie do Parlamentu nawet z ostatniego
      miejsca i Napie...ki dobrze o tym wie.Jeśli wejdą oboje będzie
      klawo!
    • Gość: Pepe Zagrożona pozycja Lidii Geringer de Oedenberg IP: 195.20.110.* 24.12.08, 08:03
      A kogo obchodzi jakaś tam Gerinegeble ble ... Po co o niej piszą we
      Wrocku ?
      • Gość: Zuzia Re: Zagrożona pozycja Lidii Geringer de Oedenberg IP: *.adsl.inetia.pl 24.12.08, 08:53
        Zagrożona pozycja Lidii Geringer de Oedenberg nie jest. Frau von Breslau poprą
        przecież Niemcy.
    • tepisarek Zagrożona pozycja Lidii Geringer de Oedenberg 24.12.08, 08:50
      Pani Lidia (popularnie zwana hrabiną Hamburger)od roku zaprasza i wozi ludzi do
      Brukseli,zresztą za nasze pieniądze, bo to my płacimy koszty posłowania w
      europarlamencie. Ale o tym,co ona robi, co mówi, JAKIE SĄ JEJ OSIĄGNIĘCIA w
      parlamencie europejskim, nic nie wiadomo. Podobno tylko dekoruje salę swoją
      osobą - ale moŻe to pomówienia? Niech by została w Eurosejmie, przynajmniej nie
      będzie szkodzić wrocławskiej muzyce, jak to robiła zmieniając Wratislavia
      Cantans w jarmark sztuk bylejakich!
      • nagao_kagetora Re: Zagrożona pozycja Lidii Geringer de Oedenberg 24.12.08, 10:30
        tepisarek napisał:

        > Pani Lidia (popularnie zwana hrabiną Hamburger)

        E tam "popularnie". To pomysł kilku snobów z naszego wrocławskiego
        Salonowca. Nie mają własnych tytułów, którymi mogliby poszpanować,
        to próbują wyśmiać cudze. To tacy ludzie, którzy nie modlą się do
        Boga o to, żeby im się nowa krowa urodziła, tylko o to, żeby
        sąsiadowi zdechła.

        > Ale o tym,co ona robi, co mówi, JAKIE SĄ JEJ OSIĄGNIĘCIA w
        > parlamencie europejskim, nic nie wiadomo.

        A to trzeba mieć już pretensje do mediów, zwł. do GW. Jeżeli nawet
        LGdO zostałaby kiedyś przewodniczącym PE, to lokalna GW i tak uzna,
        że ważniejsza jest informacja o tym, że odmalowano biuro kierownika
        MOPS w Żmigrodzie. No chyba, że się kobieta potknie i wywinie kozła
        na sali posiedzeń. Wtedy będzie o niej na pierwszej stronie ;))
    • Gość: MonX Wielki opozycjonista Pinior... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.12.08, 11:48
      ...okazuje się być sługusem czerwonych. Podobnie jak Michnik,
      Geremek, Moczulski, Bolek-Lech i cała reszta...
      Taka to była opozycja proszę państwa. Sterowana na sznureczkach
      przez pana Kiszczaka.
      To już chyba lepiej było w NRD. Przynajmniej nikt nie udawał i
      nikogo w wała nie robił.
    • krepa20 Zagrożona pozycja Lidii Geringer de Oedenberg 25.12.08, 23:24
      Czytam wypowiedzi szanownych forowiczów i dostrzegam, że chcą p.
      Lidii "dowalić". Jeśli ktoś bardzo chce poznać jej osiągnięcia może
      odwiedzić biuro w Rynku i zostanie szczegółowo zapoznany z tym, co
      p. Lidia zrobiła dla Polski, dla Regionu, dla Wrocławia.A
      zniekształcanie nazwiska, czy dodawanie ksywy świadczy o piszącym. I
      to na tyle!
      • Gość: Zyga Re: Zagrożona pozycja Lidii Geringer de Oedenberg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 01:20
        to już do tego doszło, że wyborcy mają biegać po biurach poselskich dopytując
        się, co szanowny poseł zrobił?!!!Krepa, chyba przesadzasz.A co do porównań to
        nie ma płaszczyzny na której można porównywać dr Piniora, który życiem
        udowadniał swoje poglądy i ideały z karierowiczką.
      • Gość: termofor L. Ulanowska = J. Pinior IP: *.magma-net.pl 26.12.08, 09:01
        łatwiej się rozstać z mężem niż z dobrym nazwiskiem, prawda, pani
        Ulanowska?

        Tak samo lewacka jak Pinior, a skoro nie ma różnicy, to po co
        przepłacać.

        Za jakie winy to miasto karane jest lewactwem?
        • Gość: Poirytowany Re: L. Ulanowska = J. Pinior IP: 195.136.189.* 26.12.08, 18:21
          Co cie te interesuje z kim sie rozstaje a z kim nie ? Wlasnego zycia nie masz ?

          Co do osiagniec to niestety Panowie "na nie" nie macie racji bo kto jak kto ale
          ona osiagnela w Parlamencie Europejskim NAJWIECEJ ZE WSZYSTKICH POLAKOW.
          Wystarczy czytac cos wiecej niz forum wyborczej zeby o tym wiedziec, a jesli
          szkoda wam kasy na gazety to wejdzcie chociazby na lgeringer.pl i tam sie
          wszystkiego dowiecie.

          Panie Pinior, prosze nie wysylac swoich nieudacznych "buzz marketerow" na fora
          bo wiele im brakuje zeby byc chociaz troche wiarygodnym nawet na tak gownianym
          forum jak to.

          Pozdrawiam myslacych, i normalnych bo nawet jesli nie chca na nia glosowac to
          przynajmniej potrafia sie wypowiedziec na inny temat niz jej nazwisko albo "brak
          osiagniec", co jest jedna wielka bzdura. Kobieta jest wiceprzewodniczaca Komisji
          Prawnej - jednej z najwazniejszych w Parlamencie Europejskim! A ludzi wozi do
          Brukseli nie z "naszej kasy" a z pieniedzy PES ( Partia Europejskich Socjalistow
          ) - skad to wiem ? Bo bylem w zeszlym roku i wiem ze tylko jej chce sie to robic
          na taka skale. Inni europoslowie maja w dupie i nie chce im sie po prostu.
          Dzieki Pani Lidii ponad 1000 osob moglo poznac Strasbourg i Bruksele, wiec
          kochani nieudacznicy nie plujcie bez sensu tylko poznajcie fakty, jesli nie
          macie nic do powiedzenia to badzcie cicho.

          No chyba ze te 15 groszy za napisanie posta rzeczywiscie wam uratuje swieta - to
          chociaz maskujcie lepiej IP

          Pozdrawiam
          • Gość: termofor Re: L. Ulanowska = J. Pinior IP: *.magma-net.pl 26.12.08, 20:05
            A ludzi wozi do
            > Brukseli nie z "naszej kasy" a z pieniedzy PES ( Partia
            Europejskich Socjalisto
            > w
            > ) - skad to wiem ? Bo bylem w zeszlym roku i wiem ze tylko jej
            chce sie to robi
            > c
            > na taka skale. Inni europoslowie maja w dupie i nie chce im sie po
            prostu.
            > Dzieki Pani Lidii ponad 1000 osob moglo poznac Strasbourg i
            BrukselĘ


            no, to te tysiąc głosiczków w wyborach pani Ulanowska juz ma, a z
            pewnością twój!

            /to przecież taka kiełbasa wyborcza, tylko dużo ładniej opakowana/


          • Gość: leninek Re: L. Ulanowska = J. Pinior IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 20:52
            Poirytowany - twoja niespójność emocjonalna (gó...ane forum- kochani
            nieudacznicy plujący...itd) sprawiło, że zajrzałem na stronę twojej ukochanej
            posłanki. I znalazłem kuriozalne informacje: "Pianistka, malarka, ekonomistka,
            dziennikarka, matematyk, manager".Człowieku, kto normalny i świadomy znaczenia
            słów wypisuje sobie kolejne hobby jako zawód? Jak zaufać komuś, kto ma się za
            mistrza świata kończąc edukację na np. średniej szkole muzycznej? Pisząc o sobie
            "matematyk"? Jak napisał jeden z wielkich kompozytorów "pisanie muzyki nie
            uprawnia mnie do nazywania się kompozytorem, tak jak umiejętność liczenia do
            nazywana się matematykiem".Kobitka ślizga się po powierzchni różnych dziedzin z
            ciśnieniem na karierę( może to i idealne dla polityka). Z Piniorem jej nie
            porównuję, bo on za swoje niepopularne poglądy ileś lat przesiedział a nie
            szczerzył się do decydentów. I życiem udowodnił,co wart. Więc się nie pień -
            chociaż nie rozumiem Piniora i jego socjalizmu (a wierny był tym poglądom jak
            były skrajnie niepopularne po 89') to wiem, ze uczciwy gość i nie
            karierowicz.Tylko po co "daje gębę" postkomunistycznym dorobkiewiczom i
            partyjnym szmaciarzom?
            • nagao_kagetora Re: L. Ulanowska = J. Pinior 26.12.08, 21:41
              Gość portalu: leninek napisał(a):

              > Człowieku, kto normalny i świadomy znaczenia
              > słów wypisuje sobie kolejne hobby jako zawód?

              A Ty wiesz gdzie przebiega różnica pomiędzy hobby a zawodem? Kim był
              z zawodu Goethe? Albo E.T.A Hoffman? Jak człowiek maluje i go
              wystawiają, to znaczy, że jest malarzem, choćby poza tym prezesował
              bankowi albo był bezdomnym bez wykształcenia. O ile pamiętam LGdO
              miała wystawy, ma dyplom AE, pracowała jako dziennikarka w TV i
              sprawdziła się jako menedżer. Przeprowadziła WC przez chude lata
              kryzysu finansowego po rządach AWS i dzisiejsze skomlenie
              Kossendiaka o kasę z naszej wspólnej kieszeni przy jej
              doświadczeniach wygląda żałośnie. Więc w czym problem? Zazdrościsz
              jej bogatego CV?
              • Gość: Leninek Re: L. Ulanowska = J. Pinior IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 21:59
                Goethe, Hoffman...dopisz jeszcze Franza Kafkę (bankowiec, Malcolma Lowry
                (adwokat, Anatola France ( pierwszą powieść napisał w wieku 64 lat). I do nich
                dorasta Lidzia U.? Jest nas kilkoro z różnymi dyplomami, doświadczeniami w
                międzynarodowych firmach i mediach ale taka nachalna promocja to "cóś"przesada.
                A "Wratislavię" leciutko opuściła - za dużo "cioć Teodozji" (np. występ
                wenecjanek) i przypadkowych wykonawców.Więc - nie zazdroszczę - uważam ,że
                chwalenie cokolwiek nie na miejscu. Czas dopisać , ze papla po francusku i
                światowa dziarga na tamborku...
                • nagao_kagetora Re: L. Ulanowska = J. Pinior 26.12.08, 22:23
                  Gość portalu: Leninek napisał(a):

                  > (...) I do nich
                  > dorasta Lidzia U.?

                  A czy każdy fizyk musi koniecznie być Einsteinem? Na początku naszej
                  dyskusji kwestionowałeś prawo LGdO do mianowania się malarką i
                  matematykiem a nie - "wybitną malarką" i "wybitnym matematykiem" ;)

                  > Jest nas kilkoro z różnymi dyplomami, doświadczeniami w
                  > międzynarodowych firmach i mediach ale taka nachalna promocja
                  to "cóś"przesada.

                  Sorki, ale nie widzę nachalnej promocji. Człowiek po prostu opisuje
                  swoje doświadczenia zawodowe. Są rzeczywiście bogate, ale to
                  powinien być powód do podziwu a nie do zazdrości.

                  > A "Wratislavię" leciutko opuściła

                  Z WC mam problem. Za jej czasów pomiędzy Wrocławiem a resztą świata
                  zapadła jakaś czarodziejska kurtyna. Ludzie, którzy byli godni
                  kierowania orkiestrami w Houston czy Palermo, przybywając do
                  Wrocławia nagle tracili wszystkie swoje umiejętności zawodowe. Co
                  więcej: taki Smolij za jej czasów nie był godzien Wrocławia, ale pod
                  komendą Kossendiaka już okazał się zdolny do poprowadzenia naszej
                  filharmonicznej orkiestry. Potrafisz to jakoś wyjaśnić?

                  > Czas dopisać , ze papla po francusku

                  W dzisiejszych czasach to nie jest pospolita umiejętność ;)
                  • nowaak Re: L. Ulanowska = J. Pinior 26.12.08, 22:40

                    > A czy każdy fizyk musi koniecznie być Einsteinem? Na początku naszej
                    > dyskusji kwestionowałeś prawo LGdO do mianowania się malarką i
                    > matematykiem a nie - "wybitną malarką" i "wybitnym matematykiem" ;)
                    nie musi i niekoniecznie tytułuje sie fizykiem czy matematykiem z powodu
                    ukończenia jakichś studiów :))
                    >
                    > > Jest nas kilkoro z różnymi dyplomami, doświadczeniami w
                    > > międzynarodowych firmach i mediach ale taka nachalna promocja
                    > to "cóś"przesada.
                    >
                    > Sorki, ale nie widzę nachalnej promocji. Człowiek po prostu opisuje
                    > swoje doświadczenia zawodowe. Są rzeczywiście bogate, ale to
                    > powinien być powód do podziwu a nie do zazdrości.
                    pianistka klasyczna po średniej szkole? nadużycie absolutne. Powinno być
                    absolwentka szkoły średniej - pianista to człowiek, który spędza życie nad
                    klawiaturą.Reszta - jak wyżej. Ekonomista to np. Sachs i Balcerowicz ( i Pinior,
                    co zrobił z tego klasę mistrzowską - doktorat) ;)
                    >
                    > > A "Wratislavię" leciutko opuściła
                    >
                    > Z WC mam problem. Za jej czasów pomiędzy Wrocławiem a resztą świata
                    > zapadła jakaś czarodziejska kurtyna. Ludzie, którzy byli godni
                    > kierowania orkiestrami w Houston czy Palermo, przybywając do
                    > Wrocławia nagle tracili wszystkie swoje umiejętności zawodowe. Co
                    > więcej: taki Smolij za jej czasów nie był godzien Wrocławia, ale pod
                    > komendą Kossendiaka już okazał się zdolny do poprowadzenia naszej
                    > filharmonicznej orkiestry. Potrafisz to jakoś wyjaśnić?
                    No proszę - "magiczna kurtyna", Huston, Palermo... albo sie zna ten business
                    albo słyszy opinie od znajomych..dobry manago ma wybitnych znajomych i wie, kogo
                    zapytać - było brać młodego Nesterowicza- był na miejscu a świetny.Ale teraz,
                    jak wygrał co się dało raczej marzenie - gra trasy po świecie z najlepszymi. A
                    Kosendiak ma już naprawdę dziarską orkiestrę - posłuchaj fletów czy waltorni.
                    >
                    > > Czas dopisać , ze papla po francusku
                    >
                    > W dzisiejszych czasach to nie jest pospolita umiejętność ;)\Fakt - niech papla
                    - teraz obowiązuje przaśny "pinglisz" uważany gdzieniegdzie za angielski

                    >
                    • nagao_kagetora Re: L. Ulanowska = J. Pinior 26.12.08, 23:15
                      nowaak napisała:
                      > nie musi i niekoniecznie tytułuje sie fizykiem czy matematykiem z
                      powodu
                      > ukończenia jakichś studiów :))

                      Ouć! Czyli nie mogę czuć się prawnikiem tylko dlatego, że ukończyłem
                      prawnicze studia? ;)

                      > (...) pianista to człowiek, który spędza życie nad
                      > klawiaturą.Reszta - jak wyżej. Ekonomista to np. Sachs i
                      Balcerowicz ( i Pinior, co zrobił z tego klasę mistrzowską -
                      doktorat) ;)

                      Nie chce mi się sprawdzać, jak to jest z pianistami, ale zgodnie z
                      rozporządzeniem MNiSW z 12 lipca 2007 r. (Dz. U. Nr 164, poz. 1166)
                      ekonomistą może się nazywać każdy, kto ma w tym zakresie licencjat.
                      Ona ma magisterium, więc?

                      > (...) dobry manago ma wybitnych znajomych i wie, kogo
                      > zapytać - było brać młodego Nesterowicza- był na miejscu a
                      świetny.Ale teraz,
                      > jak wygrał co się dało raczej marzenie

                      Mi nie chodzi o to, czy jej decyzje w tamtych czasach były najlepsze
                      z możliwych. Mi chodzi tylko o to, czy były akceptowalne i
                      racjonalne. I wychodzi mi na to, że - wbrew histerii wrocławskiego
                      Salonowca - były. Dowodzą tego recenzje, jakie zbierali poza
                      Wrocławiem wybrani przez nią ludzie. W tamtych latach Wrocław był
                      wręcz światowym ewenementem w kwestii oceny umiejętności Smolija i
                      Latham-Koeniga. Albo mamy tu środowisko muzyczne na miarę La Scali i
                      Carnegie Hall razem wziętych i pomnożonych przez dwa, albo to był
                      jeden wielki szwindel ;)
                    • Gość: Poirytowany Ulatowska nie ulanowska IP: 195.136.189.* 27.12.08, 12:48
                      OMB aleś się uczepił. Sorry ale porównywać Piniora do Lidii to trochę skazywanie
                      tego pierwszego na totalną porażkę. Ok koleś swoje dostał po dupie w latach
                      osiemdziesiątych ale nie uważam aby z racji swoich poglądów ( bo tym się głównie
                      wsławił ) należałoby mu się obecnie cokolwiek więcej niż order.

                      Mam dosyć oddawania posad politycznych ludziom "zasłużonym", czyli głównie
                      solidarnościowcom - sorry ale nie o to chodzi! Posłowie są ludźmi bardzo
                      decyzyjnymi i nie życzę sobie aby ktoś kompletnie nieprzygotowany podejmował w
                      moim imieniu decyzję. Piniora znam osobiście - kończyłem uczelnie, na których
                      "wykłada" i powiem wam, że ten tytuł doktorski to chyba dostał właśnie za
                      "zasługi". Pinior nie potrafi wg mnie, kompletnie nic ( zresztą tak samo jak
                      ponad połowa kadry naukowej na AE i WSZiF ), osobiście nic do niego nie mam ale
                      nie zgodzę się z twierdzeniem, że w jakikolwiek sposób i pod jakimkolwiek kątem
                      jest lepszy od Pani Lidii.

                      Jego euro-osiągnięcia najlepiej sam podsumował na swojej stronie internetowej.
                      Autor 135 przemówień - hah! wyśmiać nic więcej. Żaden normalny poseł nawet nie
                      liczy ile razy "przemówił" w PE bo każde włączenie posłowi mikrofonu jest
                      traktowane jako przemówienie. Czyli jeśli Pinior powiedział "nie zgadzam się" do
                      mikrofonu, jest już to jedno z jego "przemówień". Trzeba przyznać, że
                      nieciekawie to wygląda, 135 przemówień / 4.5 roku = 30 Czyli naszemu szanownemu
                      posłowi włączają mikrofon średnio 2 razy miesięcznie - to faktycznie sukces ;]

                      Co tu dużo mówić, krzykaczy zapraszam do LEKTURY - nawet tej darmowej vide
                      wikipedia, strony oficjalne PE oraz posłów, o których dyskutujemy. Najlepiej
                      sobie samemu wyrobić opinię a nie na podstawie Charłukowicza czy "onetu". Ktoś
                      tu powiedział, że na pewno zagłosuję na Lidię , TAK na pewno! Bo to ostatnia
                      kumata osoba w SLD ( którego niecierpię, tak samo jak "uciekinierów" czyli SDPL
                      ), gdziekolwiek i z jakiejkolwiek listy by nie startowała zawsze będzie mieć
                      moje poparcie, i chyba każdej osoby, która miała okazję ją poznać, porozmawiać i
                      na własne oczy przekonać się o klasie i stylu myślenia tej kobiety.

                      Pozdrawiam
          • Gość: klucha Re: L. Ulanowska = J. Pinior IP: *.gl.digi.pl 11.01.09, 19:40
            No wlasnie, co to kogo obchodzi z kim LGO sie rozstaje?
            Szczegolnie, ze jej byly maz to prawdziwa kopalnia tematow!
            Znacie? To poczytajcie:
            dusznikizdroj.naszemiasto.pl/wydarzenia/310236.html
        • nagao_kagetora Re: L. Ulanowska = J. Pinior 26.12.08, 19:57
          Gość portalu: termofor napisał(a):

          > łatwiej się rozstać z mężem niż z dobrym nazwiskiem, prawda, pani
          > Ulanowska?

          Oj, ludzie, ludzie... Jak któryś z was zmienia operatora sieci
          komórkowej to chce zatrzymać numer, pod którym jest zapisany w
          telefonach wszystkich swoich znajomych. I nie ma w tym nic dziwnego,
          prawda? Ale jeżeli kobieta chce zatrzymać nazwisko, pod którym
          poznał ją cały kraj, mnóstwo ludzi w Europie i wielu na świecie, to
          kręcicie nosem. Niby czemu? W dodatku to wcale nie jest takie dobre
          nazwisko. Odnoszę wrażenie, że w polskiej polityce raczej jej
          przeszkadza, niż pomaga. To niemieckie brzmienie i te szlacheckie
          tytuły, które wszystkie zazdrosne snoby starają się wyszydzić... ;)
    • Gość: klucha Zagrożona pozycja Lidii Geringer de Oedenberg IP: *.gl.digi.pl 12.01.09, 21:22
      Ja tam i tak wole Lidke!
      Przynajmniej ladna jest!
      A Pinior...
    • Gość: zenek Ani Lidia, ani Pinior nie nadają się do Brukseli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 00:00
      ........ale Pinior mógłby kandydować do Knesetu
    • Gość: expat Czas na zmiane IP: *.cable.ubr09.haye.blueyonder.co.uk 16.02.09, 15:18
      Definitywnie popieram kandyture Pinora , pani Lidia dbala tylko o swoj wlasny
      wizerunek i przywrocenie nazwy Breslau ,miala daleko w tyle mieszkancow Wroclawia.

      Pinior to jet madry facet i moze cos dla Wroclawia zrobic
      • Gość: widelec Re: Czas na zmiane IP: 195.136.189.* 16.02.09, 23:06
        Expat, a co takiego może on zrobić ? Jakoś 5 lat mija i Pinior nie zrobił nic.
        Nawet nie przychodził na spotkania komisji, do których zasiada co widać w
        raportach na stronie PE. W jego "przemówieniach" również brak wzmianek o
        Wrocławiu a tym bardziej o dolnym śląsku ( bo liczy się cały okręg wyborczy a
        nie tylko rodzime miasto ). Pani Lidia Geringer nigdy nie chciała przywrócić
        nazwy Breslau i myślę, że każdy umiejący czytać może znaleźć rozpaczliwe
        sprostowania gazety wyborczej i redaktorów innych gazet "cytujących" na różnych
        stronach internetowych ze stroną posłanki włącznie. Nikt nie mówi, że Pinior nie
        jest mądry tyle tylko, że skuteczny nie jest jako poseł. Poza jego wykupionymi
        artykułami w dzienniku jakoś prasa milczy o nim i gdyby nie pogłoski, że ma być
        jedynką na dolnym śląsku to nikt by o nim nie usłyszał. Na koniec muszę Cię
        spytać co Ciebie skłoniło aby odkopać zapomniany wątek i to na dodatek pisząc z
        angielskiego (?) IP ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka