Dodaj do ulubionych

wyłudzacze "na paliwo" tym razem pod szpitalem ...

13.01.09, 15:36
dziś pod szpitalem na borowskiej zaczepiał mnie koleś, że jest z
sobótki i właśnie skończyło mu się paliwo i był na stacji i nie
chcieli mu dac i chodzi i prosi o kase ...
Obserwuj wątek
    • carramba78 Re: wyłudzacze "na paliwo" tym razem pod szpitale 13.01.09, 16:54
      Miałem takie samo spotkanie na Mikulicza Radeckiego obok szpitali klinicznych:)
      Facet powiedział,ze wybili mu szybę w aucie, jak przywiózł chorą kobietę z ulicy
      (!!!) do szpitala. Ukradli mu saszetkę z pieniędzmi i dokumentami oraz lekami
      dla chorej córki. I potrzebuje 29,50 na paliwo do Sobótki:)) Jak powiedziałem,że
      mu dam kasę jak dostanę jego telefon komórkowy w zastaw (a była to Nokia 6300)
      to facet się ulotnił. Widziałem go parę dni później na Bielanach obok Ikei:)
    • Gość: Zaloguj się Re: wyłudzacze "na paliwo" tym razem pod szpitale IP: *.magma-net.pl 13.01.09, 17:03
      Heh ,ja swego czasu(1 rok temu)miałam 3 osoby pod rząd-tak tak 3 osoby w ciągu tygodnia zaczepiły mnie prosząc o kase bo skończyło im się paliwo.Są właśnie w trasie,szefa nie ma,nie mają kasy na powrót ale jak tylko dojadą do siebie to odeślą z nawiązką.Była też propozycja by dać w zastaw dowód osobisty.
      Przez rok był spokój,aż tu nagle wpada gość z tą samą śpiewką ale... sprzedawał rajstopy by mieć na paliwo.
      Ludzie ...ach ci ludzie
    • Gość: Neo[EZN] Re: wyłudzacze "na paliwo" tym razem pod szpitale IP: 78.8.141.* 13.01.09, 17:55
      Mnie zaczepił kiedyś koleś na stacji benzynowej przy Swobodnej.
      Powiedział że zepsuł mu się samochód, oddał do pobliskiego warsztatu
      ale nie ma pieniędzy żeby zapłacić za naprawę auta. Spytałem się
      który to warsztat - pokazał na drugą stronę ulicy - faktycznie tam
      są warsztaty. Powiedziałem że pójdę z nim do tego zakładu i zapłacę
      za część naprawy. Koleś tylko jęknął "eh" i szybko się oddalił :)

      Następym razem będę takim pajacom zdjęcia robił komórką i publikował
      w internecie z dopiskiem - "uwaga, oszust!".
    • czepialska Re: wyłudzacze "na paliwo" tym razem pod szpitale 13.01.09, 18:16
      W takich przypadkach polecam informować tych ciężko doświadczonych,
      że nasza policja ma w takich przypadkach gotowe rozwiązanie i...
      wskazać im najbliższy posterunek.
    • wielki_czarownik Bilet PKP 13.01.09, 18:25
      Latem na Placu Staszica kilka razy zaczepiła mnie dziewczyna, że niby zabrakło jej na bilet do domu. Biedaczka... Tyle dni w mieście spędziła i nie mogła wrócić do tej Trzebnicy :/
      • Gość: aga.r1 Re: Bilet PKP IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.09, 21:51
        Hmmm tak też myślałam,ze to sciema :),nas zaczepili pod Marino....
        na dwa litry benzyny....
    • Gość: emil ja dałem kiedyś takiemu 20 zł ... IP: *.wroclaw.mm.pl 14.01.09, 09:37
      zaczepił mnie i podobną historię opowiedział, z litości dałem mu 20
      zł, spisałem dowód, wziąłem od niego telefon, dałem swój numer, a
      człowiek obiecał, że odda osobiście i jeszcze podziękuje. po
      tygodniu jak zadzwoniłem to jego komórka nie działała, a dowód jak
      się później okazało był uznany za zagubiony, czułem się podle bo
      ktoś wykorzytsując moją nawet nie naiwność, ale chęć pomocy pograł
      ze mną jak z oststnim przygłupem ....
      • Gość: bystry Re: ja dałem kiedyś takiemu 20 zł ... IP: 195.182.9.* 14.01.09, 09:49
        Ludzie, olewajcie tych "w nagłej potrzebie". Uczciwy znalazłszy się
        w takiej sytuacji prosi o pomoc kogoś z rodziny, przyjaciół lub
        znajomych. Poza tym normalny człowiek ma kartę płatniczą lub
        kredytową i po sprawie.
    • tocqueville Re: wyłudzacze "na paliwo" tym razem pod szpitale 14.01.09, 10:50
      Kiedyś miałem taką sytuację. Jechałem po brata na dworzec, by go odebrać. Po
      drodze wstąpiłem na stację. Zatankowałem za 100 zł. Idę do kasy, ożesz.
      Zapomniałem z domu portfela (a w środku karty i dowód - dokumenty samochodowe
      mam osobno). Łap za telefon, dzwonie - nie ma połączenia, skończyła się karta :)
      Zapłacić nie ma czym, nie ma jak kogo powiadomić, brat czeka na dworcu-nie wie
      co się dzieje.
      Jakoś udało się z tego wybrnąć - ktoś użyczył mi telefonu (nie miałem jak oddać
      za połączenie nawet), potem już poszło.
      Dlatego jak ktoś prosi, że zabrakło do paliwa w pierwszej chwili mu wierze :)
      • Gość: Jan Winnicki Re: wyłudzacze "na paliwo" tym razem pod szpitale IP: *.e-wro.net.pl 14.01.09, 11:41
        może trzeba robić fotki tym pajacom, fotki z przodu, z profilu
        (lewy, prawy) oraz z tyłu. A potem na forum pt. " tych klientów nie
        obsługujemy".
      • Gość: Zaloguj się Re: wyłudzacze "na paliwo" tym razem pod szpitale IP: *.magma-net.pl 14.01.09, 11:55
        Widzisz...jak by ktoś poprosił mnie o użyczenie telefonu bo wyszło jak wyszło,widze Twój samochód to mogę się domyślić że mówisz prawde.
        Ty poprostu prosisz o pomoc a nie o kase bo nie masz jak zapłacić,dzwonisz najpierw do swoich znajomych,rodziny.Natomiast oni odrazu proszą o kase(z regułu 20-25 zł),nie chcą pomocy typu tel do znajomego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka