nadobnapaskwalina 08.02.09, 23:09 Mieszkam na krzykach i zauważyłam dwie spore smugi dymu z okna (patrząc w stronę budowli Sky Tower). Czy to pożar, czy po prostu dymy kominowe??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: prosto z mostu Moze to sąd... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 19:38 ...pali sie, zeby uniewinnić syna naszego byłego prezydenta? Cos cicho tu na forum na ten temat: ---------------------- Wrocław/ Wyrok w procesie Stanisława Z. uchylony PAP 2009-02-10, ostatnia aktualizacja 2009-02-10 15:35 Wrocławski sąd rejonowy będzie musiał ponownie przeprowadzić proces Stanisława Z., oskarżonego o wprowadzenie do obrotu środków odurzających i substancji psychotropowych - zdecydował we wtorek Sąd Okręgowy we Wrocławiu. Tym samym uchylił wyrok sądu niższej instancji, który we wrześniu 2008 r. skazał Stanisława Z., syna ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego, na rok więzienia w zawieszeniu na 2 lata. Stanisław Z. jest oskarżony o to, że w 2004 r. uczestniczył w obrocie środkami odurzającymi, czyli marihuaną. Prokuratura zarzuca mu, że "nabył 6 gramów marihuany, a potem ją sprzedał". W drugim przypadku prokuratura zarzuciła wtedy niespełna 24-letniemu Stanisławowi Z., że również w 2004 r. posiadał 7 gramów marihuany. Od wyroku apelację złożyła prokuratura, która domagała się dla Z. roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata oraz nadzoru kuratora sądowego. Natomiast obrońcy Stanisława Z. wnosili o uniewinnienie oskarżonego. Mecenas Jacek Giezek udowadniał, że w pierwszym przypadku nie można mówić o obrocie środkami odurzającymi, bowiem jego klient kupił marihuanę wraz z kolegą. "Trudno mówić w tym wypadku, że mój klient był osobą udzielającą środków odurzających. Oni działali wspólnie" - mówił Giezek. Odnosząc się do drugiego zarzutu - posiadania, Giezek powiedział, że narkotyk w tak nieznacznej ilości - to niska szkodliwość społeczna czynu. Dlatego też wnosił o uniewinnienia Z. Obrońcy dowodzili ponadto, że wcześniejszy proces został przeprowadzony tendencyjnie, zaś świadkowie w procesie Z. byli oskarżonymi w innych procesach. Sędzia Ewa Kliczewska "przyjęła argumentację obrony, że wątpliwości podczas procesu były rozpatrywane na niekorzyść oskarżonego". Przyznała jednak, że udział w obrocie środkami odurzającymi nie oznacza bezkarności. Wyrok jednak został uchylony i sprawa trafi do ponownego rozpatrzenia. Na wtorkową rozprawę Stanisław Z. nie stawił się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Re: Moze to sąd... IP: *.wro.vectranet.pl 10.02.09, 20:15 Czytam ten post i tak sobie myślę, że taki kretyn sobie ulżył. Co kogo to obchodzi. Ja np nie wiedziałam i wcale wiedzieć nie musiałam co robi syn byłego prezydenta. Ten "prosto z mostu", to zwykła szmata. Napewno sam ma wiele na sumieniu. I tak człowiek człowieka chętnie by utopił w łyżce wody. Zwierzęta mają ludzkie instynkty. Zresztą to jest obrzydliwe, jak na tym forum gnoi się ludzi. Sorry za wyrażenia. Odpowiedz Link Zgłoś