Dodaj do ulubionych

Ograniczmy czas parkowania

03.04.09, 12:23
Wystarczy, aby w centrum trzecia i kolejne godziny miały zaporową
cenę. Do centrum jeździ się autem załatwić sprawę, która wymaga
samochodu, a do pracy należy wybrać tramwaj.
Obserwuj wątek
    • Gość: fakir Re: Ograniczmy czas parkowania IP: 62.29.173.* 03.04.09, 12:42
      ta są abonamentowcy...
    • Gość: Andy Re: Ograniczmy czas parkowania IP: *.devs.futuro.pl 03.04.09, 12:49
      A co z mieszkańcami innych miejscowości pracującymi we Wrocławiu?
      Jeśli dojazd do Wrocławia nie jest najlepszy pozostaje tylko
      dojeżdżanie samochodem, gdzie więc go zostawić na czas pracy? Miasto
      mogłoby wybudować duże i bezpieczne parkingi na obrzeżach miast,
      wówczas wiele osób dojeżdżających do centrum samochodami chętnie
      zostawiłoby na nich pojazdy aby przesiąść się do komunikacji
      miejskiej i nie marnować czasu i paliwa w korkach. Ale aby tak było,
      miasto musi wykazać choć odrobinę dobrej woli i zapewnić miejsca
      parkingowe poza centrum. Bezpieczne miejsca, chyba nikt nie chciałby
      po pracy znaleźć swojego samochodu bez kół i lusterek.
      • Gość: cc Re: Ograniczmy czas parkowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.09, 12:57
        A dlaczego miasto Wrocław ma fundować bezpłatne strzeżone parkingi mieszkańcom
        okolicznych miejscowości, którzy nie płacą podatków we Wrocławiu?
        • Gość: gość Re: Ograniczmy czas parkowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.09, 14:01
          Aby Ci nie korkowali miasta.
          • renifer77 Re: Ograniczmy czas parkowania 04.04.09, 10:27
            W takim razie łatwiej, szybciej i z korzyścią dla kasy miasta (oraz dla tych jego mieszkańców, dla których samochód zaparkowany na placu Solnym jest zawalidrogą a nie potwierdzeniem sukcesu życiowego) jest wprowadzić ceny zaporowe za parkowanie.
          • Gość: wroclawjacek Re: Ograniczmy czas parkowania IP: *.e-wro.net.pl 06.04.09, 14:48
            > Aby Ci nie korkowali miasta.
            A więc potwierdzasz że korzystają z auta w taki sposób że korkują miasto.
            Po co zatem pod szantażem miasto ma budować za własne pieniądze parkingi dla
            tych obcych wprowadzając opłaty których zapewne nie chcieliby płacić (parkowanie
            pod dachem jest dużo droższe niż na ulicy).
            To nie lepiej zarabiać na tych co "muszą" korkować miasto ?
            Pytanie czy zamiejscowi wszyscy muszą pracować w okolicy Rynku i czy muszą
            dojeżdżać samochodem.
            Jakoś dziesiątki lat ludzie docierali do pracy o czasie i nie chcieli korzystać
            z aut głownie z powodu ich wysokiej ceny.
            Zatem dziś tylko niska cena auta zachęca do nadmiernego korzystania z niego.
            Zatem zrozumiale że wysokie ceny za parkowanie są rozwiązaniem problemu.
            Jęli urzędnik nie chce dojechać do centrum tramwajem (większość z nich przecież
            mieszka we Wrocławiu) to znaczy że decyduje się płacić za parkowanie.
            Jego wybór. Mnie stać powinno być na zaparkowanie w centrum na godzinę góra dwie
            aby sprawę załatwić ale jeśli ktoś stawia tam auto na 8-9 godzin to jest głupota
            i marnowanie cennych miejsc parkingowych.
            To powoduję że pozostali kierowcy z braku miejsc łamią prawo parkując
            nielegalnie czy też niszcząc trawniki.
            Wprowadzanie wysokich opłat to promowanie bogatych. Ale progresywny system opłat
            (za każdą następną godzinę opłata wzrasta podwójnie) miast zachęciłoby do
            zwalniania miejsc parkingowych.
            Jeśli ktoś zaparkuje na 5 godzin to płaci 3+6+12+24+48=93 zł.
            Jeśli kogoś na to stać to dobrze bo miasto będzie miało pieniądze na odnawianie
            oznakowania i remonty trawników i chodników.
            A wieśniak musi zrozumieć ze może sobie pod stodoła stać i miesiąc ale na Rynku
            nie można parkować a na pl Solnym jet ok 50-70 miejsc w prawie milionowym mieście.
            Jeśli ktoś tego nie rozumie to zapewne pracuje jako cieć który nie musi myśleć.
            Bo tylko głupiec może myśleć że uda mu się nam wmówić że można pracować w
            okolicy Rynku przyjeżdżając spoza miasta autem i zawsze liczyć na miejsce do
            parkowania np.przy pl.Solnym.
            Większość ludzi przechodzi od tramwaju te 300 metrów więc i samochodziarze
            mogliby parkować na "zewnątrz fosy " bo to mniej więcej te same odległości.
            Auta w centrum to żyła złota a UM nie umie z niej korzystać a fundusze
            przeznaczać na rozwiązanie problemu np dokończenie parkingu na ulicy Kolejowej
            czy tez parkingi Bike&Ride czy też parkingi przy przystankach kolejowych.
            Moja rada osiedla od 10 lat prosi UM o naprawę chodnika rozjeżdżonego przez
            samochody. Nie ma na to pieniędzy a tymczasem przyjezdni żadają w centrum
            parkingów piętrowych i to zapewne darmowych.
            Pytanie dlaczego taki "obcy" który che parkować na pl.Solnym który leży przy
            ul.Ofiar Oświęcimskich nie zaparkuje na parkingu wielopoziomowym róg Szewskiej i
            właśnie Ofiar Oświęcimskich ?
            Najwyższa pora przywrocić centrum i całemu miastu wygląd sprzed lat i
            systematycznie ograniczać ruch w centrum.
            Nie blokować wjazdu.Jak ktoś chce jechać do centrum to proszę jechać w dwie
            osoby i po wysadzeniu pasażera odstawić auto dalej.
            Inaczej za kilka lat będzie całkowity zakaz wjazdu albo wprowadzą opłaty za
            wjazd do strefy.
            Dlatego najwyższa pora aby uderzyć w tych co bezmyślnie blokują miejsca
            parkingowe bo na tym mieszkancy tylko skorzystają .









    • kolejar Re: Ograniczmy czas parkowania 03.04.09, 12:59
      Rozwiązanie HH (Hansestadt Hamburg): kup sobie w kiosku zegar z tektury, żeby
      wystawiać go za szybą na parkingu - wtedy strażnik miejski wie, ile czasu auto
      stoi. Można parkować dłużej za cenę biegania do auta (np. co godzinę), albo
      zostawienia kogoś w aucie na "dyżur" (może tresowanego psa ;) ).
      • Gość: nastyyy Re: Ograniczmy czas parkowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.09, 13:09
        To spory problem.. reklama reklamą, ale niektórzy muszą gdzieś zaparkować -
        dojeżdżając do pracy, na uczelnię.. A tu Mexico ma min. 2 takie autka, które
        stoją przy Ruskiej non stop.. przechodząc dzisiaj stały 3 samochody z reklamami,
        ale to nie jedyne, bo często widzę też inne reklamujące się firmy - notorycznie
        te same. Powinno być jakieś ograniczenie, albo wprowadzić zakaz takiej reklamy w
        rynku, w miejscach gdzie jest trudno o miejsce parkingowe..
        • Gość: fakir Re: Ograniczmy czas parkowania IP: 62.29.173.* 03.04.09, 13:33
          kij z miejscami do parkowania, te graty po prostu szpecą miasto...
          • Gość: brzydal Re: Ograniczmy czas parkowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.09, 15:05
            > kij z miejscami do parkowania, te graty po prostu szpecą miasto...

            Brzydcy ludzie też i co zakaz wstępu do centrum??
        • Gość: wroclawjacek Re: Ograniczmy czas parkowania IP: *.e-wro.net.pl 06.04.09, 14:56
          > To spory problem.. reklama reklamą, ale niektórzy muszą gdzieś zaparkować -
          > dojeżdżając do pracy, na uczelnię..
          To wy we Wrocławiu nie macie komunikacji zbiorowej ?
          Ale wieś .
          To samochód służy wam we Wrocławiu do dojeżdżania do pracy lub na uczelnię ?
          Na Uniwerku studiuje ok 40 000 ludzi czy wy tam macie dla nich tyle miejsc
          parkingowych ?
          Czy wolno studiować we Wrocławiu jeśli nie posiada się auta ?
          Co mają zrobić rzemieślnicy czy dostawcy którzy nie mogą dojechać do klienta bo
          miejsca zajmują na 8-9 godzin ci co nie lubią jeździć tramwajem ?
          Czy rzemieślnik ma wozić materiał i narzędzia tramwajem ?
          Czy duże auto dostawcze musi blokować przejazd bo chodniki zastawione ?
          Wrocław to wiocha bo coraz więcej wieśniaków znajduje w nim pracę.
          Prawda jest taka ze ludzie chcą zaoszczędzić 1-2 zł dziennie na biletach
          tramwajowych i po to kupują autko aby przejechać najczęściej 3-5 przystanków.
          Emeryci dwa , trzy razy w roku jada na targowisko po 2 worki ziemniaków na czym
          oszczędzają 10 zł.



      • Gość: cookie Re: Ograniczmy czas parkowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.09, 17:09
        Takie coś w HH to na poza ścisłym centrum. W centrum parkometry i minimum 1€/h.

        Niebieskie zegary są idealne w miejscach, gdzie nie wypada brać opłaty za
        parking, ale nie chce się, by samochody stały godzinami. Na przykład coraz
        częściej znaczek "Parkscheibe" wisi przy supermarketach.
        W Polsce wprowadzenie "Kurzparkzone" jest nierealne z powodu totalnego olewactwa
        i braku kontroli.

        Aha, można kupić takie zegary z kawałkiem elektroniki i mechanizmem zegarowym
        które co jakiś czas same się przesuwają do przodu...
        www.mercateo.com/p/445-61051/Parkscheibe_mit_Uhrwerk_Immer_richtig_eingestellt_61051_.html
    • Gość: x brawo ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.09, 14:00
      to jest pomysl

      > Wystarczy, aby w centrum trzecia i kolejne godziny miały zaporową
      > cenę. Do centrum jeździ się autem załatwić sprawę, która wymaga
      > samochodu, a do pracy należy wybrać tramwaj.
      • Gość: pani2dama Re: brawo ! IP: *.206.113.96.static.telsat.wroc.pl 04.04.09, 00:52
        Wszelkie ograniczenia parkowania to najglupsze rozwiazanie. Nalezy
        ulatwiac i uprzyjemniac zycie, a nie wymyslac utrudnienia. Im wiecej
        bedzie parkingow i to bezplatnych, tym szybciej sie zaparkuje, mniej
        zanieczysci powietrze i mniej paliwa straci sie przy szukaniu
        wolnego miejsca. Zaoszczedzi sie czas i polepeszy humory kierowcow,
        miasto bedzie sie rozwijac, bo bedzie latwo zaparkowac pod sklepami,
        lokalami, miejscami turystycznymi. Ile jest miejsc parkingowych
        straconych, bo zamiast na tzw. rybia os trzeba parkowac z zatoczkach
        i zamiast 4 sa tylko 2 miejsca, a do zatoki trudniej tez
        wjechac.Mozna zwezic troche trawniki i chodniki w wielu miejscach.
        Remontuje sie wiele drog, jest wiec okazja do zrobienia parkingow i
        podziemnych miejsc dla pieszych, bo na niektorych skrzyzowaniach
        dlugo sie czeka na zmiane swiatel.
        • bajgla Re: brawo ! 04.04.09, 01:19
          A najlepiej to w ogóle zaorać centrum i zrobić same drogi i parkingi :P Bezpłatne oczywiście, benzyna też za darmo! Bo powinno się ułatwiać!

          Gość portalu: pani2dama napisał(a):

          > Wszelkie ograniczenia parkowania to najglupsze rozwiazanie. Nalezy
          > ulatwiac i uprzyjemniac zycie, a nie wymyslac utrudnienia. Im wiecej
          > bedzie parkingow i to bezplatnych, tym szybciej sie zaparkuje, mniej
          > zanieczysci powietrze i mniej paliwa straci sie przy szukaniu
          > wolnego miejsca.

          Ale dlaczego jeździć do centrum samochodem? (nie pada codziennie, nie każdy wozi babcię/dziecko do lekarza/drabinę itp. ;). Piwa się można napić ;)
          Poza tym zachęcanie kierowców do dojeżdżania do centrum spowoduje:
          a. większe korki
          b. znowu zabraknie miejsc do parkowania

          Błędne koło i tyle.

          >Mozna zwezic troche trawniki i chodniki w wielu miejscach.

          Po co chodniki w ogóle! Niech będzie bez, jak na wsi.
          Jakbyś nie zauważyła, to w wielu miejscach we centrum Wrocławia chodniki są za wąskie. Nie zapominając o chamach zastawiających je samochodami.

          Centrum miasta nie jest z gumy. Nie zmieści wszystkich, którzy by mogli przyjechać samochodami.
          • Gość: badziewiak Róznica między autem a reklamą na 4 kołach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.09, 15:18
            Wystarczy zrobić zdjęcie i po miesiącu następne. Gdy ten sam gruchot (ktoś
            sprawdza ich dowody rejestracyjne, OC, czy w ogóle zapalą i sa w stanie
            jechać???) stoi w tym samym miejscu po miesiącu czy dwóch z automatu winien byc
            traktowany jako reklama wraz ze wszystkimi tego konsekwencjami. Albo do sądu
            albo za zajęcie pasa drogowego (więc tez do sądu). Chołota niespotykana nigdzie
            na świecie. Ma być EURO, przyjada ludzie z cywilizacji XXI wieku a w środku
            miasta u nas stoją same trupy z reklamami..... i wszystko "legalnie"
            • Gość: wroclawjacek Re: Róznica między autem a reklamą na 4 kołach IP: *.e-wro.net.pl 06.04.09, 17:52
              > Wystarczy zrobić zdjęcie i po miesiącu następne. Gdy ten sam gruchot (ktoś
              > sprawdza ich dowody rejestracyjne, OC, czy w ogóle zapalą i sa w stanie
              > jechać???) stoi w tym samym miejscu po miesiącu czy dwóch z automatu winien byc
              > traktowany jako reklama wraz ze wszystkimi tego konsekwencjami.

              Czy ty rozumiesz że UM preferuje firmy mające siedzibę w Rynku?
              Ciekawe co za to dostaje ,może obiadki ?
              Ja w Ratuszu dostawałem kiedyś kupony obiadowe które mogłem wymieniać na piwo w
              barze. Było to dawno ale czy dziś nie jest tak samo ?

              a w środku
              > miasta u nas stoją same trupy z reklamami..... i wszystko "legalnie"
              Nie ważne czy legalnie , ważne że za aprobatą .
              Policja kiedyś chciała usunąć auta z Szewskiej.
              UM odpowiedział ze się nie zgadza bo widok policji na deptaku odstraszyłby
              turystów jakoby że miasto jest niebezpieczne.
              Dlatego auta tam dalej nielegalnie jeżdżą na zakazie wjazdu.
              Kto na tym korzysta ?
              Gdy nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.

        • Gość: wroclawjacek Auto dla mieszczucha IP: *.e-wro.net.pl 06.04.09, 16:49

          > Wszelkie ograniczenia parkowania to najglupsze rozwiazanie.
          To swiat jest głupszy od kierowców bo na całym świecie ogranicza się parkowanie.

          >Nalezy
          > ulatwiac i uprzyjemniac zycie
          Komu , kirowcom ?
          Ograniczenia właśnie uprzyjemniają i ułatwiają życie tym krym kierowcy blokuja
          drogę , chodniki, przejścia, ścieżki rowerowe nie mowiąc już o widoku starego
          miasta.

          Im wiecej
          > bedzie parkingow i to bezplatnych, tym szybciej sie zaparkuje
          Niby prawda a jednak bzdura.
          dziś wiele osob w ogule nie wjeżdzą do centrum z powodu opłat parkingowych.
          Jeśli myślisz ze wprowadzenie darowych parkingów ułatwi parkowanie to jesteś
          ślepa. Już dzis auta nie mieszcza sie na chodnikach.
          Zamienisz chodniki na parkingi bezpłatne to mialoby to zwiększyć ilość miejsc ?
          Trzeba zasypać fose , wyciac drzewa , zabetonowac trawniki, wyburzyć 20 % domów
          to wtedy miejsc przybędzie ale ja nie chę mieszkac w takim mieście.

          tym szybciej sie zaparkuje, mniej
          > zanieczysci powietrze i mniej paliwa straci sie przy szukaniu

          I tym częściej będziesz chciała podjechać pod same drzwi.
          Tylko sienie zdziw jak przy poszerzaniu ulicy te drzwi znikną wraz z kamienica.
          PRawda jest taka ze wystarczy zmniejszyć ilośc auta bez zwiększania ilości
          miejsc parkingowych i zobaczysz jak nagle przybędzie tych miejsc.
          To jak w kawale o żydzie i kozie którą najpierw wziął do małego mieszkania a
          potem wyrzucił.
          Każde ułatwienia w parkowaniu w centrum to tylko zachęta aby więcej aut tam
          wjechało.
          Czy to tak trudno pojąć ?


          >Zaoszczedzi sie czas i polepeszy humory kierowcow
          Miasto nie ma co robić tylko porawiać humory kierowców ?
          Pojmij kobieto ze samochody wywieraja negatywny wpływ na zdrowie kierowców.
          Jest to swoista psychoza ktora sie juz leczy.
          TEgo sie nie da uleczyć przez zwiększanie ilosci parkingow.
          No chyba ze umiesz nadmuchac osiedle aby zwiększyć odległości miedzy wieżowcami.


          > miasto będzie się rozwijac
          Kpisz sobie czy nie pamiętasz jak się rozwijał Wrocław gdy nie było tylu aut co
          dziś?
          Do centrum się jeździło na zakupy.
          Kto dziś jeździ do PDT Renoma, Feniksu , Odry, ?
          Która ulica w centrum ma charakter handlowy ?
          Auta zabiły miasto.
          Auto to wynalazek który miał zastąpić dyliżanse i łączyć miasta gdzie nie
          docierała kolej.
          Ludziom i włodarzom się wydaje że problemem są korki.
          Bzdura, problemem jest parkowanie.
          Ja nie muszę jeździć tam gdzie są korki bo wybiorę tramwaj, rower,lub auto a
          ostanie 500 metrów przejdę piechota.
          Problem jest wtedy gdy objadę korki ale po powrocie do domu nie mam gdzie się
          zatrzymać i postawić auta na swojej ulicy.
          Nie chcę parkować na noc na trawniku lub na sąsiedniej ulicy pod czyimś oknem.
          Idę o zakład , że gdyby zrobić darmowe tramwaje to połowa osób zrezygnowałaby z
          aut bo dziś auto w mieście to żaden komfort tylko powód do stresu.









        • Gość: wroclawjacek Precz z pieszymi i zielenią. Auto rulez IP: *.e-wro.net.pl 06.04.09, 17:46
          >bo będzie łatwo zaparkować pod sklepami,
          Największy idiotyzm.
          Faktycznie ludzie używają aut do parkowania pod sklepami.
          Wielu udowadnia ze nie da się przywieźć zakupów z hipermarketu ale nei pamiętają
          ze niedawno nie było hipermarketów.
          Już wtedy jeździło się do kiosku po gazetę i zapałki. Benzyna była droga a jak
          się kupiło auto to trzeba było gdzieś jeździć.
          Raz w roku na grób to za mało.Sąsiedzi musieli widzieć ze auto jeździ.
          Zatem to prawda ze we Wrocławiu auto potrzebne jest zazwyczaj do jazdy do
          hipermarketu bo inne zadania w większości załatwia KM czy taksówka.
          Inaczej mówiąc ktoś kto używa 2-34 razy auta na zakupach w hipie musi z
          konieczności jeździć autem do pracy aby nie stało bezczynnie.
          W ten sposób można trochę zaoszczędzić na biletach a kosztów amortyzacji i
          eksploatacji auta się nie liczy bo dziś każdy musi mieć auto bo to wstyd nie
          mieć skoro wszyscy już mają.

          >bo bedzie latwo zaparkowac pod ...,
          > lokalami,
          No nastepny idiotyzma ale i ten prawdziwy.
          Jak ktoś chce się napić alkoholu to rowerem nie będzie jechał do lokalu.
          Co za ból że nie mozna zaparkowac pod samym lokalem. Potem na chwiejnych nogach
          tak trudno przejsc te 100 metrów w celu odszukania auta a i przypomniec sobie
          gdzie się postawilo po pijanemu jest trudno. :(


          >bo bedzie latwo zaparkowac pod
          > ....., miejscami turystycznymi
          Chłe chłe polski model turystyki.Sporo tego widzę w górach. Podjeżdża rodzina
          do baru nad jeziorkiem i dzieci pija pepsi a tata żłopie cały dzień piwo.
          Miejsca turystyczne zapewne są też we Wrocławiu--Juz widze te tabuny turystów
          którzy przecinają Rynek aby autem dojechac od kościoła św.Elżbiety do kościoła
          św.Magdaleny.

          >Ile jest miejsc parkingowych
          > straconych, bo zamiast na tzw. rybia os trzeba parkowac z zatoczkach
          > i zamiast 4 sa tylko 2 miejsca
          No podaj ile .


          >a do zatoki trudniej tez
          > wjechac
          Gdzie ty robiłas prawo jazdy.
          Co to znaczy rybia oś?
          Czy takie parkowanie wykonuje się na chodniku czy na ulicy ?
          Skoro na ulicy to o jakich zatoczkach mówisz .Parkuj zajmujac jeden pas.
          Ale jak chcesz parkować na chodniku to tak naprawdę jest to niedopuszczlne w
          PoRd tylko ze nikt się nie czepia. TAk można parkowac tylko na wyznaczonych
          parkingach oznaczonych tablica B19 (?) .
          Ae ty bys chiala tak parkowac na chodniku tylko ze takie ustawianie auta zabiera
          co najmniej 3 metry. Jesli auto ma 3,80 to po przekątnej bo taj staje ma 4,5
          metra. NA chodniku musisz zostawić 150 cm czyli mogłabys tak parkowac tylko na
          chodnikach co mają ponad 6 metrow.
          Znasz takie ?


          >Mozna zwezic troche trawniki i chodniki w wielu miejscach.
          TAk można zwęzić trawniki nie tylko w niektórych miejscach ale i we wszystkich
          miejscach .Mozna też zlikwidowac trawniki.
          Dziewczyno nie po to trawniki zakładano aby zamieniać je na parkingi.
          Co będziesz zwężać jak aut znów przybędzie ?
          Ktore chodnik chcesz zwężać ?
          Jakiś przykład proszę ?
          Moze te na starym mieście kotre mają 100-150 cm ?
          przecież jak chodnik ma 3 metry to auta zajmują minimom 150 cm .Co chcesz zweżać
          na chodniku 3 metrowym ?
          NA szerzych chodniach i tak auta stoją w poprzek zajmując jak pisałem 3-5
          metrow. Co tam chcesz zweżać jak zazwyczaj auta zostawiają 70-150 cm ?
          Jak ty wyjedziesz autem z takiego chodnika jak cie inne auta zastawią ?

          > Remontuje sie wiele drog,
          Rozjeżdżąonych przez nadmiar aut.Pojmij że projektanci je dobrze projektują
          tylko że nie uwględniają tak gwałtownego wzrostu obciążenia.


          >jest wiec okazja do zrobienia parkingow
          Jakich parkingow? Wyremontowana nawierzchnia drogi czasem z nowa podbudową i
          wyrównaniem krawężnikow ma dac miejsce na parkingi ?
          A nie możesz zaparkować na jezdni .Piesi też by chcieli mieć swoje "parkingi ".
          A dokładniej parki. Może by wzorem innych miast np Bostonu ulice wpuścić pod
          ziemię a nad jezdnią zrobić parki . To właśnie ożywiło Boston.

          >i
          > podziemnych miejsc dla pieszych,
          "Debilizm kierowcy " .MAmy we Wroclawiu kilka przejśc podziemnych ktore
          kosztowały krocie i żadne nie spełnia warunkow np.ciekną.
          Obecnie zaprojektowano zasypanie przejścia podziemnego na placu Dominikańskim i
          zrobienie deptaka .
          Won z balchosmrodziażami a szczególnie z tymi co mają tak zatrute umysly ołowięm
          ze plotą 3 bzdury w jednym zdaniu.
          Najlepiej pieszych wepchnąc pod ziemię albo niech łażą po kładkach nad jezdniami.

          >bo na niektorych skrzyzowaniach
          > dlugo sie czeka na zmiane swiatel.
          Debilizm numetr 17.
          Piesi musza tracić kilka minut aby przejśc na druga stronę dużego skrzyżowania .
          Nawet 7 świateł.
          Im więcej aut tym skrzyżowania z większą ilością pasów. Im większą średnica
          skrzyżowania tym mniejsza przepustowość bo czasy ewakuacji są dłuższe od czasu
          otwarcia.
          Na większosci skrzyżowań piesi musza przebiegac aby zdąrzyc przejść na zielonym
          o czym donosiła ostatnio wyborcza.

          Reasumując.
          NAjlepszym środkiem na korki sa szykany dla kierowcow.Im wolniej się będzie
          jeździlo po mieście tym mniej ludzi bedzie się pchalo do centrum lub wręcż
          zaczną rezygniować z aut.To spowoduje odblokowanie ulic i wszystko wróci do normy.
          I odwrotnie .im więcej ułatwień tym więcej się mami kierowców że niedługo da się
          jeździć bezproblemowo i tym więcej osób kupuje auto i próbuje jak się jeździ po
          mieście.
          Zazwyczaj jeździ się jako tako aż do dnia gdy miasto stanie. Wtedy zdziwienie że
          ja mam dalej tylko jedno auto a skoro korki rosną to UM dał ciała.
          A przecież wystarczy zobaczyć jak to było na zachodzie 30-40 lat temu. Ludziom
          się wydawało ze można bez końca wyburzać ulice i robić osmiopasmówki. W końcu
          zmądrzeli gdy droga do pracy zaczęła zajmować więcej niż 3,5 godziny a miasta
          straciły klimat.
          Teraz jakiś idiota lobbysta daje 2,5 euro za kupno nowego auta i Niemcy kupli w
          marcu 40% więcej aut niż rok temu.
          Cóż 40 lat to sporo aby pokolenie nowe nie pamiętało horroru komunikacyjnego.
          Tylko że u nich trzeba zdać stare auto .Taka operacja spowoduje spadek ceny
          starych aut czyli wjadą te auta do Polski.
          Gdyby policja wstawiała więcej punktów za złe parkowanie to tą metoda można by
          trochę odkorkować miasto :)


          Nie pierwszy raz opisuję kierowcy choremu na "psychozę transportową" To nowy
          kierunek w psychologii (nie jestem pewien nazwy).
          Im więcej kierowców tym więcej takiego myślenia w tym i u inżynierów ruchu
          którzy preferują wzrost przepustowości aut.
          Znaczy piesi pod ziemię , zieleń zmniejszać a światła ustawić tak aby na moim
          kierunku świeciło zielone jak najdłużej.

          Ratunkiem wprowadzanie utrudnień dla kierowców.









Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka