tajlerdarden
04.04.09, 08:30
Świetna prowokacja.
Podejrzewam, że 3/4 osób które oburzone wyszły z sali na drugi dzień wsuną
rosół i schabowego a ich sumienie ukoi taniec z gwiazdami...
Nigdy nie pojmę takiego myślenia "jakbym sam miał zabić świnię, to bym nie
jadł mięsa, ale skoro nie muszę, to jem..." a jednocześnie wielkie
przejmowanie się losem wszelkich ciemiężonych zwierząt.
Gratulacje dla reżysera, myślę że o taką reakcję właśnie mu chodziło.