Dodaj do ulubionych

Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich

24.04.09, 09:34
Witam! Jezdze tamtedy do pracy i jadac od strony wiezy cisnien w strone
hallera przejezdzam na swietle zielonym a tramwaje praktycznie za kazdym razem
pomimo tego ze wjechalem na zielonym wymuszaja pierwszenstwo skrecajac z
hallera w powstancow.
Obserwuj wątek
    • filkka_w Re: Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich 24.04.09, 09:39
      Ja również nie raz widziałam jak tramwaje ruszają tam jeszcze na czerwonym i wymuszają pierwszeństwo
      • Gość: ? Re: Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.09, 09:43
        Tramwaje nie ruszają na zielonym i nie muszą stać na czewonym. Tramwaje mają
        własne sygnalizatory, które nie zmieniają się przecież w tych samych momentach
        ca samochodowe. To jest nawet normalne że tramwaj rusza jak samochody jeszcze
        mają zielone.
        • Gość: ? Re: Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.09, 11:07
          Poprawka. Miało być "rusza jak samochody mają CZERWONE".
      • Gość: zdzich Re: Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich IP: *.wroclaw.vectranet.pl 24.04.09, 12:24
        tramwaje po prostu maja pierwszenstwo.
        • tomboy81 Re: Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich 24.04.09, 22:32
          Te Panie ZDZICH a od kiedy tramwaje maja pierwszenstwo kiedy dziala
          sygnalizacja swietlna. To po cholere ona jest skoro maja tramwaje
          pierszenstwo. Moze warto odnowic prawko i zrobic nowy kurs.
          • Gość: w Re: Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich IP: 87.204.248.* 24.04.09, 23:18
            Te panie, tramwaje maja zawsze pierwszenstwo, sa tylko trzy wyjatki:

            - dziala sygnalizacja swietlna i tramwaj zmienia kierunek ruchu (skreca)
            - tramwaj wyjezdza z zajezdni/petli
            - tramwaj ma wyrazny znak nizszy, czyli np ustap pierwszenstwa.

            jak tam jest?
            • tomboy81 Re: Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich 25.04.09, 11:40
              Panska pierwsza zasada tam obowiazuje. Wiec sam pan sobie przeczy i
              skaczmy te dziwna rozmowe. Sygnalizacja dziala, tramwaj skreca. Poza
              tym nie mieszkamy w Wisni Malej tylko w duzym miescie i to jest
              jedno z wiekszych skrzyzowan.
      • Gość: Jurek Re: Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich IP: *.chello.pl 25.04.09, 12:02
        Po pierwsze: tramwaj ma tam pierwszeństwo.
        Po drugie: tramwaju nie obowiązują kolorowe światła, ma własną sygnalizację.
        Po trzecie: na tym skrzyżowaniu i na innych też światła dla tramwaju są fatalnie
        ustawione, najczęściej o wiele za krótko (spróbujcie przejechać takim kolosem w
        kilka sekund).

        Oprócz tego jako jeżdżący rowerem wiem, że przy jakimkolwiek wypadku (nieważne z
        czyjej winy) najbardziej poszkodowanym będę ja. Rower nie ma żadnych stref
        zgniotu. I zawsze uważam, nawet na zielonym świetle.
    • Gość: ? Re: Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.09, 09:46
      Twoje zielone światło nic nie mówi o Twoim pierwszeństwie. Nic a nic. Zielone
      światło tylko Ci pozwala przejechać sygnalizator. i, jeżeli jest "strzałkowane"
      a nie jednolicie okrągłe, mówi że nie powinieneś napotkać nikogo na krzyżującym
      się kierunku.
      Czyli: jak jedziesz na zielonym, to i tak musisz ustąpić pierwszeństwa
      tramwajowi, tak samo jak musisz ustąpić pierwszeństwa pieszym na przejściu
      (choćby nawet mieli czerwone).
      • Gość: henio coś ci się robaczku pokićkało IP: *.lanet.net.pl 24.04.09, 09:59
        gdzie ty masz w kodeksie info, że mam ustąpić pierwszeństwa
        pojazdowi lub pieszemu, który na skrzyżowanie wjechał/ wszedł
        nizgodnie z przepisami, czyli na swoim czerwonym????
        • Gość: ? Re: coś ci się robaczku pokićkało IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.09, 11:04
          Tam, gdzie masz zasady dotyczące ustępowania tego pierwszeństwa. A światła czy
          nie - nic w tej sprawie nie zmieniają.

          Przede wszystkim - nie masz pojęcia jakie światło ma "ten drugi", bo często go
          nie widzisz. On też może mieć zielone. Twoje pytanie było źle postawione.
          Prawidłowym pytaniem jest:

          Gdzie masz w kodeksie informację, że wjazd na zielonym świetle daje Ci
          bezwzględnie wolną drogę?
          • Gość: Pawel Re: coś ci się robaczku pokićkało IP: 212.160.172.* 24.04.09, 12:55
            No i padlem...
            > Tam, gdzie masz zasady dotyczące ustępowania tego pierwszeństwa. A
            światła czy
            > nie - nic w tej sprawie nie zmieniają.
            >
            > Przede wszystkim - nie masz pojęcia jakie światło ma "ten drugi",
            bo często go
            > nie widzisz. On też może mieć zielone. Twoje pytanie było źle
            postawione.
            To by oznaczalo, ze w zasadzie nie ma potrzeby budowania
            sygnalizacji swietlnej, gdyz nie steruje ona ruchem, a jedynie
            wywoluje watpliwosci i nadmiarowe procesy myslowe - nawet na
            zielonym swietle stach wjechac na skrzyzowanie (nie mowie
            o "strzalce"), bo przeciez droga "poprzeczna" tez moze miec
            zielone :) Czy przemyslales swoje rozwazania? Przeciez to co
            napisales jest pobawione znamion zdrowego rozsadku.

            > Tam, gdzie masz zasady dotyczące ustępowania tego pierwszeństwa. A
            światła czy
            > nie - nic w tej sprawie nie zmieniają.
            >
            > Przede wszystkim - nie masz pojęcia jakie światło ma "ten drugi",
            bo często go
            > nie widzisz. On też może mieć zielone. Twoje pytanie było źle
            postawione.
            Alez nie daje ono bezwzglednie wolnej drogi. Zawsze ustepuje
            pojazdom uprzywilejowanym. Uprzywilejowanym czy to ze wzgledu na
            posiadane przez nie sygnaly swietlne i dzwiekowe, czy tez ze wzgledu
            na posiadana przez nie mase, predkosc czy tez pilotujacych je
            burakow. Ustepuje faktycznie bezwzglednie - dla wlasnego
            bezpieczenstwa. Amen.
            • Gość: ? Re: coś ci się robaczku pokićkało IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.09, 14:33
              > > Przede wszystkim - nie masz pojęcia jakie światło ma "ten drugi",
              > bo często go
              > > nie widzisz. On też może mieć zielone. Twoje pytanie było źle
              > postawione.
              > To by oznaczalo, ze w zasadzie nie ma potrzeby budowania
              > sygnalizacji swietlnej, gdyz nie steruje ona ruchem,

              Właśnie o to chodzi że steruje ruchem - ale nie ustala pierwszeństwa. Informuje
              tylko że masz stanąć lub ruszyć. Pokaż mi w PoRD jakikolwiek artykuł mówiący o
              tym, że zielone światło daje kierowcy jakiekolwiek pierwszeństwo.

              > nawet na
              > zielonym swietle stach wjechac na skrzyzowanie (nie mowie
              > o "strzalce"), bo przeciez droga "poprzeczna" tez moze miec
              > zielone :) Czy przemyslales swoje rozwazania?

              Tak, w odróżnieniu od zaledwie powtórzenia potocznych poglądów, jak Ty.
              Równoczesne włączenie zielonych świateł dla prostopadłych kierunków oczywiście
              jest poważnym błędem inżynierii ruchu i nie ma sensu się spodziewać czegoś
              takiego na skrzyżowaniu. Ale dopóki jedziesz spod sygnalizatora z okrągłym
              światłem (a nie ze strzałką), to nie masz żadnej gwarancji że nie będziesz -
              mimo swojego zielonego - ustąpić komuś pierwszeństwa. Poczytaj PoRD.

              > Alez nie daje ono bezwzglednie wolnej drogi. Zawsze ustepuje
              > pojazdom uprzywilejowanym.

              Weź się nie ośmieszaj takim zjazdem z tematu.
      • Gość: Pawel Re: Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich IP: 212.160.172.* 24.04.09, 12:49
        Super wykladnia z przepisow Ruchu Drogowego. Jak rozumiem, zielone
        swiatlo zezwala na przekroczenie linii sygnalizatora, lecz zdrowy
        rozsadek powinien zmusic do ustapienia tramwajom (mimo iz takowy
        wjechal na skrzyzowanie majac STOP na swoim sygnalizatorze?).

        Jezdze do pracy z Oporowa. Na skrzyzowaniu Solskiego-Grabiszynska z
        Hallera-Klecinsla czesto obserwuje tramwaje ruszajace w chwili, gdy
        wlasciwy sygnalizator jeszcze im na to nie pozwala. Coz... Tramwaj
        jest duzy i twardy. Rowerzysci i kierowcy aut osobowych maja sie
        czego bac. I nie ma tu co mowic o pierwszenstwie, przepisach Ruchu
        Drogowego czy wzajemnym poszanowaniu. Liczy sie tylko masa i odwaga :
        ( A mogloby byc tak przyjemnie...
        • Gość: ? Re: Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.09, 14:39
          > Super wykladnia z przepisow Ruchu Drogowego. Jak rozumiem, zielone
          > swiatlo zezwala na przekroczenie linii sygnalizatora, lecz zdrowy
          > rozsadek powinien zmusic do ustapienia tramwajom (mimo iz takowy
          > wjechal na skrzyzowanie majac STOP na swoim sygnalizatorze?).

          Nie masz bladego pojęcia co on miał na swoim sygnalizatorze. Mało tego, nawet
          gdybyś wiedział to nie Twój interes. Nakaz ustąpienia tramwajowi to przepis
          PoRD, a nie tylko zdrowy rozsądek.
          • Gość: Pawel Re: Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich IP: *.54.17.101.static.telsat.wroc.pl 24.04.09, 18:40
            Szanowny teoretyku
            Stojac na swiatlach do skretu w klecinska - ja WIDZE co jest na
            sygnalizatorze tramwajowym. WIDZE takze, ze tramwaj rusza mimo, ze
            na jego sygnalizatorze wyswietlany jest sygnal "..." - co jesli sie
            nie myle, oznacza STOP.

            Pan szanowny wygladasz mi na mlodocianego policjanta (takiego, z
            lepetyna nabita teoriami po szkolce, ktory chcialby naprawic swiat
            poprzez wieczne posiadanie racji), lub na motorniczego tramwaju -
            ale w tym przypadku dyskutowal dalej nie bede. Nie widze sensu.
            Jestes ciezszy. :P
            • Gość: ? Re: Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.09, 16:32
              Widzę że zrozumienie równocześnie dwóch zdań to dla Ciebie za trudne zadanie.
              Pisałem wyraźnie, że nawet jeżeli widzisz światła tramwajów, to to nie jest Twój
              interes, co one pokazują. Bo w ogólności (poradzisz sobie z tym słowem?) nie
              znasz sygnałów dla innych kierunków ruchu, więc PoRD w ogóle nie uwzględnia
              posiłkowania się nimi.
      • tomboy81 Re: Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich 24.04.09, 22:35
        Tak dobrze mi wiadomo chodzi o sygnalizator S3 ,ale nie robmy kpin
        to nie skrzyzowanie w Wisni Malej tylko w centrum dosyc duzego
        miasta.
    • Gość: :-> Re: Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.09, 09:47
      ROWER TO JEST ŚWIAT! :->
      • Gość: EDI Re: Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.09, 10:11
        To co wyprawiaj ludziska na rowerach to przechodzi ludzkie pojęcie.Notorycznie
        śmigają na czerwonym świetle przejeżdżają przez pasy dla pieszych gdzie rower
        powinno się przeprowadzać a połowa z nich to niema pojęcia o ruchu drogowym a
        pchają się między auta.Lamentują że mamy mało dróg rowerowych a jak już są to i
        tak jadą po drodze między autami albo jak im tam pasuje bo śmiem twierdzić że
        poruszają się na nich jak babcia furmanką po polu.A potem jeden z drugim kończy
        pod kołami innego pojazdu.
        • czechofil Re: Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich 24.04.09, 10:17
          > To co wyprawiaj ludziska na rowerach to przechodzi ludzkie
          pojęcie.

          Pojęcie ludzkie jest rzeczą względną, a ludzie wyprawiają jedynie
          to, na co im pozwala wyobraźnia i służby porządkowe. Nie zapomnij
          też o tym, że w naszym chorym kraju nie musisz posiadać żadnych
          uprawnień do kierowania rowerem, co często rzeczywiście skutkuje
          zachowaniami abberacyjnymi...
          • Gość: pozdrawiam Re: Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.09, 12:11
            A już myślałem że to ty się znalazłeś pod tym trawmajem. Szkoda.
            • Gość: artek Re: Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.09, 13:03
              Gość portalu: pozdrawiam napisał(a):
              > A już myślałem że to ty się znalazłeś pod tym trawmajem. Szkoda.

              to nie była Szkoda. Szkoda nie jeździ na tej trasie.
          • Gość: Pawel Re: Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich IP: 212.160.172.* 24.04.09, 13:03
            Zachowania "aberracyjne" (ladne slowo ;) ) skutkuja z kolei dosc
            czesto zdarzeniami drogowymi ze skutkiem smiertelnym. Dzieki temu
            osobnicy doswiadczeni owymi aberracjami maja ograniczone mozliwosci
            przekazania dalej uszkodzonej puli genowej. I tak dziala ewolucja w
            wielkim miescie :) Moznaby ja przyspieszyc wydajac pozwolenie na
            strzelanie bez ostrzezenia do glupiejacych miedzy samochodami
            rowerzystow i motocyklistow.

            Chetnie kupilbym ripostowa naklejke na auto "Motocyklisto, uwazaj!
            Samochody sa wszedzie" - a ty jestes uczestnikiem ruchu na prawach
            identycznych jak przyslugujace pozostalej czesci tej populacji
            kierowcow.
        • Gość: fakir Re: Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich IP: *.171.196.2.static.crowley.pl 24.04.09, 10:23

          > To co wyprawiaj ludziska na rowerach to przechodzi ludzkie pojęcie

          co odnosi się również do pieszych i kierujących samochodami - w każdej nacji są
          grzechy i grzeszki...
          • Gość: Emil Re: Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.09, 10:29
            No cóż człowiek jest tylko człowiekiem i popełnia błędy na czym by nie
            jechał.Samo życie....
    • Gość: Gość Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.09, 10:24
      Sam korzystam z roweru auta czy też innych pojazdów dopuszczonych do ruchu
      drogowego i fakt faktem że jedni i drudzy popełniają błędy ale to co wyprawiają
      rowerzyści to woła o pomstę do nieba.Notorycznie jak tylko się da walą przez
      pasy dla pieszych na czerwonym ,ba auta zatrzymują się na czerwonym a rowerek
      smyk i poszedł na czerwonym ,przejeżdżanie na drugą stronę drogi za tramwaju czy
      autobusu... a potem lament jak taki cymbał w końcu się doigra.
      • Gość: obik Re: Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.04.09, 10:39
        Tak, a ze świecą szukać kierowcy który zachowuje szczególną ostrożność na
        przejazdach rowerowych. Nie raz prawie się zabiłem przez takich kierowców.
        Kierowcy czasami nie mają pojęcia o pierwszeństwie pieszego na przejściu dla
        pieszych oraz roweru na przejeździe rowerowy. No ale oni są więksi od pieszego i
        roweru...
      • Gość: artek Re: Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.09, 10:50
        ość portalu: Gość napisał(a):
        > Sam korzystam z roweru auta czy też innych pojazdów dopuszczonych do
        > ruchu drogowego i fakt faktem że jedni i drudzy popełniają błędy ale
        > to co wyprawiają rowerzyści to woła o pomstę do nieba.

        ani mniej, ani więcej niż inni. zaś an masse, wg policyjnych statystyk mimo
        wszystko królują prowadzący pojazdy silnikowe.

        > Notorycznie jak tylko się da walą przez pasy dla pieszych na
        > czerwonym ,ba auta zatrzymują się na czerwonym a rowerek
        > smyk i poszedł na czerwonym ,przejeżdżanie na drugą stronę
        > drogi za tramwaju czy autobusu...

        każdy orze jak może. samochodem też łamiesz prawo, aczkolwiek na zupełnie inne
        sposoby. inny pojazd, inne możliwości. tylko bałwan za kierownicą taki sam ...
        bo to nie pojazd jest problemem a zbyt wąski móżdżek co poniektórych.

        a poza wszystkim, nie wszystkie tak irytujące tkwiących w korkach kierowców
        manewry rowerzystów są wykroczeniami.

        > a potem lament jak taki cymbał w końcu się doigra.

        tyle, że całkiem niewykluczone, że w tym wypadku cymbał jechał akurat całkiem
        prawidłowo, mając na przejeździe dla rowerzystów przy zielonym świetle
        bezwzględne pierwszeństwo. i być może akurat nieszczęśliwie natknął się na
        innego cymbała - w tramwaju.

        tak więc wstrzymaj się z generalizacją, bo to, że "u was murzynów też biją" to
        wszyscy wiedzą.
    • Gość: s sciezka powinna isc wzdluz ulicy ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.09, 10:36
      sciezka rowerowa w tamtym miejscu to jakas kompletna bzdura . Mam nadzieje,ze
      ten wypadek nauczy czegos wladze miasta!
      • Gość: Pawel Re: sciezka powinna isc wzdluz ulicy ! IP: 212.160.172.* 24.04.09, 12:58
        Przepraszam za pytanie: a wzdluz KTOREJ ulicy? Przypomne, ze mowa tu
        o skrzyzowaniu :)
    • Gość: lk9182 Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich IP: *.as.kn.pl 24.04.09, 10:44
      Brawo, nie macie za grosz wiedzy o tym wypadku, a wypowiadają się sami
      "eksperci" zza kółka. Jasne, rowerzysta to zawalidroga, bo jedzie 30kmh w
      najlepszym wypadku, a przy 90 na godzinę trochę głupio go wymijać. Bardziej
      niebezpieczne jest łamanie ograniczenia prędkości 50kmh niż rowerzysta na
      drodze. Zaś ujawnia się polskie piekiełko, gdzie ci w samochodach mają poczucie
      władzy i izolacji od odpowiedzialności.

      Ta krzyżówka jest beznadziejne zorganizowana dla tramwajów, pieszych i
      rowerzystów. W racji chorego tranzytu puszczonego przez środek miasta znowu
      nacisk położono na ruch samochodowy, kompletnie ignorując pieszych. Przez
      Hallera nie da się przejść w ciągu jednego cyklu świetlnego, bo idiotyczny
      rozkład cykli świateł dla pieszych skutecznie to uniemożliwia. Wysiądźcie kiedyś
      ze swoich drogocennych aut i przejdźcie się w tamtym miejscu.
    • wojtalov Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich 24.04.09, 13:53
      To skrzyżowanie to jakieś nieporozumienie... Zero "martwej" strefy z tego slynie ;O
    • godor7 Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich 24.04.09, 15:11
      Jechałem tym tramwajem rano... Rowerzysta wjechał na czerwonym
      świetle pod tramwaj kiedy ten skręcał z Hallera w Powstańców
      Śląskich. Na szczęście tramwaj był dość nowy, tzn. posiadał gumowy
      zderzak z przodu. Rowerzysta miał ok. 30 lat i trochę kulał, ale
      poważnych obrażeń nie odniósł.
    • Gość: Tolek Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.09, 21:05
      Dzisiejsi rowerzyści są przeważnie ludźmi bez większej wyobraźni, a przy tym o
      bardzo chamskich manierach. Wydaje im się, że wszystko im wolno. A więc
      przejeżdżać skrzyżowania po przejściach dla pieszych nie zsiadając z roweru,
      jeździć po chodnikach z prędkościami znacznie niebezpiecznymi pod względem
      kolizji z pieszym, wymuszanie zejścia pieszego z linii jazdy rozpędzonego
      rowerzysty a przy tym chamskie traktowanie pieszego na ścieżce rowerowej. Jazda
      rowerzystów na jezdni to już po prostu sztuka cyrkowa. Włos się jeży na widok
      sytuacji gdzie w ostatniej chwili unikają kolizji z autami. Ci ludzie po prostu
      myślą że jadą czołgiem lub że są niezniszczalni. Nawet jak jadąc po jezdni
      stosują się do wszystkich przepisów to jest to po prostu igranie z losem.
      Rowerzystów oceniam ogólnie jako ludzi bardzo leniwych i nieroztropnych.
      Leniwych - bo nie chce się im zsiąść z roweru na przejściu dla pieszych, a
      nieroztropnych - bo jak by się trochę zastanowili to rowerem jeździliby tam
      gdzie naprawdę jest bezpiecznie dla rowerzysty a przede wszystkim dla relaksu a
      nie do pracy przez całe miasto bo taka teraz moda.
      • czechofil Re: Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich 24.04.09, 22:39
        Gość portalu: Tolek
        napisał
        > Dzisiejsi rowerzyści są przeważnie ludźmi bez większej
        wyobraźni, a przy tym o
        > bardzo chamskich
        manierach.

        Dziecinne uogólnienie, nie mające żadnego odzwierciedlenia w
        rzeczywistości. W ogóle cały twój post to stek bzdur, widać że masz
        jakieś kompleksy wobec rowerzystów. Ale z tym to należy iść do
        lekarza, a nie wypowiadać się na forum...
      • bajgla Re: Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich 25.04.09, 13:52
        > a przy tym chamskie traktowanie pieszego na ścieżce rowerowej

        Tzn. jakie? I co robi ten pieszy na ścieźce rowerowej?
    • Gość: jogi Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich IP: *.171.244.23.static.crowley.pl 24.04.09, 22:54
      Na rowerzystów nikt nie uważa.
    • wojtek-rr Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich 25.04.09, 11:38

      Dobrze że rowarzyście nic poważnego-się nie stało!!Nie jestem
      rowerzystą,bo jestem na to za leniwy,ale bardzo ich podziwiam za
      odwagę .Sam jeżdżę motocyklem i wiem jakie to piekło,jazda w ruchu
      miejskim.Mam tylko prośbę do rowerzystów żeby jeżdzili w kaskach
      rowerowych,bo wiem z doświadczeni że prz gwałtownej wywrotce zawsze
      wali się głową o jezdnie.Może dla części jazda w kasku to popelina,
      ale podczas wypadku kask jest zbawienny. -
      TYLKO BEZ AGRESJI!!!
    • mascustulliuscicero Re: Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich 27.04.09, 23:21
      ogromna tragedia!!
      Pozdrawiam cieplo!
      • Gość: Ola Re: Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich IP: *.as.kn.pl 28.04.09, 09:32
        Również potwierdzam, że jadąc prosto (od Wieży Ciśnień) dalej w
        Hallera, wjeżdżając jeszcze na zielonym świetle można dostać
        tramwajem w prawą stronę. Nie raz byłam jedną z ostatnich
        przejeżdzających na tej zmianie świateł, 3 razy tramwaj pewny siebie
        ruszył, zmuszając mnie do robienie uników. Nawet
        zostałam "wydzwoniona". Paranoja.
    • Gość: wroclawjacek Re: Wypadek rowerzysty na Powstańców Śląskich IP: *.e-wro.net.pl 29.04.09, 14:40
      To skrzyzowanie jest zrypane przy ostatnim remoncie.
      Brakuje sygnalizatorów na przejeździe dla rowerów.
      Jada w jedną stronę mamy 3 sygnalizatory w racając tylko 2 .Rowerzysta nie wie
      na jaki sygnalizator ma patrzyc , czy ten dla pieszych czy ten dla rowerzystów
      za torowiskiem czyli praktycznie na drugiej jezdni.
      Podobnie czasy świteł porypane. Na pólnocnym wylocie na jezdni zachodniej piesi
      mają zielone przez ok 60 sekund. W tym samym czasi roweryści dostają czerowone.
      Czyli dla rowerów światło zpala się na 20 sekun potem jest 30 s przerwy po czym
      swiatlo zpala się znów na zielono na 10 sekund.
      TO idiotyzm tak ustawiać swiatła więc nie dziwne że rowerzysci przejężdżają na
      czeronym skoro rownolegle pisi przez minute mjają zielone.
      Takich idiotyzmów jest w okolicy wiecej.
      Udało mi się jedno skrzyżowanie poprawić bo włosy mi się jezyły jak widzialem co
      sie tam działo.
      Ostatnio inżynieria ruchu obiecała że przestawi światła dyskryminujące pieszych
      zmuszające ich do przebiegania bo czasy były z a krótkie
      Za to skryżowanie na Hallera tez się miałem zabrac ale z braku czasu nie
      wyrobiłem bo walczę z innymi idiotyzmami we Wrocławiu a opór urzędniczy
      spowalnia bieg spraw.
      Wszytko przez to że UM nie zgodzil się puscic rowerow przez środek skrzużowania
      tak aby dalo się je przejechac na jednych światlach ( obecnie trzeba przejechać
      5-7 świateł zależnie od strony któa się pokonuje skrzyżowanie).
      A wystarczyło puścić rowery razem z tramwajem.
      Cóż urzędnicy wiedzą lepiej.
      Należałoby takich zapraszać na pogrzeby i kazać brać na ten dzień urlopy.
      Ja sporo trupów na tym skrzyżowaniu widziałem.



      • indywidualismus Kim jesteś jacek? 29.04.09, 17:15
        wroclawjacek przedstaw się, bo nie wiem kim jesteś, urzędnikiem może czy zapaleńcem.
        A przy rzeczonym skrzyżowaniu, to mieszkam i pokonuję je kilka razy dziennie
        rowerem, pieszo i samochodem i też mógłbym ponarzekać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka