Dodaj do ulubionych

Co zrobił dotąd we Wrocławiu oficer rowerowy

28.04.09, 06:33
Jestem za!!! Rowerzyści i piesi powinni mieć jeszcze możliwość
szybkiego opuszczania przejść - ustawiona sygnalizacja szczegolnie
latem woła o pomste do nieba. Myśle że ZDiUM po wybudowaniu
autostrany - powinien zmienić cykle dla pieszych i rowerzystów... a
nie zanim sie wiedzie to zapala sie światło czerwone, lub czekanie
na światło zielone przy 3 sygnalizatorach to prawie 10 min.
Wspaniale jest widzieć coraz więcej rowerzystów;-)))Może Oficer
przylączył by się do programu Prewencyjnych Grup Wsparcia w szkołach
i wspólnie z Strażą Miejska i Policją - powoli kształtował nowe
pokolenie rowerzystów?
Obserwuj wątek
    • Gość: Bikerka Re: Co zrobił dotąd we Wrocławiu oficer rowerowy IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.04.09, 06:56
      Nic nie zrobił i nic nie robi :P ot siedzi sobie na ciepłej
      posadzce :P i to raczej facet ktory nigdy nie był w Krakowie tam
      jakoś na Rynku rowerzysci nie przeszkdzaja i zadnych ciagow
      rowerowych tam nie ma :P Precz z oficerem
      rowerowym !!!!!!!!!!!!!!!!! Rocznie za te kase co on bierze pewnie
      dalobyby sie rzeczywiscie cos zrobic dla rowerzystow :P
      • Gość: a Re: Co zrobił dotąd we Wrocławiu oficer rowerowy IP: *.adsl.inetia.pl 28.04.09, 12:13
        Zrobił piniądze w UM
      • Gość: cracko Re: Co zrobił dotąd we Wrocławiu oficer rowerowy IP: *.wroclaw.mm.pl 30.04.09, 00:21
        rynek krakowski ma znacznie wiekszą powierzchnie, uliczki wokoło
        rynku są znacznie szersze, i jest ich więcej. Cała powierzchnia
        wokół rynku krakowskiego jest znacznie wieksza. Dlatego rowery tam
        nie wadzą.
        • g625 Re: Co zrobił dotąd we Wrocławiu oficer rowerowy 30.04.09, 09:44
          > rynek krakowski ma znacznie wiekszą powierzchnie, uliczki wokoło

          No nie wiem:

          img.photobucket.com/albums/v230/gesah/Rynki.jpg
        • Gość: artek Re: Co zrobił dotąd we Wrocławiu oficer rowerowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.09, 10:00
          Gość portalu: cracko napisał(a):
          > rynek krakowski ma znacznie wiekszą powierzchnie,

          wieksza, ale wcale nie znacznie. no i jest bardziej pusta bo ratusza brak a
          sukiennice malutkie, stąd może takie wrażenie.
    • Gość: Mihau totalna indolencja IP: 79.110.197.* 28.04.09, 07:21
      Bardzo sie ciesze, ze doczekalismy sie urzednika tak bliskiego problemom ludzi -
      ten pan o wszystkim wie, ze wszystkiego zdaje sobie sprawe. szkoda jednak, ze
      ten pan nic nie moze. przez te pare lat istnienia tego urzedu, ten pan
      udowodnil, ze nie jest wstanie nic zrobic. Potrzeba osoby, ktora "pokona opor
      materii". Najzabawniejsza byla odpowiedz na temat zakazu jazdy po rynku:
      przeciez i tak wszycsy jezdza:):):). Prosze sie zabrac do pracy, zlbo dac szanse
      komus, kto cos bedzie wstanie zrobic!!!
      • turbo_wesz Re: totalna indolencja 28.04.09, 07:58
        szkopuł w tym, że na tym stanowisku i Chuck Norris nic nie zdziała - to typowa
        posada, która ma na celu tylko ocieplenie i unowocześnienie wizerunku Wrocławia.
        Pan wcześniej był na takim samym stanowisku w Cork w Irlandii, i się sprawdził,
        więc to raczej nie wina osoby, tylko woli reszty urzędników.
        • Gość: konstanty52 Re: totalna indolencja IP: *.adm.uni.wroc.pl 28.04.09, 08:14
          To jest kapral, a nie żaden "oficer" (a w ogóle - to po
          angliczańsku "urzędnik"). Na maile nie odpowiada (sam wysłałem mu
          trzy), na rowerze jeździć nie umie (złamał trzy ramy - w mieście!) i
          w wywiadzie wygaduje bzdury (wydzielone pasy na Rynku?!). Ciekawe,
          gdzie można zobaczyć zdjęcie tych stojaków na rowery, które podobno
          zaakceptował.
          • Gość: Maciej Re: totalna indolencja IP: *.t19.ds.pwr.wroc.pl 28.04.09, 08:36
            Ciąg rowerowo-pieszy to nie żadna wydzielone pasy, tylko zmiana statusu ciągu
            pieszego (chodnika) na taki, po którym razem mogą się poruszać rowerzyści i
            piesi. Piesi mają w takiej przestrzeni pierwszeństwo.
            • 1410_tenrok Zastanawiam sie, dlaczego w mieście nie ma oficera 28.04.09, 09:46
              pieszych? Przecież tu od lat realizowana jest polityka spychana i peiszych i
              rowerzystów do piwnicy. Pierwsz z brzegu przykład - brak przejsc wzdłuś pormenad
              odrzanskich. Idea dobra, aby szybciej jechały samochody. Lecz te samochody
              rozpędzają sie tam nierzadko do 100km/h. Kolejny przykład. Każde skrzyżowanie
              dwujezdniowe ze światłami jest tak zorganizowane, aby pieszy nie mógł przejść w
              jednym ciągu przez obie jezdnie, mimo tego, że istnieje taka możliwość. Dlaczego
              Ppeszy traktowany jest jak pojazd? dlaczego ludzie starzy muszą przebiegać
              przejezdnie, aby zdórzyć przekroczyć choć jedną w trakcie cyklu?
              Miasto i jego ulice nie są od tego, aby organizować na nich wyścigi formuły 1. A
              pieszy nie jest intruzem, jadnak w świetle dywagacji osób zarządzających ruchem,
              mamy do czynienia z sytuacją odwrotną.
            • Gość: Ruuki Re: totalna indolencja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.09, 14:58
              Ale to jest jakiś problem? Postawić kilka znaków informujących w miejsce
              aktualnych chorych zakazów? Gdyby policja i straż nie ścigała, to by rowerzyści
              wolniej po rynku jeździli. Szkoda że w ogóle nie postawili zakazu wchodzenia na
              rynek dla osób mówiących wyłącznie w j. Polskim - bo taka była retoryka zakazu
              "bo turyści"... chore jest to miasto - tyle wam powiem.
      • en111 Re: totalna indolencja 28.04.09, 13:09
        Michau naucz się czytać ze zrozumieniem, bo smiech mnie ogarnia jak
        czytam te farmazony które wypisujesz:
        1. Jakie pare lat?! gość pracuje od 1,5 roku niecałe
        2. W jaki sposób człowiek który ma związane prawem ręce ma pokonać
        opór materii?
        3. Praca tego pana to opiniowanie projektów drogowy i planów
        zagospodarowania. Możę nie wiesz że od powstania takiego projektu do
        jego realizacji mija kilka lat. Efekty pracy oficera są na razie
        przede wszystkim na papierze, mam nadzieję że zmienisz swoje
        skostniałe i sarkastyczne podejście, gdy te opiniowane inwestycje
        zostaną oddane do użytku.
        • Gość: yago Rzecz w tym, że gość pertraktuje w sprawie IP: *.lanet.net.pl 28.04.09, 23:31
          remontu ścieżek z Zarządem Dróg i Utrzymania Miasta, a najbardziej zaniedbane
          są nie te administrowane przez miasto, tylko przez Zarząd Urządzeń Wodnych i
          Melioracyjnych z siedzibą na Matejki. Podobna sprawa z łączeniem ścieżek w
          system - można by osiągnąć duży postęp małym kosztem, gdyby zmusić wspomniany
          Zarząd do udostępnienia ludziom poniemieckich kładek na terenach budowli
          hydrotechnicznych, jazów, stopni wodnych itp. Ścieżki najczęściej biegną właśnie
          wzdłuż Odry czy innych wrocławskich rzek i kanałów, powstałe w ten sposób
          dodatkowe przeprawy rozwiązałyby wiele problemów...
      • rajmond indolent albo żółwik 28.04.09, 23:37
        Mam nadzieje, że ten gość wsiada na rower nie tylko pozując do
        zdjęcia! Dziwi mnie ten brak pomysłów możliwych do zrealizowania, plus
        brak energii do walki o zmiany. Facet nawet nie potrafił postawić
        nawet stojakow rowerowych przd uczelniami i instytucjami kultury. A
        tam jest najwiecej rówerow! Prawdziwy żółwik nam się trafił.

    • mamuska-z-jajami Rowerem po rynku 28.04.09, 08:34
      ze wzgledu na zakaz staram sie jechac po Rynku jak najszybciej by nie byc
      zlapanym przez straz miejska... oni jak juz lapia, to tych co jada wolno !

      Oczywiscie powinno tam byc ograniczenie predkosci dla rowerow !
    • Gość: esteta Centrum tylko dla komunikacji zbiorowej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.09, 08:41
      1. Na zachodzie centrum jest zamknięte dla komunikacji indywidualnej, ale tam żeby przejechać z jednej dzielnicy do drugiej nikt przez centrum jechać nie musi. Jest SYSTEM obwodnic. Jak jest we Wrocławiu? Dla ilu kierowców centrum jest celem samym w sobie? Wrocław nie ma ani jednej obwodnicy a potrzebuje trzy... i wtedy możemy wrócić do tematu płatnego wjazdu do centrum itp

      2. We Wrocławiu drogi buduje się jak najwęższe, nawet te kiedyś dość szerokie po remoncie wyglądają żałośnie. I wy chcecie, żeby po takiej ścieżce bezpiecznie poruszały się samochody, autobusy i rowerzyści? Buahaha :)
      • Gość: Sv Re: Centrum tylko dla komunikacji zbiorowej? IP: 195.182.9.* 28.04.09, 12:55
        Esteta powinien sobie obejrzeć centra miast w Europie Zachodniej. Taka stolica
        Europy Bruksela ma ulice znacznie węższe niż Wrocław i WSZĘDZIE wydzielone
        torowiska oraz przejazdy autobusów (włącznie z wyznaczonymi przejazdami przez
        skrzyżowania aby kierunki poprzeczne nie blokowały ruchu). Obwodnic tak jak na
        lekarstwo... A nawet na wąskich jednopasowych drogach dodatkowo wydzielony jest
        pas dla rowerów i śluzy przed skrzyżowaniami żeby rowerzyści przejechali pierwsi.

        W Polsce nawet esteci maja mentalność prosto ze wschodu - jak się dorobiłem
        samochodu to przecież na rower czy do autobusu już nie wsiądę :P
        • Gość: esteta Re: Centrum tylko dla komunikacji zbiorowej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.09, 14:57
          Oj gdzie mnie to forumowe eko-oszołomy nie wysyłały ;)
          Wiedeń, Berlin, Stockholm we wszystkich tych miastach ludzie podobno żyją bez
          samochodów. A potem się okazuje, że tam pełno kilku pasmowych ringów, a w
          komunikacji zbiorowej głównie jacyś śniadzi i gó...arze :D

          Oczywiście punktualna komunikacja zbiorowa jest. Logicznie zaprojektowane
          ścieżki rowerowe są. Tego w żaden sposób nie neguję. Ale w tych miastach da się poruszać samochodem...
    • Gość: mario| Kolejny pasożyt utrzymywany z podatków... IP: *.ng-eng.com 28.04.09, 08:49
      ...który nic nie zrobił. Z drugiej strony, żeby jeździło się bezpieczniej i
      wygodniej, wystarczyło by trochę rozsądku i dobrej woli; ze strony kierowców,
      motocyklistów, rowerzystów, pieszych. A efekt głupoty widać było choćby dziś
      rano w przejściu pod pl.JP2 - rowerzysta wjechał w starszą kobietę, którą
      pogotowie odwiozło do szpitala. Oczywiście sprawca zbiegł z miejsca wypadku.
      Zaznaczam, że nie jechał zjazdem przeznaczonym dla rowerów przy Akademii
      Muzycznej, tylko tym bardziej zatłoczonym, koło Cuprum. Ciekawa była reakcja
      innych rowerzystów na widok policji na miejscu zdarzenia - albo grzecznie
      hamowali i schodzili z rowerów, albo skręcali na właściwy zjazd. A więc jednak
      znają przepisy i konsekwencje ich łamania, ale maja je w głębokim poważaniu. Nie
      chcę uogólniać, bo sam pewnie nie raz złamałem na rowerze przepisy, ale jakim
      idiotą trzeba być, żeby wjechać z dużą prędkością w wąskie gardło przejścia
      podziemnego (zdarza się to notorycznie, oczywiście poza wyznaczonymi zjazdami).
      Z tego właśnie powodu jestem przeciwny wpuszczeniu rowerów na Rynek. Rowerzyście
      nic się nie stanie jak wpadnie do fontanny, ale dla biegających tam dzieci albo
      spacerujących staruszek konsekwencje moga być gorsze.
      • czechofil Re: Kolejny pasożyt utrzymywany z podatków... 28.04.09, 09:11
        A efekt głupoty widać było choćby dziś
        > rano w przejściu pod pl.JP2 - rowerzysta wjechał w starszą
        kobietę, którą
        > pogotowie odwiozło do szpitala. Oczywiście sprawca zbiegł z
        miejsca wypadku.
        > Zaznaczam, że nie jechał zjazdem przeznaczonym dla rowerów przy
        Akademii
        > Muzycznej, tylko tym bardziej zatłoczonym, koło
        Cuprum.

        Po pierwsze to nie ma żadnych znaków, które zakazywałyby korzystać
        rowerzystom z wjazdu koło Cuprum. A po drugie to już na forum kiedyś
        pisałem, że wprowadzenie ruchu rowerowego do tego przejścia
        podziemnego było błędem. Tam w ciągu dnia występuje tak duży ruch
        pieszy, że możliwość kolizji z rowerzystami jest faktycznie spora.
        Dlatego między innymi osobiście zawsze jeżdżę górą (w obie strony w
        ciągu wschód-zachód) korzystając z pasa dla autobusów...
        • Gość: mario| Nie zupełnie masz rację. IP: *.ng-eng.com 28.04.09, 09:38
          Jeśli wzdłuż drogi jest poprowadzona ścieżka rowerowa, rowerzysta nie może
          jechać chodnikiem, nawet po drugiej stronie jezdni. Dlatego od pl.JP2 nie można
          pojechać w kierunku Legnickiej stroną północną, ponieważ ścieżka (oznakowana,
          także we wjeździe do przejścia podziemnego) prowadzi stroną południową. Jednak
          mi nie chodziło o ścisłe przestrzeganie przepisów (nie w tym kraju, nie na tych
          drogach) a o zdrowy rozsądek. A rozsądek tego kolesia podpowiada mu, że to ty
          jesteś głupi (bo jeździsz jezdnią, gdzie są auta silniejsze od ciebie) i ja
          jestem głupi (bo jak jest tłum w godzinach szczytu to schodzę z roweru i tracę 1
          minutę). A on jest mądry, bo pokonał staruszkę. A co do głupiej koncepcji
          rowerów w przejściu podziemnym (tym lub np. na pl. Strzegomskim) całkowicie się
          z Tobą zgadzam.
          • czechofil Re: Nie zupełnie masz rację. 28.04.09, 10:14
            > Jeśli wzdłuż drogi jest poprowadzona ścieżka rowerowa, rowerzysta
            nie może
            > jechać chodnikiem, nawet po drugiej stronie jezdni. Dlatego od
            pl.JP2 nie można
            > pojechać w kierunku Legnickiej stroną północną, ponieważ ścieżka
            (oznakowana,
            > także we wjeździe do przejścia podziemnego) prowadzi stroną
            południową.

            Jeśli droga dla rowerów jest poprowadzona tylko z jednej strony pasa
            drogowego, to możesz po drugiej stronie jechać po chodniku. O ile
            oczywiście dozwolona prędkość na jezdni jest większa niż 50km/h. Nie
            wiem, jak w tej chwili jest z ograniczeniem prędkości na Legnickiej
            (niektóre odcinki mają 70km/h, inne 50km/h), ale z uwagi na panujące
            tam natężenie ruchu aut i notoryczne przekraczanie prędkości przez
            samochodziarzy nie dziwię się, że prawie wszyscy rowerzyści jeżdżą
            tam przez przejście podziemne i po chodnikach. Choć osobiście wolę
            jechać górą i na chodnik (jadąc w kierunku Leśnicy) wjeżdżam dopiero
            na wysokości ul. Środkowej...
            • Gość: post Re: Nie zupełnie masz rację. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.09, 10:54
              Piszesz nie na temat (przeczytaj jeszcze raz artykuł albo chociaż
              sam nagłówek). Jeśli nie masz nic do powiedzenia o działalności
              oficera rowerowego to się nie wypowiadaj, bo zaśmiecasz forum.
      • Gość: Sv Re: Kolejny pasożyt utrzymywany z podatków... IP: 195.182.9.* 28.04.09, 13:03
        >żeby jeździło się bezpieczniej i
        >wygodniej, wystarczyło by trochę rozsądku i dobrej woli; ze strony >kierowców,
        motocyklistów, rowerzystów, pieszych.

        Mario - weź porównaj sobie średni czas realizacji projektu drogowego (od
        koncepcji, przez projekt budowlany, przetarg, do zamknięcia budowy) z okresem
        urzędowania Oficera Rowerowego. Do tego dodaj opór materii "kierowców,
        motocyklistów, rowerzystów, pieszych" o projektantach a zwłaszcza dojeżdżających
        do pracy SAMOCHODAMI służbowymi radnych wrocławskich to będziesz miał obraz
        sytuacji. Tego "trochę rozsądku i dobrej woli" nie widać u Ciebie więc... czego
        oczekujesz od innych?
    • Gość: semafor Re: Co zrobił dotąd we Wrocławiu oficer rowerowy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.09, 08:51
      "Ale przecież w mieście rowerzysta jest intruzem na jezdni!"

      Rowerzysta jest przede wszystkim intruzem na chodniku!

      • Gość: post Re: Co zrobił dotąd we Wrocławiu oficer rowerowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.09, 09:00
        Jestem niespotykanie spokojnym człowiekiem, ale rowerzyści na chodnikach
        wkurzają mnie mocno. Święte krowy - im wolno ulicą, chodnikiem, trawnikiem...
        Chcą być traktowani poważnie a łamią wszelkie zasady. Obowiązkowa karta rowerowa
        w każdym wieku to jest podstawa - jak to jest, że ktoś ma 17 lat i musi
        posiadać, a mając 18 lat już nie. Wraz z osiemnastką dostaje olśnienia i zna
        zasady ruchu? Ubezpieczenie OC na kształt samochodowego. Rejestracja rowerów.
        Wtedy możemy siąść do rozmów, a nie wszystko dla jednej grupy. Państwo w państwie?
        • czechofil Re: Co zrobił dotąd we Wrocławiu oficer rowerowy 28.04.09, 09:06
          > Jestem niespotykanie spokojnym człowiekiem, ale rowerzyści na
          chodnikach
          > wkurzają mnie mocno. Święte krowy - im wolno ulicą, chodnikiem,
          trawnikiem...
          > Chcą być traktowani poważnie a łamią wszelkie
          zasady.

          Piszesz nie na temat (przeczytaj jeszcze raz artykuł albo chociaż
          sam nagłówek). Jeśli nie masz nic do powiedzenia o działalności
          oficera rowerowego to się nie wypowiadaj, bo zaśmiecasz forum. I
          żeby się nie powtarzać radzę to też innym oszołomom antyrowerowym...
          • Gość: spokojny człowiek Re: Co zrobił dotąd we Wrocławiu oficer rowerowy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.09, 10:24
            > Piszesz nie na temat (przeczytaj jeszcze raz artykuł albo chociaż
            > sam nagłówek). Jeśli nie masz nic do powiedzenia o działalności
            > oficera rowerowego to się nie wypowiadaj, bo zaśmiecasz forum. I
            > żeby się nie powtarzać radzę to też innym oszołomom
            antyrowerowym...

            czechofil, znowu jeździłeś bez siodełka? :-P
            Niech cię jeszcze raz zobaczę na chodniku!
            • krem23 Co zrobił oficer rowerowy 28.04.09, 13:53
              Ludzie! Dajmy spokój oficerowi rowerowemu! Przez 1,5 roku przecież nie można
              zrobić wiele a na pewno zmusić do budowy i/lub wytyczenia ścieżek. A przy
              konflikcie: prezydent miasta - PO oraz szaleństwie związanym z realizacją "tego
              wszystkiego" na EURO 2012 nie można się dziwić, że nic nie zrobiono (prawie). OR
              nie jest jeszcze (chyba) "kolesiem" i nie ma takiej mocy sprawczej (cwaniactwa)
              jak inni urzędnicy. Poza tym chyba większe środki przeznaczono na fontanny niż
              na infrastrukturę rowerową, więc nie ma co się dziwić na tą marność.
              Oczekuję, że OR zaangażuje wreszcie w jakiś konkretny sposób rowerzystów do
              swoich działań (informacja, rozmowy, porady, sugestie) a także zorganizuję
              kampanię na rzecz rowerzystów. Oczekuję także włączenia się w Masę Krytyczną na
              znak solidarności i protestu przeciw swoim jawnym i "cichym" (cwanym) oponentom
              w urzędach naszego przyjaznego miasta.
              Uwaga: ten post można czytać z sarkazmem ale i bez niego.
        • Gość: Głos Ironii Re: Co zrobił dotąd we Wrocławiu oficer rowerowy IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.04.09, 09:06
          Jestem niespotykanie spokojnym człowiekiem, ale piesi na ścieżkach rowerowych
          wkurzają mnie mocno. Święte krowy - im wolno ścieżką, chodnikiem, trawnikiem...
          Chcą być traktowani poważnie a łamią wszelkie zasady. Obowiązkowa karta pieszego
          a w każdym wieku to jest podstawa. Ubezpieczenie OC na kształt samochodowego.
          Rejestracja butów.
          Wtedy możemy siąść do rozmów, a nie wszystko dla jednej grupy. Państwo w państwie?

          :P
        • czechofil Re: Co zrobił dotąd we Wrocławiu oficer rowerowy 28.04.09, 11:06
          > Jestem niespotykanie spokojnym człowiekiem, ale rowerzyści na
          chodnikach
          > wkurzają mnie mocno. Święte krowy - im wolno ulicą, chodnikiem,
          trawnikiem...

          Jestem niespotykanie spokojnym człowiekiem, ale samochodziarze na
          jezdniach, chodnikach i drogach rowerowych wkurzaja mnie mocno.
          Święte krowy - im wolno jeździć po ulicach, parkować na chodnikach,
          trawnikach, a jeszcze na drogi dla rowerów się
          pchają...

          > Chcą być traktowani poważnie a łamią wszelkie zasady. Obowiązkowa
          karta rowerow
          > a
          > w każdym wieku to jest
          podstawa

          Pisałem już o tym - zbierz 100 tys. podpisów, napisz poprawkę do
          ustawy i zgłoś to do sejmu. Wyżalanie się na forum faktu tego nie
          zmieni...

          Ubezpieczenie OC na kształt samochodowego. Rejestracja
          rowerów.

          Takiego kuriozum nie ma nigdzie na świecie, równie dobrze mógłbyś
          zaproponować wprowadzenie kar za puszczanie bąków w miejscach
          publicznych. Poza tym czemu nie zaproponujesz od razu w pakiecie OC
          dla rolkarzy i jeżdżących na
          hulajnogach...?

          > Wtedy możemy siąść do rozmów, a nie wszystko dla jednej grupy.
          Państwo w państw
          > ie?

          Na szczęście nie muszę z tobą siadać do żadnych rozmów. Wystarczy,
          że muszę czytać bzdury, które wypisujesz. Na więcej mnie już nie
          namówisz... ;P
          • rychu007 Ubezpieczenie OC dla rowerów 28.04.09, 12:25
            czechofil mylisz się i to grubo. Np. w Szwajcarii każdy rower (czyli właśsiel
            roweru) - niekoniecznie ten, który w tym momencie siedzi na rowerze musi
            zapłacić OC i to każdego roku. Nie masz OC to słony mandat.
            Natomiast karta rowerowa dla posiadacza samochodowego prawa jazdy to absurd.

            pozdro
            • Gość: paweł Re: Ubezpieczenie OC dla rowerów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.09, 12:39
              Tak, dla posiadacza prawa jazdy... Ale jak nie masz prawka a masz 18 lat to
              możesz jeździć śmiało - drogą, chodnikiem... Hulaj dusza. W końcu nikt od Ciebie
              znajomości przepisów nie wymaga :)
              Wczoraj widziałem jak gość rowerem przeciskał się z ulicy przez parking, wpadł
              na samochód i go zarysował. OC by wystarczyło...
              • czechofil Re: Ubezpieczenie OC dla rowerów 28.04.09, 13:10
                > Tak, dla posiadacza prawa jazdy... Ale jak nie masz prawka a masz
                18 lat to
                > możesz jeździć śmiało - drogą, chodnikiem... Hulaj dusza. W końcu
                nikt od Ciebi
                > e
                > znajomości przepisów nie
                wymaga :)

                To, że polskie prawo dopuszcza do ruchu rowerowego osoby powyżej 18
                roku życia bez żadnych uprawnień nie znaczy jeszcze, że delikwenci
                ci nie muszą znać przepisów PoRD. Każdy człowiek (pieszy również)
                zobowiązany jest do znajomości przepisów drogowych w takim zakresie,
                w jakim uczestniczy w ruchu drogowym. Bo idąc twoim tokiem
                rozumowania pieszy przyłapany na przechodzeniu przez jezdnię na
                czerwonym świetle mógłby się tłumaczyć, że on nie wiedział, że tak
                nie wolno, bo nikt go tego nie uczył...
                • Gość: Sv Re: Ubezpieczenie OC dla rowerów IP: 195.182.9.* 28.04.09, 13:16
                  Może i obowiązkowe ubezpieczenie OC dla pieszych jeśli chcą przechodzić przez
                  jednie? Bo przecież samochód może się na nich wgnieść lub zarysować...
              • Gość: Sv Re: Ubezpieczenie OC dla rowerów IP: 195.182.9.* 28.04.09, 13:21
                > Wczoraj widziałem jak gość rowerem przeciskał się z ulicy przez parking, wpadł
                > na samochód i go zarysował. OC by wystarczyło...

                Wystarczyłoby zatrzymać rowerzystę (wezwać policję?), zebrać jego dane i na
                upartego jeśli nie chciałby "zadośćuczynić" sam pozwać go w procesie cywilnym -
                sądzicie że te 150 zł za lakierowanie drzwi byłoby aż tak nieściągalne??
            • czechofil Re: Ubezpieczenie OC dla rowerów 28.04.09, 13:04
              > czechofil mylisz się i to grubo. Np. w Szwajcarii każdy rower
              (czyli właśsiel
              > roweru) - niekoniecznie ten, który w tym momencie siedzi na
              rowerze musi
              > zapłacić OC i to każdego
              roku.

              Wyjątek potwierdza regułę, choć powiem szczerze, że zdziwiony tym
              nie jestem. Szwajcaria należy do "dziwolągów" europejskich
              (nieobecność w EU, prawo bankowe, najpóźniej w Europie uchwalone
              prawa wyborcze dla kobiet), także tego kraju jako przykładu raczej
              bym nie podawał...
        • Gość: SV Re: Co zrobił dotąd we Wrocławiu oficer rowerowy IP: 195.182.9.* 28.04.09, 13:13
          Ja jestem niespotykanie spokojnym rowerzystą - a samochody na jedni wqrzaja mnie
          niemiłosiernie - poza faktem niedostrzegania rowerów potrafią złośliwie
          zajeżdżać drogę bo im się rozpędzić wcześniej nie dało itp... tego rowerzyści
          przynajmniej nie robią ;)

          Co do ubezpieczenia - ja mam wykupione nieobowiązkowe OC w życiu osobistym -
          dotyczy także rowerów. Niemniej OC to nie jest KARA dla kierowców tylko
          ubezpieczenie na pokrycie kosztów związanych z wypadkiem - koszta przy wypadkach
          rowerowych są nieporównywalnie mniejsze i w przypadku pozwu znacznie bardziej
          ściągalne niż w przypadku kolizji samochodowych - dlatego nie ma OC dla rowerów.
          Co do rejestracji rowerów - uczący się jeździć 6-latek też powinien mieć rower
          zarejestrowany? Te 3-kółkowe rowerki też?

          Zanim się zacznie rzucać slogany powinno się pomyśleć - boli ale warto spróbować.
      • Gość: Rogacz Re: Co zrobił dotąd we Wrocławiu oficer rowerowy IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.04.09, 09:03
        rowerzysta jest intruzem na jezdni lub chodniku TYLKO jeśli jest obok ścieżka
        rowerowa

        a co do rynku tu nie wystarczyło by ograniczenie prędkości do 10km/h ?
        w tedy nie można by też biegać ;)
        • Gość: Biker Re: Co zrobił dotąd we Wrocławiu oficer rowerowy IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.04.09, 09:19
          i jak zwykle w tym kraju pierdu-pierdu o wszystkim i o niczym a
          oficer jak nic nie robił tak nic nie robi :P i nie musi bo posadke
          ma i już :P
      • Gość: mmm Re: Co zrobił dotąd we Wrocławiu oficer rowerowy IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.04.09, 09:52
        Jeżdżę czasem z dzieckiem w foteliku i na pewno nie będę jeżdził po
        jezdni - za bardzo kocham swoje dziecki i za bardzo nie ufam innym
        kierowcom.
      • Gość: mevv Re: Co zrobił dotąd we Wrocławiu oficer rowerowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.09, 21:52
        Niestety, we Wrocławiu rowerzysta, niezależnie od tego, czy jeździ ostrożnie,
        czy nie, jest intruzem na chodniku, na jezdni, a coraz częściej także na drodze
        rowerowej.
        Na jezdni, ponieważ wrocławskie ulice w większości nie pozwalają na wyprzedzenie
        rowerzysty. Trudno wymagać od rowerzysty, aby poruszał się z prędkością 50 km/h.
        Trudno wymagać od kierowcy, żeby był zadowolony wlokąc się z prędkością 20 km/h
        za rowerzystą. Ale nie usprawiedliwia to spychania rowerzystów na krawężnik ani
        wyprzedzania z 10-centymetrowym odstępem.
        Na chodniku, bo choćbyś się toczył z prędkością 5 km/h z oczami na szypułkach,
        zawsze będziesz komuś przeszkadzał.
        A drogi rowerowe to przecież idealny parking i doskonałe poszerzenie chodnika.
        Dopóki nie ma we Wrocławiu kultury poruszania się rowerzystów, pieszych i
        kierowców, nawet najlepszy oficer nie pomoże poprawić sytuacji. Sama z siebie
        się ta kultura nie weźmie, więc może odpowiednie służby mundurowe powinny zacząć
        ją wymuszać.
    • Gość: retrobis Co zrobił dotąd we Wrocławiu oficer rowerowy IP: 156.17.60.* 28.04.09, 13:05
      Wiem, że trochę nie na temat ale nie wytrzymałem: rano jadę autkiem do pracy,
      doganiam dwóch rowerzystów jadących jeden za drugim, zarzucam kierunkowskaz i
      wyprzedzam starając się zachować ten przepisowy metr. Wszystko by było fajnie
      ale ten drugi rowerzysta bez oglądnięcia się za siebie postanowił wyprzedzić
      tego pierwszego i wyjechał prosto pod moje auto, ma szczęście że zdążyłem i
      miałem gdzie uciec!!!
      • Gość: cracko Re: Co zrobił dotąd we Wrocławiu oficer rowerowy IP: *.wroclaw.mm.pl 30.04.09, 00:23
        klasyka, nie mają swiateł, jezdzą bez poszanowania zasad ale praw
        sie domagają, cały swiat dla nich. terror pedałujących.
        • czechofil Re: Co zrobił dotąd we Wrocławiu oficer rowerowy 30.04.09, 06:34
          Gość portalu: cracko napisał(a):

          > klasyka, nie mają swiateł, jezdzą bez poszanowania zasad ale praw
          > sie domagają, cały swiat dla nich. terror pedałujących.

          Nic na to nie poradzisz. Rowerzyści będą cię coraz
          bardziej "terroryzować", bo takie są tendencje cywilizacyjne. W
          wysoko rozwiniętych krajach tego świata udział rowerzystów w ruchu
          drogowym sięga nawet 1/3, także jestem ciekaw, co byś twierdził,
          gdybyś spędził parę dni w takiej np. Holandii? Niestetym masz tylko
          dwa wyjścia. Pogodzisz się z tym albo wyemigrujesz na Białoruś... ;P
    • Gość: siła spokoju Deep Purple i sposób na szalejących rowerzystów? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.09, 13:06
      Inspiracją (nie tylko dla utworu) może być ta historia -
      Ian Gillan:
      "Deal With It"
      Prawdziwa historia! Steve Morris, mój gitarzysta i współkompozytor
      wybrał się jak to zwykle robi z całą rodziną na niedzielny spacer
      wzdłuż rzeki. Szli spokojnie obserwując licznych wędkarzy, którzy
      pod pozorem łowienia ryb, suszyli kolejne flaszki. Mijali ich inni
      spacerowicze, ogólnie było tam sporo zrelaksowanych ludzi. Nagle,
      niczym spod ziemi pojawił się jakiś młody koleś na motorowerze!
      Pędził na oślep, strącając wszystkich z drogi i denerwując
      wędkujących. Steve zdążył w ostatnim momencie zaciągnąć dzieciaki i
      żonę z chodnika i otwartą dłonią rąbnął typka w podbródek! Motorower
      się wywrócił, a jego właściciel zaatakował Steve z wrzaskiem. Jednak
      nie wiedział z kim zadziera, po chwili pływał w rzece! Chwilę za
      nim, do wody wpadł także jego motorower! Wszyscy ludzie bili brawo!
      Kilka dni później, do Steve’a zadzwonił lokalny szef policji i
      powiedział, że jakiś młody koleś złożył doniesienie o napadzie i
      pobiciu. „Widziałaś coś Steve?” zapytał, „Nie! Zupełnie nic!”, „Tak
      myślałem, dzwoniłem już do wszystkich, którzy byli tam tego ranka i
      nikt nic nie widział...” (śmiech)

      • Gość: retrobis Re: Deep Purple i sposób na szalejących rowerzys IP: 156.17.60.* 28.04.09, 13:12
        Dawno się tak nie uśmiałem:)
      • czechofil Re: Deep Purple, a oficer rowerowy... 28.04.09, 13:16
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=94604943&a=94608805
        • Gość: siła spokoju Re: Deep Purple, a oficer rowerowy... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.09, 13:41
          czechofil, pudło!
          Post jest jak najbardziej trafny, bo uważam, że do obowiązków
          oficera rowerowego należy również szerzenie kultury jazdy wśród
          cyklistów.
          • czechofil Re: Deep Purple, a oficer rowerowy... 28.04.09, 13:51
            > Post jest jak najbardziej trafny, bo uważam, że do obowiązków
            > oficera rowerowego należy również szerzenie kultury jazdy wśród
            > cyklistów.

            Bzdura, w jaki niby sposób miałby to robić? Od szerzenia kultury
            jest szkoła, rodzice, a na końcu tego łańcuszka - jeśli kultury nie
            dało się jednak zaszczepić - powinny być policja i SM. Oficer
            rowerowy ma zupełnie inne zadania, a nawet gdyby bardzo chciał, to
            nic nie poszerzy...
    • tomek854 Re: Co zrobił dotąd we Wrocławiu oficer rowerowy 28.04.09, 13:16
      Półtora roku pracy i przez jego ręce przeszło 40 projektów... Jeden n dwa
      tygodnie. Jakby ten pan zrezygnował z pracy to proszę mnie zatrudnić na jego
      miejsce!
    • Gość: jaroslaw i lech oficer powinen chodzic w mundurze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.09, 13:43
      oficer powinien chodzic w mundurze i byc generalem
      • chronskron Re: oficer powinen chodzic w mundurze 28.04.09, 16:17
        Oficer jest cool! Nam zdradził o co chodzi z tym oficerem :)
        Czytajcie na ChronSkron.pl wywiad z Danielem Chojnackim "Oficer to
        brzmi przyjaźnie"
    • dxdwro Co zrobił dotąd we Wrocławiu oficer rowerowy 28.04.09, 18:21
      W takim tempie to on może pomoże wybudować metr ścieżki rowerowej w
      ciągu roku. Jak do tej pory jakoś nie widać, żeby cokolwiek zrobił.
      I co z tego, że zaopiniował jakieś projekty? Efektów brak...
      • Gość: Ania Re: Co zrobił dotąd we Wrocławiu oficer rowerowy IP: *.privacyfoundation.de 29.04.09, 01:55
        jak na razie z efektów widzę 2 dziwne wiaty pod pasażem grunwaldzkim... pomysl
        ok z tymi wiatami ale te dziwne szczebelki.. obawiam sie ze szybko beda celem
        wandali...
      • Gość: burna Re: Co zrobił dotąd we Wrocławiu oficer rowerowy IP: 195.182.9.* 29.04.09, 09:06
        A co ma pójść z łopatą i wiadrem asfaltu - budować ścieżki. Zani
        zaczniesz się wypowiadać poznaj realia zamówień publicznych. Z
        twoim podejściem nic by nie powstało.
    • Gość: jogi Re: Co zrobił dotąd we Wrocławiu oficer rowerowy IP: *.171.244.23.static.crowley.pl 28.04.09, 18:38
      Dobrze wiedzieć, że ktoś coś robi w sprawie ścieżek
    • Gość: sliwka_w_kompocie Co zrobił dotąd we Wrocławiu oficer rowerowy IP: *.subscribers.sferia.net 28.04.09, 23:49
      Tęsknię za wrocławską rowerową kulturą jazdy i za relatywnie dużą ilością
      ścieżek. Mieszkam teraz w Warszawie i tu jest zdecydowanie gorzej. Nie trzeba
      tak narzekać:)
    • Gość: amnesia Co zrobił dotąd we Wrocławiu oficer rowerowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.09, 23:57
      Przeglądając komentarze do poprzednich artykułów "rowerowych" (wybaczcie, teraz
      nie mam na to czasu) zauważyłem skargi na brak widocznych efektów działalności
      naszego oficera. Proponuję więc może założenie jakieś strony internetowej, lub
      bloga na bieżąco informującego o planach, strategiach, obranych drogach. Byłoby
      to świetne miejsce do informowania o działalności własnej, jak też kontaktu z
      innymi rowerzystami. Im więcej czytelników, tym więcej propozycji, tym samym
      pełniejsza wiedza i możliwość wyciągnięcia lepszych konkluzji.
      • Gość: harnas Re: Co zrobił dotąd we Wrocławiu oficer rowerowy IP: *.chello.pl 29.04.09, 00:30
        Pomysł z portalem jest dobry- platforma wymiany informacji - sugesti dla
        oficera, etc.
        Zdziwiony jestem tak dużą ilością wypowiedzi krytycznych wzgledem tego gościa.
        Wkońcu wziął się za parkingi (fakt jeszcze nie stoją), próbuje zrealizować
        bardzo potrzebne trasy
        miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,6546867,Laczniki_rowerowe__ktorych_nikt_nie_chce_budowac.html
        i walczy o projekty, które mają służyć nam. To bzdura że nie odpisuje na mejle
        - wiem bo koresponduje - fakt piszę z sensem więc może dlatego.

        proste równianie:
        więcej dobrych tras = więcej nas na rower = więcej dobrych tras!
    • Gość: hahaha Mickiewicza - droga rowerowa od pon-pt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 21:25
      nie wiem czy zauwazyliscie ...

      ale na ul. Mickiewicza pojawil sie nowy znak.
      DROGA ROWEROWA OD PONIEDZIALKU DO PIATKU ... a w weekendy jest tam parking dla
      osob odwiedzajacych hale ludowa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka