adam81w Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemiec 30.05.09, 13:39 Ładna. Ja bym jej pomógł. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: esteta Re: Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemie IP: *.acn.waw.pl 30.05.09, 13:59 a ja nie, za brzydka Odpowiedz Link Zgłoś
ryszardj2 Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemiec 30.05.09, 14:17 "sloma z butow" to nie to !! Lekarz nie mogl tak powiedziec !! To jakis grabarz, obszczymor !!! A co z przysiega Hipokratesa ??!!! Czy dla nich kasa to wszystko ?? A gdzie czlowiek ??!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jazata Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemiec 30.05.09, 14:26 Ten lekarz MUSI być z PO ;> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rsc Re: Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 14:58 Niemożliwe. Taki chciwy materialista, nacjonalista i cham może być tylko z PIS Odpowiedz Link Zgłoś
10e81 Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemiec 30.05.09, 15:00 Chory ma 7 dni na dostarczenie karty ubezpieczenia społecznego.... A który ubezpieczony ma taką kartę? Kto takie karty wydaje? Otóż takich kart nie ma, a legitymacje ubezpieczeniowe wydawane przez zakłady pracy lub ZUS są nie ważne od 2004 roku. Nie ma ustawy, która mówi o legitymacjach ubezpieczeniowych, a to oznacza, że lekarze żądają nieważnego dokumentu. Za to ustawa, owszem, mówi o owych kartach, ale nigdzie nie są wydawane.. Kolejna polska paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Re: Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemie IP: *.botany.gu.se 30.05.09, 15:53 A który > ubezpieczony ma taką kartę? Kazdy ktory wystapil o nia przed wyjazdem za granice. Chodzi o E111. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 10e81 Re: Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemie IP: 89.174.34.* 30.05.09, 19:08 Karta E 111 owszem, ale jest wspomniane o "każdym ubezpieczonym",czyli o "normalnym" ubezpieczeniu Polaków w polskim zusie. (choć słowo "normalne" brzmi tu dość ironicznie). Personel medyczny powinien zostać gruntownie przeszkolony z ustawy o ubezpieczeniach społecznych i ludzkiego traktowania osób potrzebujących pomocy lekarskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Re: Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemie IP: *.botany.gu.se 30.05.09, 15:54 Inna sprawa, ze wielu lekarzy (glownie w przychodniach) panikuje na jej widok, bo zupelnie nie wiedza co z takim fantem robic. Odpowiedz Link Zgłoś
forumgw Polscy lekarze to GNOJE 30.05.09, 15:28 tez bylem w takiej samej sytucji - utrata przytomnosci, epilepsja, uraz glowy - jak ta dziewczyna, ale na szczescie mialem przy sobie moj polski dowod osob., wiec zalozyli ze jestem ubezpieczony w polsce i nie robili zadnych klopotow. mieszkam od wielu lat za granica. nawet zrobili mi CT glowy. lekarka dyzurna w nocy o 2giej godz: co mi pan tu przyniosl, przeciez tu brakuje najwazniejszego zdjecia. no ale ja i tak tu nic nie widze, wiec prosze sobie jechac do domu. ja: ehym, ha ha, no coz, bardzo pania doktor przepraszam (ze jescze w ogole zyje) wiec pogonili mnie do domu bez zadnych informacji co i jak dalej, a potem mialem problemy ze zdjeciem szwow. w koncu pojechalem z powrotem do tego samego szpitala gdzie mi je zalozono, i zaczelo sie. ja: zaplace prywatnie, cena nie gra roli, tylko mi je wreszcie wyciagnijcie. bylem juz w dwoch przychodniach i ciagle cos! oni: noo, ale my nie wyciagamy szwow, MY JE TYLKO ZAKLADAMY (sic!) ja: ale JA MOGE I CHCE ZAPLACIC, NIE MA ZADNEJ KOLEJKI I TAKI ZABIEG TRWA 2 MINUTY!! oni: taaak? haha, to niech sobie sobie pan sam wyciagnie (sic!) w koncu zalatwilem to gdzie indziej, poza kolejka, za kase i po znajomosci. troche glupio tak chodzic z drutami w glowie po miescie... a rzecz ze szwami sie dziala w szpitalu przy ul koszarowej, dyzur miala akurat jakas leniwa malpa, blondynka po 30tce. wiec niech mi nikt nie mowi, ze polska sluzba zdrowia jest biedna! jest chamska, glupia, leniwa, pazerna i zle zorganizowana. podobno nie maja pieniedzy, a oni nawet nie maja procedur zeby je przyjac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Re: Polscy lekarze to GNOJE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.09, 21:47 Sam jesteś gnój śmierdzielu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Re: Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemie IP: *.botany.gu.se 30.05.09, 15:32 Jakis czas temu znajomy zle sie poczul (nadcisnienie). Odprowadzili go na izbe przyjec, bo pracowal w kampusie szpitala uniwersyteckiego. Po dwuch godz. czekania (i kilku dalszych w perspektywie) poradzono mu aby wrocil do swojego instytutu i wezwal pogotowie (150 m do przejechania). A potem sie okazalo, ze nikt nie wie jak zrobic EKG pacjentowi nie posiadajacemu numeru identyfikacyjnego (odpowiednik PESEL) bo ten jest wymagany do uruchomienia urzadzenia. Rzecz sie dziala w Szwecji. Nie narzekajcie wiec na polska sluzbe zdrowia _(bo rzaden system nie jest idealny), tylko na chamskich, zakompleksionych lekarzy. Ten za same uwagi o rodzicach pacjetki powinien odpowiedziec! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Biznesmen Lekarz kieruje sie przepisami a nie Hipokratesem IP: *.as.kn.pl 30.05.09, 16:54 Uwazam ze lekarz miał prawo tak postąpic.Przeciez nie oswiadczył jej ze jej nie zbada bo nie..Oswiadczył ze zbada ,jesli ta pani pokaze dowod ubezpieczenia.Wiec de facto nie odmowił.Jaka ma gwarancje ze ta pani doniesie dowod ubezpieczenia? Skoro nawet nie miała dokumentu stwierdzającego tozsamosc oraz adres zameldowania.Kazdy sie trzyma przepisow i nie mozna zarzucac personelowi czy lekarzom złej woli.A,ta przysiega Hipokratesa to jakies nieporozumienie i dawno powinna zniknąć.Juz tak na marginesie to ja sobie nie wyobrazam sytuacji gdzie jestem za granicą i nie mam zadnych dokumentow przy sobie.Głupota tej pseudoniemki była w tym przypadku porazająca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Re: Lekarz kieruje sie przepisami a nie Hipokrate IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.09, 21:44 Zgadzam się w 100% Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Re: Lekarz kieruje sie przepisami a nie Hipokrate IP: *.botany.gu.se 30.05.09, 22:44 Ciekawe, czy jakby wyszlo, ze ma krwotok wewneczny to tez bys sie zgadzal... (a jesli tak, to pozostaje zyczyc abys ty nie trafil na podobnie myslacego lekarza). Odpowiedz Link Zgłoś
vito3 Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemiec 30.05.09, 16:54 z takimi lekarzami trzeba robic wywiady zeby caly swiat widzial jakich mamy prawdziwych polakow a kolega z korporacji porozmawia z nim jakies to malo smieszne Odpowiedz Link Zgłoś
sizeat5 Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemiec 30.05.09, 17:01 Pani Karolino jako wrocławiak muszę stwierdzić że jest to niezmiernie przykre co Panią spotkało,takiego lekarza powinno się zwolnić i już nigdy nie przywrócić do zawodu bo ratowanie komuś życia czy udzielanie pomocy nie jest żadną łaską,pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lena Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 17:04 Ręce opadają...jak byłam w Barcelonie to miałam okazję zapoznać się z działającym tam systemem pomocy medycznej, otóż wszyscy mieszkańcy i przebywający akurat tam mają ją za darmo (podstawową) Odpowiedz Link Zgłoś
rosolina Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemiec 30.05.09, 17:25 To kretyńskie chamstwo nie jest odosobnione: mój wnuk okaleczył się przy upadku z roweru, to pielęgniarka na pogotowiu nie opatrzyła go, bo nie miał przy sobie legitymacji szkolnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc z Kaliforni Re: Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemie IP: *.socal.res.rr.com 30.05.09, 17:54 przypadek z Kalifornii, Meksykanin podczas pracy z kosiarka do trawy zostal zraniony , przywieziono go do szpitala na emergency, po dwoch minutach byl doktor, po 10 minutach byl na sali operacyjnej gdzie zalozono mu szwy, bylem swiadkiem tego wszystkiego, trwalo 1 godzine, pozniej powiedzial ze nie ma ubezpieczenia i nie ma tyle pieniedzy.Koszty zostaly pokryte przez stan Kalifornia. W USA nikt nie pyta o ubezpiecznie jezeli trzeba ratowac zycie.Najpierw ratuje sie czlowieka ,przypadek tej dziewczyny jest typowy ze najpierw robi sie badania i ratuje a pozniej pyta. Mieszkacie w kraju lekarzy troglodytow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Re: Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.09, 21:42 Bałwanie, tej Pani żadnego życia nie trzeba było ratować Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Re: Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemie IP: *.botany.gu.se 30.05.09, 22:49 > Bałwanie, tej Pani żadnego życia nie trzeba było ratować To dopiero KTG wykazywalo. Mogla miec krwiaka. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek.killman Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemiec 30.05.09, 17:47 Wstyd jak diabli. Szkoda dziewczyny. Przepraszam ją za kretyńskiego lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sokrates Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemiec IP: *.pools.arcor-ip.net 30.05.09, 17:59 A wiec ta dyskusja i relatywowanie wlasnych spraw nie jest tu na miejscu. Lekarz nie dyskutuje, tylko probuje okreslic czy sytucja wymaga natychmiastowej pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
forum.srp.com.pl Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemiec 30.05.09, 18:12 Lekarz służbista Odpowiedz Link Zgłoś
kaduss Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemiec 30.05.09, 19:30 Miałam niedawno podobna historię w Hiszpanii. Czym się okrutnie zatrułam, od 8 wieczór do 12 w nocy wymiotowałam i nie przechodziło. Szarpało mną co 5-10 minut i było ze mną żle. Nidgy wcześniej tak mocno się nie zatrułam. Recepcjonista w hotelu poradził, że wezwie taksówkę, bo u nich nie ma zwyczaju wzywania lekarza do chorego. Jakoś dojechaliśmy na ostry dyżur no i zaczął się mroczny sen. Choć byliśmy w obleganej przez turystów Grenadzie nikt w szpitalu nie mówił po angielsku, nie chcieli nam udzielić pomocy mimo że wymiotowałam w ręcznik. Ciągle pytali o tę europejską kartę ubezp. której nie mamy bo jej załatwienie przecież zajmuje tyle czasu, ze wolimy wykupić ubezp. kosztów leczenia. Po kwadransie zbiegowiska zaprowadzili nas do izby przyjęć i kazali czekać, było tam ze 30 osób. Po godzinie awantur i mojego leżenia na podłodze korytarza załadowali mi kroplówkę i w końcu pomogli. To nie UE to trzeci świat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kimi Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemiec IP: *.uab.es 30.05.09, 19:33 Przebywajac za granica , zawsze ale to zawsze mam dokumenty tego typu przy sobie wlasnie na wypadek takich sytuacji. Wiec to tylko lekkomyslnosc tej dziewczyny spowodowala taka niezreczna sytuacje. Nikt nikomu nie wierzy na slowo, trzeba miec dokument. Bezsensowna ta nagonka GW, bo gdyby miala dokumenty nie byloby problemow...moze w innych krajach jest inaczej ale u nas jest, jak jest... Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjeden Re: Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemie 30.05.09, 20:16 Gość portalu: kimi napisał(a): > Przebywajac za granica , zawsze ale to zawsze mam dokumenty tego typu przy sobi > e > wlasnie na wypadek takich sytuacji. Wiec to tylko lekkomyslnosc tej dziewczyny > spowodowala taka niezreczna sytuacje. Nikt nikomu nie wierzy na slowo, trzeba > miec dokument. Bezsensowna ta nagonka GW, bo gdyby miala dokumenty nie byloby > problemow...moze w innych krajach jest inaczej ale u nas jest, jak jest... xxxxxxxxxxxxxx Są takie kraje, gdzie najpierw się ratuje zdrowie a później pyta o dokumenty. To, że masz duszę i przyzwyczajenia gestapowca, czy innego śmierdzącego niedomytego a dokumenty lubiącego polaczka, czy innego zawszonego ubeka-milicjanta, nie oznacza, że lekarz pogotowia mógł sobie pozwolić na takie potworne zachowanie. No może w postkomunistycznej Polsce to jeszcze mógł. Ale przecież Polska chce wejść do Europy. Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjeden Re: Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemie 02.06.09, 21:36 tomekjeden napisał: > > > Gość portalu: kimi napisał(a): > > > Przebywajac za granica , zawsze ale to zawsze mam dokumenty tego typu prz > y sobi > > e > > wlasnie na wypadek takich sytuacji. Wiec to tylko lekkomyslnosc tej dziew > czyny > > spowodowala taka niezreczna sytuacje. Nikt nikomu nie wierzy na slowo, tr > zeba > > miec dokument. Bezsensowna ta nagonka GW, bo gdyby miala dokumenty nie by > loby > > problemow...moze w innych krajach jest inaczej ale u nas jest, jak jest.. > . > > xxxxxxxxxxxxxx > > Są takie kraje, gdzie najpierw się ratuje zdrowie a później pyta o dokumenty. > To, że masz duszę i przyzwyczajenia gestapowca, czy innego śmierdzącego > niedomytego a dokumenty lubiącego polaczka, czy innego zawszonego > ubeka-milicjanta, nie oznacza, że lekarz pogotowia mógł sobie pozwolić na takie > potworne zachowanie. No może w postkomunistycznej Polsce to jeszcze mógł. Ale > przecież Polska chce wejść do Europy. xxxxxxxxxxxxxxxxxx Niniejszym przepraszam kolegę forumowicza "kimi" za powyższe gniewne słowa, w antybiurokratycznym ferworze napisane. Nie wycofuję zaś sedna swoich argumentów, że takie ostre żądanie wylegitymowania tej dziewczyny, aż do spowodowania płaczu włącznie, jest absolutnie nie do zaakceptowania, i świadczy o kontynuacji dzikiej PRL-owskiej kultury biurokratycznej kontroli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Re: Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemie IP: *.sdm.de 01.07.09, 15:13 No cóż gościu, widać, że z ciebie kawał chama i prostaka. Myślę, że słowa o zawszeniu można odnieść spokojnie do ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjeden "Bydlak Volksdeutscher". 30.05.09, 20:10 Tylko jedno jest imię słuszne, a rebours, dla tego "lekarza" z wrocławskiego pogotowia, a mianowicie "bydlak Volksdeutscher". Lekarz, który bawi się w napuszonego esbeka, zamiast służyć pomocą, jest bardziej hitlerowcem, i napewno nie jest prawdziwym Polakiem. To taki zasrany polaczek, taka biurokratyczna ku.rwa, z kompleksami. Daleko Polsce do Europy, oj daleko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mjw chyba sie mylisz.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 23:45 ...takie zachowanie jest wlasnie charakterystyczne dla Prawdziwego Polaka walczacego z Niemcami o polskosc Szczecina i Wroclawia. Poslucchaj sobie Radai Maryja i J Kaczynskiego to przyznasz mi racje Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjeden Re: chyba sie mylisz.... 31.05.09, 12:20 Gość portalu: mjw napisał(a): > ...takie zachowanie jest wlasnie charakterystyczne dla Prawdziwego Polaka > walczacego z Niemcami o polskosc Szczecina i Wroclawia. Poslucchaj sobie Radai > Maryja i J Kaczynskiego to przyznasz mi racje xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Gość portalu: mjw napisał(a): > ...takie zachowanie jest wlasnie charakterystyczne dla Prawdziwego Polaka > walczacego z Niemcami o polskosc Szczecina i Wroclawia. Poslucchaj sobie Radai > Maryja i J Kaczynskiego to przyznasz mi racje xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Specjalnie mocno hiperbolicznie podszedłem do tego lekarza z Wrocławia, bo część jego sporu z wymagającą pomocy pacjentką z Niemiec dotyczyła narodowości i dokumentów. Ma Pan "mjw" zapewne rację. Ten potworny człowiek nie może być sprawnym uczciwie niosącym pomoc lekarzem, bo kulturowo przynależy on do Radia Maryja, czy niezdrowego populistycznego partyjnego nacjonalizmu reprezentowanego przez Pana Prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Obraz człowieka i dla Radia Maryja, a piszę to na podstawie tych programów RM, które sam słyszałem, i dla PiS-u, jest fragmentaryczny, nie jest on oparty na wartościach uniwersalnych, na wartościach ponadnarodowych. Tak pojmowany człowiek jest odarty ze swojej inherentnej godności. To programowy brak szacunku dla człowieka powoduje, że Radio Maryja i PiS są tym czym są. (Sam fakt, że za rządów głównych poplecznków RM, czyli za rządów PiS-u, do kierownictwa TVP wszedł neonazista jest, trzymając się konsekwentnie ostrych i przejrzystch skrótów myślowych, wystarczająco wymowny i porażający.) Pisze Pan "mjw" o Prawdziwym Polaku. A to taki polaczek właśnie, czasami niepozorny wzrostem, a zawsze mały myśleniem. To takie gnojki narodowe, które zanim udzielą pomocy zażądają dokumentów. Jest to sprawa kultury. W Polsce jest to związane z koniecznością odejścia od kultury komunizmu, który wprowadził potworną biurokrację i zupełnie niezdrową przepaść między państwem a obywatelem. Dzisiaj państwo polskie jest nastawione do obywatela wrogo i traktuje go jak człowieka niższej kategorii. Dla porównania podam linki do angielskiej i polskiej EKUZ, czyli tej karty, której ta młoda pacjentka z Niemiec nie miała przy sobie. (N.B. Karty tej nie trzeba pokazywać w placówce zdrowia przed uzyskaniem pomocy. Należy ją okazać w przeciągu 7 dni od otrzymania pomocy medycznej. A o tym ten konował z Wrocławia pewno nie wiedział.) W Anglii kartę tę można załatwić na poczcie, przez telefon i przez internet. Trzeba podać swoje dane osobowe i swój numer NHS (Narodowa Służba Zdrowia). Tylko tyle i nic więcej. Karta przychodzi pocztą w tydzień. W Polsce jest inaczej. Żeby otrzymać dokładnie taką samą kartę trzeba przejść przez podobny kocioł dokumentów i wniosków, jaki za PRL-u był wymagany przez komunistyczną bezpiekę w biurach paszportowych. Gdzie, po co, na co, i dlaczego obywatel wyjeżdża z kraju. To tak jakby Polak nie miał automatycznego prawa do podróży za granicę i do uprawnień zdrowotnych zapisanych w prawie europejskim. Coś potwornego. Nie mówię tutaj o porównaniu poziomów leczenia w Anglii i w Polsce. W Anglii poziom państwowych usług medycznych bywa haniebnie niski i jest dużo niższy niż w Polsce. Oto linki: www.nfz.gov.pl/ue/index.php?katnr=5&dzialnr=6&artnr=1819 www.nhs.uk/chq/Pages/1073.aspx?CategoryID=68&SubCategoryID=159 www.ehic.org/index.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania NFZ wrocławski - masakra IP: *.foebud.org 31.05.09, 13:01 >W Anglii kartę tę można załatwić na poczcie, przez telefon > i przez internet. Trzeba podać swoje dane osobowe i swój numer NHS (Narodowa > Służba Zdrowia). Tylko tyle i nic więcej. Karta przychodzi pocztą w tydzień. W > Polsce jest inaczej. Żeby otrzymać dokładnie taką samą kartę trzeba przejść > przez podobny kocioł dokumentów i wniosków, jaki za PRL-u był wymagany przez > komunistyczną bezpiekę w biurach paszportowych. Gdzie, po co, na co, i dlaczego > obywatel wyjeżdża z kraju. Ha! dokładnie Rok temu miałam nieprzyjemność wyrabiać tą kartę - spędziłam 3 h w kolejce w NFZ wrocławskim. Oczywiście miejsce załatwiania wniosków było czynne tylko do 16 (i jesli dobrze pamiętam bez sobót).. więc żeby załatwic ten kawałek plastiku trzeba było wcześniej zaplanować sobie urlop. Co więcej będąc już w kolejce dowiedziałam się z wywieszki że 2 dokumenty muszę także skserować dla urzędnika (oczywiście na stronie internetowej nie było o tym ani słowa) - na korytarzu za szybą stało ksero - oczywiście tylko dla urzędników .. ja musiałam z tej kolejki lecieć na drugą stronę ulicy na wydział pedagogiki gdzie znajdowało się najblizsze ksero dla "ludzi z ulicy". Ja się pytam: czy to nie jest tak że gdy urzędnik potrzebuje kopię okazanego oryginału to sam sobie sporządza kopię i potwierdza ją za zgodność z oryginałem? Przecież w końcu to ja opłacam jego pracę! On jest dla mnie a nie ja dla niego! I teraz najlepsze .... dokumenty, ktore kserowałam (RMUA i jeszcze jeden papier ktory wczesniej zalatwialam od pracodawcy - też NFZ-towski) to papierki ktore ZUS powinien posiadac w swojej ewidencji. Dlaczego więc ich żądają? Dlaczego w tym kraju ciągle spotykam się z absurdami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: by tak wygląda reforma służby zdrowia rządu PO/PSL IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.09, 13:47 na zamówienie Sawickiej w wykonaniu frontmenki Kopaczowej i mahera Grzegorka Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjeden Re: NFZ wrocławski - masakra 31.05.09, 14:32 Gość portalu: Ania napisał(a): > >W Anglii kartę tę można załatwić na poczcie, przez telefon > > i przez internet. Trzeba podać swoje dane osobowe i swój numer NHS (Narod > owa > > Służba Zdrowia). Tylko tyle i nic więcej. Karta przychodzi pocztą w tydzi > eń. W > > Polsce jest inaczej. Żeby otrzymać dokładnie taką samą kartę trzeba przej > ść > > przez podobny kocioł dokumentów i wniosków, jaki za PRL-u był wymagany pr > zez > > komunistyczną bezpiekę w biurach paszportowych. Gdzie, po co, na co, i dl > aczego > > obywatel wyjeżdża z kraju. > > Ha! dokładnie > Rok temu miałam nieprzyjemność wyrabiać tą kartę - spędziłam 3 h w kolejce w NF > Z > wrocławskim. > Oczywiście miejsce załatwiania wniosków było czynne tylko do 16 (i jesli dobrze > pamiętam bez sobót).. więc żeby załatwic ten kawałek plastiku trzeba było > wcześniej zaplanować sobie urlop. > Co więcej będąc już w kolejce dowiedziałam się z wywieszki że 2 dokumenty muszę > także skserować dla urzędnika (oczywiście na stronie internetowej nie było o ty > m > ani słowa) - na korytarzu za szybą stało ksero - oczywiście tylko dla urzędnikó > w > .. ja musiałam z tej kolejki lecieć na drugą stronę ulicy na wydział pedagogiki > gdzie znajdowało się najblizsze ksero dla "ludzi z ulicy". Ja się pytam: czy to > nie jest tak że gdy urzędnik potrzebuje kopię okazanego oryginału to sam sobie > sporządza kopię i potwierdza ją za zgodność z oryginałem? Przecież w końcu to j > a > opłacam jego pracę! On jest dla mnie a nie ja dla niego! > I teraz najlepsze .... dokumenty, ktore kserowałam (RMUA i jeszcze jeden papier > ktory wczesniej zalatwialam od pracodawcy - też NFZ-towski) to papierki ktore > ZUS powinien posiadac w swojej ewidencji. Dlaczego więc ich żądają? Dlaczego w > tym kraju ciągle spotykam się z absurdami? xxxxxxxxxxxxxxxxxxx Mieszkam w Anglii przeszło 45 lat. Zawsze szokują mnie porównania z krajem, jeśli idzie o kulturę zachowania państwa wobec obywatela. W Polsce nadal rządzi komunistyczne chamstwo. Nie da się tego określić inaczej, nawet jeżeli człowiek chce być bardzo, i to bardzo !!!, uprzejmy. Komunistyczne chamstwo, w polskim wydaniu, i tyle. Z pewnością procedura wydania EKUZ'a angielskiego jest w pełni zgodna z prawem europejskim. Mówimy cały czas o tej samej, te same uprawnienia gwarantującej karcie!!!, jaka wydawana jest w Polsce. Należy to podkreślić. Karty EKUZ/EHIC są identyczne dla wszystkich krajów członkowskich Unii Europejskiej. W Anglii wchodzimy na internet, klikamy EHIC, czyli ichni identyczny EKUZ, klikamy apply on-line, wklikujemy imię nazwisko, datę urodzenia, numer ubezpieczenia albo numer NHS, adres, i w ciągu kilku dni karta przychodzi pocztą do domu. Żadnych chamskich formularzy, wniosków, podań. Żadnych wizyt do urzędów, żadnych dokumentów. Tylko podstawowe dane osobowe, numer NHS, i adres. Powtarzam jeszcze raz, tylko podstawowe dane osobowe, numer NHS, i adres. BO TA KARTA NALEŻY SIĘ AUTOMATYCZNIE, KAŻDY MA DO NIEJ PRAWO, bez potrzeby tłumaczenia się władzy dokąd jedzie, dlaczego, i na jak długo. Ale, Szanowna Pani Aniu, Anglia jest w Europie, a Polska to jeszcze dzika komunistyczna sowiecka azjatycka dzicz. Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjeden Re: NFZ wrocławski - masakra 31.05.09, 16:07 P.S. Oczywiście przez "Polska" w ostatnim zdaniu swojego postu powyżej mam na myśli polskie instytucje państwowe. Włosy na głowie dęba stają, jak się pomyśli, że polscy europosłowie akceptują takie potworne biurokratyczne przekręty w zastosowaniu prawa europejskiego w Polsce. Wystarczy porównać. Specjalnie wzięty urlop, godziny spędzone w urzędzie, to w Polsce, a w Europie niecałe pięć minut przy komputerze, w domowym zaciszu. Widać, że dla posłów polskich Polacy to jakaś niższa kategoria obywateli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: NFZ wrocławski - masakra IP: *.sdm.de 01.07.09, 15:16 Co za bzdury, jakoś wyrabiałem sobie kartę w 2007 i nie spędziłem we Wrocławskim NFZ-cie dłużej niż tyle ile trzeba było czasu na jej wyrobienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: chyba sie mylisz.... IP: *.wroclaw.vectranet.pl 01.06.09, 17:57 Piszecie o prymitywnym lekarzu z pogotowia, a moja koleżanka, która od 30-tu lat mieszka w Niemczech odwiedzila tydzień temu rodziców we Wrocławiu. Doznała kontuzji kolana i ktoś jej doradził wizytę w EMC Instytucie Medycznym S.A ul. Pilczycka. W recepcji nie honorowano jej ubezpieczenia ALLIANZ więc poprosiła o konsultację odpłatną. Recepcjonista kazał jej zapytać lekarza urzędującego w pokoju 105, czy ją przyjmie....lekarz ordynarnie kazał jej się wynieść i zamknąć drzwi. Wróciła do recepcji i zaproponowano jej gabinet 107...Podczas wypełniania formularza młoda recepcjonistka zachowywała się po chamsku.. Zresztą do wszystkich pacjentów stosowała tą metodę...W końcu moja koleżanka trafiła po zapłaceniu 100 zł do gabinetu "specjalisty-ortopedy-traumatologa" Marka K., który nawet jej nie zbadał, tylko wypisał receptę na jakiś lek w aerozolu. Nadmieniam, że koleżanka miała problemy z realizacją tej recepty, gdyż ten "specjalista" źle wypełnił tą receptę. Nie wpisał nazwiska, adresu etc...Więc co my możemy wymagać od zwykłego konowała z Traugutta, jak w słynnej przychodni przy prywatnej klinice też pacjent się nie liczy, tylko kasa. We Wrocławiu nie ma lekarzy z powołania, są tylko niedouczeni materialiści, którzy mają problemy z prawidłową diagnostyką. Dobrzy lekarze poprostu wyjechali. Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjeden Re: chyba sie mylisz.... 01.06.09, 20:44 A w to to już się wierzyć nie chce. Ja zawsze w Polsce byłem traktowany bardzo dobrze i w przychodniach studenckich, czyli państwowych - na UW i w przychodni dla studentów w Łodzi - i w przychodniach prywatnych. Zawsze miło i sprawnie. Miałem takie szczęście. Bo przecież cały czas się słyszało o różnych naprawdę niedobrych rzeczach. A mówię tu o latach 70. zeszłego wieku. Nie chorowałem dużo, ale jak była potrzeba to raczej szło jak po sznurku. Podam drobny przykład. Poszedłem kiedyś do przychodni studenckiej w Łodzi. Poprosiłem o numerek do laryngologa. Wiadomo, pacjent wie, którego specjalistę sobie wybrać. Po 15 minutach przyjął mnie bardzo miły lekarz laryngolog. Powiedziałem o co mi idzie, co mi dolega. Postukał mnie trochę w czoło i w kości policzkowe. I mówi do mnie: "Bardzo dobrze, że pan do mnie przyszedł. Trzeba zrobić rentgen zatok. Tu jest skierowanie. Proszę z tym iść do Rentgena piętro niżej, i wrócić ze zdjęciem." I tak zrobiłem. W ciągu godziny od wejścia do przychodni byłem dwukrotnie zbadany przez specjalistę, miałem zrobione zdjęcie zatok, i ustalone leczenie na podstawie tego zdjęcia i badania. I to wszystko państwowa służba zdrowia. (Tu w Anglii, gdzie mieszkam, taka sprawna służba zdrowia to coś zupełnie niemożliwego. Podam kiedyś, jak się temat będzie zgadzał, kalendarium leczenia jaskry, którą zdiagnozowano u mnie w październiku zeszłego roku. Na razie powiem tylko, że państwowi okuliści w Anglii potrzebowali około 7 miesięcy by stwierdzić, które krople działają. O tym, jak lekarze w tym samym angielskim szpitalu postawili mojej siostrze diagnozę torbieli w kolanie i zalecili ćwiczenia, na cztery tygodnie przed jej śmiercią na raka, to już chyba należy napisać książkę. Forum nie jest miejscem odpowiednim na opisywanie tak ogromnego cierpienia. ) Jakoś nigdy człowiek nie pomyślał o tych mniej przez los nagrodzonych, którzy musieli zadowolić się leczeniem w regularnym polskim ZOZ-ie. Studenci mieli dużo lepiej. To co opisał "xyz" szokuje nie mniej niż opis zachowania lekarza z Traugutta. Ja cały czas twierdzę, że za chamstwo w Polsce odpowiedzialny jest głównie okres PRL-u. Okres, który pozwolił przetrwać skostniałemu myśleniu autorytarnemu, okrzepił arogancję jako paradygmat zachowań międzyludzkich, mocno obniżył zadowolenie z dobrze wykonanej pracy, jako ważną dla tej pracy motywację, i który wprowadził brak poczucia i potrzeby indywidualnej odpowiedzialności na korzyść bezdusznych biurokratycznych schematów. Czyli chamstwo gotowe. Wydawać by się jednak mogło, że zacznie ono zanikać, między innymi, w wyniku prywatyzowania usług i konkurencji rynkowej. Poniżej podaję link do przychodni opisanej przez "xyz". Czy na pewno o tę przychodnię chodzi? www.emc-sa.pl/placowki/d10d6232-2c3d-45c3-a91c-b2397f7394a7/13.aspx Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barbaan Re: lekarze staja sie kapitalistami........ IP: *.dip.t-dialin.net 01.06.09, 21:53 Halo! Czy nie zauwazyles, ze na zachodzie lekarze na ogol kierują sie nie dobrem pacjenta, aby go wyleczyc tylko wyprobowują lekarstwa wszelkiego typu i przeroznych firm farmaceutycznych, za ktore otrzymuja premie, nagrody pieniezne czy wycieczki finansowane sa? Oni (naturalnie nie wszyscy) wyciagaja korzysci malerialne (niezalezy im na wyleczeniu pacjenta) i "przytrzymują" aby kasa byla pewna i stala! Jest to myslenie kapitalistyczne i to racjonalne! Liczy sie kasa! Mysle, ze przykladow podobnych mozna tu mnozyc (moze nie z takim tragicznym skutkiem - postawienie niewlasciwej diagnozy przez niedouczonych lekarzy - co doprowadzilo w nastepstwie do utrata twojej siostry). barbaan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barbaan Re: lekarze staja sie kapitalistami........ IP: *.dip.t-dialin.net 02.06.09, 08:51 Halo! Tekst wyslany bez korektury - przepraszam! barbaan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barbaan Re: lekarze staja sie kapitalistami........ IP: *.dip.t-dialin.net 02.06.09, 10:34 Halo! Niestety, kazdy z nas ma pozytywne a takze negatywne spotkanie z lekarzami nie tylko w Polsce ale rowniez w innych panstwach europejskich! Oczywiscie porownujemy z naszymi doswiadczeniami, z naszym wyobrazeniem jak powinien zachowac sie lekarz! Czasem nastepuje splot nieprzewidzianych zachowan pomylkowych, blednych, do ktorych doklada sie swoje nieodpowiednie, czesto lekkomyslne zachowanie a pozniej sa pretensje i obarczenia najlepiej lekarza jak w tym przypadku, gdzie popelniono szereg zaniedban przez te mloda dziewczyne/kobiete (ktora zdawala sobie sprawe, ze jest w obcym panstwie, to tym bardziej sama od siebie musi zadbac i pomyslec o dowodzie tozsamosci - nikt za nia to nie zrobi - jakis slad pisemny o swojej osobie posiadac na wszelki wypadek szczegolnie, ze cierpie na powazna chorobe)! Jak widzimy szereg nieprawidlowosci nastapilo co w rezultacie doprowadzilo do opisanego incydentu! barbaan Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjeden Re: lekarze staja sie kapitalistami........ 02.06.09, 20:37 Okazanie dokumentów na żądanie przez pacjentkę, zapewne roztrzęsioną i wystraszoną kraksą i guzem na głowie, to absolutnie i kategorycznie nie klucz do zrozumienia tej sytuacji. Dziewczyna obiecała, że dostarczy wszystko co potrzeba później. I tak też zrobiła. Sedno sprawy jest takie, że lekarz chciał pacjentkę wylegitymować a nie mógł. Potem przejechał się po rodzicach pacjentki, i potraktował całą sprawę niemal jako afront osobisty. Tak to wynika z opisu w "GW". Argumenty, że gdzie indziej też wymaga się dokumentów na pogotowiu, i że pacjentka nie była bardzo chora, nie trafiają do mnie. Lekarz jest od leczenia. Na dostarczenie papierów zawsze jest czas. (Oczywiście lepiej jest mieć jakiś dokument przy sobie. Tylko z tego nic nie wynika. No, chyba, że Polska jest krajem policyjnym. To wtedy coś z tego wynika. Sądzę, że nadal mamy do czynienia z kulturą PRL-u, gdzie człowiekowi się nie wierzyło jeżeli nie mógł przedstawić sterty papierów z cała masą podpisów i pieczątek.) A pacjentka cierpi na epilepsję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barbaan Re: lekarze staja sie kapitalistami........ IP: *.dip.t-dialin.net 03.06.09, 11:40 Halo! Widze, ze przez wielu tu piszacych dominują w wiekszym stopniu emocje niz racjo! Nie zapominajmy, ze nie znamy czesci opowiesci - drugiej wersji zdarzenia ze strony lekarza a to dopiero stanowi calosc i mozna tylko na tej podstawie wyrazic taka czy inna opinie. Poza tym ta dziewczyna/mloda kobieta przebywa w obcym panstwie, wybiera sie na przejazdzke rowerowa i wie, ze cierpi na ciezka chorobe (tymbardziej, ze jechala sama). I co - mogla dostac ataku i dalej niech kazdy sobie wyobrazi..... Posiadanie dokumentow takich czy innych (jezeli istnieje choroba) jest szczegolna pomoca w ratowaniu nawet zycia, przeciez rowniez kazdy na ten temat wie... Z prywatnosci - z dalszej rodziny mloda osoba podczas w przerwy w pracy (wyszla tylko na chwilke - bez dokumentow - cos do zjedzenia kupic). Niestety, zostala i to w centrum Wroclawia potracona przez samochod, jak sie pozniej okazalo smiertelnie. I rowniez kilka nieszczesliwych okolicznosci razem sie zlozylo, ze dopiero rodzina po trzech dniach znalazla ale niestety zmarlą. I byla to mloda osoba, wyszla na krotko... i bez dokumentow. W szpitalu nie wiedziono kim jest. Naturalnie, te dwa przypadki z zycia wziete nie maja nic wspolnego ze soba! barbaan Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjeden Re: lekarze staja sie kapitalistami........ 03.06.09, 20:06 Ja zawsze zakładam, że dziennikarze "GW" sprawdzają swoje źródła, to znaczy, że zawsze kontaktują się również z "drugą stroną", w tym przypadku z lekarzem pogotowia, rzetelnie sprawdzając co jest a co nie jest prawdziwe, zanim publikują swoje artykuły. (Zakładam więc, że Pani redaktor Marzena Kasperska wszystko sprawdziła kilka razy, zanim podała swój tekst do druku.) Gdyby było inaczej, i rzetelność informacji nie byłaby solidnie i ponad wszelką wątpliwość weryfikowana i przeczesywana przez dziennikarzy "GW", to pewno ze 3/4 postów na forach możnaby do kosza wyrzucić. Posty na forach "GW" są specyficznym gatunkiem z mocnym inherentnym spojrzeniem neurotycznym, które sprzyja dosadności a, czasami, i oby jak najczęściej, trafności reakcji forumowiczów. Gdyby taki gatunkowo rzutki punkt widzenia był oparty na informacjach i źródłach niesprawdzonych to możnaby raczej zamknąć dużą część forów "GW", jako puste wymysły oparte na pustych wymysłach. Nie rozumiem zupełnie tych argumentów o dokumentach. Ausweis, czy dowód osobisty, był wymagany za okupacji niemieckiej, czy w czasach PRL-u, jako dokument który trzeba bylo miec przy sobie praktycznie zawsze, na żądanie władzy. Pewno, że byłoby lepiej gdyby nasza młoda Niemka miała papiery przy sobie. Ale nie miała, i nie powinno to stanowić żadnej przeszkody w otrzymaniu pomocy medycznej, ani nie upoważniło to lekarza z pogotowia do czynienia nieprzyjemnych uwag pod adresem jej rodziców. Jest to po prostu szokujące i zupełnie nie do przyjęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barbaan Re: lekarze staja sie kapitalistami........ IP: *.dip.t-dialin.net 04.06.09, 11:50 Halo! Chce tu pare slow przytoczyc... Nie zapominaj, ze ta panienka/mloda osoba (i w tym przypadku stanowią to wazne czyniki) jest: - po pierwsze przebywa w obcym panstwie i to juz dla wlasnego bezpieczenstwa powinna posiadac taki czy inny dokument, - po drugie fakt, (powyzszy punkt zazebia sie scisle z drugim punktem) cierpi jak sama podala na ciezka chorobe - rowniez wskazowka poprzez posiadanie dokumentu o chorobie moze byc niesamowicie znacząca nawet w razie ratowania zycia - i tu juz musi byc nauczona, ze chodzi o jej bezpieczenstwo i wazne jest przede wszystkim dla niej samej bez takiego dokumentu nie ruszac sie z domu, - po trzecie wybiera sie rowerem na przejazdzke w obcym dla niej panstwie bez dokumentow, nastepny bląd, ktory normalnie nie moze sie zdarzyc, ktorego posiadanie rowniez jest dla jej bezpieczenstwa, - po czwarte cytuje "Zdesperowana przyznałam, że jestem z Niemiec, a tam pogotowie najpierw pomaga, a potem pyta o papiery." - pacjentce chodzilo o udzielenie jej natychmiastowej pomocy przez lekarza a nie pouczanie jego albo informowania jak to wyglada w innym panstwie – czy sądzila, ze uprzejmosc lekarza tą uwagą wzmocni i lekarz wezmie to jako.... no wlasnie, niech kazdy sobie sam dopowie - ...a jezeli chodzi o scislosc – naturalnie i tu ma racje ta mloda kobieta, pogotowie najpierw pomaga a pozniej pyta o dokumenty oczywiscie ale... jezeli jest pogotowie wezwane do pacjenta/wypadku (niezaleznie od panstwa) i w tym sens dzialalnosci pogotowia – a tu to jest juz zupelnie inna sytuacja niz w opisanym zdarzeniu i nie mozna oba porownac. W przypadku przybycia pacjenta o wlasnych silach do pogotowia - i tu juz jest inny proceder i inna sytuacja... barbaan Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjeden Re: lekarze staja sie kapitalistami........ 04.06.09, 20:45 Dokonał Pan [i]reductio ad absurdum[i] swoich własnych argumentów. 1. Młoda osoba przebywa w obcym państwie. - Naiwnie sądzi, że ma taką samą swobodę, jak w swoim państwie. Albo do swoich swobód jest, po prostu, przyzwyczajona. 2. "Panienka" musi być nauczona, bo cierpi na ciężką chorobę, że musi poruszać się wszędzie z Ausweisem. - A może w swoim kraju się nie musi wszędzie z Ausweisem wybierać. Czy z innymi papierami. Jak za Hitlera, czy w NRD. Rozumie Pan. Są takie dziwne kraje, gdzie nie jest to wymagane. 3. Przejażdżka rowerem bez papierów. W OBCYM PAŃSTWIE!!! - Zakładam, że nasza urocza panienka z Niemiec sądziła, że nie wybiera się rowerkiem w kraj pod rządami Czerwonych Kmerów. Wolno mi takie założenie przyjąć!!! Jeżeli się Pan z tym nie zgadzasz, to daj Pan znać. 4. Pacjentka nie powinna była pouczać tego lekarza, jak to wygląda gdzie indziej. - Pouczanie Czerwonych Kmerów jest KONIECZNE! Bo inaczej będziesz Pan żył, mieszkał i funkcjonował w gó.wnie swojego parszywego biurokratyzmu i odrażającego syfu. Wolno sobie tego Panu życzyć. Ale pomyśl Pan o normalnych ludziach, którzy chcą mieszkać w normalnym cywilizowanym kraju. Duży plus dla naszej kochanej uroczej panienki. 5. Pogotowie jest tylko do wypadków. - Tam gdzie biurokraci określają "sens działalności" pogotowia, tam niepotrzebnie umierają ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: chyba sie mylisz.... IP: *.wroclaw.vectranet.pl 01.06.09, 23:34 Tomkujeden dzięki za linka..tak dokładnie incydent miał miejsce w tej przychodni..Nadmieniam, że aroganckie zachowanie lekarza z pokoju nr 105 i młodej, szczupłej recepcjonistki bardzo poruszyło moją koleżankę. Jest tam również młody, szczupły recepcjonista, który bardzo profesjonalnie i przyjaźnie traktuje pacjentów.. Chyba nie muszę pisać, co czuje pacjentka, która za swoje 100zł nie jest zbadana i nawet ma problem z realizacją recepty. Dodam, że pomogła jej pani w aptece, która po wysłuchaniu zaleciła odpowiednią maść i trzy dni leżenia, żeby nie forsować kolana. Pomogło!! Czyli wniosek z tego, że niedługo będziemy ufać farmaceutom, wróżkom, a omijać gabinety lekarskie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obz Re: "Bydlak Volksdeutscher". IP: *.dyn.optonline.net 31.05.09, 03:55 dodam jeszcze ze to konował razem z tymy co te prawo aantyludzkie stanowią Odpowiedz Link Zgłoś
borpio Na traugutta to nic nowego! 30.05.09, 20:24 Proszę Państwa, to nic niezwykłego na Traugutta. Sam tego doświadczyłem, pomógł mój wzrost i waga, lekarz nie miał innego wyjścia jak pomóc mojej koleżance, bo się idiota najzwyczajniej przestraszył że dostanie w ucho. Niestety rzuca to cień na pozostałych 99% porządnych ludzi tam pracujących i przede wszystkim dla nich powinno się zrobic porządek z zadufanymi "lekarzami" którzy tam sobie dorabiają. Proponuję aby po prostu składac skargi, opisywac swoje przypadki na forum gazety! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emma Re: Na traugutta to nic nowego! IP: 77.223.234.* 31.05.09, 12:22 gdybys lekarza uderzyl ,kamera i poszedbys siedziec,osileczku,tak by w moim miescie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafaul Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemiec IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.05.09, 20:28 Kolezanka jest w szoku niemka bez dokumentów ja byłem na tym samym pogotowiu niedawno jestem polakiem miałem aktualna ksiazeczke zdrowia i co słysze od pana konowała albo znachora nazarł sie i go k...... brzuszek boli i d.....zawraca dziekuje za 2 godz jak zrobili wyniki bylem operowany dziekuje nic dodac zenada zlikwidowac te skladki na zdrowie izus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Znachorski Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemiec IP: *.gdynia.mm.pl 30.05.09, 20:48 Tak,to jest skandaliczne zachowanie tego niby lekarza.Tu większość internautow wyraziło właściwą,naganną opinię o tym panu.Tak się składa,że mam w rodzinie lekarzy-emerytów.Ich opinia n/t obecnej generacji ludzi w białych fartuchach jest jednoznacznie krytyczna.Ale to nie wszystko.Nie do pomyślenia są postawy młodych.Widać zapomniano o przysiędze jaką składają.Wydaje mi się,że należałoby uczyć na studiach etyki,wszak lekarz ma pomagać i jeszcze raz pomagać.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemiec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.09, 21:35 I bardzo dobrze. Może Niemra myślała, że będzie wyjątkowo traktowana. Skoro nie straciła przytomności i sama jeździła po mieście to jej zasranym obowiązkiem jest przedstawić dowód ubezpieczenia. Ci innego oczywiście stan nagły, przyjazd karetka pogotowia itp.ziwią mnie ludzie, którzy krytykują postępowanie lekarza. Nawet sobie ludziska nie zdajecie sprawy ile kasy Wy jako podatnicy musicie płacić za osoby nieubezpiezone. A potem się dziwicie, że na Wasze leczenie brakuje pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk Ożesz ty durniu patentowany... 30.05.09, 22:06 Życzę cie, abyś uległ wypadkowi idąc po bułki do sklepu. I żeby lekarz zażądał od ciebie legitymacji z ważnym ubezpieczeniem... Czy w Polsce zupełnie zgłupieliśmy? Dziewczyna potrzebowała tylko oględzin, prostego badania - pan doktor więcej czasu traci zaglądając pielęgniarkom za dekolt. Co za imbecyl z ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktor Re: Ożesz ty durniu patentowany... IP: *.as.kn.pl 30.05.09, 22:49 "Dziewczyna potrzebowała tylko oględzin, prostego badania". Otóż to właśnie: takie badanie doświadczony lekarz wykonuje w trakcie rozmowy z pacjentem - ocenia jego stan ogólny, stan przytomności, wydolność oddychania i krążenia. "Ranna rowerzystka" była po prostu w dobrej formie, ale histerycznie domagała się atencji, a potem poleciała z donosem do gazety. Proponuję, żeby bez dokumentów poszła po pomoc np. w Szwecji. Tam pacjent bez numeru osobowego nie istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Re: Ożesz ty durniu patentowany... IP: *.botany.gu.se 30.05.09, 22:54 > dokumentów poszła po pomoc np. w Szwecji. Tam pacjent bez numeru osobowego nie > istnieje. Pewnie, turysci i ludzie na krutkich kontraktach umieraja przezd szpitalem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 6 Re: Ożesz ty durniu patentowany... IP: 62.134.205.* 01.06.09, 12:46 Laska była w takim stanie, że umierała? To strasznie aktywnie umierała. A teraz przeproś za głupi komentarz nie na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
haga_z_rynku czekam aż wyrżzniesz łbem o beton 30.05.09, 22:35 Gość portalu: Tomasz napisał(a): > I bardzo dobrze. Może Niemra myślała, że będzie wyjątkowo > traktowana. Skoro nie straciła przytomności i sama jeździła po > mieście to jej zasranym obowiązkiem jest przedstawić dowód > ubezpieczenia. Ci innego oczywiście stan nagły, przyjazd karetka > pogotowia itp.ziwią mnie ludzie, którzy krytykują postępowanie > lekarza. Nawet sobie ludziska nie zdajecie sprawy ile kasy Wy jako > podatnicy musicie płacić za osoby nieubezpiezone. A potem się > dziwicie, że na Wasze leczenie brakuje pieniędzy. Nadzieja w tym, że jeśli ktoregoś dnia wyrżniesz swym durnym polskim łbem o beton, to pogotowie nie przyjedzie, bo i po co do durnia ma przyjeżdżac. Czego ci życzy Haga z Rynku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewaryst Re: Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemie IP: *.as.kn.pl 30.05.09, 22:43 Nareszcie głos rozsądku w tym zalewie bzdur i inwektyw. Pacjent w stanie zagrożenia życia ZAWSZE ma udzielaną pomoc w pierwszej kolejności. Między innymi dlatego czas oczekiwania klientów ze stłuczonym kolankiem jest tak długi (na co poskarżyli się przedmówcy). Gdyby ta panna była w stanie wymagającym natychmiastowej pomocy na pewno nikt by jej nie zostawił bez badania. Z drugiej strony kobitka jest głupia, albo niedouczona. Nawet najlepiej kontrolowana epilepsja może zaskoczyć nagłym atakiem drgawek w dowolnych okolicznościach. Poruszanie się przez osobę chorą bez dokumentów po mieście jest po prostu porażająco bezmyślne. Odpowiedz Link Zgłoś
konrad.ludwik02 Strach pomyśleć, co by było, gdyby pacjentka nie 30.05.09, 22:30 Strach pomyśleć, co by było, gdyby pacjentka nie była tak ładna, albo gdyby liczyła tyle lat co ja! Jak to krzyknął w "panu majstrze" Kobuszewski: "odwetowiec z Bonn - woooon!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
dd-r Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemiec 30.05.09, 23:05 Pod koniec kwietnia byłem z żoną również w Geronie, musieliśmy pójść na pogotowie ponieważ żona dostała tak silnego uczulenia, że uznaliśmy, że potrzebuje zastrzyku np. hydrokortyzonu ( oboje jesteśmy lekarzami). Dowodu ubezpieczenia akurat nie mieliśmy. Mimo próśb i tłumaczeń po angielsku i niemiecku łącznie z powoływaniem się na lekarską solidarność nie chcieli nam pomóc. Dopiero telefon osoby z fimy ubezpieczeniowej dobrze mówiącej po hiszpańsku, która przekazała ustnie dane naszego ubezpieczenia i obiecała wysłać faks potwierdzający otworzył nam drzwi. Autorka tekstu powinna się zastanowić nad różnicą między prywatnym gabinetem dentystycznym a państwowym pogotowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanauerczyk Re: Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemie IP: *.dip.t-dialin.net 31.05.09, 00:10 w styczniu "zapadlem" na zapalenie oskrzeli. Lekarz w Hanau ( onegdaj studiowal we Wrocku) nawet nie zapytal o dokumenty. Osluchal, zapisal antybiotyk, porozmawial ....Sam "przypomnialem o dokumentach ubezpieczeniowych" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Re: Nie chcieli pomóc rannej rowerzystce z Niemie IP: *.sdm.de 01.07.09, 15:12 No właśnie, o to chodzi. Autorka tekstu powinna się też zastanowic nad sposobem w jaki traktuje się dorosłe osoby i dzieci. Kiedy małe dziecko zalewa się łzami i krzyczy, który lekarz nie pomoże rodzicom nawet gdyby nie mieli ubezpieczenia. Ale sytuacja się zmienia gdy to dotyczy dorosłej osoby, która przychodzi sama po pomoc. To są dwie skrajnie różne sytuacje. Odpowiedz Link Zgłoś
a.lolki Ot, pierwsze skutki polityki miłości PiS-u!! 30.05.09, 23:08 Nagonka antyniemiecka ma już swoje pierwsze ofiary. I to gdzie? we Wrocławiu (Breslau), który od lat był taki proniemiecki. Tak dalej, Jarosławie!! Great success!! Tylko na kogo teraz się rzucimy?? Może na cyklistów w ogóle? Masoneria już dogorywa. Żenada Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do"a.lolki" szwabka,milcz i wracaj do niemiec!! IP: *.dsl.club-internet.fr 31.05.09, 00:42 TO EFEKTY PO I TUSKA GDZIE SPZITALE NIE MJA PINIADZE ZEBY LEKARZE GODNIE ZYLI I PIELERNIARKI!!niemka wracaj do siebie !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: szwabka,milcz i wracaj do niemiec!! IP: *.komster.pl 31.05.09, 11:30 kolejny kaczorydzykowy oszołom. I NAUCZ SIĘ PISAĆ WPIERW ANALFABETO, ZANIM ZABIERZESZ GŁOS ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kava zbozhova Re: szwabka,milcz i wracaj do niemiec!! IP: *.dip.t-dialin.net 02.06.09, 23:00 Gość portalu: do"a.lolki" napisał(a): > TO EFEKTY PO I TUSKA GDZIE SPZITALE NIE MJA PINIADZE ZEBY LEKARZE > GODNIE ZYLI I PIELERNIARKI!!niemka wracaj do siebie !!! Ty polaczkowy przyglupie wracaj do ziemianki. Tam na ciem swinie czekaja. Doic krowy i nic nie pisac! Tam twe miejsce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dobra rada Re: Ot, pierwsze skutki polityki miłości PiS-u!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.09, 00:43 człowieku, co ty tu jeszcze robisz???? Maszeruj do lekarza (psychiatry), twój stan jest POWAŻNY!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Ot, pierwsze skutki polityki miłości PiS-u!! 31.05.09, 10:58 Ty też jesteś ofiarą. Srodków masowego rażenia (dawniej - przekazu). Odpowiedz Link Zgłoś
wybolki uważaj dziewcze zioberek też chciał dobrze ... 30.05.09, 23:40 i go papugi i lekarzyny ciagają kask na głowe i spadówka za odre Tusk rzadzi to sprawiedliwośc i uczciwość tylko w pijarze. Odpowiedz Link Zgłoś