Łatanie bruku asfaltem

13.12.03, 12:57
Chciałem dorzucić swoje 3 grosze do narzekania na remonty . O ile oddawane
nawierzchnie asfaltowe uważam za przyzwoite ( może mam taki dobry samochód :-
)) , to bardzo nie podoba mi się że kostka brukowa jest doraźnie łatana
asfaltem. Taka łata wystaje zazwyczaj 5cm ponad poziom jezdni , co sprawia
że jeździ się po tym gorzej niż przed "remontem" . Przykładów jest trochę
- to co jest (było) na bruku placu Grunwaldzkiego , a ostatnio Osobowicka.
Dodatkowo te łaty szybko się kruszą ,co zresztą nie jest dziwne. Pytanie-
po co takie remonty ? Czy służą tylko temu aby jakaś firma na tym zarobiła?
    • w_wiener Re: Łatanie bruku asfaltem 16.12.03, 15:14
      dokładnie temu służy- dlatego szanowny rzecznik niewiele ma tu do powiedzenia -
      zalewa się asfaltem nie tylko dziury ale dobre fragmenty kostki; asfalt po 2
      miesiącach pełny jest dziur, w efekcie jeździ się znacznie gorzej niż gdyby
      nieco zapadniętą kostkę zostaniono w świętym spokoju, o efekcie wizualnym
      nawet nie wspomnę; jedynym zadowolonym jest np. taka firma Remdro, która
      trzepie na tym kasę, a może są jacys inni beneficjanci tej procedury? Trudno
      bowiem uwierzyć w aż taki debilizm urzędników- to zwykłe wyrzucanie pieniędzy
      w błoto
      • svarte_sjel Re: Łatanie bruku asfaltem 16.12.03, 19:15
        w_wiener napisał:
        > nawet nie wspomnę; jedynym zadowolonym jest np. taka firma Remdro, która
        > trzepie na tym kasę, a może są jacys inni beneficjanci tej procedury? Trudno

        Pragnąłbym zauwazyć, że załatanie dziury dla firmy takiej jak Remdro nie jest
        żadnym źródłem zysku. Wręcz przeciwnie.
        • w_wiener samarytanie 17.12.03, 20:05
          chcesz powiedzieć, że robią to charytatywnie- z miłości do miasta leją tony
          asfaltu na kostkę- i nic z tego nie mają. Obawiam się, że jest dokładnie
          odwrtonie niż piszesz, inaczej nie zalewaliby tak gorliwie jak największych
          powierzchni. W końcu nikd do biznesu dopłacał nie będzie, a ustawa o
          zamówieniach publicznych nie zna pojęcia kompensaty w formie innego
          zamówienia;))
          Ciekawy także jestem kto mierzy te wszystkie łaty- dziesątki razy widziałem
          jak jakaś ekipa łata, ani razu jak ktoś to sprawdza, może ZDiK ma
          niewidzialnych pracowników, w innych miastach miejsca cząstkowej wymiany
          nawierzchni są znaczone, co pozwala dokładnie określić dokładną wartość prac i
          nie pozwalają wykonawcy zwiększyć rozmarów napraw - jaki jest mechanizm
          rozliczeń we Wroclawiu?
          • svarte_sjel Re: samarytanie 18.12.03, 18:12
            w_wiener napisał:
            > chcesz powiedzieć, że robią to charytatywnie- z miłości do miasta leją tony
            > asfaltu na kostkę- i nic z tego nie mają. Obawiam się, że jest dokładnie

            Ależ mają
            • w_wiener Re: samarytanie 18.12.03, 22:16
              jeśli jest tak jak piszesz, to bardzo ciekawy system; z tego co czytałem
              kiedyś w warunkach przetargu wynikało, że firmy podają jednak cenę jednostkową
              za wykonaną usługę, trudno sobie wyobrazić sytuację gdy ktoś bierze
              odpowiedzialność za łatanie dziur na podstwie ryczałtu, chyba że system polega
              na tym, ze w pewnym momencie przestaje je łatać.
              Jak by na to nie patrzeć system łatania dziur we Wrocławiu od lat nie zdaje
              egzaminu i nikomu to nie przeszkadza, ba dziur dzięki niemu jest coraz więcej
              bo jakość usług jest niska i nikt nie konserwuje jezdni.
              Z tego wyciągam wniosek, ze dla kogoś musi to być interes dochodowy, bo na
              pewno zysku z tego nie czerpią mieszkańcy.
Pełna wersja