Dodaj do ulubionych

co do porodu na Brochowie

10.08.09, 21:18
Co wziąć dla siebie i dziecka do porodu na Brochowie?
Obserwuj wątek
    • joan.29 Re: co do porodu na Brochowie 10.08.09, 21:35
      Z tego co wiem dla dziecka pieluchy,chusteczki, ewentualnie maść do pupy,
      ubranek nie trzeba. Dla siebie weź na wszelki wypadek koszulę do porodu bo
      położna mówiła że czasami brakuje, woda mineralna,coś na wzmocnienie np.
      batonik, czekolada, kosmetyki, tanum verde, podpaski, majtki siateczkowe, mydło
      szare. Nie zapomnij karty ciąży, oryginał grupy krwi, książeczka ubezpieczeniowa
      (ważna przez miesiąc), ostatnie wyniki, DO. To tyle co pamiętam, ja jestem
      spakowana pod wymogi innego szpitala ale na wszelki wypadek pytałam położną z
      Brochowa. Jak mi się coś ewentualnie przypomni do dopiszę.
    • joan.29 Re: co do porodu na Brochowie 10.08.09, 21:38
      Acha i życzę powodzenia na Izbie Przyjęć, bo ja już tam nigdy nie pojadę, wolę
      rodzić na ulicy. Ale może trafisz na lepszą obsadę, w każdym razie tego Ci
      życzę:) Powodzenia:)
      • iwonagos Re: joan 10.08.09, 23:31
        Dzięki za odp. a gdzie zdecydowałaś się rodzić?
        • joan.29 Re: joan 11.08.09, 17:24
          U mnie jak się zacznie to jadę na Chałubińskiego.
    • kuziaka Re: co do porodu na Brochowie 11.08.09, 08:51
      Hej
      ja rodzilam w czerwcu na Brochowie
      generalnie nie mam żadnych zastrzeżeń.
      Co do torby - nabrałam ciuszków dla małego, ale okazalo się, ze tam ubieraja
      dzidzie w szpitalne kaftaniki i owijaja pieluszkami.
      tak jak wczesniej napisała koleżanka
      pampersy, chusteczki, maść do pupy, możesz mieć też coś do kąpieli dla dzidzi,
      smoczek( czasami jest odruch ssania, który mamy mylą z glodem i przekarmiaja
      dzidzie w tych pierwszych dniach), czapeczke i jakis kocyk. Wez tez kilka
      pieluch tetrowych- to sie zawsze przydaje.
      Ja mialam krem ziajka i kremowalam od pierwszego dnia mojego synka.
      wez też niedrapki lub skarpetki na raczki.

      dla siebie : kosmetyki, reczniki, DUZO podkladow, majtusie siateczkowe, kapcie ,
      szlafrok, polecam jakies gazety, mp3 ( lub cos takiego), KUBEK i sztućce.
      na dole jest sklepik więc mozna kupic i kosmetyczne i spożywcze rzeczy
      APART ew. Kamere :)
      biustonosze do karmienia i wkladki laktacyjne
      skarpetki
      mysle ze wszystko napisałam

      dla dzidzi przygotuj ubranko na wyjście
      • ladyc Re: co do porodu na Brochowie 11.08.09, 11:43
        i jeszcze termometr i może apap
        • mmonia74 Re: co do porodu na Brochowie 11.08.09, 13:47
          jak napisała poprzedniczka koniecznie termometr, kubek i sztućce
          czapeczkę latem to bym sobie odpuściła
          jeśli leżysz w pojedynczej sali dziecko kąpane jest przy Tobie i wtedy przydadzą
          Ci się własne ubranka
          zamiast podkładów położne kazały używać ligniny, która leży wystawiona na
          korytarzu i można sobie brać kiedy trzeba
          • kuziaka Re: co do porodu na Brochowie 11.08.09, 14:36
            no ja akurat urodzilam latem
            co nie zmienia postaci rzeczy ze czapeczka jest potrzebna
            jak spacerujesz po korytarzu to czasem sa przeciagi...
            a co do ubranek- akurat bylam w sali jednosobowej i 3 juz dnia ubralam malucha w
            nasze rzeczy, to kwestia wyboru
            bylo mi go szkoda bo strasznie podarte kaftaniki maja
            mozesz (jesli masz troszke kasy) kupic kilka kaftanikow i dac na cele szpitala
            my akurat dalismy pieluchy jakies 15 paczek.

            Termometr jak najbardziej :D
            • patrice7 Re: co do porodu na Brochowie 11.08.09, 15:25
              kuziaka napisała:
              bylo mi go szkoda bo strasznie podarte kaftaniki maja

              Sądzisz ,ze mógłby miec traumę potem od tego???
              • kuziaka Re: co do porodu na Brochowie 12.08.09, 08:39
                nie traume ... mylisz pojecia !
                zreszta nie bede z Toba dyskutowac bo nie rozumiem po co w ogole piszesz takie
                rzeczy

                • mmala6 Re: co do porodu na Brochowie 12.08.09, 12:37

                  hehehe:-)
                • patrice7 Re: co do porodu na Brochowie 12.08.09, 13:43
                  kuziaka napisała:
                  nie traume ... mylisz pojecia !
                  A co? Jeśli nie traumę?
                  • ladyc Re: co do porodu na Brochowie 12.08.09, 17:19
                    and keep your eye on your thermometer. the hospital tried to
                    persuade me that it was their thermometer and not mine and the
                    nurses tried to take it.

                    I pilnuj swojego termometru. Szpital próbował przekonać mnie, że to
                    był ich termometr - a nie mój i pielęgniarki chciały go zabrać.
                    • ladyc Re: co do porodu na Brochowie 12.08.09, 17:20

                      dobrze ze dziecko było oznakowane ;)
                      -
      • ib_k Re: co do porodu na Brochowie 13.08.09, 17:41
        kuziaka napisała:
        ( czasami jest odruch ssania, który mamy mylą z glodem i przekarmiaja
        > dzidzie
        w tych pierwszych dniach)

        o matko! a potem będą je odchudzać, co?
    • makwalz Re: co do porodu na Brochowie 12.08.09, 18:16
      na Brochów zabierz ze sobą dużo pozytywnej energii i siły psychicznej;-)
      • iwonagos Re: co do porodu na Brochowie 13.08.09, 00:06
        dziewczyny, chyba nie ma normalnego szpitala z porodówką we Wrocławiu, niestety....;( 3,5 roku temu rodziłam na Dyrekcyjnej. Tam to dopiero jest jaaazda.
        • 4freddy Re: co do porodu na Brochowie 13.08.09, 14:54
          iwonagos napisała:
          > 3,5 roku temu rodziłam na Dyrekcyjnej. Tam to dopiero jest jaaazda.


          a moja żona rodziła tam kilka miesięcy temu - jazdy nie było.
          Było normalnie - jak w KAŻDYM szpitalu.
          Może już zabrali te konie, chodzące osiodłane po korytarzu ;)

          p.s.
          Ale fakt, jacuzzi i masażysty nie było. Straszne.


          • iwonagos Re: fredy 13.08.09, 21:13
            głupi jesteś i tyle
            • kasia7412 do iwonagos 14.08.09, 18:39
              a ja rodziłam na dyrekcyjnej 4 lata temu i nie narzekam. Było
              normalnie, położne rewelka, może po prostu dobrze trafiłam.
              Wspominam bardzo dobrze, 1-sze dziecko, poród całe 20 minut :)
              • iwonagos Re: do iwonagos 16.08.09, 00:41
                A ja tam rodziłam 3,5 roku temu. Trafiłam na jędze położne...brrrr. Po 18 godzinach horroru zrobiono mi cięcie, po zielonych wodach płodowych, po ciśnieniu moim 190/120, po twarzyczkowym ułożeniu , zero skurczów, rozwarcie na 10. O to w sumie jakoś nie bardzo mam pretensje, bo to się mogło przydarzyć w każdym szitalu. Niemiło wspominam położną, ktre kazała leżeć cały czas plackiem przez cały czas, co skończyło się niemiłosiernym odparzeniem tyłka, bo leżałam na jakiejś folii. Poza tym ziąb na porodówce, co skończyło się zapaleniem oskrzeli, a kaszleć po cesarce..... nikomu nie życzę. No i najgorsze w tym szpitalu to brud w łazienkach i ubikacjach. Nie do opisania...
                A mojego wątku nie rozpoczęłam w celu narzekania na szpitale. Nie jestem księżniczką pragnącą rodzić na jedwabiach... Aczkolwiek fajnie byłoby rodzić po ludzku. Nie odpowiadała mi dyrekcyjna, więc zdecydowałam się na brochów, gdzieś trzeba urodzić:) A że nie jestem z WrocłaWia, nie znam nikogo, kto rodził na brochowie, po prostu zapytałam grzecznie, co wziąć do szitala i bardzo dziękuj wszystkim dziewczynom za odpowiedzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka