Dodaj do ulubionych

Pomóżcie znaleźć Bonusa!

29.08.09, 14:22
Witam ;)
18.08 na terenie Wrocławskiego Parku Przemysłowego zaginął Bonus,
nasz kochany Jack Russel Terrier. Poszedł na spacer po firmie i już
nie wrócił. Szukamy go wszelkimi dostępnymi środkami, dzwonimy po
schroniskach, zostawiamy ogłoszenia gdzie się da. Bardzo się o niego
martwimy. Piesek jest biały z brązową łatką na prawym oku, wygląda
zupełnie jak Reksio, ma wszczepiony chip i tatuaż w uchu.Może ktoś z
Was może nam pomóc? Może ktoś go widział?
Proszę Was, jeśli wiecie COKOLWIEK, napiszcie. My nie tracimy
nadziei.
Obserwuj wątek
    • membrum_virile Re: Pomóżcie znaleźć Bonusa! 29.08.09, 17:09
      A spacerując sobie beztrosko nasiusiał tu, kupkę zrobił
      tam. "Właściciela" to oczywiście nie obchodziło wcale, bo kto by tam
      psie guano sprzątał!
      Ale kiedy pieseczek kochany zaginie, to nagle ogromne pokłady
      miłości na wierzch wypełzają.
      Trochę chyba za późno na troskę?
      Może przygarnął go ktoś, kto go naprawdę pokocha? Może wreszcie
      znajdzie szczęśliwy dom?
      Nie szukaj zatem. Nie życzysz mu chyba źle?
      • tenshii Re: Pomóżcie znaleźć Bonusa! 29.08.09, 17:53
        Czasami się zastanawiam, dlaczego nie wrócisz na tą swoją wieś, nie ogrodzisz swojego podwórza 4 metrowym płotem pod prądem, i nie zaczniesz żyć szczęśliwie bez czegokolwiek innego niż swoja rodzina...
        Naczelny Strażniku Psich Kup
        • membrum_virile Re: Pomóżcie znaleźć Bonusa! 29.08.09, 18:07
          Na wsi najbardziej irytującym mi się jawiła wścibskość sąsiadów,
          którzy chcą wiedzieć wszystko o każdym.
          Dlatego wybrałem miasto na kilka dekad mego życia.
          Ono też ma swe wady, rzecz jasna, a największą jest wschechobecność
          psiego stolca, którego przybywa każdego dnia, wedle moich wyliczeń,
          do dwudziestu ton. Nie sposób zatem nie wdepnąć.
          Sprawdziłem przy okazji ceny pobratymców tego zaginionego i widzę,
          że poszczególne osobniki osiągają ceny kilku tysięcy złotych, tak
          zatem najprawdopodobniej psina trafiła w ręce kogoś niezmiernie
          wyrachowanego, nieskorego do oddawania cennego nabytku.
          Rozumiem też właściciela, który tyle pieniędzy w błoto wyrzuciwszy
          chciałby jakoś je odzyskać.
          Ale cóż: sero, post damnum, sapiens solet esse Polonus - mądry Polak
          po szkodzie...
          • tenshii Re: Pomóżcie znaleźć Bonusa! 29.08.09, 18:14
            Nie wykluczone, że ktoś zabrał psa chcąc sprzedać go za spore pieniądze.
            Wiedzieć jednak powinieneś, że za dorosłego psa bez rodowodu (a nawet jeśli pies rodowdowy to złodziej nie posiada jego metryki) - aż tyle wziąć się nie da.
            Psie kupy może i są denerwujące, ale na pewno jest wiele lepszych sposobów na powstrzymanie takich złych nawyków, niż zakazanie posiadania psa w mieście.
            • anyother Re: Pomóżcie znaleźć Bonusa! 29.08.09, 18:22
              Pies rodowodowy, oczywiście oferty kupna też sprawdzamy, przecież
              mógł go ktoś ukraść.
              Jeśli mówimy o kupach, TAK, Bonus też robi kupy. Tutaj jednak chodzi
              o to, że chcemy go odnaleźć.
              • anyother Re: Pomóżcie znaleźć Bonusa! 29.08.09, 18:24
                Nie wiem też, jak można pieniądze za psa (nieważne jakie pieniądze)
                uważać za wyrzucone w błoto. Nie rozumiem po prostu.
                • tenshii Re: Pomóżcie znaleźć Bonusa! 29.08.09, 18:44
                  Nie zwracaj uwagi.
                  Nienawiść do psów memnrum wyssał z mlekiem matki...

                  Idźcie jutro koniecznie na Świebodzki!
                  • liczek do Membrum 29.08.09, 20:29
                    Membrum, ja Ciebie nie znam, jak inni bywalcy tego forum. Wpadam tu od niedawna, bo Wrocław to moje miasto. Prawie przy każdym wątku – Twój post. Czasem się z Tobą zgadzam, czasem nie. Ale o taką postawę wobec psów i ich właścicieli, nie podejrzewałabym Cię.
                    Rozumiem, że nie masz psa i nie wiesz, ile radości takie zwierzę potrafi przynieść.
                    Sprawa psich kupek: mój pies, którego posiadam ponad 5 lat – zrobił na chodniku jedną (sztuk 1). Na każdy spacer wyprowadzany jest na tereny zielone, ogólnodostępne, przy Odrze lub innych rzekach. Sika pod drzewkiem, kupkę robi odbiegając dalej, gdzieś w krzakach.
                    Jestem ciekawa, czy uważasz, że powinnam przedzierać się przez krzaki i chwasty, aby znaleźć jego kupkę, zapakować i wędrować do miasta w poszukiwaniu kosza na śmieci? Czy też sensowniej włożyć to do torebki i zawieźć do domu? A co z tymi drzewami? Obmyć je z psich siuśków i wylać minimum z 10 litrów wody na niechcąco obsikaną trawkę, aby zmniejszyć zgubny wpływ moczu na trawę?
                    Pewnie też uważasz, że pies to tylko na smyczy i w kagańcu. Według mnie to prosta droga do agresji i unieszczęśliwiania psa. Mój pies na spacerach biega swobodnie i zbyt często pada ofiarą bezmyślności ludzi – porozbijanych butelek, które walają się wszędzie tam, gdzie nie powinny.
                    Psia kupka rozłoży się szybciej, niż szkło. Stwarza też mniejsze zagrożenie.
                    Oczywiście jestem przeciw kupom na ulicach, ale nie generalizuj proszę. Jest masa ludzi, którzy na każdy spacer wyprowadzają psa na tereny zielone i te psy ABSOLUTNIE nie załatwiają się na ulicy.
                    • membrum_virile Re: do Membrum 30.08.09, 08:11
                      Na terenach zielonych powinny biegać dzieci, nie psy.
                      Pozwól sobie na eksperyment taki: niechaj twój pies nakaka na piękną
                      trawkę, ty zaś obserwuj dni kilka, co się dzieje z roślinnością
                      okalającą guano. Ona umiera...
                      Osoba szukająca zaś, gdyby nie rodówd psa, kochać by go nie mogła.
                      Pochodzenie jest przecież najważniejsze. Zwykły kundel w tej
                      rodzinie miejsca by nie znalazł. Zwłaszcza taki zapchlony,
                      śmierdzący, ze schroniska. Znajomi, równie rodowodowi, podśmiewywać
                      by się mogli i palcami wytykać.
                      Ale rodowodowy to jest coś. Szukając, czy znajomym opowiadając o
                      zaginięciu podkreślać można, po jakich championach był, jakich
                      szamponów używać trzeba było, żeby mu się włos RODOWODOWY nie
                      starmosił...
                      • Gość: . Re: do Membrum IP: *.wroclaw.mm.pl 30.08.09, 08:50
                        ty sie chyba z ch...em na glowy pozamieniales... skad wiesz czemu ta osoba ma psa
                        rasowego,moze go dostala w prezencie,a moze wziela ze schroniska bo tam tez
                        takie trafiaja,a moze zazdroscisz ze ciebie na takowego nie stac??...i ciagle
                        tylko o tych gownach,mam nadzieje ze w twojej okolicy ludzie przestana sprzatac
                        i bedziesz wdeptywal w gowna co 2 metry.
                        • membrum_virile Re: do Membrum 30.08.09, 09:49
                          Zło dobrem zwyciężaj...
                          Czym ty się różnisz od mojej skromnej persony?
                          Niczym.
                          Zamiast dobrocią pokazać mi, pomiotowi szatańskiemu, jak bardzo
                          zbłądziłem, ty nienawiścią dysząc utwierdzasz mnie w przekonaniu, że
                          mam rację.
                          • tenshii Re: do Membrum 30.08.09, 11:22
                            Dzieci do zabawy to mają place zabaw i tam mój pies nie ma wstępu.
                            Jeśli jednak jakiemuś rodzicowi przyjdzie do głowy pozwolić swojej pociesze bawić się na przyparkingowym trawniku, albo nad rowem to już ich problem, że w psich sikach się dziecko umaże.
                          • Gość: . Re: do Membrum IP: *.wroclaw.mm.pl 30.08.09, 14:19
                            czym sie roznie,mam zycie prywatne i nie musze swoich kompleksow leczyc na forum
                            7 dni w tygodniu...no ale coz musza byc na swiecie normalni jak ja i skrzywdzeni
                            przez los jak ty.
      • umasumak Membrum_virile 29.08.09, 21:23
        Doceniając Twoje zaangażowanie w kwestie związane ze sprzątaniem nieczystości po
        zwierzakach, pragnę zauważyć, że wątek dotyczy czegoś innego. Jeśli nie
        potrafisz pomóc autorowi w meritum, oszczędź waść niepotrzebnych uwag.
        • liczek Re: Membrum_virile 30.08.09, 20:10
          Membrum, terenów zielonych we Wrocławiu jest takie mnóstwo, że na większości nigdy żadna matka z dzieckiem się nie pojawiła.
          Najbliżej mam tzw. niskie łąki. Przychodzą matki poopalać się, pogrilować, posiedzieć. Zostawiają: puszki, butelki, papiery, reklamówki, brudne pampersy itd. Kilka lat temu sprzątnęłam osobiście kilka hektarów niskich łąk, wywożąc przez kilka dni po trzy wielkie 200 litrowe wory odpadów... zrobiłam to, aby mieć ładnie, gdy wychodzę z psem. Teren przy Odrze, przy mostku do ZOO też sprzątają osobiście "psiarze", bo po sezonie jest tam syf. Bo wiesz... z psem wychodzi się cały rok, a dzieci i rodzinki korzystają głównie przy pięknej wiosenno-letniej pogodzie (wtedy ja muszę szukać innych miejsc).
          Jak widzisz, są właściciele psów, którzy pozwalają brudzić chodniki, oraz tacy, którzy sprzątają zieleń, aby niefrasobliwi "grillarze" mieli gdzie wypoczywać.

          PS. Mój pies jest ze schroniska. Dla mnie bezcenny.
          • Gość: d Re: Membrum_virile IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.09, 21:59
            Przestancie odpisywac penisowi . jego zona to vagina ,albo uterus a dziecko
            rectum ;)
            • anyother Udało się! 31.08.09, 10:17
              Po tak długim czasie Bonus się znalazł ;)
              • Gość: . Re: Udało się! IP: *.wroclaw.mm.pl 31.08.09, 11:39
                :)
              • membrum_virile Re: Udało się! 31.08.09, 12:50
                Jakie to szczęście!
                Ja od początku ci kibicowałem.
                Mam nadzieję, że teraz chodzi na smyczy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka