pe3 żenujący poziom wyborczej 19.09.09, 19:43 Każdy, jeden z drugim, razem i osobno, może se jeździć gdzie se chce, gdzie diabli poniosą. I nie trzeba zaraz cytować, że „swego nie znacie..” Itd. Jeden z drugim, wie, że nawet bliski wschód, to duże różnice, a co dopiero dalej. Każdy jakiś tam rozum ma i wie, po co i gdzie go nogi niosą. Ale są takie miejsca, w których kultura, dobre obyczaje, sympatię i co tam jeszcze, nie mają żadnych logicznych zasad. W wielu (żeby nie napisać we wszystkich) krajach muzułmańskich, granice między zwykłymi wyznawcami Allacha i fanatykami religijnymi, są tylko kwestią krótkich sekund. Te Światy są tak diametralnie różne, iż nie ma możliwości żeby mogły, nawet w małej części się ze sobą spotkać i porozumieć Czy taki Pakistan, Bangladesz, Iran to fajne miejsce na wakacje? Na pewno nie, chyba, że ktoś szuka silnych wrażeń, albo po prostu, jedzie tam, żeby później opowiadać znajomym, że tam był. Tyle tylko, że niektórzy wracają w czarnych plastikowych workach i raczej nic nikomu nie opowiedzą. Inni oglądają cztery brudne ściany i plują sobie w brodę, licząc na to, że rząd uzbiera odpowiednią sumę i zdąży ją zapłacić( z naszych podatków). Dla nas, to wina terrorystów, ale dla nich, to my jesteśmy Terrorystami. Każdy jest odpowiedzialny za siebie, ale za tych, którzy idą w trampkach zimą w wysokie Tatry i później czekają na pomoc TOPRU, płacimy, my, wszyscy. Chodzi o to żeby być bardziej odpowiedzialnym i myśleć przed, a nie po fakcie. Nie doprowadzać do sytuacji, kiedy, biedny, rozżalony ojciec przylatuję po zaginioną córkę, bo tej się zachciało zwiedzać Kaszmir na własna rękę. Po trzech tygodniach poszukiwań wraca do Londynu z córką, w czarnym worku. Jakiś czas temu, jedna młoda osoba, naczytała się takich fajnych artykułów i bez żadnego przygotowania, pojechała na trekking na Masyw Ruwenzori. Jedyne doświadczenie to spacer z plecakiem do schroniska w Pięciu Stawach w Tatrach. Ale jaka to różnica – 5000 metrów w Afryce i niecałe 2000 w Tatrach? No i co że śnieg, Ja nie wejdę? Na szczęście skończyło się stresem i szybkim powrotem do domu. „Emilia: Gdy tylko przekroczyliśmy granicę Polski i zapytaliśmy, co słychać w kraju, kierowca z miejsca zaczął marudzić: jest jeszcze bardziej beznadziejnie, drogi są jeszcze gorsze, ludzie tak mało zarabiają. Pomyślałam: "Człowieku, ty nie wiesz, o czym mówisz".” Przykre to, że wyborcza publikuję takie głupoty. Przykre, że można tak myśleć. To nie uproszczenie, ale, albo głupota, albo brak podstawowej wiedzy. Nie można robić porównań do krajów Trzeciego Świata. Przez długi czas Bangladesz, na listach ONZ-tu był oceniany na „najniżej rozwinięty” kraj Świata. Smród, brud, ubóstwo, skrajna nędza, analfabetyzm, etc. Dopiero pomoc UNICEF, WHO, czy FAO, zaczęła coś zmieniać. Myślę, że ten kierowca chce się czuć dobrze w Polsce, kraju cywilizowanym, rozwiniętym gospodarczo, w którym młodzi ludzie nie muszą jeździć do odległej Islandii, żeby godnie zarabiać i żyć. A szukając piękna, nie tylko, w ludziach, warto pojechać znacznie bliżej, chociażby wzdłuż naszej wschodniej granicy. Znacznie taniej, a i poczęstunek sympatyczniejszy i w dodatku z popitką. Odpowiedz Link Zgłoś
mordaprostaczek dziękuję wszystkim za szczerek komentarze 19.09.09, 19:47 piszę pracę magisterską na wydz psychologii "zawiść i agresja w internecie w ujęciu psychopatologii" dużo ciekawego materiału tu znalazłem pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jancio Wodnik Re: żenujący poziom wyborczej IP: *.dip.t-dialin.net 19.09.09, 20:01 Pe3... o co Ci chodzi dobry czlowieku?? ">szukając piękna, nie tylko, w ludziach, warto pojechać znacznie > bliżej, chociażby wzdłuż naszej wschodniej granicy. Znacznie taniej, > a i poczęstunek sympatyczniejszy i w dodatku z popitką." Jak chcesz to mozesz jechac do Hajnowki albo do Hrubieszowa, bardzo prosze. Ja wolalbym jednak zobaczyc Wietnam. A skoro juz tak teksty "doglebnie" analizujemy to mozna wnioskowac, ze masz problem alkoholowe skoro tak Ci na tej popitce zalezy (pomysl nad tym). nagle sie okazuje, ze wszyscy to specjalisci od Bliskiego i Dalekiego Wschodu i znaja Koran lepiej niz nie jeden mulla. Gazeta chciala pokazac ze sa jakies inne sposoby na podrozowanie i mozna roznie widziec swiat. Odwiedziles strone www tych ludzi? widziales zdjecia? Mi az dech zaparlo, ale to nie znaczy, ze jutro sie spakuje i pojade do Afganistanu albo Iranu bo tam tak pieknie. Pozdrawiam Jan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirrek Re: żenujący poziom wyborczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.09, 20:12 pe3, błyskotliwy wywód, aż ręce opadają... Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Iran 20.09.09, 15:33 pe3 napisał: > Czy taki Pakistan, Bangladesz, Iran to fajne miejsce na wakacje? > Na pewno nie, chyba, że ktoś szuka silnych wrażeń, albo po prostu, > jedzie tam, żeby później opowiadać znajomym, że tam był. Tyle > tylko, że niektórzy wracają w czarnych plastikowych workach i > raczej nic nikomu nie opowiedzą. Nie masz pojęcia o Iranie. To państwo jak najbardziej nadające się na wakacje. Kraj piękny, tani i bezpieczny. Chyba, że miałeś na myśli Irak, takie pomyłki zdarza się turystom-teoretykom. Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok żenujący jest twój poziom koleżko.............. 22.09.09, 12:47 jechać mamy wg. Ciebie nad wschodnią granicę, aby sie zachlac? Bez sensu! Im więcej człowiek pozna innych ludzi, tym bardziej otwarty jest na świat. W Polsce powinno być takie prawo, że każdy obowiązany jest udać się w taką wycieczkę w tzw. dzicz. Może wtedy więcej byłoby tu normalnych ludzi, a nie porąbanych frustratów. PS. W Pakistanie, Bangladeshu czy w Afghanistanie nie porywa sie trekingowców........... Odpowiedz Link Zgłoś
poxipol1 o co wlasciwie tyle halasu? 19.09.09, 19:47 wlasciwie to nie wiem o co tyle halasu? o to ze dwojak zakochanych ludzi poejchala sobie na wycieczke autostopem? czy o to ze trwalo to 1,5 roku? czy o to ze pojechali nie na mazury a do Indii? Ludzie tacy jak tych dwoje byli zawsze, kiedys bylo trudniej chociazby dlatego ze nie bylo czegos takiego jak schengen, jak UE,jak hospitality club itd. dzis podrozowac w ten sposob jest latwiej niz kiedys, wystarczy miec dusze podroznika - a raczej - globtrottera nie nalezy ludzi ktoryz spedzaja wakacje w sharm el sheikh odzegnywac od razu od czci i wiary, ze tego typu wakacje so do dupy, wszystko zalezy od tego jakie ktos ma oczekiwania od wakacji i wypoczynku krotko mowiac jedni wola wejsc na Kasprowy, inni - wjechac kolejka, i niech ta analogia bedzie zdaniem podsumowujacym tego typu eskapady niech kazdy robi to na co ma ochote Odpowiedz Link Zgłoś
pixima Dookoła Azji: pojechali biedni, wrócili bogaci 19.09.09, 20:12 Super podroz, tez bym tak chcial. Bravo za odwage. A swoja droga chcialbym przeczytac takie wspomnienia podroznika z innego kraju podrozujacego dookola swiata przez Polske, ciekawe czy tez myslalby ze na swiecie wiekszosc to dobrzy ludzie. Bo u nas zlapac stopa to wielki wyczyn a co dopiero mowic o noclegu za free... niemoge sobie tego wyobrazic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: upadły anioł Błagam ! Nie róbcie dzieci! Adoptujcie już poczęte IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.09, 20:23 Podoba mi się ,że wspomnieliście o rzeczywistości innej od tej przedstawianej przez media . Media dużo spraw wyolbrzymiają ,a ważne pomijają lub wyśmiewają . Po drugie nie lubię pocieszać się nieszczęściami innych . Wspomnieliście o tym ,że inne ludy marzą o 1200 zł brutto na rękę i trzech obiadach . Dla nich byłby to cud i bogactwo ,ale ...gdybśmy od początku świata cieszyli się z tego co mamy to czy dziś mielibyśmy internet ? NIE TYLKO POLACY NARZEKAJĄ ! To dobrze ,że narzekają ,wbrew obiegowym opiniom. To mobilizuje i rozwija nasz kraj . Po prostu chcemy perfekcji . Gdyby tak nie było to uprawialibyśmy ziemię do dziś - TYLKO UPRAWIALIBYŚMY ZIEMIĘ . Ponawiam prośbę do ludzi . Nie mnóżcie się bez potrzeby ,bo wystarczy tej Ziemi głupich ludzi . Idźcie na jakość ,a nie ilość . Jak jesteście tacy dobrzy to adoptujcie porzuconych . Odpowiedz Link Zgłoś
osv Z mojej podrozy zycia... 19.09.09, 21:37 ...do Nowej Zelandii, dowiedzialam sie, ze tubylczy wyspiarze, Maori, ktorzy posiadaja wielodzietne rodziny / 10-cioro dzieci !/, oskarzaja bialych, ze wprowadzaja w ich zycie stres i inne choroby cywilizacyjne... ...a oni chca zyc w zgodzie z natura, w buszu, kapac sie w swietych zrodlach i uprawiac ... ziemie ; )) wiec moze to my biali popelniamy blad, goniac za perfekcjonizmem? Powrot do korzeni? Kto jest szczesliwszy? Czujesz sie porzucony aniele upadly? Uwazasz, ze narzekanie jest motorem postepu, a nie optymizm i kreatywnosc, i nie ludzka wygoda, oraz odwieczne pragnienie niesmiertelnosci czlowieka? ; )) Przy zagrozeniach, ktore czekaja Ziemie: www.youtube.com/watch?v=11iCmzGnOI8 ...nie starczy ludzi, aby pokryc straty rodzaju ludzkiego... Czy nie po to klonujemy sie, aby gdzies kiedys uratowac choc jednego czlowieka, wysylajac go na Marsa? ; ) INTERNET jest straszny, ale faktem jest, ze zbliza ludzi z roznych zakatkow swiata... " Ponawiam prośbę do ludzi . Nie mnóżcie się bez potrzeby ,bo wystarczy tej Ziemi głupich ludzi . Idźcie na jakość ,a nie ilość . " Tu masz absolutna racje! Widzisz te dalekie podroze, ksztalca, nie ma glupich ludzi, oni sa tylko naiwnie otwarci i szczerzy, i to tylko my za malo o nich wiemy, rozni nas poziom doswiadczen i wiedzy... ...i tylko wyjezdzajac daleko rozumiemy, jak niewiele nas rozni. : ) Odpowiedz Link Zgłoś
balbi.nka Dookoła Azji: pojechali biedni, wrócili bogaci 19.09.09, 20:44 Pani Emilio i Panie Tomku...Podziwiam Państwa odwagę i dziękuję za wzruszenia, które towarzyszyły mi gdy oglądałam Państwa galerię zdjęć. Pokazaliście piękno i prawdę życia. Niech Wam się spełniają wszystkie plany. Wszystkiego dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
balbi.nka Dziękuję Wam 19.09.09, 20:49 Tak na dokładeczkę, jeszcze, aby wszyscy, którzy z niewiadomych powodów próbują umniejszać .Żyje prawdziwie tylko ten, kto potrafi się dzielić . Dziękuję za otrzymany dzisiaj dar :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fafik czy byla zgwalcona? czy próbowali? IP: *.bredband.comhem.se 19.09.09, 23:07 czy miala oferty matrymonialne? za 3 kozy + 1 owce Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Dziękuję Wam 20.09.09, 00:02 Ale zaraz, czekaj. Co tu jest do umniejszania? Pojechali na wycieczkę? Super. Inni im zazdroszczą? Jak wolą zazdrościć zamiast samemu pojechać to ich problem. Naprawdę, tego rodzaju wyprawy (choć może nie półtoraroczne) nie muszą od razu kosztować fortuny. Za pieniądze które wydaje się na wakacje w Egipcie można podróżować stopem przez pół świata. Sam pamiętam kilkutygodniowy objazd połowy Europy z przyjaciółką za 700 złotych na głowę. I spaliśmy na kempingach, i jadaliśmy w restauracjach i za prysznicem też nie mieliśmy okazji zatęsknić. Jak się chce, to się jedzie. I tyle. Dobrze, że Wyborcza pokazuje, ze można. Źle, że te artykuły w Wyobrczej są ostatnio tak gó...ane. No i jeszcze jedno: to, że oni pojechali, to nie robi z nich od razu super ludzi. Mi się nie podobało parę rzeczy w tym artykule i o ile mogłybyć to przekłąmania dziennikarzy, to forma odpowiedzi czytelnikom też nie bardzo mnie przekonała do tych ludzi. Ale znowu: ich to wali czy ja ich lubię czy nie, a mnie też wisi jacy oni są, bo ich nie znam. Pewnie się w życiu nie zobaczymy (no chyba, że kiedyś wylądują u mnie na kanapie jak przyjdzie im ochota na zwiedzanie krajów z naszego kręgu kulturowego). Chodzi mi tylko o jedno: Wyprawa była super? TAK. Czy to znaczy że jej uczestnicy automatycznie stają się super i wspaniali? NIE. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Dookoła Azji: pojechali biedni, wrócili bogac 19.09.09, 23:45 > O ich bankructwie moralnym swiadczy ich stan ducha (bedac w Iranie); > "Mowili akurat o tarczy antyrakietowej, ktora uchroni nasz kraj > przed atakiem Iranu. Mielismy ochote zapasc sie pod ziemie". Zapasc > sie pod ziemie z jakiego powodu? Podlizywacze, umizgiwacze bez > poczucia wlasnej wartosci i bez poczucia co znaczy honor, co znaczy > obronnosc kraju, czy szerzej, obronnosc wartosci naszej Zachodniej > Cywilizacji przed grozba iranskiego Islamofaszyzmu. Tacy gotowi by > byli na kompromis badz to z sowieckim komunizmem czy z hitlerowskim > faszyzmem - byleby tylko nie zapadac sie ze wstydu pod ziemie. Hehe, to żeś dowalił. Po pierwsze: czego oczekiwałbyś od nich? Że zaczęli by wymachiwać polską (albo jeszcze lepiej amerykańską, w końcu to amerykańskie rakiety miały być) flagą i śpiewać "Rotę?"... Wtedy na pewno trafiliby na mniej życzliwych Muzułmanów, którzy obcięli by im głowy albo coś... Po drugie: ja też się wstydzę za Polską uległość wobec USA. I nie tylko za to. Tak się składa, że nie jestem władcą absolutnym naszego kraju, a jedynie jego obywatelem, i nie mam praktycznie (poza wrzuceniem karteczki do pudełka raz na kilka lat) żadnego wpływu na politykę zagraniczną tego państwa. Sam mieszkam za granicą, i nie raz chciałem zapaść się pod ziemię np. jak media ryły z jakichś debilnych wyczynów jednego czy drugiego Kaczyńskiego. I nie uważam, żeby to było bankructwo moralne, że nie zdecydowałem się na obronę kretynów tylko dlatego, że mam pecha być obywatelem kraju, w kŧórym oni rządzą... O ile miałem tu uwagi do żerowania na biednych ludziach, to jak najbardziej podoba mi się obrana przez nich ścieżka życia. Jak chcesz, bierz sobie kredyty, ja przez długi czas nie miałem żadnych, mieszkałem w wynajętym, jeździłem 15 letnim samochodem i kariery też nie robiłem wybierając w zamian pracę która pozwalała mi poznawać świat. Może Hebrydy Zewnętrzne to nie jest daleka Azja, ale też to był wspaniały okres w moim życiu i nie zamieniłbym go na 20 kredytów, BMW, dom z basenem i stanowisko prezesa. Teraz mam kredyt, studiuję (drugi raz), pracuję tam, gdzie lepiej płacą nawet jak jest nudno... Chcę pójść do przodu i miec więcej pieniędzy. Na co? Na kolejne podróze. Po prostu, na plecak, namiot, gitarę i autostop trochę już jestem za stary, a świat kusi. Odpowiedz Link Zgłoś
xprobonox Dookoła Azji: pojechali biedni, wrócili bogaci 20.09.09, 00:02 Gratuluje słusznego wyboru i prawdziwego bogactwa, którego nikt kto nie poznał smaku swobodnej podróży nigdy nie będzie mógł posiąść ani nawet zrozumieć. Życzę wam kolejnych "bogatych" wypraw, dalszego poznawania smaków życia i prawdziwych ludzi, którzy bez względu na to za jaką mieszkają granicą i jaki maja kolor skóry okazują się najczęściej po prostu przyjaźni i ciekawi świata. Ciężko przekonywać rodaków że prawdziwe bogactwo to to co mamy w sobie(zwłaszcza tych ktorzy jeżeli podróżują to głownie szlakami hoteli bojąc się zwykłych ścieżek i relacji z miejscowymi :-). Cieszę się z Waszych pozytywnych emnocji, nie zgubcie ich w tym tyglu maruderów. Lepiej jednak usmiechnąć się do nawet do największych dyletantów, pomachać im łapką i po prostu ruszyć w drogę. Trzymam za was kciuki i życzę wielu dalszych odkryć i umiejętności cieszenia się bogactwem świata. Do zobaczenia gdzieś w drodze. Piotrek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marika Re: Dookoła Azji: pojechali biedni, wrócili bogac IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.09.09, 01:05 Podpis pod zdjeciem - Tajlandia "Sukhotai, przedzieramy sie bocznymi drogami, zeby ominac budki z biletami- udalo sie" Ale sukces. Podziwiam. Czyzby wszystko musialo byc na krzywy ryj? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marika Re: Dookoła Azji: pojechali biedni, wrócili bogac IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 20.09.09, 01:16 nomads.world.prv.pl/galeria/galeria1/tajlandia2009/slides/2009.02.15%20sukhotai%20%2856%29.html Odpowiedz Link Zgłoś
potencjalna Wyjezdzamy bogaci i wracamy bogaci. 20.09.09, 01:52 Hi, Kazdy podrozuje tak jak chce i jak moze. Widze pewna analogie. Tez kocham swojego chlopaka i kocham swoj rower. Tez lubie podrozowac. I podrozuje. I tu konczy sie analogia. Lubimy sie kochac w ciagu dnia i w ciagu nocy. Dlugo, dokladnie i z latwym dostepem do prysznica. Byc moze miedzy innymi dlatego dwa tygodnie w Bangladeszu to nie nasze wakacje marzen. Ponadto wydaje odglosy takie jak serwujaca tenisistka. Dluzej niz dwa dni za bambusowym przepierzeniem byloby dla mnie nie do zniesienia. Jezdzimy i latamy na nasze wakacje wiec zdecydowanie inaczej. Nie lepiej i nie gorzej. Tak jak chcemy. I tego wszystkim serdecznie zyczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
tomekbrol Dookoła Azji: pojechali biedni, wrócili bogaci 20.09.09, 01:59 Nasiol, Emilia, serdecznie Wam raz jeszce gratuluje tego czego dokonaliscie... Gartuluje odwagi i wytzrymalosci... I tacy pozostancie... A teraz do krzyczaccyh tu frustratow: Jakim cholernym prawem oceniacie Emilie i Tomka. Z wielu wypowiedzi zieje tylko zawiscia, chamstwem, prostacwtem. Nie macie nic ciekawszego do roboty, poza traceniem czasu na wypisywanie glupich obelg? Kpienia i wylapywania urwanych fragmentow, by potem sie czepiac.... Robicie to tylko dlatego, ze pozostajecie anonimowi. Banda *&^%$£ frustratow, leni i tchorzy... Kogo stac na polowe tego czego donali Emilia i Tomek?? Potraficie tylko siedziec na4 literach i jeczec, biadolic i zazdroscic... Zcytajac to forum, wstyd mi byc Polakiem, ale na sczescie Tomek i Emilia udowodnili, ze sa jeszce wspaniali i odwazni, silni ludzie...Sam nie doarastam im do piet. Szlag mnie trafia jak wypisujecie anonimowo bzury, obrazacie ich... Tomek dzielil sie ze mna ostatnia kromka chleba, zawsze dzielisie tym co ma, i nie odmowi nikomu pomocy... Przestancie juz jeczec i narzekac... Dokonajcie czegos zamiast innym zazdroscic, albo milczcie... Tomek, Emilia najlepszego dla Was Tomek To wspaniali ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: master off darness ciekawe jak było z ruchańskiem IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.09.09, 11:25 rypanie w brudzie jest obrzydliwe, brudna śmierdząca kapa, zagrzbiony fred, błeeeeeeeeeeeeee Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Dookoła Azji: pojechali biedni, wrócili bogac 20.09.09, 13:33 tomekbrol napisał: > Nasiol, Emilia, serdecznie Wam raz jeszce gratuluje tego czego > dokonaliscie... Gartuluje odwagi i wytzrymalosci... I tacy > pozostancie... > > A teraz do krzyczaccyh tu frustratow: No, to nie do mnie, ale postaram się odpowiedzieć. > > Jakim cholernym prawem oceniacie Emilie i Tomka. Takim prawem, że są bohaterami artykułu w portalu gazeta.pl. A pod tym artykułem jest forum, na którym można wyrażać swoje opinie na jego temat. Czyli na temat Emilii i Tomka. Mnie np. nikt nie ocenia za moje podróże, bo ja się z nimi nie pcham do gazety. > Banda *&^%$£ frustratow, leni i tchorzy... Kogo stac na polowe tego > czego donali Emilia i Tomek?? A czego dokonali? Pojechali sobie na wycieczkę? Super, na pewno świetnie się bawili, ale jakoś nie widzę żeby to było takie bohaterstwo... Na wzór moralności też bym ich nie stawiał i nie dlatego, że nie mają kredytu, a dlatego, ze żerują na biednych ludziach i (jak właśnie wylazło na jaw) kradną, nie płacąc za bilety. I przypominam, że ja, w przeciwieństwie do Ciebie akurat, nie jestem tu anonimowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomekbrol Re: Dookoła Azji: pojechali biedni, wrócili bogac IP: *.brnt.cable.ntl.com 20.09.09, 22:15 do tomek854 nie jetsem anonimowy. podpisalem sie imieniem i nazwiskiem. to nie byla wycieczka! Tomek i Emilia pojechali w nieznane. bez planow. jechali glownie stopem, co wiaze z ryzykiem, czetso nie wiedzieli dokad zajada... kazdego dnia czekaly na nich niespodzianki... scierali sie z pogoda, lapaniem stopa, laska i nielaska ludzi... krotko mowiac nie dorastasz im do piet, wnioskuje z twoich wypowiedzi, ze pzremawia przez Ciebie zazdrosc i frustracja... Czytajac wypowiedzi Twoje i wielu innych mozna tylko zalamywac rece przez wasza zawisc i podlosc... Zreszta polskie fora slyna tylko i wylacznie z krytyki-zawsze i zawisci, czego ty jestes przykladem.... to tyle, bo mam ciekawsze rzeczy do roboty niz komunikacja z biednymi frustrami Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Dookoła Azji: pojechali biedni, wrócili bogac 21.09.09, 00:59 Gość portalu: tomekbrol napisał(a): > do tomek854 > > nie jetsem anonimowy. podpisalem sie imieniem i nazwiskiem. Gdzie? Bo ja to zrobiłem w jednym z postów... > to nie byla wycieczka! Tomek i Emilia pojechali w nieznane. bez > planow. Nie? A co? Wyprawa naukowa? Ekspedycja poznawcza? Jak ktoś podróżuje dla przyjemności to jak dla mnie jest to wycieczka. Wycieczki z założenia odbywają się w nieznane, żeby zobaczyć miejsca, w których się jeszcze nie było. Te bez planów są najfajniejsze :-) jechali glownie stopem, co wiaze z ryzykiem Z mojego ponad dziesięcioletniego doświadczenia stopowego wynika, że podróż stopem jest bezpieczniejsza niż środkami transportu publicznego. Okradli mnie tylko raz w zyciu kiedy byłem w podróży i było to na promie Dunkierka - Dover. Nozem też mi grozili - rezerwiści w pociągu PKP do Legnicy... , czetso nie > wiedzieli dokad zajada... Cała frajda na tym polega :-) Mnie akurat ciągnęło w innym kierunku, pół Europy tak zjeździłem ;-) kazdego dnia czekaly na nich > niespodzianki... Po to się chyba na takie podróże jedzie. Jak się nie chce niespodzianek, to się leci do Tunezji z Orbisem. scierali sie z pogoda, lapaniem stopa, laska i > nielaska ludzi... Jakby tego nie chcieli, to by sobie oglądali Travel TV z kanapy, więc nie widzę dlaczego ma to być jakaś wielka zasługa... > krotko mowiac nie dorastasz im do piet Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Bo ja jeździłem po zachodniej Europie, a na wschód jeździłem autem, bo mnie było na to stać? , wnioskuje z twoich > wypowiedzi, ze pzremawia przez Ciebie zazdrosc i frustracja... To źle wnioskujesz. Nie jestem ani zazdrosny, ani sfrustrowany. Po prostu nie rozumiem, dlaczego wszyscy się tak podniecają że ta wyprawa to był wspaniały wyczyn. Jakby sami odbywali autostopowe wyprawy po świecie (tak jak ja) to by wiedzieli, że to naprawdę żadna wielka filozofia. Po prostu trzeba zaufać ludziom i dać się ponieść przygodzie. Co prawda ja byłem jakiś dziwny bo płaciłem za bilety w zwiedzanych miejscach i nie korzystałem z uprzejmości ludzi, dla których podjęcie mnie było wielkim wysiłkiem finansowym, ale ja to truskawki śmietaną... > Czytajac wypowiedzi Twoje i wielu innych mozna tylko zalamywac > rece przez wasza zawisc i podlosc... Zreszta polskie fora slyna > tylko i wylacznie z krytyki-zawsze i zawisci, czego ty jestes > przykladem.... Hehe :-) Ja jestem przykładem... Ale jakoś dziwnie to nie wyzywam innych od zawistników, frustratów i podłych, nad którymi trzeba załamywać ręce. Ja się odniosłem tylko do pewnych stwierdzeń w artykule ("biedni ludzie dzielili się z nami wszystkim co mieli") oraz do odpowiedzi bohaterów artykułu, która przynajmniej dla mnie nie zburzyła obrazu, który mógłby pasować do tego stwierdzenia, a wręcz przeciwnie. Potem jeszcze jako wisienka na torcie przyszedł ten link do miejsca w blogu, gdzie chwalą się oszustwem... Ale to są czyny, które mi się nie podobają. Zwróć uwagę że w innych miejscach dyskusji ich wspieram, bo i w wielu miejscach mają rację. Po prostu: - nie podobają mi się niektóre ich zachowania oraz - nie uważam, że dzięki temu, że tak sobie popodróżowali, stają się jakimiś wspaniałymi nadludźmi. Dla mnie są zwyczajnymi ludźmi, którzy przeżyli wspaniałą przygodę. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiedler Re: Dookoła Azji: pojechali biedni, wrócili bogac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.09, 08:38 Zgadzam się z Tomkiem 854. Zjechałem świat od Alaski i Islandii po Amerykę Południową, Chiny, Japonię, Koreę, Afrykę Północną, Indonezję, Malezję i jeszcze kilka miejsc (Europę prawie całą)i nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby z tego powodu czuć się bohaterem. Ani nawet kimś szczególnym. Nadymanie się na niezwykłości ma służyć podbudowaniu ego? Jedni podróżują, inni nie; cóż to za powód do dumy? Żyj i daj żyć innym (tzn żyj za swoje i nie wykorzystuj innych). Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Dookoła Azji: pojechali biedni, wrócili bogac 21.09.09, 17:40 Gość portalu: fiedler napisał(a): > Zgadzam się z Tomkiem 854. Zjechałem świat od Alaski i Islandii po Amerykę > Południową, Chiny, Japonię, Koreę, Afrykę Północną, Indonezję, Malezję i jeszcz > e > kilka miejsc (Europę prawie całą)i nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby z tego > powodu czuć się bohaterem. Ani nawet kimś szczególnym. Nadymanie się na > niezwykłości ma służyć podbudowaniu ego? Jedni podróżują, inni nie; cóż to za > powód do dumy? Żyj i daj żyć innym (tzn żyj za swoje i nie wykorzystuj innych). No właśnie. Jeszcze bym rozumiał uznanie za bohatera takiego np. Marco Polo czy innego Magellana co to wyruszali w prawdziwe nieznane ryzykowali pożarcie przez smoki, spadnięcie z krawędzi Ziemi w OTCHŁAŃ czy spotkanie z ludźmi o jednej nodze której używali jako parasoli... I mimo to wyruszali w taką podróż wiedząc, że jak zginą, to śladu po nich nie będzie. I wszystko to w czasach gdy na gościńcu do sąsiedniego miasta można było stracić życie w potyczce ze Zbójcerzami czy innym Łamignatem. Ale mamy XXI wiek! Dziś nawet w jakimś Bangladeszu w razie problemów można zawsze pójść na pocztę czy do innego urzędu i poprosić o rozmowę z mamą na koszt odbiorcy... Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Pytanko 21.09.09, 21:27 Mam pytanko do tomka854 i fiedlera: Jak długo (maksymalnie) byłeś w drodze na stopie lub trampingu? Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiedler Re: Pytanko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.09, 22:31 a kto powiedział, ze stop to jedyna metoda przemieszczania się? W podróżach byłem od 3 do 9 miesięcy (kilkakrotnie) używając samolotów, samochodów, statków, jachtów i zaprzęgów:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TomekBrol Re: Pytanko IP: *.brnt.cable.ntl.com 22.09.09, 00:33 NO wlasnie, tu jets roznica, stopem jechali bo Tomek i Emilia mieli limitowany budzet. a prawie 2 lata podrozy non stop po Europie Wschoidniej i Azji i kimania w krzakach to jest wyczyn... Pokimacie w splesnialym namiocie albo albo na mrozie wiele nocy z rzedu to zrozumiecie... polapiecie stopa przez 12 godzin, to zrozumiecie... I ani Oni ani nikt inny nie nazywa ich bohaterami. Powiedzilaem ze to wspaniali, skromni ludzie... bo ich znam i dlatego az mnei trzsie jak czytam te wasze wysane z palcai poprzekrecane bzdury Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Pytanko 22.09.09, 01:42 Gość portalu: TomekBrol napisał(a): > NO wlasnie, tu jets roznica, stopem jechali bo Tomek i Emilia mieli > limitowany budzet. Ja stopem jeździłem nawet jak miałem więcej kasy niż teraz - bo lubię. a prawie 2 lata podrozy non stop po Europie > Wschoidniej i Azji i kimania w krzakach to jest wyczyn... Na czym ten wyczyn polega? Pokimacie > w splesnialym namiocie W spleśniałym akurat nie mam okazji, bo o niego dbałem... albo albo na mrozie wiele nocy z rzedu to > zrozumiecie... Ile nocy z rzędu trzeba, żebyś uznał? polapiecie stopa przez 12 godzin, to zrozumiecie... Mój rekord to 34 godziny... > I ani Oni ani nikt inny nie nazywa ich bohaterami. Powiedzilaem ze > to wspaniali, skromni ludzie... bo ich znam Dla mnie ludzie, którzy oszukują nie są wspaniali. A tacy, którzy się tym chwalą na blogu nie są też skromni... > i dlatego az mnei trzsie jak czytam te wasze wysane z palcai > poprzekrecane bzdury A, wyssane i poprzekręcane... To nie do mnie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fiedler Re: Pytanko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 02:42 Tomku Brolu, skąd tyle złych emocji? Jak ruszyć głową to podróżowanie jest fantastyczną, kształcącą przygodą na której jeszcze zarabiasz. Nigdy mnie nie interesował żebraczy kostur i spanie na poboczu(co nie znaczy, żeby się nie namęczyć, żeby gdzieś dotrzeć i coś zobaczyć). Ale jak ktoś lubi i jeszcze ściga się na wyrzeczenia to jego sprawa - też byłem kiedyś harcerzem. Jak zaczynałem jeździć nie miałem nic oprócz kilku przydatnych umiejętności, za które płacono mi w różnych miejscach świata. Więc myśl, Misiu, myśl:)) i wyluzuj, spiętym mniej wychodzi :)) Jak wymyślisz, to połączysz przyjemne z pożytecznym, czego serdecznie życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Pytanko 23.09.09, 04:41 Gość portalu: Fiedler napisał(a): > interesował żebraczy kostur i spanie na poboczu(co nie znaczy, żeby się nie > namęczyć, żeby gdzieś dotrzeć i coś zobaczyć) Żebraczy kostur - nie, ale przeciwko spaniu na poboczu nic nie mam :-) Wolność polega na tym, że mogę sobie spać tam, gdzie mi się zachce :-) . Ale jak ktoś lubi i jeszcze ścig > a > się na wyrzeczenia to jego sprawa - też byłem kiedyś harcerzem. Jak zaczynałem > jeździć nie miałem nic oprócz kilku przydatnych umiejętności, za które płacono > mi w różnych miejscach świata. Więc myśl, Misiu, myśl:)) i wyluzuj, spiętym > mniej wychodzi :)) Jak wymyślisz, to połączysz przyjemne z pożytecznym, czego > serdecznie życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Do TomkaBrola 22.09.09, 20:41 nie przejmuj sie. 854 cierpi na różne choroby i nie potrafi inaczej, on musi zawsze narzekać. Nie ma znaczenia, o czym jest gadka, 854 będzie zawsze na nie. A ten drugi? Też ściemniacz. Może był a może nie był, kto go wie, tyle że nikt nie zaproponował mu wywiadu w GW i to go nosi. Zamiast pogratulować ludziom, to kręci nosem. Tak lud, choć nie ma lodu. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Do TomkaBrola 23.09.09, 04:41 A poza szkalowaniem i obrażaniem jakieś argumenty masz? Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok że co? 23.09.09, 12:24 ty to jesteś zabawny! kto tu szkaluje i obraża? Popatrz no do archiwum koleś i poczytaj swoje posty! Czepiać sie ludzi, którzy wyruszyli w podróż dookoła świata? TO CHORE! Ale taki lud, choć nie ma lodu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smutny Tenrok Re: Do TomkaBrola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 14:36 > A ten drugi? Też ściemniacz. Może był a może nie był, kto go wie, tyle że nikt nie zaproponował mu wywiadu w GW i to go nosi. taaak...wszyscy dokoła to marzący o wywiadach ściemniacze i oszuści. A jak artykuł im się nie podobał i nie gratulują to musi głupki. Oj, Tenrok, niedobrze z tobą.. Marzysz o wywiadach i o tym, żeby wszyscy myśleli tak jak ty..Podejrzliwość i wewnętrzny konflikt cię zżera. SMUTNE...Myślałeś kiedyś, żeby zacząć myśleć i żyć inaczej? Będzie piękniej i na pewno mądrzej. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok to ja smutnytenrok 23.09.09, 18:01 wywiadów miałem tyle, co trzeba. A żyję sobie wesoło. Natomiast, wygląda na to, że ty cierpisz na niedopieszczenie i ja pogrzebałem ci igłą w ranie. Pojedź gdzieś, albo co wynajdź lub wynaleź, to sie zawsze jakis gość znajdzie, którzy zapragnie z Tobą pogadać i opisać to dla gawiedzi. I dowiesz sie wtedy, że jesteś bucem, oszustem, leniem etc etc, a twój wynalazek to już dziadek stryjeczny 854 albo jakieś innego kawalarza dawno temu w swoim garażu wykonał, tyle że czeka ów lepszych czasów. Cała ta dyskusja to kompletna paranoja. Ludzie opowiadają o swoich przygodach, a tu zaraz znajdzie sie jakis, co ich posądza o oszustwo i banda innych mondrysiów, co dalej niż za Kąty Wr. nie wyjeżdżali, chyba że z mamą za rączkę do przedszkola, i dawaj opluwajku. Co to qrna za naród? Wy chorzy na głowę jesteście? Wszystko musicie opluć? 854 jak map4 lub assur albo hummer bądź bishop - wszystko krytykuje. Takie ludzie. Czapka za ciasna była, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: super tenrok! Re: to ja smutnytenrok IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.09.09, 18:55 Jasne! Trzeba wierzyć deklaracjom wygłaszanym o samym sobie. Tylko radosny,harmonijny psychicznie, pozbawiony złości i roztaczający przyjazną aurę optymista mógł napisać następujący post, prawda?: 1410_tenrok 22.09.09, 12:42 napisał: tchórze! Ci, co tak nadają, że nie oszukaliby miejscowych, z pewnością jadą na lastminutki do hotelu, wystawiają brzuchol i obwislaki do słonca, a kiedy sie do nich miejscowy zbliży, to sie od niego opyndzają jak od moskita. Wyjeżdżają na wycieczki, otoczeni policją turystyczną i z obrzydzeniem oraz wyższością spoglądają na indywidua nie kochające schaboszczaka, kręcące się bez sesnu (dla nich). Narzekają na żarcie, na słonce, na słone morze. A potem przyjeżdżają,opaleni i opowiadają z przejęciem o biedzie........... Ohyda! To prawda - ohyda.Mam na myśli sfrustrowanego tenroka. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Pytanko 22.09.09, 01:43 Na stopie - jakieś dwa miesiące. Na trampingu... Hmm... Czy trzy lata na ciężarówce się liczy? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: Pytanko 22.09.09, 22:38 tomek854 napisał: > Na stopie - jakieś dwa miesiące. Zadając swoje pytanie - miałem na myśli czas spędzony "w drodze", bez pobytu w jakiejś pięknej nadmorskiej miejscowości w Hiszpanii. Codzienne przemieszczanie się, szukanie środka lokomocji i noclegu jest po prostu męczące i stresujące. Najdłużej "w drodze" byłem prawie 50 dni, co prawda moje tempo przemieszczania się jest większe niż przeciętne. Ale dobrze wiem, że już kilkumiesięczny tramping wymaga dużego wysiłku i odporności psychicznej. Pisałem o tym w innym poście. > Na trampingu... Hmm... Czy trzy lata na ciężarówce się liczy? :-) Nie, nie liczy :) Bo raz na kilk(naście) dni wracałeś do ciepłego łóżeczka a żona robiła dobry obiadek ;-) Do odpowiedzi fiedlera nie potrafię się ustosunkować. Nie wiem kto to. Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Pytanko 23.09.09, 04:47 NIe wiem, skąd ten pomysł. Mnie takie podróżowanie w ogóle nie męczy, właśnie dlatego, że jak mi sie chce, to zostaję sobie na trzy dni i byczę się na plaży. WŁAŚNIE DLATEGO podróżowanie w ten sposób jest takie fajne. NIe widzę potrzeby bicia rekordów w prędkości przemieszczania się, czy w ilosci odwiedzonych miejsc podczas danego czasu. Sądzę (nie wiem, nie czytałem całego bloga), że bohaterowie artykułu też od czasu do czasu stawali gdzieś na kilka dni. Jak dla mnie to podróż taka to właśnie cały urok, i mógłbym tak podróżować aż do znudzenia, o co byłoby trudno. O wiele bardziej męczące są autokarowe objazdówki - właśnie dlatego, że nie masz wolnośći i zależny jesteś od innych. NIe wiem na co potrzebny jest ten wysiłek, i nie wiem, skąd Ty to wiesz, skoro podróżowałeś krócej ode mnie... Powtarzam jeszcze raz: jak się zmęczę, to namiocik w jakieś ładne miejsce i dwa dni laby. A potem dalej w drogę chyba, że mi się nie chce. A odporność psychiczna to też nie wiem do czego potrzebna - przecież taka podróż to właśnie oderwanie się od wszelakich stresów życiowych. I żadna odpowiedzialnosć poza odpowiedzialnością za siebie samego. Co do TIRów - ja faktycznie w domu bywałem najdalej po 6 dniach, ale jakbym jeździł dla polskiej firmy, to i miesiące całe bym spędzał w tej budzie... :-) Niemniej jednak to jest wciąż życie w drodze i jest ono bardziej męczące, bo trzeba pracować i pilnować się przepisów ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: Pytanko 23.09.09, 10:06 tomek854 napisał: > NIe wiem, skąd ten pomysł. Mnie takie podróżowanie w ogóle nie męczy, [...] > NIe wiem na co potrzebny jest ten wysiłek, i nie wiem, skąd Ty to wiesz, skoro > podróżowałeś krócej ode mnie... [...] > A odporność psychiczna to też nie wiem do czego potrzebna - > przecież taka podróż to właśnie oderwanie się od wszelakich stresów życiowych. Mamy po prostu różne style podróżowania. Twój - to raczej byczenie się na hiszpańskiej plaży z dojazdem stopem. Mój - to raczej jazda "byle dalej, byle więcej". Co do zmęczenia i stresu - być może zmieniłbyś zdanie po podróży trampingowej po Indiach lub Chinach. To zdecydowanie nie Europa. Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Pytanko 23.09.09, 10:14 kornel-1 napisał: > Mamy po prostu różne style podróżowania. Twój - to raczej byczenie się na > hiszpańskiej plaży z dojazdem stopem. Mój - to raczej jazda "byle dalej, byle > więcej". To Twoja teoria z tym byczeniem się na plaży, niczym nie poparta. Ale co do innych stylów to prawda. Ja nie uważam "byle dalej, byle więcej" za cel sam w sobie. Moim celem jest podróżowanie bezstresowe. Więc jeśli zachcę sobie posiedzieć gdzieś dwa dni, to sobie posiedzę, nawet jeżeli byłaby to hiszpańska plaża... > Co do zmęczenia i stresu - być może zmieniłbyś zdanie po podróży trampingowej p > o > Indiach lub Chinach. To zdecydowanie nie Europa. Pewnie. Tu założenie "byle dalej, byle więcej" dodatkowo napotyka opór w postaci różnic kulturowych. Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: Pytanko 23.09.09, 10:46 tomek854 napisał: > To Twoja teoria z tym byczeniem się na plaży, niczym nie poparta. Poparta twoimi słowami: "Mnie takie podróżowanie w ogóle nie męczy, właśnie dlatego, że jak mi sie chce, to zostaję sobie na trzy dni i byczę się na plaży." Ile tego byczenia było w ciągu dwumiesięcznego, jak twierdzisz, stopowania - wiesz tylko ty. Nie robię ci z tego zarzutu. Po prostu musisz zrozumieć, że każdy ma inne doświadczenia i inny sposób podróżowania. Można traktować autostop jako sposób na obniżenie kosztów, jako środek transportu do określonej destynacji lub jako cel sam w sobie. Podobnie z trampingiem po Azji. Jeden siedzi w Bangkoku przez dwa tygodnie, inny w tym czasie objeżdża kraj. Azja to inny niż europejski klimat, inna kultura, inne warunki podróżowania. Stres i zmęczenie większe. No, ale to moje zdanie i nie trzeba się z nim zgadzać :D Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Dookoła Azji: pojechali biedni, wrócili bogaci 20.09.09, 03:00 "Kto nie chciałby rzucić wszystkiego by zwiedzić kawał świata?" Ja. A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gali Re: Dookoła Azji: pojechali biedni, wrócili bogac IP: 218.186.12.* 20.09.09, 07:25 Czego sie nauczyli???? Moze wrato sie czasem ruszyc poza granice naszej "Zachodniej Cywilizacji", zeby zobaczyc, ze swiat z innej prespektywy wyglada nieco inaczej? Tym dwojgu to sie udalo i teraz ogladajac wiadomosc nie beda umierac ze strachu, ani podsycac w sobie nienawisci do "islamofaszyzmu" (?). zsykali wlasna perspektywe, dystans, wiedze, ktora pozwoli im samodzielnie interpretowac chocby medialna papke Twojej "Zachodniej Cywilizacji". Choc mysle, ze nauczyli sie duzo wiecej!!! Gratuluje im odwagi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwer Re: Dookoła Azji: pojechali biedni, wrócili bogac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.09, 07:51 ilość bzdur w komentarzach przekracza zwykłe normy. Ci, którzy doczytali się w artykule, że para podróżników "niesiona ludzką dobrocią" obżerała i naciągała biednych jest traktowana przez zwolenników bohaterów reportażu (?)jako banda zawistników, którzy nigdy nawet do Mirkowa nie dojechali, ich priorytetami w życiu są drobnomieszczańskie cele materialne, a w ogóle to zawistne, wredne typki bez wyobraźni. A wystarczyło w artykule napisać, że dwoje młodych ludzi ciężko i długo pracowało, żeby wybrać się w wymarzoną podróż, w której poznali mnóstwo serdecznych i interesujących ludzi. Niby podobnie a inaczej...A tak wynikły nieuprawnione z logicznego punktu widzenia dyskusje -albo podróżnicy to bezmyślni, egoistyczni naciągacze, albo ci, którzy tak o nich sądzą to źli małostkowi zawistnicy. Co za bzdura! Głupio i źle napisany artykuł - piszący nie wyobraził sobie, jak "dzieło" zostanie odebrane.A żyjemy w rzeczywistości zapośredniczonej (Baudillard). Szkoda, ze tak często idiotycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
nidemus czy robili szczepienia przed podroza? 20.09.09, 09:33 po prostu ciekawi mnie-a ogolnie to super rzecz!! Odpowiedz Link Zgłoś
szlachcyc Dookoła Azji: pojechali biedni, wrócili bogaci 20.09.09, 09:43 Fajna podróż chociaż dla takiego piecucha jak ja trochę przerażająca ;) A najfajniejsze są komentarze internetowych frustratów. Polska paranoja w całej okazałości :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiepski Re: Dookoła Azji: pojechali biedni, wrócili bogac IP: 95.108.25.* 20.09.09, 10:34 Idz człowieku do lekarza i przestań tu swoimi chorymi wywodami mącić Odpowiedz Link Zgłoś
rysiopysio @ifinity coś Ty łykał ? Przestań bo zgłupiejesz 20.09.09, 11:00 do reszty. Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 *** Podróżą doświadczeni *** 20.09.09, 11:46 Gratuluję wyjazdu, współczuję z powodu artykułu. Macie więc za sobą nie tylko doświadczenia podróżnicze, ale i te równie trudne - w kontaktach z "dziennikarzami". Następnym razem zadbacie, by wasz wizerunek w artykule był zgodny z waszą intencją. Ciężko o porozumienie z mediami, trudno wymusić na redakcji choćby sensowny tytuł artykułu. Nawet po przeczytaniu tekstu czytelnik nie wie, czy wróciliście bogatsi o doświadczenia, czy bogatsi - bo zobaczyliście biedniejszych. Z punktu widzenia czytelników - konieczne są informacje "jak to zrobić": gdybyście podali budżet wyprawy i jej założenia (np. CouchSurfing i Hospitality Club), nie byłoby tylu nieporozumień. Nie każdy czytelnik jest zorientowany jak tania jest Azja i że 10 dolarów dziennie na dwie osoby wystarcza na przeżycie. Czytając wasz dziennik podróżny (głównie fragmenty z krajów, które znam) miałem dziwne uczucie niedosytu: jak to? - myślałem - tylko tyle widzieliście? tylko tyle przeżyliście? tylko tyle mieliście przygód? Ale może nie mam racji, wszystkiego było w rzeczywistości więcej, po prostu opisywaliście w blogu drogę w sposób skondensowany, pomijając drobiazgi. Gościnność, zapraszanie na poczęstunek, serdeczne przyjmowanie w domach, darmowe podwożenie - to dla mnie nic zaskakującego. Turyści indywidualni, backpakersi, trampowie są na ogół dobrze traktowani. Doświadczyłem tego niejednokrotnie. Zarzuty, że w ten sposób żeruje się na ludziach - niekoniecznie są prawdziwe. To zależy od tego, co tym ludziom daje się w zamian. Czasem wystarcza im tylko to, że poćwiczą angielski w rozmowie, czasem, że ugoszczą kogoś z daleka, dowiedzą się czegoś o dalekim kraju, ale zawsze miłym wspomnieniem po nas będzie jakiś drobiazg - choćby widokówka z naszego miasta. Z drugiej strony tramping ma swoje uciążliwości. Dla mnie - to stres i narastające zmęczenie. To użeranie się z taksówkarzami, opędzanie przed naganiaczami, nieznośne negocjowanie lokalnej ceny. To konieczność przebywania z tą samą osobą non stop, ograniczony zestaw psujących się ciuchów, czasem mało urozmaicone pożywienie. Półtora roku w drodze - to prawdziwy sukces. Jeszcze raz gratuluję. Tak. Półtora roku to dużo, ale czy przez ten czas potrafiliście zaakceptować inność świata i inność ludzi? Czytając dziennik podróżny kilka razy natrafiłem na fragmenty temu przeczące. Na przykład dotyczące innych religii (uwagi o Sri Guru Granth Sahib). A przecież właśnie Azja, ze swą religijno-kulturową mieszanką, uczy tolerancji i otwartości na inne światy! Z niecierpliwością czekam na resztę wyjazdowych zapisków. Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
karnacja Re: *** Podróżą doświadczeni *** 20.09.09, 23:24 Zgadzam sie z opinia Kornela. Rowniez gratuluje. Gazeta Wyborcza znana jest z kiepskiego poziomu, nieudolnych dziennikarzy umiejacych zepsuc kazdy wywiad i zamieszczajacych glupawe i metne tytuly. Artykul moglby byc jeszcze ciekawszy gdyby zawieral wiecej informacji praktycznych. W polaczeniu z odbiorem osobistym czyta sie wowczas ciekawiej. Pozdrowienia, karnacja. Odpowiedz Link Zgłoś
patrickkolno Mialem podobne wrazenia w Indiach 20.09.09, 13:17 Robiac badania socjologiczne z moim programem uniwersyteckim w slumsach Mumbaju, widzac sterty smieci, pasace sie tam kozy, chmary much i ludzi mieszkajacych w blokowiskach znacznie bardziej zaniedbanych niz nasze, myslalem sobie, ze w porownaniu Polska to bogaty kraj. Co nie zmienia faktu, ze jest duzo u nas do zmienienia - uboga infrastruktura np. w porownaniu z Meksykiem jestesmy Trzecim Swiatem, bo tam drogi sa super. A i podzialy spoleczne tez nas zblizaja do krajow rozwijajacych sie, bo mamy waska grupe bardzo bogatych, duzo biedoty i male grono klasy sredniej. Ale jestem optymista i wierze, ze szybko dogonimy inne kraje Europy Zachodniej. Nowe pokolenie jest super wyksztalcone i bardzo prezne. Odpowiedz Link Zgłoś
olgafur Dookoła Azji: pojechali biedni, wrócili bogaci 20.09.09, 13:55 Gratulujemy serdecznie pięknych przeżyć, niezwyklej podróży i przede wszystkim odwagi, jaką należy posiadać, aby podjąć się takiego przedwsięwzięcia. Będziemy trzymali za Was kciuki podczas następnych wypraw!!! Odpowiedz Link Zgłoś
manonthemon Skok w bok... 21.09.09, 00:14 Kiedyś czytając takie teksty zazdrościłem Tymczasem za 2 tygodnie ruszam w bardzo podobną podróż Zapraszam na www.skokwbok.info MK Odpowiedz Link Zgłoś