bromberg1 27.10.06, 21:55 Już widzę, że tylko on może rozwinąć to miasto, oby dostał szansę od wyborców. Mój głos ma. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pit1233 Re: Roman Jasiakiewicz prezydentem 2006-2010 27.10.06, 22:29 Mój głos też ma. Stawiam, że będzie w pierwszej trójce. Oby załapał się do II tury. Wiele zależy od końcówki kampanii. Jako człowiek niezbyt efektowny medialnie, może mieć trudności z odpieraniem ataków konkurentów. Dombrowicza natomiast mogą wszystcy z łatwością zaatakować wytykając mu kłótnie, oraz syndromy degradacji Bydgoszczy, jakie zaistniały za jego kadencji. Pytanie, czy potrafią to wykorzystać, bo K.D. jako dziennikarz zna techniki medialne. Teraz zamiast czerwonych kartek, będzie sobie wręczał zielone kartki. Poza tym czarnym koniem, bardziej z uwagi na nazwisko, niż program może być J. Rulewski. Niestety, większość ludzi nie zna i nie chce znać programów, będzie raczej głosować na tego który sprawia lepsze wrażenie lub dotrze bliżej ludzi. Osobiście uważam, że niezłym prezydentem byłaby również T. Piotrowska. Ma dobrą cechę - zacięcie w walce o interesy oraz doświadczenie. Wątpię jednak że wygra. Odpowiedz Link Zgłoś
krysmat Re: Roman Jasiakiewicz prezydentem 2006-2010 27.10.06, 22:37 Osobiscie moja jedyna nadzieja na rozwoj miasta jest Jasiakiewicz.Rulewski jezeli go wybierzemy to bedzie drugi Jurczyk ze Szczecina czyli nastepny czasowstrzymywacz.Posluchajcie ludzi ze Szczecina Odpowiedz Link Zgłoś
pit1233 Re: Roman Jasiakiewicz prezydentem 2006-2010 27.10.06, 22:44 Wejdź na portal Expressu, wybory w Bydgoszczy i poczytaj opinie ludzi. Niestety sławne nazwisko to nie wszystko, ale ludzie tego nie rozumieją. Odpowiedz Link Zgłoś
krysmat Re: Roman Jasiakiewicz prezydentem 2006-2010 27.10.06, 23:00 I wlasnie tego sie obawiam. A JESZCZE BARDZIEJ PRZERAZA MNIE PIERWSZA POZYCJA . Odpowiedz Link Zgłoś
pit1233 Re: Roman Jasiakiewicz prezydentem 2006-2010 27.10.06, 23:09 Ja się tak tego nie obawiam. Stawiam, że K.D. przejdzie do drugiej tury, ale o zwycięstwo będzie mu trudno. Jak pisałem wcześniej można go łatwo wypunktować na argumenty. Z drugiej strony - nawet gdyby wygrał, po 4 latach jest już mądrzejszy, obowiązują go uchwalone plany inwestycyjne. Nie będzie tak źle jak było do tej pory. Niemniej K.D. nie daje nadziei na znaczące zmiany w Bydgoszczy, czego to miasto potrzebuje. Odpowiedz Link Zgłoś
marboro2 Re: Roman Jasiakiewicz prezydentem 2006-2010 28.10.06, 00:09 Nie pocieszajmy sie ze gorzej byc nie moze.Poprostu nie wolno dopuscic do zwyciestwa Dombrowicza. Najgorsze w tym gosciu jest to ze on uwaza ze wszystko jest cacy.Zero samokrytyki.Jezeli chcemy rozwijac miasto to Jasikiewicz Odpowiedz Link Zgłoś
krysmat Re: Roman Jasiakiewicz prezydentem 2006-2010 28.10.06, 08:37 No tak po 3 4 i nastepnej kadencji bedzie jeszcze madrzejszy?.Az takim optymista nie jestem Odpowiedz Link Zgłoś
kotonek Re: Roman Jasiakiewicz prezydentem 2006-2010 28.10.06, 20:30 Tak, tak, każdy może mieć swoją opinię i dobrze, od tego jest demokracja. Ale ja byłem podwładnym Jasiakiewicza w Urzędzie Miejskim, więc wiem o kim mówię (i pewnie w przeciwieństwie do przedmówców zachwycających się obywatelem RJ nie jestem członkiem jego sztabu) - i dlatego oświadczam, że NIE ZAGLOSUJĘ NA JASIAKIEWICZA NAWET GDYBY WSZEDŁ DO DRUGIEJ TURY Z HERMENEGILDĄ KOCIUBIŃSKĄ. Odpowiedz Link Zgłoś
krysmat Re: Roman Jasiakiewicz prezydentem 2006-2010 28.10.06, 21:07 Nie jestem czlonkiem jego sztabu. Nie jest moim idealnym kandydatem ale lepszego poprostu nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
pit1233 Re: Roman Jasiakiewicz prezydentem 2006-2010 28.10.06, 21:26 Nie byłem podwładnym Jasiakiewicza, ani nie jestem członkiem jego sztabu, więc nie znam osobowości R.J. i nie chcę znać. Jako mieszkaniec Bydgoszczy chcę skuteczności prezydenta w zarządzaniu miastem. Tylko to mnie interesuje, nie zaś to czy R. J. jest miły, krzyczy, czy jest nieuprzejmy, ile ma domów. Trzeba zdać sobie sprawę, że wybieramy żywych ludzi, z ich przypadłościami. Skoro miasto Bydgoszcz, jak piszesz przy innej okazji jest biedne i zapuszczone, to potrzebuje rozruchu, inwestycji. Nie zajmowania się kwestiami drugorzędnymi, ale żywotnymi kwestiami strategicznymi: gospodarką, wzmocnieniem roli metropolitarnej Bydgoszczy, drogami, obwodnicami, wzrostem potencjału naukowego. Z drugiej strony oczekuję przewidywalności prezydenta. W tym kontekście R.J. nie wygląda gorzej od innych, w niektórych kwestiach dużo lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
kotonek Re: Roman Jasiakiewicz prezydentem 2006-2010 29.10.06, 09:50 Miasto to ORGANIZM społeczno-gospodarczy. Ci, którzy nim rządzą - i Prezydent i Rada - powinni to rozumieć. Co z tego, że jakiś "gospodarz" wybuduje aquapark, jak niebawem w Bydgoszczy zostaną sami emeryci i sfrustrowani, ubodzy czterdziestolatkowie, którzy tylko dlatego nie kupili biletu do Londynu że mają starą matkę i dzieci w podstawówce. I nie mają na bilet. Szlag mnie trafia jak słucham tego festiwalu obietnic inwestycyjnych! Tramwaje do Fordonu! Aquaparki! Pierzeje! Po co komu pierzeja na starym rynku? Widać, że pan Jasiakiewicz z pozycji swojego majątku (którego zresztą nie ujawnia) zupełnie nie widzi, że mieszkańcy potrzebują pracy, za którą będą żyli ( nie śmiem marzyć, żeby jeszcze że godnie.)Jasiakiewicz , a po nim Dombrowicz nasprowadzali tu już supermarketów, w których Bydgoszczanie są białymi murzynami. Kupiectwo pada przez te nie płacące podatków molochy! A Ty gaworzysz o Jasiakiewiczu - "gospodarzu"? Zastanów się, człowieku!!! Odpowiedz Link Zgłoś