Dla dwóch sekund w górze

16.02.11, 17:15
i tak 3mac chłopaki !!!
jak czytam o takich Polakach to serce mi rośnie,
bo przecież jak się samemu nie zrobi to w tym kraju nic nie będzie albo i będzie ale za astronomiczna kasę.
Ogólna niemoc i tylko Ch...nia Europejska
Smoleńsk i gostek na psychotropach trzęsący połową Polski
Inna banda idiotów trzęsie drugą połowa tylko dlatego że ludzie boja się tamtego debila
Wszyscy włażą w dupsko czarnym
A trzeba tak jak Wy,
chrzanić cały ten posrany system
pozdro
    • poborowy102 nie ma się z czego cieszyć 16.02.11, 23:38
      bo to porażka tego państwa. Mając Małysza i tylu ludzi zafascynowanych skokami każde państwo zbudowałoby zaplecze treningowe i stworzyło i obiekty i kluby. Dzieciaki miałyby zajęcie, być może któreś dziecko zostałby wybitnym sportowcem. A co jest? Trzy ośrodki na cały kraj, kilka skoczni nadających się do szkolenia dzieci.... Dlaczego nie ma w Lublinie n.p.? Czemu nie ma w Bieszczadach, w Sudetach, nawet w Warszawie małe skocznie mogłyby być - gdyby jakiś dzieciak się wyrózniał mógłby przenieść się do SMS-u w górach...
      • tymczasowasowa Re: nie ma się z czego cieszyć 17.02.11, 00:03
        Sport jest deficytowy więc Twoje pomysły są po prostu głupie. Chyba, że sam chcesz to sfinansować, a później utrzymywać.
        • wujeksknerus Re: nie ma się z czego cieszyć 17.02.11, 00:17
          Szkoly tez sa deficytowe (a sport to element wychowania mlodzierzy).
        • poborowy102 Re: nie ma się z czego cieszyć 17.02.11, 00:19
          na stadiony kasa jest. Też deficytowe. Poza tym stwierdzenie "sport jet deficytowy" to jest szczyt głupoty, bo deficytowych jest wiele rzeczy, fontanna w parku jest deficytowa, chodniki są deficytowe, trawnik jest deficytowy, plac zabaw przed twoim blokiem też, a mimo to powstają i są utrzymywane. Podałem tylko takie przykłady, które są łatwe do ogarnięcia przez Ciebie.
          • tymczasowasowa Re: nie ma się z czego cieszyć 17.02.11, 00:39
            Na stadiony kasy nie ma. Pomysł z wywaleniem miliardów na stadiony był niemal równie głupi jak budowa skoczni w Lublinie, którą ktoś wyżej zasugerował. Niemal, bo piłkę kopaną w naszym kraju uprawia trochę więcej osób niż skoki, bo nie potrzeba do tego sprzętu za grube tysiące, bo jest to o niebo bezpieczniejsze, bo można go uprawiać przez większą część roku, bo nie potrzeba do tego trenerów jak ktoś kopie amatorsko itd.
            Budowa skoczni narciarskich w całej Polsce to szczyt głupoty podobnie jak Twoje porównanie do deficytowych chodników.
            • poborowy102 Re: nie ma się z czego cieszyć 17.02.11, 00:50
              bredzisz - na stadionach nikt amatorsko nie gra, więc nie ma sensu pieprzenie, ze dyscyplina dostępna dla kazdego, bo to nie ma nic do rzeczy. Nikt nigdzie cię nie wpuści na stadion, zebyś sobie w wolnej chwili pokopała. Murawa za cenna na twoje nóżki.
              A kasa jest: co się buduje:
              Narodowy w warszawie (za 2 miliardy)
              Legii w W-wie,
              Cracovii w Krakowie
              Wisły (na ukończeniu albo już gotowy) w Krakowie
              we Wrocławiu (ponad miliard)
              w Gdańsku (ponad miliard)
              w Chorzowie przebudowa Śląskiego.
              Co w krótce zacznie być budowane lub już jest zaczęte:
              W Gliwicach,
              w Zabrzu,
              w Białymstoku
              w Legnicy
              ......
              co niedawno powstało:
              Lubin,
              Poznań,
              Kielce
              i tylko tyle co mi się przypomniało to wymieniłem, a obiektów jest więcej.
              • poborowy102 Re: nie ma się z czego cieszyć 17.02.11, 01:00
                a dwie całoroczne skocznie dla dzieciaków to tylko 600 000, stać na to wioski, to i miasto byłoby stać. Im więcej obektów tego typu tym lepiej. Nie piszę o skoczni 120 m tylko takiej dla dzieci, do nauki, gdyby jakieś dziecko się wybijało to mogłoby dokształacać się w SMS-ie w górach
      • freeman00 poborowy102 Re: nie ma się z czego cieszyć 17.02.11, 02:02
        nie ma to zrób! zadziałaj chociaż cokolwiek a nie szczekasz tu anonimowo!
    • free_rodnick Re: Dla dwóch sekund w górze 16.02.11, 23:39
      Fajnie się czyta takie pozytywne niusy,ale niestety jakoś automatycznie,zaczynam się zastanawiać,jakiej gnidzie zaraz to zacznie przeszkadzać.
      W każdym razie powodzenia.
      • poborowy102 Re: Dla dwóch sekund w górze 16.02.11, 23:43
        to nie jest nius.
    • poborowy102 Dla dwóch sekund w górze 16.02.11, 23:47
      > Smoleńsk i gostek na psychotropach trzęsący połową Polski


      tak, zwłaszcza tobą, wyborczą, komorowskim i tuskiem/ Co na to psychiatrzy?

      Jaskrawy dowód na to, że bezkrytyczne przyjmowanie treści podawanych w GW prowadzi do zidiocenia... Nie głupio ci teraz, michniku?
      • mariox Re: Dla dwóch sekund w górze 17.02.11, 07:41
        I to twoje jedyne argumenty? Obszczekać kogoś, a potem go oskarżyć o agresję?
    • rysioomisio Re: Dla dwóch sekund w górze 16.02.11, 23:57
      Witam.
      Widzialem te mistrozstwa....
      co moge powiedziec..
      SUPER FAJNY TEMAT!!
      jak mi sie kolano wyleczy to sie pisze na nastepny sezon.
      bardzo sie ciesze ze sei komus chce.
      a z tego co slysze to nie jest nawet taki wielki koszt....
      pozdrawiam
      PS. Na rekordy nie licze 187/90. Nie ta dyscyplina sportu :)
      • poborowy102 Re: Dla dwóch sekund w górze 17.02.11, 00:36
        może wartałoby, żeby w dużych miastach powstawały skocznie dla dzieci - rzykładowo takie dwie, całoroczne to, jak pisze, tylko 611 000 zł koszt:
        www.pzn.pl/skoki-narciarskie/aktualnosci/art557.html
        Małe miejscowości hjak ta Bystra czy Gilowice budują czemu by Lublin czy inne miasta duze nie mogły sobie pozwolić?
        • freeman00 Re: Dla dwóch sekund w górze 17.02.11, 02:06
          Bo Lublin niedługo ogrodzą i będziemy go odwiedzać jako zabytek, skansen wschodniej polski... Wiece po co tu inwestować.
    • spidersb Dla dwóch sekund w górze 16.02.11, 23:58
      Ciekawe czy Malysz pobilby ten rekord :D
    • dobre_mocne ruscy mają lepszych aero nautów zimowych :) 17.02.11, 00:16
      : www.smog.pl/wideo/32896/zima_w_rosji_skoki_z_dachu_w_zaspe/

      może jak im przyjdzie skakać z samolotu to spytają o spadochrony
    • gotland11 Dla dwóch sekund w górze 17.02.11, 00:26
      Aż prosi się, żeby jakoś dać znać Małyszowi, że takie coś powstało, żeby przyjechał i skoczył na Krokiewce, a może nawet pobił rekord skoczni ;]. To chyba byłoby uwieńczenie całej tej pięknej inicjatywy.
    • zewszad_i_znikad Re: Dla dwóch sekund w górze 17.02.11, 00:31
      Jestem skoczniołazicą (czyli wspinam się na skocznie), skocznioznawczynią (to słowo z kolei nie znaczy "padajcie na kolana przed moją Phofesjonalną Wiedzą", tylko raczej: no fakt, wiem trochę o tych skoczniach i pozwoliłam sobie wymyślić nazwę "nauki o skoczniach) i skoczniomaniaczką; od lat, m.in. współpracując ze stroną Skisprungschanzen-Archiv, obserwuję fenomen skoczni amatorskich w Polsce. Żaden inny kraj nie ma tylu skoczni budowanych przez samych zainteresowanych (choć owszem, zdarzają się one za granicą, byłam m.in. na skoczni amatorskiej w Niemczech - skądinąd obok Norwegii najbardziej "uskoczniowionym" kraju na świecie) - i trochę szkoda, że artykuł jest wyłącznie krótkim reportażem o skoczni w Lublinie i nic nie mówi o całym szerszym zjawisku. A dla mnie przyczyny tego zjawiska są dość jednoznaczne: istniejąca "infrastruktura skoczniowa" nie odpowiada na zapotrzebowanie. Polski Związek Narciarski popełnił i cały czas popełnia w tej sprawie kilka poważnych błędów:
      1. Inwestowanie w "prestiżowe", duże skocznie mogące gościć zawody rangi Pucharu Świata czy Pucharu Kontynentalnego kosztem mniejszych obiektów, mających zasadnicze znaczenie dla rozwoju skoków narciarskich - to na takich skoczniach zaczyna każdy skoczek i skoczkini od mistrzów i mistrzyń świata po Eddich Edwardsów. ;) Bez małych i średnich skoczni nie ma "Następców Mistrza".
      2. Przeciążenie kilku najaktywniejszych ośrodków w kraju: trudno mi uwierzyć, by przy tak nieustannym "obrocie" na skoczniach, jaki widuje się czasami na treningach na K-35 (Maleńkiej Krokwi) w Zakopanem - skok co kilkanaście sekund! - możliwa była pełna, uważna ocena postępów wszystkich zawodników i zawodniczek. W rezultacie pełne szanse dostają głównie najbardziej uzdolnieni, od początku wyróżniający się zawodnicy. Moim zdaniem byłoby dobrze, gdyby przynajmniej w zakresie najintensywniej wykorzystywanych małych skoczni Zakopane zostało odciążone - niestety, podhalańskie ośrodki poza Zakopanem upadły, skocznie w Bukowinie, Chochołowie, Dzianiszu, Witowie i Poroninie od lat są nieczynne lub wręcz zrujnowane.
      3. Lekceważenie znaczenia najmniejszych skoczni: w Polsce nie ma żadnych czynnych nieamatorskich skoczni o punkcie K poniżej 10 m, większość najmniejszych skoczni w poszczególnych ośrodkach ma punkt K rzędu 15 m. W moim przekonaniu to za dużo - zwłaszcza dla najmłodszych (dzieci zaczynających w wieku poniżej 7 lat) i zupełnie początkujących. "Za duże małe skocznie" wymagają zwykle pierwszych skoków z połowy rozbiegu, co niewygodne i łatwe do uniknięcia przez zadbanie o mniejsze, lepiej dostosowane do potrzeb debiutantów skocznie (w Polsce nie stosuje się nawet tak banalnie prostego ułatwienia, jak usunięcie kawałka bandy, by można było wygodniej wejść na rozbieg w połowie). Ma marginesie: rozczulający przykład nielekceważenia malutkich skoczni za granicą, mianowicie w Czechach. W Lomnici nad Popelkou znajdują się (oprócz większych skoczni, w tym K-70 z bardzo efektownym tarasem widokowym) skocznie K-14 i K-7. Najwyraźniej uznano, że ta ostatnia jest jeszcze trochę za duża, bo gdy tam byłam (grudzień 2007), obok usypano ze śniegu jeszcze mniejszą skocznię...
      4. Obumarcie skoków poza terenami górskimi - w Polsce nie ma żadnej czynnej nieamatorskiej skoczni na północ od Wrocławia. Dotyczy to zresztą nie tylko skoków - przekonanie, że Narciarstwo Uprawia Się W Górach prowadzi do niedostrzegania jego popularności poza górami. (Ot, z kolei narciarstwo biegowe to sport nie tylko wyczynowy, popularny, niewymagający dużych nakładów - trasy biegowe np. w Lesie Kabackim w Warszawie oficjalnie nie istnieją, więc nikt ich nie przygotowuje. Najmłodsi biegacze spoza gór nie mają szans na profesjonalny trening i rozwój zdolności.) Ostatnia ofiara to skocznia warszawska... Zainteresowane dzieci z 80% powierzchni Polski mają szansę uprawiać skoki narciarskie jedynie pod warunkiem przeprowadzki, co najczęściej z przyczyn zawodowych jest wykluczone dla rodziców.
      Niestety PZN tego nie dostrzega. Wiem, brakuje pieniędzy... ale moim zdaniem należy mniej inwestować w wielkie skocznie, a także stołki "działaczy", a więcej w rozwój najmniejszych skoczni i najmłodszych zawodników i zawodniczek. Malinka to bardzo ładna skocznia (choć niestety szalenie niefunkcjonalna i sfuszerowana), ale włożone w nią pieniądze bardziej by się przydały, gdyby wydano je na kilka czy kilkanaście małych skoczni.
      • poborowy102 Re: Dla dwóch sekund w górze 17.02.11, 00:43
        niestety popełniasz pewien błąd. PZN nie finansuje budowania skoczni. N.p. Malinka była sfinansowana centralnie prawie w całości, skocznie w Gilowicach przez urząd gminy i inne małe podobnie.
        • maz-48 Re: Dla dwóch sekund w górze 17.02.11, 08:03
          I bardzo słusznie, bo niby z jakiej racji?
          PZKol sfinansował budowę toru kolarskiego w Pruszkowie i teraz grozi mu likwidacja, bo ten tor to nie jest kula u nogi dla tego związku, tylko kamień u szyi.
          Tor ma wyłączone ogrzewanie z wiadomych względów, a kolarze trenują opatuleni w swetry, kurtki i inne ograniczające ruchy kalesony. Droga i misternie ułożona z drewnianych klepek podłoga za chwilę zacznie pęcznieć i butwieć. No ale były prezes Walkiewicz ma pomnik jak trzeba. Nawet mauzoleum...
      • agatsu Re: Dla dwóch sekund w górze 17.02.11, 05:19
        Fantastyczna dokladka do artykulu! Przeczytalam z przyjemnoscia :)
    • sikiem_prostym Chłopaki! 17.02.11, 00:41
      Zapomnijcie o Polskim Związku Narciarskim. Chcecie, żeby leśne dziady położyły swoje tłuste łapy na tym co w pocie czoła stworzyliście? Ludzie, którym altruizm nie kojarzy się z chorobą psychiczna sami się do Was zgłoszą, pomogą. Róbcie to dla siebie a nie dla zdjęcia z kaczyńskim, tuskiem czy innym tajnerem.
    • wybitniemadry student historii a taki kretyn 17.02.11, 00:46
      "po za czasem i przestrzenia" ? tylko durem potrafi walic takie komunaly
    • uniwr Ja latam dwie godziny. 17.02.11, 01:07
      Albo cztery. Albo sześć. I lecę 150km, nie 15 metrów.
      Owszem, na paralotni a nie na nartach. Ale przez dwie sekundy to ja się nie zdążę nasycić. A tu przez kilka godzin tylko ja, powietrze i ptaki, żadnego silnika, żadnego hałasu...

      Spróbujcie.
      Jak już latać, to latać, a nie jakieś takie półśrodki :)
      • freeman00 Re: Ja latam dwie godziny. 17.02.11, 02:07
        popieram
    • rad500 Der Tusk ist mein Gott 17.02.11, 05:17
      und das ist Alles.
      • kot789 Re: Der Tusk ist mein Gott 18.02.11, 04:49
        ja ja, volksvagen gut auto und ich habe mein hund gegessen :P
    • stary.gniewny Pomysł niezły tylko trzeba zmodyfikować 17.02.11, 06:44
      Nie 13m tylko 130
      nie dla młodych tylko dla emerytów
      i nie dobrowolnie a obowiązkowo
    • wujek_dobra_rada6 do czasu az sie... 17.02.11, 06:53
      ...jakis idiota nie zabije. No i bedzie jak zwykle wina rzadu bo to Polska B.
    • maz-48 Dla dwóch sekund w górze 17.02.11, 08:21
      Trzymam kciuki za tych chłopaków i ich skocznię. Mam nadzieję, że swym pomysłem zarażą innych w całej Polsce. Ciekawych i dobrych górek nie brakuje.
      Aż dziw, że w okolicach Suwałk, gdzie są całkiem niezłe górki, nie powstał żaden ośrodek narciarski, czy skocznia. A może te zielone zakały (ekolodzy) nie pozwalają?
      Jak wyglądają skoki na Krokiewce, można zobaczyć tutaj: krokiewka.pl/zawody/zawody2
Inne wątki na temat:
Pełna wersja