szablaa 03.09.11, 16:17 Bez Kaczyńskiego mógłbym zaakceptować podwyżki vat-u i inne obciążenia byle by ten gbur zniknął na zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
portwell Mój Boże... 03.09.11, 16:32 Czy ten pan po prawej ma niedorozwój żuchwy? Odpowiedz Link Zgłoś
citaobscura .... Dlaczego ciekawa byłaby debata Tusk - Palikot 04.09.11, 19:51 fragment książki "Kulisy Platformy". Tajemnice Donalda Tuska, rządu i parlamentu ujawnia Janusz Palikot w rozmowie z dziennikarką "Polski" Anną Wojciechowską. Książkę od piątku można znaleźć w księgarniach. Jeszcze wcale nie tak dawno, kiedy przystępował pan do PO, Donald Tusk uchodził za nieco leniwego, niemrawego chłopca w krótkich spodenkach, który ponad sprawę polityczną stawia dobre towarzystwo i wino do oglądania meczu. Dziś Tusk przedstawiany jest wręcz jako tyran, który dokonuje egzekucji politycznych jednym ścięciem, bez żadnych sentymentów. Władza go zmieniła? A może to tylko iluzoryczna przemiana? Ilekroć myślę o Tusku, widzę przede wszystkim jedną scenę. To był bodaj maj 2010 roku. Wchodzę do sekretariatu jego gabinetu w KPRM i słyszę jakieś dziwne hałasy, łomot. Pytam sekretarkę, co się dzieje. W odpowiedzi słyszę tylko: Akcesoria Renault. Zobacz akcesoria przeznaczone do Twojego modelu Renault! www.renault.pl Renault Mégane Ekologiczne i ekonomiczne auto. Wypróbuj je! www.renault.pl Największa baza aut używanych! Ponad 1 600 000 aktualnych ogłoszeń motoryzacyjnych. www.moto.gratka.pl Reklamy BusinessClick niech pan wchodzi. Otwieram pierwsze drzwi i znów ten sam łomot. Wchodzę i widzę Tuska w jednym z tych swoich świetnych, ciemnoniebieskich garniturów, dobrych butach skórzanych, wyglądały na Zegnę. Nogę miał opartą o piłkę nożną. Wyglądał naprawdę dobrze. Spojrzał na mnie i zachęcił: wejdź, wejdź. Po czym mówi: widzisz tę roślinę w rogu? Jak się tu wprowadziłem, odwiedził mnie Leszek Miller. Powiedział wtedy, że dała ją mu żona i poprosił, żebym o nią dbał, podlewał. Po tych słowach Tusk kopnął piłkę z całej siły w kierunku tej rośliny. Piłka odbiła się od niej, następnie od biurka i telewizora. Po czym poszła kolejna ścięta piłka w tę roślinę. Uderzał w coś, co należało do Millera, którym był autentycznie zafascynowany. Miałem jednoznaczne skojarzenie. Było w nim ewidentnie coś z bohaterów jego ulubionych lektur o małych tyranach greckich z czasów Sokratesa, Platona czy Herodota, którzy mieli w zwyczaju na przykład mordować wszystkich swoich synów zaraz po urodzeniu. Każdy z tych bohaterów pławił się w okrucieństwie, a pamięć o nich to pamięć o tym jednym ich straszliwym czynie. Pytał pan, dlaczego wali w tę roślinę? Nie, bo zastygłem w bezruchu. To był naprawdę niesamowity widok. Widać było, że on z czymś akurat nie daje sobie rady i w reakcji musi w tym momencie zrobić coś ekscentrycznego. W tym zachowaniu czuło się zarówno wielką irytację pomieszaną z bezradnością wobec jakieś sytuacji. Nie wiem jakiej. W każdym razie musiał dać upust emocjom. I w tym obrazku jest dla mnie jakaś głucha, twarda prawda o Tusku, którą odkryłem po godzinach, miesiącach spędzonych w jego otoczeniu. W tym zachowaniu wyrażała się jego bezwzględność, kontrolowana agresja, zawsze świetnie upudrowane, czego symbolem w tej sytuacji był właśnie dobry garnitur. To był prawdziwy Tusk: mieszanina nihilizmu i cynizmu, a z drugiej strony pewnego wdzięku, uroku. Co panu imponowało w Tusku? Powiedziałbym, że bardziej imponowała mi Platforma jako taka. Po aferze Rywina jawiła się po prostu jako dobra obywatelska inicjatywa. Nie ukrywam, że sam Tusk też ma swój urok. Przede wszystkim słucha i dobrze trzyma wątek rozmowy. Proszę pamiętać, że on długo w kontaktach z człowiekiem nie ujawnia swojego partyjnego, wręcz chamskiego oblicza. Zaczyna rozgrywać partnera dopiero wtedy, kiedy go od siebie mocno uzależni bądź też ustawi odpowiednio w hierarchii. W pierwszych rozmowach nie ujawnia swoich emocji, reakcji. Obserwuje uważnie człowieka, próbuje go dobrze wyczuć i rozkręca się dopiero, kiedy poczuje się naprawdę bezpiecznie. To taka wyrachowana gra? Też, ale nie tylko. Generalnie w kontaktach z ludźmi, których dobrze nie zna, jest nieśmiały. On naprawdę tylko z pozycji politycznych bywa brutalny. Ale zanim przyszła władza, był jednak 2005 rok, podwójnie przegrane wybory. Jak Tusk to zniósł? To były moje początki w Platformie, ale nigdy nie zapomnę tego wściekłego Tuska. Przyjechałem do Warszawy po wieczorze wyborczym w Lublinie, gdzie przegraliśmy. Tusk wiedział, że wygrana na Lubelszczyźnie w tamtej sytuacji to było zadanie karkołomne. Mimo to nie chciał mi tego wieczoru podać nawet ręki. W jego wzroku była wściekłość i wielka pretensja. Twarz zawzięta. To było coś niesamowitego, jakby z dnia na dzień inny człowiek w stosunku do mnie. To jest właśnie cały Tusk, bez żadnych sentymentów. Ale wtedy jeszcze nie zastanawiałem się na tym. Nie przywiązywałem wagi do tego zachowania, wychodząc z założenia, że w takim dniu każdy ma prawo do emocji. Był wtedy jak dziecko: milczał, ale cała postać wyrażała wszystko. "Donald się wściekł" - to najczęstsze opisy kulisów, jakie dochodziły do dziennikarzy od jego współpracowników. Co to znaczy faktycznie? I rzeczywiście się tak często wścieka? Tak, jest bardzo impulsywny. Ale też bardzo chwiejny. Kiedy ma atak, jego twarz staje się zawzięta, rzuca wulgaryzmami, obraża i wyrzuca wszystkich. - Absolutnie was wszystkich wypie.... Nie nadajecie się do niczego. Mam już dość! - to są tego typu teksty. Teraz to pewnie biedny Graś jest tym, który to głównie odbiera. A trzeba mieć dużo siły, żeby to wytrzymać. Dwór to znosił też dlatego, że wszyscy już się przyzwyczaili, że następnego dnia Donald już o tym zapomina, zachowuje się normalnie, jakby nigdy nic. Jak podrostek. Odpowiedz Link Zgłoś
ak102 PiS wie, po co obrzydza debaty 03.09.11, 16:45 Nie, no kompletnie nie zgadzam sie z tym, ze nie znamy pogladow np. PiS na nastepną kanencję. Wystarczy codziennie poczytać sobie Gazetę i Wyborczą i tam dziennikarze przedstawiają nam poglądy Jarosława kaczynskiego i PiS w każdej niemal dziedzinie. To właśnie z Gazety mozemy się dowiedzieć jak pis będzie rzadzil. Mi się te poglady podobają, dlatego swoj glos z przekonaniem oddam na PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Bądźmy precyzyjni: 04.09.11, 08:07 ak102 napisał: > mozemy się dowiedzieć jak pis będzie rzadzil. Raczej - jak Pis by rządził, gdyby po raz drugi (pierwszy był w 2005 roku i starczyło pary na dwa lata, tj. - na połowę kadencji) trafiło się ślepej kurze ziarno... Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: PiS wie, po co obrzydza debaty 04.09.11, 10:31 Odpowiedź jest prosta. Pis nie ma nic do powiedzenia, nie ma pomysłów. Krótko, Pis nie ma nic, za wyjątkiem parcia do koryta. Odpowiedz Link Zgłoś
creks Debata czy show 04.09.11, 20:43 W całym tym zgiełku wokół debat przedwyborczych zabrakło mi jednego aspektu i to dość oczywistego, jak by się mogło wydawać na pierwszy rzut oka. Ponieważ mam słabość do literackich analogii, to przedstawię tę kwestię w formie parafrazy znanego powiedzenia Tadeusza Boya-Żeleńskiego: bo największy w tym ambaras, żeby dwoje chciało naraz i na dodatek tego samego. W tej chwili, jeśli przeanalizować wzajemne podchody obu partii, to widać wyraźnie, że PiS chce debaty merytorycznej, natomiast Platforma pragnie przedstawienia. Udowodnił to między innymi premier Tusk, wyskakując niczym przysłowiowy filip z konopi z zaproszeniem Jarosława Kaczyńskiego na debatę w dniu jej odbycia. Jeżeli ktoś miał wątpliwości co do intencji Platformy Obywatelskiej, to ostatnia propozycja Jacka Protasiewicza zapraszającego do debaty w programie Tomasza Lisa powinna je rozwiać całkowicie. Stopień zaangażowania naczelnego redaktora „Wprost” po stronie partii Donalda Tuska od lat jest tak ewidentny, że nie można liczyć nawet na szczątkowy obiektywizm z jego strony. Reputację zajadłego antypisowca Lis co tydzień potwierdza w towarzystwie wzajemnej adoracji w TOK FM, gdzie tokuje za Platformą jak najęty, nomen omen. Stronniczość Lisa jest na tyle rażąca, że nie podlega w ogóle dyskusji. Identycznie było w przypadku propozycji debaty w TVN pod kierunkiem Katarzyny Kolendy-Zaleskiej, której reputacja podupadła z kolei po manipulacji wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego. Sama zaś stacja regularnie manifestuje swoją antypatię do PiS i Kaczyńskiego, nikt o zdrowych zmysłach temu nie zaprzeczy. A potwierdził ten fakt dobitnie antypisowski autorytet moralny Andrzej Wajda w słynnym wystąpieniu podczas wyborów prezydenckich. W ogóle mówienie o neutralności stacji, która na debatę ściąga gromadę klakierów wyjących w celu zdeprymowania jednego z uczestników zakrawa na hucpę. Zatem szef sztabu wyborczego Platformy Jacek Protasiewicz rekomendując redaktora Lisa jako „kompetentnego i wiarygodnego”, dał jedynie świadectwo, że elektorat swojej partii traktuje jak bezwolne stado, które uwierzy we wszystko. Zapewne ma jakieś podstawy, żeby tak uważać. Podejrzenie, że Platforma pragnie jedynie przedstawienia, a nie merytorycznej debaty potwierdza fakt, że chce rozmawiać, mimo że do tej pory nie przedstawiła programu. O czym zatem chce debatować Protasiewicz? Dzisiaj wśród elektoratu Platformy panuje pewność, że Tusk wygra w cuglach, a opiera się to przekonanie o tę jedną jedyną debatę wygraną w 2007 roku. Prawda, że byłby to jakiś w miarę racjonalny przyczynek do wiary w ponowne zwycięstwo, gdyby nie fakt, że warunki są całkowicie różne od tych przed czterema laty – Platforma jest po kadencji sprawowania władzy. To zmienia całkowicie postać rzeczy i pole gry. Dzisiaj już każdy pomysł lub obietnica Tuska mają precedens w bliskiej przeszłości czterech lat rządów. Dzisiaj, gdyby Tusk obiecał wprowadzenie podatku liniowego lub obniżenie podatku, w studio gruchnąłby homeryczny śmiech. Podobnie jest choćby ze sławetnym pakietem klimatycznym, który w 2008 roku został ogłoszony przez ekipę Tuska za jego ogromny, osobisty tryumf, a w tym roku premier zawetował ten własny sukces, czyniąc z siebie pośmiewisko. A przecież jesteśmy także po licznych aferach i fałszerstwach rządu i partii Tuska, po tragedii smoleńskiej, po raporcie rządowej komisji Millera, któremu wierzy zaledwie jedna trzecia Polaków. Za chwilę Polacy zaczną odczuwać konsekwencje katastrofalnej umowy gazowej z Rosją, którą Tusk określił jako „perfekcyjnie wynegocjowaną”. Przecież to śmiech na sali. I to daleko nie wszystko – naprawdę jest w czym przebierać, jeśli chodzi o wytykanie piarowskich przekrętów rządu Tuska, o czym niedawno pisałem : jesienna ofensywa legislacyjna, polityka miłości, trzecia fala nowoczesności, zielona wyspa na mapie, sucha noga w kryzysie, jedno okienko w urzędzie. Tymczasem dzisiaj benzyna po 5,30 złotego, rezerwa demograficzna idzie na bieżące emerytury, a gdzie idą fundusze emerytalne, tylko Bóg jeden wie. To są niepodważalne fakty, które nie tylko zweryfikowały negatywnie wiarygodność Donalda Tuska, ale stanowią oczywistą przesłankę, czego możemy spodziewać się, jeśli jego ekipa ponownie dojdzie do władzy. Z tych wszystkich wyżej wymienionych powodów jestem gorącym zwolennikiem debaty Kaczyński-Tusk. Pod jednym warunkiem, że to będzie debata o konkretnych sprawach, a nie przedstawienie. I pod drugim warunkiem, że moderator nie pozwoli Tuskowi wygłaszać przemówień w odpowiedzi na proste pytania. Dzisiaj trzeba go pytać choćby o konkretne wyliczenie, punkt po punkcie, czyim kosztem zamierza oszczędzić 80 mld złotych, komu ile i kiedy zabierze. Musi na to odpowiedzieć przed wyborami, patrząc ludziom w oczy. W prawdziwej debacie konkret musi być podstawą. Bo polityka dla tak zwanych biznesmediów także stała się czymś w rodzaju sensacyjnego widowiska, a nawet zgoła meczu lub walki bokserskiej. Nie tylko w sensie podobnego poziomu oglądalności, ale przejęcia w ten sposób publiczności, której meritum polityki jest całkowicie obojętne. Również z politycznej debaty zrobiono coś w rodzaju zapasów w kisielu. W ten sposób biznesmedia wciągnęły do polityki olbrzymie masy konsumentów najprymitywniejszej papki telewizyjnej, którzy uczestniczą w tym wszystkim analogicznie jak motłoch rzymski w specjalnie urządzanych igrzyskach , żeby skierować emocje w pożądanym kierunku. Oczywiście, można by rzec, że każdy może to stado wykorzystać, jak potrafi najlepiej, szanse są równe. Otóż nie są równe, gdy ktoś chce w polityce zrobić coś więcej, niż tylko zdobyć władzę i trwać na stołku; gdy ktoś na poważnie traktuje wyborców i władzę, jako niezbędny instrument do przeprowadzenia swoich celów i programu politycznego. Jarosław Kaczyński udowodnił, iż właśnie tak traktuje władzę w 2007 roku, godząc się na rozpisanie wyborów, gdy stracił w parlamencie możliwość realizacji swoich zamierzeń. Donald Tusk natomiast osiągnął wielką sprawność w mamieniu stada igrzyskami i wie doskonale, że debata merytoryczna może mu tylko zaszkodzić. Dlatego za wszelką cenę pragnie dać kolejny show w zblatowanych biznesmediach. PiS nie powinien na to pozwolić, jeśli polityka ma być polityką, a nie przedstawieniem dla lemingów. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Debata czy show 05.09.11, 10:24 creks napisał: > Jeżeli ktoś miał wątpliwości co do intencji Platformy Obywatelskiej, to ostatnia > propozycja Jacka Protasiewicza zapraszającego do debaty w programie Tomasza > Lisa powinna je rozwiać całkowicie. Stopień zaangażowania ... [Lisa] po stronie partii > Donalda Tuska od lat jest tak ewidentny, że nie podlega w ogóle dyskusji. (...) > Identycznie było w przypadku propozycji debaty w TVN ... stacja regularnie manifestuje > swoją antypatię do PiS i Kaczyńskiego, Ergo - pozostaje jedyne neutralne miejsce: nowo otwarte PiS-owskie wyborcze Centrum Programowe. W grę - zapewne - wchodziłaby jeszcze TV Trwam, ale mało kto ma dekoder... Odpowiedz Link Zgłoś
aussie1inc PiS wie, po co obrzydza debaty 03.09.11, 16:49 Z Pisem i Kaczynskim nie powinno sie dyskutowac. Sam postawil sie poza dyskusja i niech tam juz zostanie. Zycie polityczne w kraju tylko na tym zyska. Zyskaja tez dyskusje miedzy przedstawicielami pozostalych partii. Odpowiedz Link Zgłoś
anty65 Debata 03.09.11, 17:01 Złapali ludożercy białych. Oczywiście postanowili ich zjeść, ale zgodnie z kodeksem honorowym najpierw każda z ofiar mogła zadać pytanie. Jeżeli rada starszych nie potrafiła znaleźć odpowiedzi niedoszły obiad mógł odejść wolny. Pierwszy zapytał co to samochód. Rada zebrała się na posiedzenie. Słychać były szepty: szu szu szu. Po 15 minutach uradzili, że to taki wóz bez zaprzęgu i szybko się porusza. Niestety, pytający został zjedzony. Schwytany Polak zapytał co to jest debata? Rada starszych radziła 2 dni. Szeptem szu szu szu. Uradzili, że Polak zyska wolność, ale na odchodne zapytali co to takiego jest ta debata? Widzicie to jak u was w radzie: szu, szu, szu, szu szu, szu, a do gara nie ma co włożyć. Z tego powodu obojętne mi jest kto co wydusi z siebie na debacie i tak niewiele się zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
me2free Jak rozmawiac z emerytem o przyszlosci 03.09.11, 17:20 o stracony czas, im w glowie spokoj, lenistwo i dbanie o kumpli, za nimi idzie pasmo ich doswiadczen, polak podkresla uwypukla zle wydarzenia Odpowiedz Link Zgłoś
pis_busters Kłamczyński, Ziobro, Maciorenko i Fotyga mogą każd 03.09.11, 17:38 Kłamczyński, Ziobro, Maciorenko i Fotyga mogą każdego o zawał serca przyprawić... Do tego kompletny brak programu na przyszłość. Wozem drabiniastym to można na Białoruś jechać a nie do Europy ! Odpowiedz Link Zgłoś
drmuras Re: Kłamczyński, Ziobro, Maciorenko i Fotyga mogą 03.09.11, 17:49 Musisz uważać , ziółka pij bo jak pikawa ci siądzie to postoisz w kolejce co nieco, ponieważ jest bogata oferta. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Kłamczyński, Ziobro, Maciorenko i Fotyga mogą 04.09.11, 08:12 pis_busters napisała: > Kłamczyński, Ziobro, Maciorenko i Fotyga mogą każdego o zawał serca przyprawić. Bez przesady! Takie pajace? Odpowiedz Link Zgłoś
buzz11 Żałosny kurdupel stawia warunki aby tylko nie deba 03.09.11, 17:40 Żałosny kurdupel stawia warunki aby tylko nie debatować. Spieprzaj dziadu !!! Odpowiedz Link Zgłoś
paputekonly Ignorować psychopatę,tak jak ignorujemy trolli na 03.09.11, 17:47 tym forum.. Ignorować... ale być gotowym do debaty bez warunków wstępnych, choć to się nie zdarzy.. I poczekać do ostatecznych wyników.. kiedy 09.X.2011.. przyjdzie następne.. i ostateczne rozwiązanie.... Wypisane na miedzianym czole.. kabotyna, psychopaty.. przegrywającego kolejne, 7-me, czy 8-me wybory.. Będzie sobie mógł potem debatować i organizować swoje państwo, na grze planszowej, razem ze Znakiem Zerro..i Macierewiczem, we Wronkach.. lub w Tworkach.. niedaleko od Warszawy w każdym razie.. żeby mamusia mogła dojeżdżać i dodawać mu otuchy, opowieściami o jej bohaterstwie w Powstaniu.. i tatusiowym w PRL-u... i braterskim, nad Smoleńskiem.. i jego własnym.. przed tegorocznymi wyborami.. Ten twórca szubrawej WpółDoCzwartej Rzeczpospolitej ma łajdactwo w genach.. "Partia jest szaleństwem wielu, dla korzyści nielicznych" "Party is the madness of many, for the gain of a few." Jonathan Swift Odpowiedz Link Zgłoś
lehoo Re: Ignorować psychopatę,tak jak ignorujemy troll 03.09.11, 18:21 Wybory Kaczyński przegra, ale jemu wygodnie będzie w opozycji żywić się sutymi dopłatami budżetowymi. I będzie ssać je, jak pijawka przez następne 4 lata. No chyba, że i on na swoją brzozę trafi. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Ignorować psychopatę 04.09.11, 08:36 paputekonly napisał: > [twórcę] szubrawej WpółDoCzwartej Rzeczpospolitej (podkreśl. moje) > 09.X.2011.. przyjdzie następne.. i ostateczne rozwiązanie.... > Wypisane na miedzianym czole.. kabotyna, psychopaty.. przegrywającego kolejne, > 7-me, czy 8-me wybory.. Dokładnie - będą to 7-me z kolei przegrane, po wygranej w 2005 roku: 1. 2006 - wybory samorządowe, 2. 2007 - wybory parlamentarne, 3. 2009 - wybory do PE, 4. 2010 - wybory prezydenckie, 5. 2010 - wybory samorządowe, 6. 2011 - ponowne wybory prezydenta Wałbrzycha. Odpowiedz Link Zgłoś
lehoo Re: Ignorować psychopatę 05.09.11, 19:01 W moim okręgu wyborczym to już ósme będą. Co prawda nie mogę liczyć tych z Wałbrzycha, ale te podwójne w 2005 też jego partia przegrała. Liczę i te prezydenckie, boć przecież młodszy Kaczyński w zasadzie PiS-im prezydentem był. Odpowiedz Link Zgłoś
drmuras A mi się Kopacz spodobała 03.09.11, 17:47 Bez ogródek stwierdziła że kolejki do lekarzy są dlatego że jest bogata oferta tychże lekarzy. Prawda że budujące . Pamiętajcie PO przewodnią siłą Europy Odpowiedz Link Zgłoś
cul-de-sac PiS wie, po co obrzydza debaty 03.09.11, 17:53 Umiejetnosc dyskusji J.K. jest powszechnie znana. Rozmawiajac/debatujac sam ze soba przed lustrem, doprowadzilby, ten przed lustrem, do wielkiej klotni. Taki zdolny! Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Zdolniejszy! 04.09.11, 08:40 cul-de-sac napisała: > Umiejetnosc dyskusji J.K. jest powszechnie znana. Rozmawiajac/debatujac sam ze > soba przed lustrem, doprowadzilby, ten przed lustrem, do wielkiej klotni. Taki > zdolny! Do tego to mu nawet lustra nie potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: Zdolniejszy! 04.09.11, 10:39 Lustereczko, powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie? A tam. Do d... z takim lustrem. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimirz Swietny artykol najlepszej gazety polskojezycznej! 03.09.11, 18:05 Za ofiarna prace na polu informacji i uswiadamiania Ludu Pomroczanskiego dziekujemy i polecamy sie na przyszlosc: Centralne Biuro Śledcze, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencja Wywiadu, Centralne Biuro Antykorupcyjne, Służba Wywiadu Wojskowego, Służba Kontrwywiadu Wojskowego, Wywiad Skarbowy, Platforma Obywatelska, byli członkowie Slużby Bezpieczeństwa, ZOMO, ORMO, Milicji Obywatelskiej i PZPR oraz pracownicy Gazety Wyborczej z rodzinami. Precz z warchołami i innymi karłami reakcji! Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej! Niech im świeci Słonce Peru, a woda spływa do Bałtyku! Wszystkie Ryśki to porządne chłopy Odpowiedz Link Zgłoś
h-mol Re: Swietny artykol najlepszej gazety polskojezyc 04.09.11, 01:01 kazimirz napisał: > Za ofiarna prace na polu informacji i uswiadamiania Ludu Pomroczanskiego dzieku > jemy i polecamy sie na przyszlosc: > Centralne Biuro Śledcze, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencja Wywiadu, > Centralne Biuro Antykorupcyjne, Służba Wywiadu Wojskowego, Służba Kontrwywiadu > Wojskowego, Wywiad Skarbowy, Platforma Obywatelska, byli członkowie Slużby Bezp > ieczeństwa, ZOMO, ORMO, Milicji Obywatelskiej i PZPR oraz pracownicy Gazety Wyb > orczej z rodzinami. > Precz z warchołami i innymi karłami reakcji! > Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej! > Niech im świeci Słonce Peru, a woda spływa do Bałtyku! > Wszystkie Ryśki to porządne chłopy Artykuł! Jak piszesz "artykuł" pisowski lemingu? Gdybyś takie brednie pod adresem PiSmózgowia napisał na forum "Rzeczpospolitej" to tamtejsza cenzura natychmiast by to wycięła. Przy okazji pozdrów sędziego Kryże! Odpowiedz Link Zgłoś
ohayoo Re: Swietny artykol najlepszej gazety polskojezyc 04.09.11, 21:29 hej hej to już nie te czasy kiedy można się było czepiać pisowni i po niej oceniać człowieka - może kolega się naczytał Prezydenta i w tym duchy pisze, albo ma dysleksję. Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: Swietny artykol najlepszej gazety polskojezyc 04.09.11, 10:40 Ale świetny artykuł!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zdybka PiS wie, po co obrzydza debaty 03.09.11, 18:06 Jezeli Kaczynski do debaty jeszcze nie jest gotowy ,to co u licha on robi przez ten caly czas ? Odpowiedz Link Zgłoś
paputekonly Jakie by tu znaleźć, metaforyczne słowo, które 03.09.11, 18:29 mógłbym użyć, zamiennie, w rozmowie z kobietą, dla słowa "masturbacja".. hmmm.. Muszę pomyśleć.. "Partia jest szaleństwem wielu, dla korzyści nielicznych" "Party is the madness of many, for the gain of a few." Jonathan Swift Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: PiS wie, po co obrzydza debaty 04.09.11, 10:43 Co robił? Jak zwykle nic. Führer jest od rządzenia nie od pracy intelektualnej. Odpowiedz Link Zgłoś
witekjs Biała flaga nad Kancelarią Premiera? 03.09.11, 18:46 Biała flaga nad Kancelarią Premiera? Stawianie takich warunków, jest kolejną, skrajnie bezczelną arogancją. Faktycznie wyklucza go to, z jakiejkolwiek rozmowy z Premierem. Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: Biała flaga nad Kancelarią Premiera? 04.09.11, 10:46 To właśnie Kaczor wywiesił białą flagę. Odpowiedz Link Zgłoś
erte2 PiS wie, po co obrzydza debaty 03.09.11, 19:14 Dla mnie sprawa jest - że zacytuję "wybranego przez nieporozumienie" Prezydenta któremu ufa - zapewne również przez nieporozumienie 70% Polaków - "boleśnie prosta ". Po prostu jarosław kaczyński doskonale wie że w każdej debacie, nie tylko z Donaldem Tuskiem, ale z każdym innym (może wyjąwszy Głupawego Grzesia). Po ostaniej konfrontacji z Tuskiem prezes do dziś kuruje obolałą dupę i nie może się pozbierać. Wczoraj zaryzykował quasi- debatę z nie do końca przyjaznymi mu dziennikarzami i nawet w tym wypadku zapytany o konkrety dotyczące finansowania "wizjonerskich" przedsięwzięć zaczął kluczyć i plątać się w odpowiedziach. Jedyne co potrafił to co drugie zdanie mówić o "białej fladze" do której przyczepił się jak mokra dupa popiołu i powtarzał to jak mantrę czy zaklęcie zakładając - jako wierny uczeń Goebbelsa - że kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą. Niestety, Platforma dzisiaj nie ma alternatywy. Piszę "niestety" bo przy całej mojej dla niej i Donalda Tuska sympatii nie mam do niej stosunku bezkrytycznego, a poza tym naprawdę chciałbym mieć jakiś wybór. Dzisiaj wyboru nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwygagatek Też tak myślałem erte2, ale odkryłem, po namyśle.. 03.09.11, 20:50 .. że nie chcę już wyboru... gdyż mam obowiązek.. obowiązek głosowania na Palikota!! Jest jak szeryf.... przyznaje, kontrowersyjny... sam przeciw wszystkim.. Wszystkim, z których każdy uwikłany jest w jakieś machlojki, niedoróbki czy skażony zwyczajnym samolubstwem lub lenistwem.. Już sam obecność Palikota w parlamencie ma swoją wartość.. nawet jeżeli jego polityczne wpływy nie będą wystarczające żeby przeprowadzić zmiany... to zdefiniuje przynajmniej problemy i nazwie ludzkim, zrozumiałym dla wszystkich językiem co ta banda osłów wyprawia w naszym parlamencie.. A to, będzie baaardzo przydatne przy następnych wyborach... *posłów.. sorki.. literówka.. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Już Ty się nie tłumacz! 04.09.11, 09:05 prawdziwygagatek napisał: > co ta banda osłów wyprawia w naszym parlamencie... > *posłów.. sorki.. literówka.. Przed sądem się będziesz tłumaczył! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
turkiestan Biała flaga- a może białe myszki? 03.09.11, 19:25 Przed chwilą pytałem kolegi z Warszawy gdzie wisi ta biała flaga.Odpowiedział mi że " niecenzuralne słowo- znowu się naćpał i widzi białe myszki" Wydaje mi się że z bliska widać lepiej a i można poczuć. Odpowiedz Link Zgłoś
helguera niudacznik ktory pomógl swej partii w 03.09.11, 19:28 znalezieniu sie na smietniku nie powinien nawet probowac oceniac czy krytykowac innych za to jak prowadza kampanie.Partii Czecha nie ma,partia kaczynskiego ma poparcie co trzeciegowyborcy-panie czech jest pan smieszny i niepowazny. Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: niudacznik ktory pomógl swej partii w 04.09.11, 10:49 Ejże. 20 % to jedna piąta. Chodziłeś do szkoły z Kaczorem? Odpowiedz Link Zgłoś
joly.roger Re: niudacznik ktory pomógl swej partii w 04.09.11, 16:30 nerwus0 napisał: > Ejże. 20 % to jedna piąta. Chodziłeś do szkoły z Kaczorem? Nie. U Giertycha maturę zdawał ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ryszard461 PiS wie, po co obrzydza debaty 03.09.11, 19:29 Debat w Polsce bywało w przeszłości wiele, lecz zawsze nie wiele, zmieniało się po ich zakończeniu. Jak z rządzeniem przez całą kadencję radziło sobie PO, to wiadomo coraz gorzej z upływem czasu, natomiast jak poradził by sobie teraz PiS wygrywając wybory, warto może sprawdzić. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: PiS wie, po co obrzydza debaty 04.09.11, 09:08 ryszard461 napisał: > Jak z rządzeniem przez całą kadencję radziło sobie PO, to > wiadomo coraz gorzej z upływem czasu, natomiast jak poradził by sobie teraz PiS > wygrywając wybory, warto może sprawdzić. Nie warto. Odpowiedz Link Zgłoś
piemont12 A do tego wszystkiego jeszcze wiadro zasmażki !!! 03.09.11, 19:56 Bo cóż można powiedzieć o idiotyzmach PIS-u i ich prezesa ? Powtarzam, J.Kaczyński to idiota, nawet nie szaleniec, tylko zwykły głupol..! Plecie pierdoły bez żadnego sensu, powtarza jak mantre swoj kretynski dialog od lat... Od czasu ,do czasu zamieni tylko jedno, dwa słowa w swoim dialogu, co nie zmienia opinii o nim,że jest jednak idiotą....Z urodzenia. fotoforum.gazeta.pl/photo/0/sh/ed/fwtw/eLZQVVCynuzPfCVLcX.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: A do tego wszystkiego jeszcze wiadro zasmażki 04.09.11, 10:53 Tu jest potwierdzenie twoich słów. Mina spłakanego kretyna. www.youtube.com/watch?v=mykNm2iNuPc Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: A do tego wszystkiego jeszcze wiadro zasmażki 04.09.11, 11:23 To mają wrodzone. www.youtube.com/watch?v=96vTv99HKNg Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwykatolik1 PiS wie, po co obrzydza debaty 03.09.11, 23:38 Jezusie jak Fotyga zacznie gadać zejdę na zawał ale muszę to zobaczyć i przygotuję się odpowiednio :) . Czy nie dałoby się sprzedać transmisji za granicę ? Fotygę kupią bez tłumaczenia . Mamy jej klipy reklamowe . Odpowiedz Link Zgłoś
minstrel515 PiS się boi. 03.09.11, 23:47 Boją się sztabowcy, że Kaczyński nagle zacznie podskakiwać, albo śpiewać, co też byłoby nie do zniesienia, albo zacznie wrzeszczeć na Tuska... Diabli wezmą cały efekt debaty. Co wtedy zrobi pisi lud? Te podobno 30% ? Kaczyński jest blisko załamania nerwowego, to widać. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek PiS wie, po co obrzydza debaty 04.09.11, 10:27 torsji", to Polacy dostają czytając 657443898 artykuł o "debacie o debatach". facet pie,przy coś o "obrzydzaniu", a sam smaruje na całą kolumnę komentarz, ktorym tylko i wyłącznie upewnia POPiS, ze taka taktyka jest trafiona, bo "gdzie dwóch się bije, tam obaj korzystają" - nawet jesli markują ciosy. ot, kolejny redaktor robi za użytecznego idiotę... a może niekoniecznie idiotę, wszak wiadomo,ze w Polsce mainstream wyplul dziennikarzy niezależnych, zostali tylko POrypani i PiSdnięci. Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 PiS wie, po co obrzydza debaty 04.09.11, 11:17 Szczury też czują się pewnie w swojej norze. Zawsze kolega szczur przyjdzie z pomocą. Nieprawdaż, p. Kaczyński? Odpowiedz Link Zgłoś
antropoid PiS wie, po co obrzydza debaty 04.09.11, 15:17 "PiS wie, po co obrzydza debaty" PiS obrzydził już w tym kraju wszystko, łącznie ze świętami państwowymi i rocznicami powstań, więc co mu szkodzi obrzydzić też debaty. Jedna obrzydliwość więcej - i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
jajecznicazpomidorami PiS wie, po co obrzydza debaty 04.09.11, 21:23 MAMA FAJNE HASŁO WYBORCZE DLA PO.zabierz babci dowód zostan bezrobotnym . Odpowiedz Link Zgłoś