Dodaj do ulubionych

List otwarty do Francuzów w sprawie konstytucji...

20.04.05, 17:06
O co wlasciwie im chodzi?
Obserwuj wątek
    • homophob_and_racist Nic tylko ZDUMIENIE ! 20.04.05, 17:19
      ...Nie zapomnimy nigdy spontanicznych gestów solidarności ze strony Francji i
      Francuzów w czasie strajków w sierpniu 1980. Tym bardziej pamiętać będziemy
      zawsze o poparciu moralnym, wsparciu dla opozycji i pomocy materialnej płynącej
      do nas z setek miast i miasteczek francuskich w czasie stanu wojennego....

      Co ?? Co to za bzdety ?
      Ze strony Francy plynely co najwyzej pojazliwe piski ze Polaczki znow cos
      psuja, kolysza lodka i moga zdenerwowac radzieckiego misia ! i zburzyc blogi
      spokoj zadufanych w sobie Francoli.

      Wstyd panowie i panie yntelektualysci, wstyd !, co za wazeliniarstwo !
      Nic wam nie dala do zrozumienia pogarda, jad i niechec plynaca ze strony
      wylenialego 'mocarstwa', zapomnieliscie sobie jak Czyrak wycieral Polska swoj
      kaprawy pysk nie dalej jak dwa lata temu ?
      Szok !, ku..a Szok !
      • toma9 Re: Nic tylko ZDUMIENIE ! 20.04.05, 17:39
        ku.. list otwarty!! a w nim kupa bzdur,
        w latach70- 80-ch rzad Mittérand'a bal sie
        panicznie naszych manifestacji!!nie bylo
        mowy o zadnej pomocy!!jezeli ktos dostawal
        paczki to wylacznie prywatnie!!!
        Co za banialuki!!!socjalisci francuscy trzesli
        portkami na mysl ze ZSRR moze tupnac noga,
        tak zreszta bylo w przepadku Gorbaczowa ktorego
        polityka rowniez nie miala poparcia rzadu francuskiego
        i nie byl dlugo zaproszony do palacu Elizejskiego,
        (dopiero po takich waznych osobistosciach jak :
        f.castro, cadafi )
        Wiec ten dokument to czyste kpiny z narodu Polskiego!!!

        • john_wayne Wielki Wschód Francji ujawniony? 20.04.05, 20:06
          Czy też "Przesąd (po raz kolejny) Zwyciężony"?
          • osiolekporfirion S_P_R_Z_E_D_A_W_C_Z_Y_K_I 20.04.05, 22:59
            A niektórzy do tego ze starczą lub alkoholową demencją, co nie jest żadnym
            usprawiedliwieniem.
            • rafalovsky Spoko 21.04.05, 10:31
              Spoko, panowie (i panie, jeśli sa wśród "przedpiśców"). Mamy wolność i każdy
              może sobie pisać, co chce, zarówno do Francuzów jak i Chińczyków. Jak wam się
              nie podoba, dogadajcie się między sobą i napiszcie do Francuzów to, co
              wyraziliście powyżej. Zakazu nie ma.
      • indris ZDUMIENIE ... 22.04.05, 20:08
        ...budzi ignorancja homofoba co do postawy Francuzów w czasie stanu wojennego..
        A "wycieranie sobie pyska" Polską w czasie agresji na Irak było słuszne.
        Państwo polskie na nic lepszego sobie wtedy nie zasłużyło.
        • char-g Re: ZDUMIENIE ... 23.04.05, 02:35
          Co do ignorancji homofoba się zgodzę, ale jednocześnie żaden kraj nie zasługuje
          na to aby ktoś nim "wycierał sobie pyska"! Tym bardziej jeżeli krytyka płynie
          ze strony polityka, który nigdy poważnie nie traktował Polski i jej prawa do
          posiadania swojego głosu, który będzie inny od jedynego słusznego... tego
          francuskiego
      • niebieskooki3 Re: Nic tylko ZDUMIENIE ! 24.04.05, 13:45
        Głupota panie Michnik ! Przecieżjest nam na rękę jeśli francuzi powiedzą NIE w
        tym referendum. Gdyby głupota bolała.................
    • toma9 R dodam 20.04.05, 17:44
      dodam ze wiekszosc podpisanych pod tym listem to pirdolone sprzedawczyki,co to
      wcale zle nie mialy ale dzisij mordy wycieraja sobie naszym honorem
      • homophob_and_racist Re: R dodam 20.04.05, 17:51
        Dziwi mnie obecnosc tam Walesy, kto jak kto ale on powinien wiedziec
        jaka 'pomoc' udzielala nam Franca.
        A juz myslalem ze po ostatnim starciu z papunciem Rydzykiem znowu go polubie.
        Jak moze byc Walesa, katolik podobno za tym 500-stronicowym ultralaickim i
        socjalistycznym gniotem ?
        • janmucha Ja tez dodam 21.04.05, 03:59
          Jest tu w tych waszych glosach, a raczej wrzaskach sporo przesacy. Choc nie
          lubie tych "listow intelektualistow", to jednak Francuzi, jako spoleczenstwo
          nas wspierali. Nie mozemy zapominac o "zrzutach" w czasie stanu wojennego, na
          ktore skladali sie przecietni Francuzi, Holendrzy, Belgowie i inni zwykli
          mieszkancy Europy Zachodniej.
          Mitterand - tez o ile mnie pamiec nie myli nie poparl stanu wojennego ani
          generala Jaruzelskiego, choc prawde powiedziawszy za ostro sie nie sprzeciwial.
          W kazdym razie mocno odroznial sie od owczesnego kanclerza Schmidta, ktoremu
          wyraznie stan wojenny zdjal kamien z serca.
          Proponowalbym wiec troche umiaru w inwektywach, bo jednak troszke inna byla
          polityka Mitteranda, a troszke inna jest arogancka polityka Chiraca.
        • cyryl.i.metody Wolność, także dla homofobów 21.04.05, 10:36
          Woloność, panie rasisto, polega na tym, że ty sobie ujadasz, a karawana idzie
          dalej. Ten "socjalistyczny gniot" - jak go w swojej niezmierzonej łaskawości
          nazywasz - dba właśnie o tę wolność, także dla takich kundli jak ty.
          • homophob_and_racist Re: Wolność, także dla homofobów 21.04.05, 13:59
            Drogy lewycowy yntelektualysto, o swoja wolnosc dbam sam i nie potrzebuje 500-
            stronicowego gniota !
            Co to jest za wolnosc, kiedy za zarty z pedziow i islamofaszystow mozna trafic
            do pierdla ?
            • werter-6 Homofobie zakompleksiony, ty Karle z nad wisly 22.04.05, 13:51
              śmierdzisz brudem i belkoczesz!!!!!!!!!!!!!!
          • czlowiek4 Re: Brawo Cyryl.i.metody 21.04.05, 18:28
            Wspaniala odwaga w stosunku do "kundli".
            Pozdrowienia
        • werter-6 Re: R dodam kto Cię uczyl polszczyzny 22.04.05, 13:46
          Homofobie!!!!!!!!!!!!!!!!
      • wspanialy69 ja też dodam 20.04.05, 17:53
        dlaczego większość z nich to żydzi ( których nie ma ponoć w Polsce)
    • eva15 czy autor "Niecea albo smierc" tez podopisal? 20.04.05, 17:52
      • john_wayne Nie zdążył przed śmiercią... Tak myślę. 20.04.05, 20:09
      • 3m05 Re: czy autor "Niecea albo smierc" tez podopisal? 20.04.05, 20:29
        Sluszne pytanie. Rokita, premier-in-waiting nie podpisal bo pewnie bal sie, ze
        Kaczynski zarzuci mu brak konsekewencji. A taki Cimoszewicz bezczelnie podpisal
        pomimo ze za swojej kadencji robil wszystko by integracje europejska spowolnic
        (na zyczenie USA) i Francje od Polski jak najbardziej oddalic. Hipokryta.

        PS. Brakuje w polskim Sejmie parti pro-europejskiej, oj brakuje.
        • janek007 Cimoszewicz podpisal bo jest... 22.04.05, 00:36
          wytrawnym i madrym politykiem wy natomiast jestescie tylko planktonem.
    • koneser10 Re: List otwarty do Francuzów w sprawie konstytuc 20.04.05, 17:55
      o wlasne tylki.... pieniadze, stypendia itp. oni wszak zyja z "integracji" i
      bicia piany, bez takich listow zadna "europejska" fundacja ich nie zaprosi, nie
      da stypendium itp. walcza o przezycie.......
    • kataryna.kataryna Re: List otwarty do Francuzów w sprawie konstytuc 20.04.05, 17:55
      Gdybym to ja pisała list otwarty do tych 55% Francuzów przeciwnych
      eurokonstytucji, unikałabym takich sformułowań:

      "Nie możemy również pozwolić, aby traktat padł ofiarą krótkowzrocznych ambicji
      politycznych osób i organizacji nieumiejących dostrzec wymiaru historycznego
      wyzwania, przed którym wszyscy stoimy."

      Natomiast gdyby to mnie ktoś tak pouczał i wytykał któtkowzroczność i ślepotę
      na wymiar historycznego wyzwania, raczej bym się wkurzyła.

      Szkoda, że nikt nie bada skuteczności tych wszystkich apeli do obywateli,
      obawiam się, że przynoszą skutek odwrotny do zamierzonego, nikt nie lubi być
      pouczany.
      • kot.behemot Re: List otwarty do Francuzów w sprawie konstytuc 20.04.05, 18:37
        > Natomiast gdyby to mnie ktoś tak pouczał i wytykał któtkowzroczność i ślepotę
        > na wymiar historycznego wyzwania, raczej bym się wkurzyła.

        Cóż, "intelektualiści" muszą pouczać, taka ich natura. Inaczej nie potrafią.

        > Szkoda, że nikt nie bada skuteczności tych wszystkich apeli do obywateli,
        > obawiam się, że przynoszą skutek odwrotny do zamierzonego,

        A ja się nie obawiam. Ja się cieszę, bo ta konstytucja to potworek.
      • wasylzly Re: List otwarty do Francuzów w sprawie konstytuc 20.04.05, 23:01
        robisz sie zlosliwa, jakbym ja pisala, jabym ja czytala, moze juz uwazasz sie za
        Ducha Swietego i napewno wiesz jak zareaguja Francuzi, tam u siebie na blogu
        lubisz sie zabawiac w takie rozne statystyki, to moze i tu bedzisz pouczac co
        jak, gdzie i do kogo. Glupia nie jestes, ale nie wpadaj w megalomanie. uczciwiej
        byloby napisac, ja kataryna jestem przeciwna temu apelowi i Konstytucji
        Ruropejskiej, bo postawilam w swojej karierze na PiS, PO i LPR, to jest uczciwe
        i chyba Ciebie na to stac.
        • kataryna.kataryna Re: List otwarty do Francuzów w sprawie konstytuc 20.04.05, 23:14
          wasylzly napisał:

          > robisz sie zlosliwa, jakbym ja pisala, jabym ja czytala, moze juz uwazasz sie
          z
          > a
          > Ducha Swietego



          Powiedział ten co wcześniej napisał "no coz tu dodac, gdybym mogl sam
          podpisalbym ten apel, bo jest na wskros uczciwy i dla Polski pozyteczny, kto to
          neguje, jest zacofanym narodowcem popierajacym destabilizacje w Europie i na
          swiecie". Oczywiście to nie jest żadna megalomania :)))


          > i napewno wiesz jak zareaguja Francuzi,


          Nie wiem na pewno. Gdybam. Tak jak Ty gdybasz "Wierze, ze wszystko skonczy sie
          pomyslnie, bo innej rozsadnej perspektywy nie ma". Może mi wyjasnisz dlaczego
          tylko Twoje gdybanie jest uprawnione a moje Cię oburza? Sobie dajesz więcej
          praw niż mi?


          tam u siebie na blogu
          > lubisz sie zabawiac w takie rozne statystyki, to moze i tu bedzisz pouczac co
          > jak, gdzie i do kogo.



          Jeśli mi się zachce to Twojego pozwolenia nie będę potrzebować. Na razie to Ty
          jesteś tym co się tu w pouczanie innych bawi. Na dodatek sam nie przestrzegasz
          tego czego wymagasz od innych.


          > Glupia nie jestes, ale nie wpadaj w megalomanie.


          A co, mam pisać niemegalomańsko czyli mniej więcej tak: "no coz tu dodac,
          gdybym mogl sam podpisalbym ten apel, bo jest na wskros uczciwy i dla Polski
          pozyteczny, kto to neguje, jest zacofanym narodowcem popierajacym
          destabilizacje w Europie i na swiecie"

          "Każdy kto ma inne zdanie niż ja jest zacofanym narodowcem..."


          uczciwie
          > j
          > byloby napisac, ja kataryna jestem przeciwna temu apelowi i Konstytucji
          > Ruropejskiej, bo postawilam w swojej karierze na PiS, PO i LPR, to jest
          uczciwe
          > i chyba Ciebie na to stac.


          Oczywiście, że byłoby mnie na to stać. Gdyby to była prawda.
          • wasylzly Re: List otwarty do Francuzów w sprawie konstytuc 20.04.05, 23:52
            Twoja przewrotnosc nie ma granic, tu chodzi o Twoj post a nie o moj, w ktorym ja
            w przeciwienstwie do ciebie wyrazam swoje poglady, ty natomiast kreujesz sie na
            Matke Opiekunke, wstecznej i antyeuropejskiej polityki, pouczajac autorow apelu
            jak maja formuowac swoje sluszne postulaty Dostatecznie duzo dowodow twojej
            antydemokratycznej postawy, mozna znalezc w twoim reakcyjnym skrajnie prawicowym
            blogu, ktory nb. reklamujesz sprytnie na lamach demokratycznej gazety. Cenie
            cie za dosciekliwosc dziennikarska, ale dzisiaj przegielas troche.
            • kataryna.kataryna Re: List otwarty do Francuzów w sprawie konstytuc 21.04.05, 00:11
              wasylzly napisał:

              > Twoja przewrotnosc nie ma granic, tu chodzi o Twoj post a nie o moj, w ktorym
              j
              > a
              > w przeciwienstwie do ciebie wyrazam swoje poglady,


              Ja też wyrażam swoje poglądy. Swoje poglądy na temat listu, który jest tematem
              tego wątku. Wolno mi czy nie jestem wystarczająco wazeliniarska?


              ty natomiast kreujesz sie na
              > Matke Opiekunke, wstecznej i antyeuropejskiej polityki, pouczajac autorow
              apelu
              > jak maja formuowac swoje sluszne postulaty



              Przestań się kreować na Ojca Opiekuna postępowej i proeuropejskiej polityki
              pouczając autorów internetowych komentarzy jak mają formułowac swoje
              uwagi.



              Dostatecznie duzo dowodow twojej
              > antydemokratycznej postawy, mozna znalezc w twoim reakcyjnym skrajnie
              prawicowy
              > m
              > blogu,



              Ciekawe w czym się przejawia ta antydemokratyczna postawa. Zgaduję, że w tym,
              że śmiem mieć inne poglądy niż Ty. Lub inną definicję demokracji.



              > ktory nb. reklamujesz sprytnie na lamach demokratycznej gazety.



              Nie tylko sprytnie reklamuję go na łamach portalu Gazety (nie bardzo rozumiem
              co znaczy określenie "demokratyczna gazeta", moim zdaniem jest puste) ale też
              go prowadzę na ich serwerze. I wiesz co? Nie mają nic przeciwko temu.



              Cenie
              > cie za dosciekliwosc dziennikarska, ale dzisiaj przegielas troche.


              Bo nie padłam na kolana przed listem? Nie padłam bo mnie nie zachwycił. Mam
              obowiązek się zachwycać? Nie sądzę.
    • pablo.yabollo Strzelają sobie w stopę intelektualiści 20.04.05, 18:21
      We Francji obawy przed Konstytucyą wypływają wszak z leku przed "delokalizacją"
      - a więc korzystną dla Polski likwidacją miejsc pracy u nich i przenoszeniu ich
      do nas. Cóżz tego, że te obawy są bzdurne - ważne, że są. W tej sytuacji list z
      Polski wołający "przyjmijcie Konstytucyę!" zostatnie zapewne potraktowany jako
      kolejny argument. Co z tego, że nasi intelekutaliści pewnie sami
      zaprotestowaliby chętnie przeciwko "delokalizacji" - francuskie mutacje
      moherowych beretów różnicy nie zauważą. Ergo: zwiększa się szansa na Konstytucyi
      utrącenie.

      W końcu raz ci intelektualiści się do czegoś przydali.
    • wasylzly Popieram i trzymam kciuki 20.04.05, 18:38
      no coz tu dodac, gdybym mogl sam podpisalbym ten apel, bo jest na wskros uczciwy
      i dla Polski pozyteczny, kto to neguje, jest zacofanym narodowcem popierajacym
      destabilizacje w Europie i na swiecie. Ale moze wlasnie ci, ktorzy nie chca
      bogatej i zjednoczonej Unii, musza przejsc przez glod, wojne, poniewierke, zeby
      zrozumiec idee Unii Europejskiej.
      Wierze, ze wszystko skonczy sie pomyslnie, bo innej rozsadnej perspektywy nie
      ma, w szczegolnosci dla krajow srodkowo-europejskich.
      • homophob_and_racist Re: Popieram i trzymam kciuki 20.04.05, 19:24
        ...no coz tu dodac, gdybym mogl sam podpisalbym ten apel, bo jest na wskros
        uczciwy i dla Polski pozyteczny, kto to neguje, jest zacofanym narodowcem
        popierajacym destabilizacje w Europie i na swiecie. Ale moze wlasnie ci, ktorzy
        nie chca bogatej i zjednoczonej Unii, musza przejsc przez glod, wojne,
        poniewierke, zeby zrozumiec idee Unii Europejskiej...

        Nierozumiem co dobrego przyniesie Europie bezbzrwny, 500-stronicowy
        biurokratyczny belkot ? Moze kolega wytlumaczy mnie 'ciemnemu, zacofanyemu
        narodowcowi' ?
        Skad wezmie sie nagle bogactwo i dobrobyt ? Dobrobyt i bogactwo kreuja wolni
        ludzie nieskrepowani konfiskatywnymi podatkami i biurokratycznymi kajdanami.
        A 'junia juropejska' takowe zaklada, wystarczy popatrzec na
        dwie 'lomokotywy' 'starej juropy'...
        Bylbym wrecz szczesliwy aby Francole sami dobili wlasnego bekarta, z
        jakichkolwiek przyczyn, wyreczyli by w tym Angoli i chyba Polakow
        • wasylzly Re: Popieram i trzymam kciuki 20.04.05, 19:46
          jedyne rosadne slowo w Twoim poscie to slowo: NIEROZUMIEM, dlatego zapisz sie na
          wieczorowy kurs pletwonurkow.
          • jankbh Re: Popieram i trzymam kciuki 20.04.05, 21:07
            Skoro ruskie popieraja i trzymaja kciuki to trzeba powaznie sie zastanowic jaki
            MY mozemy miec tu interes.
            • wasylzly Re: Popieram i trzymam kciuki 20.04.05, 21:21
              a te MY to kto? Hamerykanie z Tarnowa??
              • jankbh Re: Popieram i trzymam kciuki 20.04.05, 21:54
                Nie, Czesi z powiatu szawelskiego
                • wasylzly Re: Popieram i trzymam kciuki 20.04.05, 22:02
                  tak, tylko pytam, bo mi tu wielka BYLA i niezwyciazona koalicja antyiracka
                  smierdzi. A moze to od 15 lat nalozona na Polske NAFTA albo zblizajaca sie
                  ciemnogodzka Polonez-Bialorus.
                  • sebastian64 idź spać 20.04.05, 23:03
                    ...idź już spać i nie zapomnij połknąć tych pigułek, które ci przepisał "lekarz
                    od głowy"
    • wojakszwejk Re: List otwarty do Francuzów w sprawie konstytuc 20.04.05, 20:15
      Chers intellectuels, j'ai peur que je ne comprends rien de votre appel. La fois prochaine tout simlement n'ecrivez rien, d'accord?
    • 3m05 Francja albo smierc 20.04.05, 20:16
      "Nie może być silnej Europy bez Francji odgrywającej w niej mocną (powinno byc
      czolowa) rolę - rolę wyznaczoną Francji przez Historię".

      Jednym slowem, Francja albo smierc? :)

    • pantera01 Re: List otwarty do Francuzów w sprawie konstytuc 20.04.05, 20:17
      Kompletne bzdety! Czy ci ludzie chociaz czytaja to, co podpisuja? Wyglada na to
      ,ze nie. Ja przynajmniej nie chce silnej Francji ani silnych Niemiec, nie wiem
      po co ta quasi konstytucja. Ta cala karta praw podstawowych to otwarty zamach na
      nasze wolnosci
      • 3m05 Re: List otwarty do Francuzów w sprawie konstytuc 20.04.05, 20:49
        Pantera napisal(a): "Ja przynajmniej nie chce silnej Francji ani silnych Niemiec..",

        Ci co nie chca silnej Francji i silnych Niemiec nie chca po prostu silnej Europy.
        A bez silnej Europy nie moze byc bezpiecznej i zamoznej Polski.
        • pantera01 Re: List otwarty do Francuzów w sprawie konstytuc 20.04.05, 23:26
          Nie widze powodu do chcenia silnej Europy w tym stanie w jakim jest. Nie chce
          policyjnego panstwa politycznej poprawnosci i socjalizmu. Europa byla potega
          kiedy nikt nie znal nawet slowa socjalizm. Teraz ta silna Europa daje tylko nam
          w kosc, ograniczajac nasze wolnosci.
    • captain.america Glosowalem na Geremka do PE, teraz sie wstydze 20.04.05, 20:23
      Mam nadzieje ze Francuzi odrzuca ta socjalkonstytute tworzaca ZSRR-bis. Im
      bardziej eurokracja jest slabsza (i nieudolna) tym lepiej dla mieszkancow
      kazdego kraju w Unii.

      Konstytucja powinna jasno i zwiezle okreslic co rzad europejski moze in nie moze
      robic, a nie zadne "pogłębienie wymiaru społecznego". Cholerne lewactwo.

      Nigdy nie bede juz glosowal na neosocjaliste Geremka a we wrzesniu zaglosuje
      PRZECIW konstytucie!
    • freemason ??? 20.04.05, 20:45
      <<Są wśród nas i ci, którzy opowiadali się za traktatem z Nicei i ci, którzy
      temu traktatowi się sprzeciwiali>>.

      Kto z ww. był przeciwko Nicei? Nie przypominam sobie - przynajmniej, jeśli
      chodzi o oficjalne wypowiedzi... Geremek, Rosati i Mazowiecki twierdzili, że w
      100% popierają Niceę. Wyszło szydło z worka?

      <<Tak postąpimy w naszym referendum, które ma się odbyć we wrześniu 2005 r.
      Damy tym samym dowód wiary w naszą wspólną przyszłość>>

      To PD już zdecydowało (wzorem SLD), że referendum będzie we wrześniu? Przecież
      dotychczas się temu sprzeciwiali... Schizofrenia polityczna?

      <<Włodzimierz Cimoszewicz, Marek Edelman, Bronisław Geremek, Agnieszka Holland,
      Ryszard Kapuściński, Jan Kułakowski, Krystian Lupa, Jerzy Łukaszewski, Tadeusz
      Mazowiecki, Adam Michnik, Andrzej Olechowski, Dariusz Rosati, Henryk
      Samsonowicz, Andrzej Seweryn, Krzysztof Skubiszewski, Róża Thun, Andrzej Wajda,
      Lech Wałęsa, Piotr Węgleński, Krzysztof Zanussi, Franciszek Ziejka, Andrzej
      Żuławski>>.

      Miło widzieć, że Lech Wałęsa i Włodzimierz Cimoszewicz awansowali na
      intelektualistów:) Jakżeż przez ostatnie lata to pojęcie się zdewaluowało...

      Na marginesie forumowych dyskusji: nie jest tak, że Francja Polsce w czasach
      stanu wojennego nie pomagała, wielu Polaków otrzymało w tych trudnych chwilach
      pomoc i ciepłe słowa właśnie z nad Sekwany. Przypominam też w jak chłodny
      sposób przyjmowano w 1985 roku generała Jaruzelskiego w Paryżu (socjalista
      Mitterand!), ku złości tamtejszych komunistów. Pozytywnie o stanie wojennym
      wyrażał się natomiast kanclerz Schmidt z SPD i premier Grecji Papandreu.

      Z drugiej strony oczywiste jest, że wsparcie USA dla demokratycznej opozycji w
      Polsce nie wynikało jedynie z przesłanek moralnych i ideowych (choć to też),
      ale również wymiernych interesów Waszyngtonu. Nie ma w tym nic złego, w końcu
      każdy kraj kalkuluje politycznie, ale często o tym w Polsce zapominamy. Myślę,
      że warto zachować czasami trochę obiektywizmu w komentowaniu...
    • kaczory11 Zenada i wstyd. 20.04.05, 20:54
      Ten wiernopoddanczy list to zenada i wstyd. Pisza "yntelektualisci" w nim "nie
      zapomnimy nigdy spontanicznych gestow solidarnosci ze strony Francji i
      Francuzow w czasie sierpnia 1980".... i tak dalej.
      Widocznie zylismy wowczas w 1980 roku w innych, roznych Polskach, ja,
      Kaczory11 i autorzy tegoz zenujacego listu. Ja pamietam doskonale grozne
      pomruki znad Sekwany ( jak rowniez z Niemiec - kanclerz Helmudt Schmidt ), aby
      Polacy przestali wichrzyc, bo moga zdenerwowac swym zachowaniem Brezniewa i
      Zachodnia Europa, czyli Francja i Niemcy beda mogly na skutek tegoz
      brezniewowskiego gniewu ucierpiec i zakonczy sie "europejska sielanka".
      Sugerowano nam, nakazywano wrecz abysmy "siedzieli cicho", podobnie jak Czyrak
      dwa lata temu, jakkolwiek z innych zupelnie powodow. Pamietam jak dzis
      wypowiedz francuskiego ministra spraw zagranicznych z 14 Grudnia 1981 roku, a
      wiec nazajutrz po wprowadzeniu Stanu Wojennego, ktory na pytanie
      dziennikarzy "... co zamierza zrobic Francja aby pomoc Polakom i Polsce.."
      odpowiedzial bez ogrodek - oczywiscie, ze Francja nie zrobi NIC i NIC nie
      zamierza zrobic. I teraz te lizusy pisza taki wiernopoddanczy list. Wstyd. No
      i ten slynny nakaz Czyraka sprzed dwoch lat aby Polacy siedzieli cicho. Widze,
      ze pan Geremek i spolka twierdza, ze gdy pluja im w twarz, to sadza ze pada
      deszcz.
      1 czewca bedzie referendum w sprawie tego konstytucyjnego gniota w Holandii. My
      z zona pojdziemy glosowac i bedziemy glosowac na NIE !!! W Holandii liczba
      przeciwnikow konstytucji wzrasta gwaltownie. Holendrom juz dawno znudzilo sie
      szarogeszenie sie zabojadow w UE i zbrzydly Holendrom ich doplaty do
      francuskich rolnikow.
      • homophob_and_racist Re: Zenada i wstyd. 21.04.05, 13:55
        Jak zwykle, zgadzam sie z toba w 100%. Pamietam dobrze te czasy choc bylem
        wtedy bardzo mlody. Pamietam spanikowane piski Mitterand i Schmidta, ktorzy
        drzeli ze strachu ze oto te niesforne Polaczki zamiast 'siedziec cicho' draznia
        radzieckiego misia.
        Panowie lizydupy-yntelektualysci, badzmy szczerzy rzad francuski nie kiwnal
        palcem w latach 80 ! Co nie znaczy ze niektorzy Francuzi, prywatnie
        organizowali pomoc. Tym jesli chcecie mozecie dziekowac, ale dziekowanie
        francuskim oficjalom za pomoc w latach 80 to tak jak dziekowanie ich
        poprzednikom za pomoc w 1830 czy 1939. Nie kompromitujcie sie i miejcie honor !
        Ze wszystkich zachodnich krajow tylko trzy byly nieprzejednane wobec junty
        Jaruzela, W Brytania(Thatcher), USA (Reagan) i Watykan.
        • wan4 Re: Zenada i wstyd. 21.04.05, 19:12
          W tamtych czasach, gdy ty byłeś jeszcze bardzo młodym homofobem ew.
          homofobusiem i lałeś w tetrowe pieluchy, "Panowie lizydupy-yntelektualysci" jak
          byłeś łaskaw ich nazwać narażali wolność, zdrowie i życie swoje i swoich
          rodzin, byś dziś już jako wyrośnięty i w pełni dojrzały homofob mógł bezkarnie
          ich obrażać i pouczać z historii tamtych czasów...

          homophob (i tobie podobni gnoje), ty chyba nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak
          żałosny jesteś...
          • homophob_and_racist Re: Zenada i wstyd. 21.04.05, 20:55
            >"Panowie lizydupy-yntelektualysci" jak
            > byłeś łaskaw ich nazwać narażali wolność, zdrowie i życie swoje i swoich
            > rodzin,

            ...tak, szczegolnie panowie jak Cimoszewicz (aparatczyk PZPR z Bialegostoku),
            Seweryn (mieszkal we Francji), Olechowski (sekretarz POP na SGPiS), ci
            zeczywiscie3 sie narazali.
            Michnik, Geremek mnie tez nie dziwia, od 1989 wslizguja sie do kazdej dupy,
            ktora jest powazelinowana kasa i przywilejami, dziwie sie tylko Walesie i
            czesciowo Wajdzie..
          • jankbh Re: Zenada i wstyd. 21.04.05, 21:04
            wan4 napisał:

            > W tamtych czasach, gdy ty byłeś jeszcze bardzo młodym homofobem ew.
            > homofobusiem i lałeś w tetrowe pieluchy, "Panowie lizydupy-yntelektualysci"
            jak
            > byłeś łaskaw ich nazwać narażali wolność, zdrowie i życie swoje i swoich
            > rodzin, byś dziś już jako wyrośnięty i w pełni dojrzały homofob mógł
            bezkarnie
            > ich obrażać i pouczać z historii tamtych czasów...

            Minelo zaledwie cwierc wieku a mamy nowa mitologie i zdolnych pisarzy political
            fiction (by nie powiedziec mitomanów). Nie wiem w jakie pieluchy lales sam
            Wanie4 w tym czasie, ale najwyrazniej zajety ta fascynujaca czynnoscia nie
            poswiecales wystarczajaco wiele uwagi temu, co sie dzialo w kraju. Przede
            wszystkim tego, ze wiekszosc z tego towarzystwa podpisanego pod apelem nie
            narazala wolnosci, zdrowia ani zycia w stopniu wiekszym niz reszta obywateli.
            Niektórzy z podpisanych mieli duzo lepiej ponad srednia krajowa, a kilka osób
            osiagnelo szczyty mozliwosci zaliczajac sie do osób z pierwszych szeregów elity
            kulturalno-politycznej PRLu. To juz nie rób z nich kombatantów ani meczenników.
            Jak to sie ladnie mówi: bzdury pieprzysz.
            • janek007 Przepraszam ze sie wtrace... 22.04.05, 01:13
              Wy wszyscy jestescie porabani i umoczeni w wlasnym moczu, dalej sie moczycie z
              przyjemnoscia bo z pieluch jeszcze nie wyrosliscie a o polityce to macie takie
              pojecie jak swina o niebie.
        • werter-6 Re: Zenada i wstyd.Homofobie!!te twoje texty!! 22.04.05, 13:47
          !!!!!!!!!!!!!!!
      • polak_z_nad_sekwany poprawna polszczyzna 22.04.05, 16:29
        Jezeli tak bardzo nie lubisz Francuzow, to moze powinienes przestac uzywac slow
        pochodzenia francuskiego, typu "zenada"!!
        • kaczory11 Re: poprawna polszczyzna 22.04.05, 18:43
          Co ma piernik do wiatraka, farbowany zabojadzie ?? Nie masz nic na
          wytlumaczenie i usprawiedliwienie francuskiej obludy i falszu to czepiasz sie
          slowa "zenada" ? Wyraz "krawat" tez jest pochodzenia francuskiego i tylko
          dlatego, ze nie cierpie tej zabojadzkiej nacji zdrajcow, tchorzy i hipokrytow
          mam te czesc garderoby nazywac "zwis meski" jak kiedys usilowaly (w latach 60-
          tych) to robic komuchy w Polsce ?? Zalosny i smieszny jestes koles.
          • polak_z_nad_sekwany Re: poprawna polszczyzna 23.04.05, 09:56
            Po pierwsze nie jestem farbowwany, po drugie nie jem zabich udek, a po trzecie
            nie jestem twoj koles. Po prostu chcialem ci pokazac, ze nie wszystko jest
            czarne czy biale, ze kultura polska przejela pewne rzeczy z kultury zachodniej,
            i naodwrot ( np. Sklodowska). Ale ty chyba jestes oslepiony nienawiscia ("nie
            cierpie tej nacji"), ja osobiscie poczulbym sie dziwnie jezeli mowilbym "nie
            cierpie jakiejs nacji". To pierwsza objawa ksenofobii ( o! inne slowo obcego
            pochodzenia!) na ktorej ksztaltowaly sie wszystkie wojny.
            A co do Mitterrand, to przynajmiej szeroko otworzyl prawo azylu w swoim kraju i
            pozwolil niektorym uniknac przesluchan bezpieki.
            • kaczory11 Re: poprawna polszczyzna 23.04.05, 21:02
              Drogi "Polaku znad Sekwany". Zgadzam sie, nie musisz byc moim kolesiem. Nie
              zalezy mi wcale na tym. Jezeli zarzucasz mi ksenofobie "bedaca przyczyna wielu
              wojen", to zaczynasz uzywac armaty do odstrzelenia muchy. Zarzut "ksenofobi"
              oparles cytujac zaledwie czesc napisanego przeze mnie zdania - "...nie cierpie
              tej nacji...". Zacytuj nastepne slowa okreslajace przyczyne mej niecheci, a
              wiec "... zdrady, tchorzostwo i hipokryzje..." zabojadow. Takie postepowanie z
              Twojej strony to nic innego jak prymitywna manipulacja faktami, przekrecanie
              wypowiedzi oponenta. Ale nie dziwie sie - widocznie zbyt dlugo juz przebywasz
              nad Sekwana i zaczynasz przesiakac mentalnoscia i nasladujesz sposob
              postepowania tego narodu koltunow. Gdybys uwazniej przeczytal moj post to
              zrozumialbys, ze ja zwyczajnie zabojadami gardze. I nic wiecej. Trudno nie "nie
              cierpiec" kogos, kim sie gardzi. Proste ??? I tak na koniec - wskaz mi choc
              jeden przyklad z historii stosunkow polsko-francuskich na przestrzeni ostatnich
              400 lat ( zaznaczam, ze historie Europy i Polski znam powyzej przecietnej
              uczestnikow tegoz forum ) za ktory powinienem szanowac i lubic Francuzow.
              W przyszlosci jezeli zamierzasz ze mna dyskutowac i polemizowac ze mna, to
              trzymaj sie dokladnie tego co JA napisalem, a nie wyrywaj pol zdania z
              kontekstu i nie buduj na tym "pol zdaniu" hipotez.
              Pozdrawiam - Kaczory11
              • polak_z_nad_sekwany Re: poprawna polszczyzna 24.04.05, 10:47
                Drogi kaczorze!
                Chyba to ci sie wydaje trudne do zrozumienia, ale ksenofobia zaczyna sie wlasnie
                od pogardy. Nie mysl, ze jezeli przytaczasz jakikolwiek argument, to daje ci to
                prawo uzywania pogardliwych i obrazliwych slow. Cytowanie odrwykow twejego
                tekstu nie jest wiec wcale manipulacja, skoro jest on nasycony pograda do innego
                narodu, jak sam to przyznajesz.
                Pytasz mnie o przyklady "dobrych" stosunkow polsko-francuskich. Smuci mnie fakt,
                ze twoja opinina o jakimkolwiek narodzie jest uzalezniona od jego stosunku do
                Polski. Pewien narod moze u nas budzic uczucie szacunku od faktow niezaleznych
                od nas: Filozofia Oswiecenia, Deklaracja praw czlowieka,... Wiesz, moga tez nam
                sie podobac kraje ktore nic nie maja wspolego z Polska. Ja naprzyklad bardzo
                lubie Kostaryke.
                Ale nie w tym rzecz. Dam sie zachecic i wejde w twoja gre. Ludwik XV (1715-1774)
                zaangazowal swoj kraj w wojne (1733-1738) w ktorej popieral Leszczynskiego
                przecziwko Rosji. Jest to pierwsza z historii wojna rosyjsko-francuska! Jezeli
                nie poparcie francuskie w XVIII wieku to rozbiory nastapilyby wczesniej.
                Pierwsza republika, a zwalszcza komisarz Saliceti i general Bonaparte pozwolili
                na zorganizowanie legionow polskich we Wloszech. Przypominam ci tylko fakt, ze
                jezeli taka inicjatywa nie mialaby miejsca, to nie istnialby nasz hymn narodowy
                w takiej postaci, a jest on przeciez jedna z ostoji naszej tozsamosci narodowej.
                To we Francji znalezli schronienie rozni dzialacze po powstaniach XIX wieku. Po
                1831 roku tak jeden z moich przodkow tu przywedrowal, i znalazl miejsce gdzie
                mogl pomagac, choc z dalka, w ksztaltowaniu niepodleglosci. Mickiewicz przeciez
                byl zalozyczielem katedry slawistyki w Collège de France, czyli w szczycie
                dzialalnosci naukowej tego kraju.
                Po pierwszej wojnie, zawdzieczamy duzo rzeczy Traktatowi Wersalskiemu i pozycjam
                Clémenceau, ktory przeciwstawial sie Lloyd George. Wyforsowal niepodleglosc
                Polski, dostep do morza, plebiscyty, bo potrzebowal oslabic Niemcy na wschodzie
                i bal sie Zwiazku Radzieckeigo. To pomoglo w akceptacji granic traktatu ryskiego.
                Jezeli idzie o historie jeszce blizsza, to oczywiscie Francja moglaby zrobic
                wiecej podczas drugiej wojny swiatowej. Ale nie mozna mowic ze nie zrobila nic.
                Przynajmiej dostawa 50 czolgow Renault pomogla rzadowi uciec przez Rumunie...
                Po anysemickiej kampanii Gomulki pewna ilosc Polakow znalazla azyl we Francji,
                tak jak potem, po 81 roku.
                Teraz zachecam cie do otwarcia na swiat i na zmiane perspektywy, i naprawde
                chcialbym, zebys to zrobil. Pomysl, ze jestes francuzem. Co Polska zrobila dla
                twojego kraju? W tym klucz calej tej dyskusji: jezeli znajdziesz jakis argument,
                nawet minimalny, to znaczy ze wiesz co to jest szacunek do innego narodu. Jezeli
                odpowiesz ze nic to cie nie obchodzi, to jestes na drodze pogrady... i ksenofobii.
                Pozdrawiam
                • kaczory11 Re: poprawna polszczyzna - odpowiedz i uwagi.... 24.04.05, 20:56
                  Drogi "Polaku znad Sekwany".
                  To bedzie bardzo dluga odpowiedz. Mam nadzieje, ze starczy Ci wytrwalosci w
                  lekturze.
                  Pogarda jest przeciwienstwem szacunku, tak jak dobro jet przeciwienstwem zla.
                  Na szacunek trzeba zasluzyc. I nie ma to znaczenia, czy dotyczy to sasiada zza
                  plotu, kolegi z pracy, czy calych narodow - w tym wypadku Francuzow. A Francuzi
                  na moj szcunek absolutnie nie zasluzyli, a na pogarde zapracowywali przez setki
                  lat jak te male pszczolki, ale o tym troche pozniej. Nazywanie pogardy
                  poczatkiem ksenofobii jest obecnie powszechnie uzywanym "pojeciem wytrychem",
                  aby w mysl poprawnosci politycznej nie nazywac spraw po imieniu, a juz w zadnym
                  wypadku pogardy pogarda, klamstwa klamstwem, czy hipokryzji hipokryzja. Jezeli
                  ktos "niepoprawny politycznie" ,jak ja, deklaruje pogarde, a juz zwlaszcza
                  pogarde wobec Francuzow, to musi byc on ksenofobem. A ja po prostu nie mam
                  ochoty podawac reki zabojadom, przyjmowac ich w domu, z nimi rozmawiac i
                  przyjmowac ich wypowiedzi z wiara w ich dobre intencje (bo jak zycie pokazuje
                  ostatnio, nie mialy ich nigdy i nie maja). Natomiast gdy pogarde w stosunku do
                  Polski okazuje szef panstwa francuskiego (slynne czytakowskie "siedzenie
                  cicho" ), francuscy europoslowie, ministrowie rzadu francuskiego (pani minister
                  obrony, czy byly minister spraw zagranicznych ) to jest to dozwolone wyrazanie
                  pogladow i opinii oraz jest to "sluszna" krytyka. Mierzmy "Polaku znad
                  Sekwany" wszystkich jedna miarka - i mnie Kaczory11 i Prezydenta Republiki
                  Francuskiej i innych francuskich oficjeli. Pogarda jedno ma imie. Zgoda ????
                  I teraz historia. Ogranicze sie jedynie do przedstawionych przez Ciebie faktow.
                  Bo juz na ten temat, ze "Potop Szwedzki" byl wspolfinansowany przez Ludwika XIV
                  (pisal o tym pol roku temu szwedzki historyk), czy wspieranie finansowe i
                  informacyjne sultana tureckiego przed Bitwa pod Wiedniem nawet nie chce pisac -
                  to inny "temat rzeka". Widze, ze na historie patrzysz przez "baaaardzo rozowe
                  francuskie" okulary. To ze fakty nie trzymaja sie kupy, to juz nie ma
                  znaczenia. Wazna jest forma, nie tresc:


                  Ludwik XV (1715-1774
                  > )
                  > zaangazowal swoj kraj w wojne (1733-1738) w ktorej popieral Leszczynskiego
                  > przecziwko Rosji. Jest to pierwsza z historii wojna rosyjsko-francuska! Jezeli
                  > nie poparcie francuskie w XVIII wieku to rozbiory nastapilyby wczesniej.

                  Tak napisales. Tylko ze od koncowych lat panowania Augusta II Sasa oscienne
                  panstwa (Rosja, Szwecja, Austria, Prusy, Sasowie w Dreznie) oraz Francja
                  wykorzystujac zwasnione ze soba obozy Czartoryskich (zwanego "Familia") i
                  Potockich (zwiazanych z Rosja) prowadzily intrygi, zawieraly sojusze zwalczaly
                  sie w celu ustanowienia takiego nastepcy Augusta II jaki bardziej bylby im
                  odpowiadal. Polska stala sie juz przyslowiowym "platem czerwonego sukna" dla
                  panstw osciennych, ALE NIKT wowczas nie myslal w roku 1733 o rozbiorach
                  Polski !!!!!! Chodzilo jedynie o "zwasalizowanie" Polski. Byli to Stanislaw
                  Leszczynski - TESC Ludwika XV (corka Leszczynskiego Maria byla zona Ludwika
                  XV) - faworyt Francji i August III Sas (syn Augusta II ) faworyt Rosji, Drezna
                  i Wiednia. Kandydatura Leszczynskiego byla nie do przyjecia dla Rosji, Austrii
                  i Sasow poniewaz zwiekszala wplywy Francji i zmieniala rownowage polityczna w
                  centralnej Europie. Ludwik XV kierowal sie wiec NIE interesem Polski jak
                  piszesz, ale jedynie interesem osobistym (po osadzeniu Leszczynskiego w
                  Warszawie bylby zieciem polskiego krola) i ogromna checia oslabienia Austrii.
                  Powinienes wiedziec, ze Austria byla od stuleci glownym i smiertelnym
                  przeciwnikiem Francji. Leszczynski przebyl na elekcje do Warszawy W PRZEBRANIU
                  kupca, bo kardynal Fleury (kierownik polityki Ludwika XV ) nie zadbal o
                  wlasciwa ochrone przyszlego krola i tescia Ludwika XV. Glownym celem kardynala
                  Fleury (i tym samym Francji ) bylo dokonanie zdobyczy terytorialnych kosztem
                  Austrii nad Renem i we Wloszech. Wojna wybuchla faktycznie w 1733 roku, ALE to
                  byla wojna z AUSTRIA, a nie z Rosja, jak piszesz. Do Polski do Gdanska zostal
                  wyslany jedynie niewielki oddzial zolnierzy francuskich pod dowodztwem Plelo,
                  ktory zginal na poczatku walk. Gdansk skapitulowal przed Rosjanami w maju 1734
                  roku (elekcja miala miejsce pod koniec wrzesnia 1733 roku), zwolennicy
                  Leszczynskiego musieli uznac Augusta III, a Leszczynski z Gdanska w przebraniu
                  uciekl do Prus Wschodnich. Po zwyciestwie nad Austria w 1735 roku Fleury
                  zadowolil sie zdobyczami nad Renem i we Wloszech i zostawil Leszczynskiego i
                  Polske swemu losowi. Od 1735 roku do 1738 roku negocjowano szczegoly pokoju z
                  Austriakami zakonczone w 1738 roku Pokojem Wiedenskim. Leszczynski musial
                  wracac do Francji i zostal Ksieciem Lotaryngii. Tak wiec Twoja wojna Francji z
                  Rosja w obronie Polski przed Rosjanami byla w rzeczywistosci wojna Francji z
                  Austria o zdobycze terytorialne nad Renem i we Wloszech. Polacy zostali
                  ZDRADZENI (szlachta i stronnictwo Czartoryskich - zwolennicy Leszczynskiego)
                  przez Francje. Takie sa fakty.
                  Piszesz, ze wojna 1733 - 1738 ( pierwsza wojna francusko - rosyjska w obronie
                  Polski ????? ) zapobiegla rozbiorom Polski. Te teze mozesz wlozyc miedzy
                  bajki. Otoz inicjatorem rozbiorow BYL Fryderyk II Wielki krol Prus, A NIE
                  caryca Katarzyna II jak mylnie sadzi 99% forumowiczow. Fryderyk II Wielki
                  MUSIAL nawet w roku 1771 ( Pierwszy Rozbior byl w 1772 roku) BARDZO dlugo
                  namawiac i przekonywac caryce. Taki jest fakt !!!! Wiec Twoja teza znowu kupy
                  sie nie trzyma. Rownie dobrze moglbys pisac, ze Francuzi pomogli Jagielle
                  wygrac Bitwe pod Grunwaldem.
                  Napoleon i Legiony Dabrowskiego. Kolejna fikcja, ktora probujesz mi wmowic.
                  Napoleon jako malo znany general rozpoczal swa kampanie wloska w 1795 roku
                  szybko pokonujac wojska Piemontu i austryjackie w polnocnych Wloszech. Celem
                  kampanii bylo pokonanie Austrii. Jednakze po niepowodzeniach innych generalow
                  nad Renem, Napoleon wstrzymal sie z atakowaniem Austrii od poludnia i zajal
                  cale polnocne i srodkowe Wlochy wlacznie z Panstwem Papieskim. Armia Napoleona
                  w 1795 roku byla najslabsza i najgorzej wyekwipowana armia Republiki
                  Francuskiej. Kampania napoleona wiec we Wloszech byla wrecz akcja RABUNKOWA.
                  Napoleon stosowal zasade znana jeszcze z czasow Wojny 30-to Letniej - "Wojna
                  zywi wojne". Na pobite panstewka wloskie i Panstwo Papieskie nakladal
                  drakonskie daniny i przeprowadzal gruntowny rabunek wszystkiego, co tylko
                  nadawalo sie do zrabowania i do wywiezienia do Paryza. Czy slyszales o
                  kradziezy "Rumakow Lizypa" z Bazyliki sw. Marka w Wenecji ???? Zlamal
                  neutralnosc Wenecji i Wenecja stala sie karta przetargowa w "handlu z Austria".
                  Kampania wloska zakonczyla sie w 1797 roku. I dopiero w tym czasie zaczeto
                  formowac Legiony Dabrowskiego, w roku 1797. Obiecywali Francuzi Dabrowskiemu,
                  ze Legiony zostana uzyte do dalszych walk z Austriakami, ale po Pokoju w
                  Passariano z Austriakami i oddaniu Wenecji Austriakom przez Francuzow,
                  Legionisci zostali uzyci jako wojska okupacyjne w polnocnych Wloszech, w tym do
                  tlumienia antyfrancuskich buntow. Tak wiec z calej "chwaly wloskiej" na skutek
                  francuskich matactw pozostal nam tylko Mazurek Dabrowskiego. Polacy znowu
                  zostali "wyrolowani" przez "uczciwych" Francuzow. Nastepny raz Napoleon OSZUKAL
                  Polakow podczas rozmow w Bayonne (na poludniu Francji) zadajac w zamian
                  za "starania" o niepodleglosc Polski wystawienia przez Ksiestwo Warszawskie 100
                  tysiecznej armii i gigantycznych danin. Jak uszanowano polskich zolnierzy niech
                  najlepiej swiadczy wyslanie Kozietulskiego i szwolerzerow na San Domingo do
                  tlumienia powstania czarnych niewolnikow przeciwko Francuzom. Napoleonowi
                  chodzilo jedynie o "polskie mieso armatnie", o polskich doskonalych zolnierzy,
                  ktorzy oszukiwani przez Napoleona o "staraniach o wolna Polske" gineli za
                  zaklamana Francje i Cesarza Francuzow.
                  Wielka Emigracja po roku 1831.
                  • kaczory11 Re: poprawna polszczyzna - odpowiedz i uwagi..CD.. 24.04.05, 21:41
                    Wielka Emigracja po 1831 roku. A gdzie ci ludzie mieli uciekac ?? Na Sybir
                    wywozonao ich " za darmo" i bez pytania.
                    Traktat Wersalski i Polska. Zapomniales wspomniec o prezydencie Wilsonie. To on
                    pierwszy w swym programie mowil "o wolnej Polsce z dostepem do morza" i to
                    Wilson musial przekonywac Clemanseau do zajecia sie sprawa polska. Clemanseau
                    poczatkowo wcale nie chcial o Polsce slyszec. To z jego kregow pochodzi
                    powiedzenie, ze "Polska zawsze byla powodem klopotow w Europie". Czy za takie
                    stanowisko mam szanowac Francje ?
                    Zarzucasz mi, ze oceniam inne kraje na podstawie tego, co dla Polski i Polakow
                    zrobily, badz nie zrobily. A na litosc boska jakie inne kryteria mam
                    przyjmowac ??? Kierowac sie iloscia rzek, czy wysokoscia gor ? Smiesz zartowac.

                    Te 50 czorgow Renault, to chyba zart z Twojej strony. To te czolgi maja zmazac
                    hanbe z Francji za jej zachowanie sie w 1939 roku ?? To moze powinienem
                    szanowac Francuzow za te antypolskie demonstracje w Paryze we Wrzesniu 1939
                    roku na ktorych wrzeszczano - "Zakonczyc imperialistyczna wojne Polski
                    przeciwko Niemcom". Moze powinienem szanowac Francje i mieszkajacy tam lud za
                    tak zwane "dziwna wojne" odbywajaca sie na Linii Maginota we Wrzesniu 1939
                    roku ?? Moze powinienem szanowac Francuzow za to, ze 26 grudnia 1944 roku de
                    Gaulle jako pierwszy zachodni szef rzadu udal sie na kolanach do Moskwy i uznal
                    komunistyczny rzad lubelski w czasie, gdy tysiace zolnierzy AK w bydlecych
                    wagonach jechalo do ruskich gulagow ?? De Gaulle sam zerwal stosunki z legalnym
                    Polskim Rzadem w Ladynie, niczym przez niego nie sprowokowany. To bylo skrajne
                    swinstwo de Gaulla, by nie uzyc przez grzecznosc dosadniejszych slow.
                    Po gomulkowskich antysemickich ekscesach w 1968 rou ludzie emigrowali nie tylko
                    do Francji, ale rowniez do Szwecji, Kanady, Niemiec i wielu innych krajow. Nie
                    widze wiec zadnego powodu aby Francja w tym wypadku "wypinala piersi po
                    ordery". Po prostu zrobila to co bylo koniecznym aby po raz kolejny nie zhanbic
                    sie swym kunktatorstwem, jak to zawsze miala w zwyczaju.
                    Podobnie bylo w 1981 roku. Tylko co powiesz na fakt, ze pod koniec grudnia 1981
                    roku francuska zandarmeria odstawila jednego z moich najblizszych przyjaciol
                    sila do granicy z Belgia ??? Uwazalbym wiec z tym wychwalaniem Mitteranda i
                    jego polityke azylowa ZARAZ po nastaniu Stanu Wojennego. Slowa francuskiego
                    ministra spraw zagranicznych z 14 grudnia 1981 roku ze "... Francja dla Polski
                    i Polakow nie zdobi nic i nic nie zamierza zrobic..." do dzis brzmia mi w
                    uszach. Czy za to tez mam szanowac Francuzow ???? Po stanie wojennym ludzie
                    chronili sie wszedzie, gdzie tylko sie dalo, nie tylko we Francji. Zaden wiec
                    powod do wywyzszania sie ponad innych. Ale jakby to bylo, gdyby Francuzi nie
                    byli lepsi od innych, prawda ????
                    Zalecasz mi "otwarcie" sie na Swiat. Nie musisz tego robic. Ja lepiej znam
                    Swiat i rozne narody niz Ci sie wydale. Latwiej powiedziec gdzie na Swiecie
                    nie bylem, niz gdzie bylem. Bardzo lubie Latynosow, Szwedow, Wlochow i wielu,
                    wielu innych, ale do Francuzow w zaden sposob nie moge wykrzesac z siebie
                    odrobiny sympatii. Nie w moim zwyczaju jest szanowac kogos i lubic go za jego
                    chroniczne zdrady i chorobliwa hipokryzje. Zdrada, tchorzostwem i hipokryzja
                    gardze, bo tylko na to one zasluguja. I nie ma to nic wspolnego z wyrazem
                    wytrychem - ksenofobia.
                    Pozdrawiam - Kaczory11
    • jankbh Re: List otwarty do Francuzów w sprawie konstytuc 20.04.05, 21:16
      Juz wystapienie Chiraca w tv spowodowalo wzrost opozycji w stosunku do projektu
      konstytucji . Mozna miec nadzieje, ze po tak durnym i aroganckim apelu glosy
      przeciwników beda jeszcze mocniejsze.
      Jednego nie rozumiem - co robi w tym gronie Ryszard Kapuscinski, niby
      inteligenty czlowiek, a zniza sie do poziomu Cimoszewiczów i Wales. Chyba, ze
      zbiera u zródel materialy do ksiazki o schylku i upadku Imperium Europejskiego.
    • dolenicz Kto mi powie, ze francuzi... 20.04.05, 22:45
      Kto mi powie, ze francuzi,
      sa to 'amis' dla Polaków,
      temu równo dam po buzi,
      oraz wyzwę go od śmaków!

      O Francji bez cenzury patrz pod: www.fuckfrance.com
      • ahart Re: Kto mi powie, ze francuzi... 21.04.05, 09:45
        No dobrze, Francuzi nas nie kochają. A muszą? Za co?
        Tak z ręką na sercu: Czy my byśmy chcieli umierać za Alzację i Lotaryngię, tak
        jak oni nie chcieli za Gdańsk?
        Czy my się przejmujemy kłopotami ich rolników? Raczej się cieszymy, że dzięki
        nowej konkurencji skończy się ich dolce vita.
        A strona bez cenzury, jaką polecasz, jest również stroną bez odpowiedzialności -
        anonimową, ma za zadanie szerzyć niechęć i pogardę dla Francji. To oczywiście
        by-product wojny w Iraku i francuskiego sprzeciwu wobec tej wojny. Francuzi
        mieli rację, że nie ma broni masowej zagłady i wojna jest niepotrzebna - więc
        trzeba było ich unurzać w błocie i zmniejszyć za karę import francuskich serów.
        Jak by ci się podobało, gdyby ktoś stworzył stronę www.fuckpoland.com?
        • czlowiek4 Re: Kto mi powie, ze francuzi.-Polacy male dzieci 21.04.05, 18:46
          ahart napisała:

          No dobrze, Francuzi nas nie kochają. A muszą? Za co?
          Czy my się przejmujemy kłopotami ich rolników? Raczej się cieszymy, że dzięki
          nowej konkurencji skończy się ich dolce vita.

          Strona bez cenzury, jaką polecasz, jest również stroną bez odpowiedzialności
          anonimową, ma za zadanie szerzyć niechęć i pogardę dla Francji. To oczywiście
          by-product wojny w Iraku i francuskiego sprzeciwu wobec tej wojny.

          Francuzi mieli rację, że nie ma broni masowej zagłady i wojna jest
          niepotrzebna - więc trzeba było ich unurzać w błocie i zmniejszyć za karę
          import francuskich serów.

          Jak by ci się podobało, gdyby ktoś stworzył stronę www.fuckpoland.com?

          -------------------------------------------
          Bardzo dobrze napisane. Mali Polacy, jak dzieci nie rozumieja wielu spraw.
          Cale szczescie, ze tych ujadajacych KUNDELKOW na stronach GW jest +/- 50-ciu.

          Ale te kundelki musza zrozumiec, ze nie nalezy sie wtracac do polityki innych
          krajow.
          Mozecie mi uwiezyc na slowo, ze we Francji mamy gleboko "gdzies", polskie
          problemy, zarcia pomiedzy roznymi partiami, procesy zabojcow "paludonem"
          (pobiliscie rekordy nazistowskie!!!!); to czy Pan Kwasniewski poda reke Panu
          Walesie, to, ze Solidarnosc sie gryzie i kisi we wlasnym sosie, to, ze
          nienawidzicie ludzi wyksztalconych, .................i, ze uwielbiacie
          PROSTACKA Ameryke.
          Te sprawy mamy gleboko gdzies we Francji.

          Proponuje, abyscie panowie kundelki patrzyli na wasz domowy burdel, robili
          porzadki u siebie a POTEM krytykujcie innych. Dobra rada.

          We Francji, ludzie , ktorzy podburzaja do glosu NIE sa KOMUNISTAMI, czlonkami
          Robotniczej Ligi Rewolucyjnej, partii komunistycznej, komunistycznych zwiazkow
          zawodowych, roznych organizacji nielegalnych osobnikow tzw "bez papierow", tych
          co bronia 35 godzin pracy aby spokojnie chodzic na rybki.

          Tego Polacy zycza Francuzom? ----Jezeli bedzie NIE, moge was zapewnic, ze zaden
          Polak nie dostanie miejsca pracy w komunistycznej Francji, skoncza sie "saksy".

          To nie normalny Francuz zablokuje wam wszystkie drogi w Europie - zrobi to
          Francuski KOMUNARD-OPORTUNISTA.

          Osobiscie, uwazam, ze web site www.fuckpoland&kundelki.org jest dobrym pomyslem.

    • gobi03 Re: List otwarty do Francuzów w sprawie konstytuc 20.04.05, 23:17
      Od kiedy Żydzi + Wałęsa = intelektualiści? To już nie ma polskich
      intelektualistów w Polsce? Co te mordy wyrabiają w moim imieniu?
    • zeneeek pajace 21.04.05, 06:23
      ciekaw jestem, czy ktoryś z sygnatariuszy w ogóle przeczytał uważnie całe 380
      stron eurokonstytucji, czy też nasze autorytety same polegają na innych
      autorytetach? I po co takie pompatyczne i egzaltowane ględzenie w obronie
      prawnego gniota? Żałosne pajace...
    • adax4 Polska juz dla nich za mała 21.04.05, 08:20
      Jest pewna grupa ludzi , która uwielbia wypowiadać się w imieniu całego
      społeczeństwa. Wiedziona jakimś wewnętrzym imperatywem, natchniona łaską
      Opatrzności przedstawia swe racje jako poglądy wszystkich Polaków. Dzisiejszy
      Apel jest wyjatkowy o tyle , że Ojcowie Narodu z apelami, połajankami zwracali
      się jak do tej pory że tak powiem do wewnątrz. Dziś jednak sytuacja
      mięzynarodowa, powaga chwili każe naszym Wielkim zająć się sprawami całej
      Europy. Wszak bez ich światłych uwag Imperium Europejskie jak nic legnie w
      gruzach. Przekroczenie granic IIIRP w wychowywaniu narodów , we wskazywaniu im
      właściewej drogi to tylko etap w prawdziwej misji naszych Intelektualistów.
      Liczę , że niebawem kolejny Apel nie będzie traktował już o naszym
      prowincjonalnym europejskim podwórku. Tyleż jest wyzwań i problemów na świecie.
      Topniejące lodowce, dziura ozonowa,kwaśne deszcze w Ameryce środkowek,. Myslę
      że prawdziwi intelektualiści zamyslą się też nad samotnością człowieka w
      bezkresnym Kosmosie. Przez ponad 25 lat mielismy Papieża , którego świat
      podziwiał i kochał. Może dobrze że to miejsce w naszych i europejskich sercach
      nie zostanie puste a zajmą je nasi umiłowani i godni ze wszech miar
      Cimoszewicz , Michnik i reszta szanownego Towarzystwa.


      gdanszczanin.blox.pl/html
    • vigla Re: List otwarty do Francuzów w sprawie konstytuc 21.04.05, 09:47
      Problem apeli na www.nauka-edukacja.p4u.pl/articles.php?id=75
      a reakcje prawa polskiego do zaleceń Komisji euroopejskiej na
      www.nauka-edukacja.p4u.pl/articles.php?id=76
      Przydałoby się szersze omowienie hipokryzji sygnatariuszy listu
      • kygel2 Konstytucja EU-to koniec demokracji i wolnosci !!! 21.04.05, 09:53
        To poczatek islamizacji Europy,to droga do walki religijnej,to pomizanie praw
        czlowieka,to dyktatura Niemiec i Francji,to wymieszanie spoleczenstw i
        zwiekrzenie zagrozenia roznymi chorobami,to zmazanie polski z map,to stworzenie
        nowego(starego)podzialu-pan i pacholek,to poprostu Scheisse !!!
        • werter-6 'Kygelowe Fobie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 22.04.05, 13:49
          !!!!!!!!!!!!
    • zachary34 Re: List otwarty do Francuzów w sprawie konstytuc 21.04.05, 20:40
      kurde nasi tym razem stracili okazję by siedzieć cicho. Normaline bełkot i
      podbijanie Francji bembenka. Ciekawe czy Lechu przeczytał to zanim podpisał.

      A ja i tak będę głosował przeciw konstytucji. Dlatego że wchodziłem do UE na
      zasadach określonych w traktacie akcesyjnym nie po to by nas zaraz wyrolowali a
      po drugie niechcę mieć współnej polityki zagranicznej z Francja i nie podoba mi
      się to że konstytucja UE zamiast tworzyć jednolity, silny obszar ekonomiczny
      zajmuje się "nadbudową" która moim zdaniem służy głównie okiełzaniu przez
      brukselską soc-biurokrację nowych państw. Nie podoba mi sie także polityka
      rolna UE a konstytucja nie daje żadnej nadzieji na jej zmianę bo decydujący
      głos ma zasiedizała eurobiurokracja która żyje także z rozdysponowania tej
      pomocy
      • ibis3 wolne referendum ? 22.04.05, 01:23
        W wielu krajach Europejskich dano ludziom wolny wybor wypowiedzenia sie czy sa
        za czy przeciw konstytucji europejskiej,dlaczego wiec ta ingerencja w prawo
        wyboru kazdego obywatela, jezeli ktos jest za TAK lub Nie to jego prawo i
        widocznie ma swoje powody aby glosowac tak lub nie w przeciwnym razie po co to
        cale referendum ?
    • mickey.mouse Zalosne 22.04.05, 04:10
      Nie spodziewalem sie czegos tak ...
      • jankowski1960 Re: Zalosne 22.04.05, 17:00
        patria o muerte
    • dolenicz List do Francuzów po polsku - czy im rozum odjelo? 22.04.05, 22:40
      Francuzi to najwieksze jezykowe niemoty na kuli ziemskiej - ich zakute lby nie
      sa w stanie przyswoic sobie nawet paru slow po angielsku, co dopiero po polsku!
      Czy to ma byc kolejny 'polish joke'?

    • minotaurus to jest NONSENS! 23.04.05, 00:02
      Kazdy madry narod pilnuje wlasnych interesow na arenie miedzynarodowej i
      Francuzi pilnuja swoich. Tylko Polacy nie potrafia dbac o wlasny narod, dlatego
      sprzedali Polske obcym, wiec nie nalezy sie dziwic, ze Polska jest dzis
      najwieksza nedzarka Europy. Ano, takie mamy yelity.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka