koloratura1
19.02.06, 16:49
"Zdaniem ministra trzeba docenić starających się uczniów"
W pełni się zgadzam z ministrem.
O ile wysokie miejsce w olimpiadzie przedmiotowej jest w pełni wynikiem
zdolności, zainteresowań oraz pracy ucznia, a także - jego nauczyciela, o tyle
dobra czy wręcz znakomita znajomość języka przez ucznia jest na ogół, o ile
nie - wyłącznie, rezultatem starań rodziców: ich dbałośi o jak najwcześniejsze
rozpoczęcie nauki języka przez dziecko (w przedszkolu), konsekwentne posyłanie
na zajęcia z języka oraz - grubości portfela. Nie neguję konieczności
zaangażowania się ucznia, jego pracy, ale - to jednak nie nauka szkolna jest
tu czymś, co się naprawdę liczy. Niestety...
I jeszcze jeden drobiazg: egzaminy z języka na przyzwoitym poziomie przed
komisją liczącej się instytucji, są dosyć kosztowne...