intel-e-gent
20.06.08, 10:37
Nawet jeśli Wałęsa był agentem, to co z tego?
Nie był później liderem największego ruchu robotniczego?
Nie stał się legendą?
Nie został prezydentem? (fatalnym, ale to moja opinia)
Czy zmniejsza to jego zasługi? Moim zdaniem wcale nie, wręcz
przeciwnie.
Zacznijmy wreszcie ignorować działania małych, zakompleksionych
Bolków, którzy z racji wieku lub tchórzostwa nie załapali się na
opozycyjne laury w latach 80...