Dodaj do ulubionych

Biskup gryzie się w język

02.09.08, 08:28
App. Życiński spory Polaków ocenia w kategoriach etyki
chrześcijańskiej i zdrowego rozsądku. Tego oczekuje od hierarchów
znaczna częśc społeczeństwa. Nie można więc jego częstym
wystąpieniom czynić zarzutu. W jego opiniach nie czuje się
politycznego sprytu i "dyplomatycznych" ucieczek od ważnych pytań.
To życie powinno układać się według sprawdzonych zasad, a nie
wymyślone naprędce zasady winny być dopisywana dla doraźnych
potrzeb.

Życzyłbym sobie wielu tak mądrych biskupów. Gdyby on sprawował
pieczę nad RM bylibysmy pewnie dzisiaj innym, bardziej pogodnym i
pogodzonym społeczeństwem. Więc niech biskup nie gryzie się w język.
Obserwuj wątek
    • astygmatyk Biskup gryzie się w język 02.09.08, 08:28
      1)Abp Życiński, filozof, intelektualista.....

      2) Abp Życiński przepadł, zagłosowała na niego mniejszość....

      3)Abp Życiński na synod i tak pojechał. Z nominacji Jana Pawła II

      ad 1) Kiedy zaczalem czytac artykul zdziwilem sie, ze jedna z wiekszych europejskich gazet moze nazwac sztandarowego czarnucha intelektualista.
      ad 2) Dalsza lektura wyjasnila jednak moje watpliwosci.. "Intelektualista" obzywaja czarnucha inne czarnuchy w wolnych wyborach.. W normalnym swiecie intelektualistow sie nie wybiera, ale coz.... wybory to wybory... Zawsze walczylismy o ich wolnosc...
      ad 3) Okazuje sie, ze wyniki wyborow to jednak pestka.. Jak sie jest
      glownym czarnuchem, jak JPII, to mozna je podrzec... inne czarnuchy i tak beda musialy calowac klamke...
      Ciekawe, ze nawet w PRL wyniki wyborow byly swiete... Mozna je bylo co najwyzej sfalszowac, ale podrzec nigdy...
      Mamy nadzieje, ze autor napisze nam cos wiecej, nie o "intelekualiscie z bozej laski", ale o moralnosci glownego Kalego, "najwiekszego z rodu Slowian". Ubaw bedzie gwarantowany...
      • mazurek111 Re: Biskup gryzie się w język 02.09.08, 08:56

        Nazywając abp. Życińskiego „intelektualistą” GW zapomniała dodać
        przymiotnik „postępowy” (do bólu). Jest zresztą w KK
        takich „postępowców” więcej, choćby (wymieniając tylko czówych
        purpuratów) Gocłowski, Pieronek, Dziwisz („ksiądz kamerdyner”) i
        inni tutti quanti. Natomiast przeciwieństwem „kleru postępowego”
        jest niepoczciwy ksiądz Isakowicz-Zalewski, próbujący na własną rękę
        dokonać lustracji wśród „slug bożych”. Aż dziw, że Pan Bóg nie
        spopielił go dotąd piorunem.


    • a_rafal_na_to Kosciół zamiast promowac takie osoby to je gnoi 02.09.08, 14:45
      własnie takie osoby zbliżają ludzi do Koscioła, a nie ojciec dyrektor ze swoja
      firma. Ale odpowiedzcie sobie sami, gdzie jest wiecej kasy, korzyści i okazji do
      zrobienia interesu?
    • bernard46 To jest Kosciol....ten drugi 02.09.08, 19:11

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka