Dodaj do ulubionych

Pytanie o bazę MLS

13.05.08, 19:45
Witam,
gdzieś wyczytałam, że agencje współpracują ze sobą w ramach
takiej "bazy" - wspólnych ofert ???

Zakładając hipotetycznie: agent /nowo przyjety/ znajdzie
nieruchomość, zrobi foto, opisze etc. Jeśli na stronie jego agencji
inna agencja znajdzie tą ofertę i skojarzy klienta, który to
kupi /przez tamtą agencję ?/,to jak właściciel i kupujący płacą
prowizję, i której agencji ?
Czy jest może tak, że ta druga agencja sprzeda, i z pierwszą
dzieli się prowizją ?
Pytam, bo w takiej sytuacji, czy agent, który ofertę wprowadził do
bazy ma szansę na zobaczenie swoich kilku procent prowizji ???
Dowodów na sprzedaż oferty przez macierzystą agencję przecież nie
byłoby...czy może w tej branży jest coś, co się nazywa "fair play"?
Proszę o wypowiedzi.
Pozdr
Obserwuj wątek
    • frida38 Re: Pytanie o bazę MLS 13.05.08, 23:25
      Czyżbym - przypadkiem - trafiła w jedynie słuszną prawdę: "śmierć
      frajerom - tzw."agentom" ?

      To byłoby przykre...takie bezduszne wykorzystywanie drugiego
      człowieka :(
    • irma223 MLS - oferty na wyłączność! 14.05.08, 07:15
      Droga Frido:

      Baza wzajemnej wymiany ofert to oferty na wyłączność - nie wolno tam
      wprowadzać ofert, na które nie masz wyłączności.

      W bazie MLS adres może być w pełni dostępny dla innego zalogowanego
      pośrednika w obrocie nieruchomościami, który kliknie opcję "pobierz
      adres", ale tylko dla niego.
      Statystyka takich pobrań adresów wyświetli Ci się w
      opcji "Statystyka oferty". Minusem (bardzo poważnym) jest brak
      informacji, które biura w ten sposób adres pobrały (uwaga do
      administratorów systemów MLS - jeśli tu czasem zaglądają).
      Ilość "pobrań adresu" będziesz miała, ale bez informacji, kto
      pobrał. Wiesz jednak, że pobrać może tylko inny licencjonowany,
      zalogowany pośrednik. Klient bezpośredni, lub ktoś, kto nie należy
      do bazy MLS i ktoś, kto się nie zalogował - pełnego adresu pobrać
      nie może.

      Ty jednak będziesz miała i tak prowizję od właściciela - skoro masz
      umowę na wyłączność - jeśli do zawarcia umowy sprzedaży (wynajmu)
      dojdzie w okresie trwania umowy pośrednictwa.

      Problemem może być jednak sytuacja, gdy w okresie trwania umowy
      pośrednictwa nie doszło do transakcji, a doszło do niej krótko po
      zakończeniu okresu trwania wyłączności za pośrednictwem innego
      biura.

      Sprawdzenie, czy tamto biuro nie pobrało wcześniej (przed
      zakończeniem okresu trwania Twojej wyłączności) adresu poprzez
      system MLS jest - w obecnym kształcie tego systemu - niestety
      niemożliwe.

      Normalnie jednak - tak zasady przyzwoitości i standardy zawodowe
      nakazują - jeśli pośrednik jest zainteresowany dla swojego klienta
      poszukującego ofertą nieruchomości innego pośrednika, to czy widzi
      tę ofertę w systemie MLS, czy na portalach ogólnodostępnych czy na
      stronie internetowej innego biura pośrednictwa - dzwoni, pyta i
      prosi o umówienie prezentacji.

      Adres pobiera od drugiego pośrednika potwierdzając - faksem lub w
      oryginale - jeszcze przed prezentacją, że ten właśnie adres dla
      swojego klienta o konkretnym nazwisku od takiego pośrednika pobrał.
      Regułą są ustalenia: każdy pobiera prowizję od swojego klienta
      (pośrednik sprzedającego od sprzedającego, pośrednik kupującego od
      kupującego). Rzadko - w szczególnych wypadkach - pośrednicy
      proponują sobie wzajemnie inny podział prowizji (np. suma obu
      prowizji dzielona 50:50, albo jeden pośrednik drugiemu pośrednikowi
      jakąś inną ustaloną część swojej prowizji odda).

      Na portalach ogólnodostępnych oraz na stronie internetowej nie
      podaje się dokładnego adresu nieruchomości - tam są oferowane
      wszystkie oferty, nie tylko te "na wyłączność". Podać adres byłoby
      nierozsądnie, bo wtedy nie można udowodnić, że do ewentualnej
      transakcji doszło właśnie na skutek starań pośrednika, który podał
      do publicznej wiadomości pełny adres oferowanej nieruchomości.

      Co innego, gdy zawiera się umowę pośrednictwa z zainteresowanym
      klientem, a klient ten kwituje otrzymanie adresu lub, gdy
      współpracuje się z innym biurem (umowa o współpracy i/lub
      pokwitowanie otrzymania adresu).
      • frida38 Re: MLS - oferty na wyłączność! 18.05.08, 13:34
        Witam,

        dziękuję za obszerne wyjaśnienia :)
        Moje pytanie wzięło się stąd, że mam kolegę, który się ostatnio
        zatrudnił w takiej firmie ... Jego oferta sprzedaży działki /nie
        miał podpisanej umowy/znalazła się w tej bazie ! i...działka
        sprzedała się w ciągu 2-ch dni...Oczywiscie on prowizji nie
        zobaczy, bo oficjalnie sprzedający miał - własnego klienta...
        Chciałam z nim pracować w tej firmie, namawiał mnie...ale mam
        wątpliwości, czy to sie opłaca.
        On np. ma telefony od szefa - w niedzielę - że na jego skrzynce
        mailowej/firmowej/ ten i ten klient sprzedał już swoje
        nieruchomości...
        Czy tak jest w praktyce? - że ktoś z firmy zagląda do poczty
        agentów ? Przecież można w ten sposób kasować maile i chyba
        podbierać potencjalnych ,przyszłych klientów...
        Jak jest w innych firmach ?
        Pytałam go o prowizję, jaką daje jego firma... aż 15%...do tego
        płaci sam za benzynę i telefon. Na koniec miesiąca
        od "pensji"minimalnej, z umowy - o dzieło - strącają podatek
        oraz koszt rozmów za telefon...musi być też dyspozycyjny w sobotę,
        niedzielę...

        Nie wiem, jak jest w innych agencjach, ale to już chyba mała
        przesada w pazerności własciciela agencji...
        Pozdr


        • irma223 Tego nie wolno robić!!!!! 18.05.08, 20:13
          frida38 napisała:

          > Witam,
          >
          > dziękuję za obszerne wyjaśnienia :)
          > Moje pytanie wzięło się stąd, że mam kolegę, który się
          > ostatnio zatrudnił w takiej firmie ... Jego oferta sprzedaży
          > działki /nie miał podpisanej umowy/znalazła się w tej bazie !
          > i...działka sprzedała się w ciągu 2-ch dni...Oczywiscie on
          > prowizji nie zobaczy, bo oficjalnie sprzedający miał - własnego
          > klienta...

          Własna wina Twojego kolegi.

          Nie wolno oferować do sprzedaży /wynajmu / innego obrotu
          nieruchomości, na które nie ma się zawartej umowy pośrednictwa w
          formie zwykłej pisemnej z właścicielem/pełnomocnikiem właściciela.

          Nie wolno wpisywać do bazy MLS nieruchomości, na które się nie ma
          umowy na wyłączność.

          Twój kolega ma szczęście, że właściciel biura się nie zorientował,
          co Twój kolega zrobił i nie wywalił go na zbity pysk za głupotę i
          działanie na szkodę biura.

          > Chciałam z nim pracować w tej firmie, namawiał mnie...ale mam
          > wątpliwości, czy to sie opłaca.
          > On np. ma telefony od szefa - w niedzielę - że na jego skrzynce
          > mailowej/firmowej/ ten i ten klient sprzedał już swoje
          > nieruchomości...
          > Czy tak jest w praktyce? - że ktoś z firmy zagląda do poczty
          > agentów ? Przecież można w ten sposób kasować maile i chyba
          > podbierać potencjalnych ,przyszłych klientów...

          Szef miałby podbierać klientów swojemu pracownikowi? Bez sensu...
          To są tak naprawdę klienci jego szefa, a on jedynie asystentem/
          agentem - mróweczką do pomocy. Szef go przyjął dlatego, że nie jest
          w stanie sam wykonać wszystkich czynności przy wszystkich swoich
          klientach i takiego człowieka do pomocy potrzebuje. Sama widzisz, że
          jego szef - świątek, piątek czy niedziela - sprawdza, co się dzieje
          i co nadają klienci.


          > Jak jest w innych firmach ?
          > Pytałam go o prowizję, jaką daje jego firma... aż 15%...do tego
          > płaci sam za benzynę i telefon.

          Marnie - trzeba przyznać. Ale to pewnie dlatego, że chłopak jest
          początkujący. Jak będzie działa dalej tak głupio, jak opisałaś, to
          szef go wywali niedługo i przyjmie kogoś myślącego, z którego będzie
          miał chociaż jakiś pożytek.

          > Na koniec miesiąca od "pensji"minimalnej, z umowy - o dzieło -
          > strącają podatek oraz koszt rozmów za telefon...musi być też
          > dyspozycyjny w sobotę, niedzielę...

          Żadna łaska - taka praca - pośrednik pracuje, gdy ma klienta, a
          klient jest wtedy, gdy ma czas. A klient pracujący ma czas wtedy,
          gdy sam nie pracuje...

          > Nie wiem, jak jest w innych agencjach, ale to już chyba mała
          > przesada w pazerności własciciela agencji...

          Płaci marnie - fakt. Ale Twój kolega jest chyba na próbnym, a robi
          błędy koszmarne i podstawowe. Gdyby był moim pracownikiem ja bym go
          wywaliła natychmiast - dyscyplinarnie, za działanie na szkodę fimy.
          • frida38 Re: Tego nie wolno robić!!!!! 18.05.08, 21:34
            irma223 napisała:

            Płaci marnie - fakt. Ale Twój kolega jest chyba na próbnym, a robi
            błędy koszmarne i podstawowe. Gdyby był moim pracownikiem ja bym go
            wywaliła natychmiast - dyscyplinarnie, za działanie na szkodę fimy.

            Dziękuję za wyjaśnienia.
            Co do jego pracy - fakt,pracuje niecały miesiąc,ale u niego w pracy
            jest tak, że on tylko wpisuje /chyba do bazy danych/te informacje
            i zamieszcza fotki. Akceptacja, co wyjdzie na stronę w necie, nie
            należy do niego, przynajmniej chyba na razie.Ktoś więc musiał to
            zrobić za niego...
            Nie znam dokładnie sprawy :(
            A jakie są "płace" i prowizje w innych biurach?
            pozdr
            • irma223 Własna baza danych to nie oferty publiczne 19.05.08, 08:41
              Czym innym jest własna baza danych wewnątrzfirmowa (z pełnymi danymi
              adresowymi, kontaktem do właścicieli), a czymś zupełnie innym
              ogólnodostępne oferty na różnych portalach (bez danych adresowych,
              danych kontaktowych do właścicieli, w przypadku domów, bez podanych
              nazw ulic (tylko ogólnie dzielnice miasta lub większych osiedli), w
              przypadku zakladów przemysłowych, biurowców itp. - ogólnie część
              miasta, w przypadku mieszkań - ulica (tylko).

              W MLS-ie masz obowiązek podać dokładne dane adresowe i możliwość
              (ale nie konieczność) podania danych do właścicieli (to drugie na
              kilku innych portalach również - ale idiotą byłby ktoś, kto by tam
              faktycznie wpisywał dane).

              Te dane adresowe w MLS-ie nie widzi zwykły klient - widzi tylko dane
              ogólne. Dokładny adres może jednak zobaczyć zarejestrowany i
              zalogowany licencjonowany pośrednik należący do biur
              współpracujących w systemie MLS (oraz jego pracownik).

              Dlatego wolno tam dać tylko i wyłącznie oferty, na które się ma
              wyłączność.

              Baza danych wewnątrzfirmowa służy celom informacyjnym tylko
              pracownikom w firmie - i mało prawdopodobne, by ktoś Twojemu
              koledze "ukradł" ofertę - każdy ma swoją grupę ofert, którą się
              zajmuje. Na resztę nawet nie ma czasu. Choć możliwość ma - na
              wypadek konieczności umówienia klienta lub modyfikacji danych na
              żądanie sprzedającego w czasie, gdy Twój kolega będzie np. na
              urlopie.

              Jeżeli z takiej bazy danych wewnątrzfirmowej wyciekły dane adresowe
              na portale zewnętrzne (błąd przy automatycznej transmisji danych?),
              to trzeba natychmiast alarmować szefostwo, informatyków, obsługę
              portalu zewnętrznego, by skasowali tamte - zbyt dokładne - oferty.

              Za takie sprzedane oferty (gdy dane adresowe wyciekły) Twój kolega
              oczywiście nie dostanie żadnych pieniędzy - nieszczęście, wypadek
              przy pracy. Biuro też przecież prowizji nie dostanie.

              Płace: 15 % dla początkujących - to możliwe.
              "Norma" to 20 - 50% (zależy od formy zatrudnienia,
              odpowiedzialności, wiedzy, uprawnień, wyników).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka