Dodaj do ulubionych

Domysły...

19.08.10, 21:28
domysły, a nie ciekawość, to pierwszy stopień do piekła.

Jakże wygodniej zapytać, zamiast zginąć w teoriach umysłu własnego mniej lub
bardziej nieprawdopodobnych...
Obserwuj wątek
    • debi_bebi Re: Domysły... 19.08.10, 21:32
      Wcale nie jestem pewna, czy nawet po uzyskaniu odpowiedzi na zapytania, da się
      radykalnie pozbyć domysłów.
      • vizjonerka Re: Domysły... 19.08.10, 21:35
        Wiedza o faktach czasem nie jest miła, ale trzeba ją przyjąć z godnościom
        osobistom na klatęsmile
        Domysły budzą złe emocje...
        • debi_bebi Re: Domysły... 19.08.10, 21:47
          Ale zauważ, jak zaciekle bronimy się niekiedy przed stanięciem twarzą w twarz z
          niechcianymi wiadomościom.
          • vizjonerka Re: Domysły... 19.08.10, 21:52
            Zauważam...big_grin
            Zazwyczaj tak czynimy....wolimy być okłamywani, mamieni ? A może to odpychanie,
            niedopuszczanie do świadomości faktów przykrych...?
            • debi_bebi Re: Domysły... 19.08.10, 22:11
              Nie jest łatwo przyjąć na spokojnie, że ktoś nas nie chce. Paradoksalnie to
              boleśniejszy cios, niż okłamywanie się latami, że coś tam.
              • vizjonerka Re: Domysły... 19.08.10, 22:16
                Nie chodzi o to,że nas ktoś nie chce.
                Raczej o cel domyślania się, co jest nie tak, dlaczego jest tak jak myśleliśmy...
                I skąd wniosek napływający,ze to nasza wina?

                • debi_bebi Re: Domysły... 21.08.10, 06:54
                  Z moich obserwacji wynika, że szukanie winy w sobie to głównie domena kobiet.
                  Mężczyźni o wiele rzadziej mają podobne dylematy. Jak wystawisz takiego za
                  drzwi, to on nie będzie rozpaczał nad tym, co stracił. Dla niego głównym
                  zmartwieniem będzie wtedy, że nie ma gdzie spać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka