Dodaj do ulubionych

Planowanie

16.10.10, 20:06
Nigdy nie byłam w nim dobra. Założyłam, że zrobię dziś mnóstwo rzeczy. Powstała długa lista, z której prawie nic nie ubyłosmile
Zatem niech przynajmniej wieczór będzie przyjemny...

Jak z Waszym planowaniem? Jesteście wytrwali w zamierzeniach?

A i dobry, zimny, wieczór. Jesień jest ble...
Obserwuj wątek
    • 17lipiec1976 Re: Planowanie 16.10.10, 20:25
      prowadze pamietnik, od 1991 roku.
      w tamtym roku, zaraz po rozwodzie, wpisalalam w nim liste moich planow, te plany rozlozone sa na lata. realizuje je konsekwentnie, skreslam z listy to, co juz udalo sie zrobic. mam przy tym ogromna frajde i satysfakcjesmile
      • 17lipiec1976 Re: Planowanie 16.10.10, 20:28
        Z oddali, sorry, ze nie na temat, ale...
        chcę Ci wyznać, że bardzo Cię lubię, odbieram Cię jako ciepła i spokojna, miłą babkęsmile
        • z_oddali Re: Planowanie 16.10.10, 20:36
          Lipcowa, nawet nie wiesz, jaką radość sprawiły mi Twoje słowasmile Jest mi bardzo bardzo miło smile
          Lubię to miejsce, ale przede wszystkim lubię LUDZI tutaj smile
          Ot, taka prywata smile
          • 17lipiec1976 Re: Planowanie 16.10.10, 20:50
            smile
            ja w sumie wiem czego chcę, moje plany dotycza zarówno rzeczy wielkich jak i małych. tylko czasu trzeba i.... kasy, ale idzie do przodu, do przodu, wiem też, że życie te plany moze zweryfikowac, ale poki co... niech się dzieje, to co chce robicwink
      • z_oddali Re: Planowanie 16.10.10, 20:37
        Trochę zazdroszczę. Sama nie planuję, poza takimi bzdurami, jak dziś np., bo gdy tylko pomyślę o czymś poważniejszym, to trach! i wszystko bierze w łeb...
    • lidka_77 Re: Planowanie 16.10.10, 20:39
      ja nie planuję długoterminowo, mam nadzieję, na szybką wyprowadzkę.
      krótkofalowo, to np. czasami w pracy jest tyle pracy, że muszę sobie robić listę, inaczej cos mogłabym zapomniec czy coś.
      pompki miałam robić ech. taki plan.
      • z_oddali Re: Planowanie 16.10.10, 20:42
        Lidzia, takie codzienne to też czasem robię, ale to takie nic nie znaczące i jak się nie uda to się nic nie dzieje smile
    • tropem_misia1 Re: Planowanie 16.10.10, 20:40
      Ktoś powiedział ,że jak chce sie rozśmieszyć Pana Boga trza mu powiedzieć o swoich panach.
      To ja sie podpisuje pod tym nogamy i rencami!!

      Ja przędę plany a życie i tak swoje.
      Ech...
      • z_oddali Re: Planowanie 16.10.10, 20:42
        Tropcia, dokładnie o tym pamiętam...
        • tropem_misia1 Re: Planowanie 16.10.10, 20:43
          big_grin
          Ja zapominam, a potem stres, rozczarowanie, irytacja..............
          • z_oddali Re: Planowanie 16.10.10, 20:52
            To też etapy życia, potrzebne, by docenić te lepsze chwilesmile
          • jootro2010 Re: Planowanie 16.10.10, 21:01

            Plany...mniejsze czy większe najczęściej każdy je robi smile,
            ale z ich realizacją bywa różnie,najczęściej musowe jest nanoszenie
            korekt z poprawkami
            Hmm...ale za to ile jest frajdy jak się coś wiekopomnego planuje,
            a jak jeszcze uda się jakiś odprysk z tych planów zrealizować to...
            pełnia szczęścia smile...plany i realizacja to tak jak prezent od ... Mikołaja big_grin
            • leziox Re: Planowanie 16.10.10, 22:26
              Nie mam planow jako takich.Wszystko to wielka improwizacja i zmienianie decyzji tuz przed ich wprowadzeniem w zycie.Przez co wkurwiam niemozliwie co niektorych znajacych mnie ludzi.
              Ale wiecie co?To funkcjonuje.
              • jootro2010 Re: Planowanie 16.10.10, 22:31
                smile
                Lezio ... znaczy się Twoim planem jest wielka improwizacja
                z furką,którą jest płynność czyli możliwość zmienności decyzyjnej,
                ciekawy plan na ... życie big_grin
                • jootro2010 Re: Planowanie 16.10.10, 22:32
                  Soory przycięłam furTkę o T smile)
                  • leziox Re: Planowanie 16.10.10, 22:45
                    W kazdym razie ramy sa.Niewypelnione.A ramy wypelnia zycie na biezaco.
                    I nie ma co sie martwic,bo zycie i tak przekresla plany,wiec nie ma co sie dawac temu,tylko przeciwdzialac wielká improwizacja.
                    • jootro2010 Re: Planowanie 16.10.10, 22:53
                      smile)
                      Idealny byłby z Ciebie kandydat do ...polityki Leziu
          • domek-z-kart Re: Planowanie 17.10.10, 16:20
            o tak-jestem doskonała w robieniu planów-najczęściej noworocznych z rozpisaniem-co ,kiedy,gdzie-życie robi z wiosny jesień,z lata zimę a ja tkwię w tych niezrealizowanych planach i popadam w ponurę- w życiu pewnikiem są tylko zmiany i najlepiej gdy nie zostawia się planów na jutro....zaczynać od dziś.

            smile
    • lidka_77 Re: Planowanie 17.10.10, 00:08
      fascynuje mnie fakt, że robiąc coś codziennie przez 5 minut, można po pewnym czasie miec jakiś widzialny efekt, żeby się tylko można było zmobilizować ech.
      takie planowanie jest tez sposobem na spowolnienie czasu - bo tydzien płynie błyskawicznie za tygodniem, a jeśli cos się robi, i np. po pół roku jest efekt, ma się wrażenie, że jednak coś z tego czasu zostało.
      tak samo z dziećmi. ktos np odkłada odkada decyzję, a ktos inny ma dziecko, i ani się obejrzy, a one już chodzą do szkoły, tak jak mój bratanek i bratanica. Nie wiadmo kiedy.
      bez planu, a w zasadzie bez robienia czegoś poza pracą czas mija bez sensu, szybko, i nie wiadomo kiedy.
      ja mam tylko pracę.
      • leziox Re: Planowanie 17.10.10, 00:47
        Od dawna mysle juz co by tu robic zeby nic nie robic a zarobic.
        Sprawa jasna jest.Zostane politykiem.
        • jootro2010 Re: Planowanie 17.10.10, 01:06
          smile)
          Jeden głos w takim razie... już masz big_grin
        • kitek1 Re: Planowanie 17.10.10, 09:11
          leziox napisał:

          > Od dawna mysle juz co by tu robic zeby nic nie robic a zarobic.
          > Sprawa jasna jest.Zostane politykiem.

          nawet podobny jestes do Leppera
          z ta swoja rubasznoscia
          • debi_bebi Re: Planowanie 17.10.10, 09:18
            Mam jednak przeczucie, że Leziowe politykowanie zwaliłoby mu na głowę poczucie odpowiedzialności, w związku z czym zwinąłby sztandar swój wyborczy równie szybko, co by go rozwinął smile
            • kitek1 Re: Planowanie 17.10.10, 09:26
              chyba poczucie DNA
              bo innnego u politykow nie zauwazam
              • debi_bebi Re: Planowanie 17.10.10, 11:03
                Znaczy, że oni są genetycznie związani z politykierstwem?
                • kitek1 Re: Planowanie 17.10.10, 11:19
                  no bo jak mozna cale zycie
                  obiecywac perfidnie cos ludziom
                  wiedzac, ze nigdy tego sie nie zrealizuje
                  • debi_bebi Re: Planowanie 17.10.10, 11:45
                    Dotknąłeś zjawiska, które i mnie od lat intryguje, nie tylko w przypadku polityków.
                    Myślę jednak, że w każdym przypadku chodzi tylko i wyłącznie o interes własny takiego człowieka, reszta go nie interesuje.
                    • kitek1 Re: Planowanie 17.10.10, 12:50
                      tak jak na slubnym kobiercu ?
                      • debi_bebi Re: Planowanie 17.10.10, 13:04
                        O ile dotrze się aż tam.
          • lidka_77 Re: Planowanie 17.10.10, 12:20
            lepper ma bardzo seksowny głos.. i ta intonacja jakaś taka hipnotyczna, tzn. jak kiedyś byłam młoda i budziłam się w niedzielę przy śniadaniu z politykami to jakoś tak działał ten głos kojąco (jestem nienormalna..boshe...)
            ale jego ktoś uczył mówic i on czasem tak potrafił. w telewizorze to już tak nie działało, no chyba, że się wyłączyło wizję wink
            • kitek1 Re: Planowanie 17.10.10, 12:49
              i jaki madry !!!
              na jego slynne zapytanie
              ...jak mozna zgwalcic prostytutke ???
              jeszcze nikt nie znalazl odpowiedzi
              • lidka_77 a nie nie 17.10.10, 12:56
                do treści się jeszcze nie odnosiłam, ino do tonu głosu, barwy, intonacji, czegoś co można chyba sobie ustawić smile
                a prostytutkę tak jak i kobietę, a i mężczyznę można zgwałcić na kilkanaście różnych sposobów, ale szczegóły to już nie tu tongue_out
                • leziox Re: a nie nie 17.10.10, 14:17
                  Z tego co wiem,Adolf H. dysponowal takze ciekawym,histerycznym glosem i umial przekonywac ludzi.Problemem w moim pozostaniu politykiem moze byc to,ze nie widze siebie jakos w roli zaklamanej swini(tu przepraszam swinie),a i obiecywac gruszek na wierzbie nie lubie,zwlaszcza ludziom i tak juz ledwo wiazacym koniec z koncem.
                  Wyglada na to ze jest to kolejny powód do otwarcia rubasznego flaszki.
                  • lidka_77 Re: a nie nie 17.10.10, 15:49
                    adolf to mi sie kojarzy ze szczekaniem, ale no to na pewno jakoś działało na tłum, poza tym ludzie lubią jak im sie obiecuje i wskazuje winnego ich nieszczęść.
                    ale tak jak mogę zrozumiec fenomen adolfa h. tak nie pojmuję co takiego było w "tryumfie woli" leni riefenstahl, może dlatego, że jestem na pozycji widza oswojonego z różnymi formami narracji filmowej, ciężko mi się wczuć w ten film i zachwycać się niezwykłościa ująć, nowatorstwem (chyba nie myle filmów, już nie wiem).
                    a flaszkę zawsze mozna otworzyć, ja mam to samo z batonikami uncertain
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka