Czy słowo OBIAD

22.01.11, 14:00
pochodzi od objadania?
    • teletoobis Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 14:01
      a slowo opoj od opijania?
      a co jest jak ja sie objem na sniadanie? To bedzie to obiad, czy mimo wszystko sniadanie?
      • marijola1 Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 14:07
        Jesli sami chcecie ustalic pochodzenie tych slow,to moze fany watek powstac smile
        • teletoobis Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 14:09
          Sami nie! Liczymy na kreatywna pomoc kolezanek i kolegow smile
          • marijola1 Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 14:12
            No to ja mysle,ze na sniadanie nie mozna sie objesc. Mozna sie jedynie zasniadac!
            • debi_bebi Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 14:14
              Tak się można zaśniadać, aż się dośniada do obiadu smile
              • z_oddali Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 14:17
                Można też śniadaniem zastąpić obiad i odwrotnie, ale wtedy należałoby mówić o obśniadanieniu się.
        • debi_bebi Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 14:12
          Hm. Nie wiem, czy nie pomyliłam kolejności, bo może to objadanie się pochodzi od obiadu? Właśnie myślałam sobie o obiedzie, znaczy, że głodna już jestem i ... no i przyszło mi do głowy, że jak się objem teraz, to może wieczorem objem się mniej, i że w sumie to logiczne, żeby najbardziej objadać się na obiad, bo to w sumie główny posiłek ma być i najobfitszy smile
      • debi_bebi Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 14:15
        Tubek, dlaczego tak pokrętnie i zygzakiem wszytko tłumaczysz? smile
        • teletoobis Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 14:19
          bo zastanawiam sie nad znaczeniem slowa obiadokolacja smile

          Bo co to jest kolacjo-sniadanie to wiem smile
          • debi_bebi Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 14:21
            Obiadokolacja to jest obiad na kolację, znaczy w porze kolacji. Niestety, ja jadam obiadokolację, bo nie mam kiedy ani jak zjeść porządnego obiadu w czasie pracy.
            I to jest bardzo niedobrze!
            • teletoobis Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 14:27
              No ale czy na obiadokolacje mozna sie objesc i czy to nie wypacza pochodzenia tego slowa w kontekscie objadania sie?

              P.S. Porzadny obiad to tylko w domu, chocby pomidorowka na keczupie smile
              • debi_bebi Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 14:51
                Nigdy jej nie zapomnę! Znaczy pomidorówki na keczupie. Zostałam nią ugodzona niemal śmiertelnie w samo serce, o! smile
                • teletoobis Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 14:56
                  Ale sie nie otrulas smile
                  Tak to jest ze dobry kuchaz zupe nawet z rekawiczki ugotuje smile
                  • debi_bebi Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 15:19
                    Zwłaszcza z rękawiczki faceta obsługującego dystrybutor na stacji benzynowej tongue_out
                    • teletoobis Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 15:26
                      niewazne, byle by smakowalo smile
                      Ostatnio zrobilem lazanki na makaronie "nitkach" i wszystkim smakowalo, no!
                      • debi_bebi Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 15:28
                        Kombinujesz w kuchni smile
                        • teletoobis Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 15:36
                          cos w tym zlego? Nie moge przeciez stale jesc udek, nawet gdy sa lewe smile
                          • debi_bebi Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 15:55
                            Ciekawe, jakim sposobem doszukałeś się dezaprobaty w mojej wypowiedzi? smile
                            • teletoobis Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 15:59
                              kombinowanie w tym przypadku ma wydzwiek pejoratywny, nie sadzisz? smile
                              • debi_bebi Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 16:14
                                Nie sądzę, ale na mnie już nawet kreatura przestała robić wrażenie, nie mówiąc o kolaboracji smile
                                • teletoobis Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 16:18
                                  a co ma kreatura do bycia kreatywnym, np w kuchni? smile

                                  a kolaboracja kojarzy mi sie z mieszaniem czegokolwiek w kolbie laboratoryjnej
                                  • debi_bebi Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 16:23
                                    Bo kreatura to stworzenie. Kumasz? smile
                                    • teletoobis Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 16:25
                                      I tym mianem chcesz mnie ochrzcic.
                                      A jesli pochodzenie slowa kreatura jest wlasnie od kreatywnosci? smile
                                      • debi_bebi Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 18:58
                                        Noż cały czas usiłuję Ci to podpowiedzieć. W końcu kreator inaczej to twórca albo stwórca.
                                        Veni Creator Spiritus, o!
                                        W końcu kto tu był ministrantem??
                                        Tylko że w naszym języku kreatura odbiegła od pierwotnego, neutralnego znaczenia przybierając negatywne, tak samo, jak kolaboracja. We włoskim ona oznacza współpracę, i tylko tyle.
                                        • teletoobis Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 19:06
                                          ze kolaboracja we wloskim to wspolpraca, nic a nic mnie nie dziwi obserwujac poczynania ich dysydentow. Oni chyba staz w miejscowosci Corleone odbywali smile
    • z_oddali Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 14:12
      Nie, jeśli już to było odwrotnie.
      Czy objedzenie się obiadem jest złym objawem?smile
      • debi_bebi Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 14:13
        Patrz, też mi to samo przyszło do głowy o 14:12. Hiiii smile
        • z_oddali Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 14:15
          Myślimy identyczniesmile Może dlatego, że obydwie jeszcze jesteśmy przed obiadem i objedzenie się jest nam w tej chwili zupełnie obcesmile
          Mogę sprawdzić dokładnie etymologię, ale musiałabym wstać, a bardzo mi się nie chce.
          • debi_bebi Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 14:19
            Tez mam gdzieś słownik etymologiczny, zaraz looknę, to znaczy po obiedzie, bo właśnie się robi smile
            • z_oddali Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 14:21
              O, a co się robi? Bo mnie korcą naleśniki...
              • debi_bebi Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 14:23
                Jak zwykle - u mnie się robi po najmniejszej linii oporu. Tym razem pierś kurczaka pocięta na kawałki na oliwę, do tego tymianek, czosnek i cytryna pod koniec. Mniam smile
                • z_oddali Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 14:26
                  O, z tego zestawu to pozostają mi tylko zioła smile I żadnej sałatki?
                  • debi_bebi Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 14:52
                    Sałatka będzie potem smile
      • marijola1 Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 14:15
        Objedzenie sie obiadem jest chyba normalnym objawem. Gorzej z probami objadania sie na kolacje smile
        • z_oddali Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 14:18
          Dodam nieśmiało, że aby objeść się obiadem to nalezy najpierw zrobić, a to często jest przyczyną nieobjadania się, bo i nie ma czym.
    • wzrokowski Re: Czy słowo OBIAD 22.01.11, 14:53
      wyrazy obiad i objadać (się) nie mają wspólnej podstawy słowotwórczej (choć wywodzą się ze wspólnego etymonu *ěd).
      Rzeczownik obiad jest kontynuacją prasłowiańskiej formy *obědъ – derywatu pochodnego od czasownika *ob-ěsti (od *ob-ědti), utworzonego w wyniku derywacji wstecznej.
      Natomiast objadać (się) jest czasownikiem utworzonym od wielokrotnego jadać (kontynuantu prsł. *ědati) w wyniku prefiksacji formantem ob-; por. także najadać się, podjadać, przejadać, ujadać, wyjadać, zjadać, zajadać (się).


      — Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski
      • debi_bebi W dopowiedzi - żywcem z Brucknera 22.01.11, 15:03
        Obiad, obiadować.
        w 16 w częste obiedwać, obok obiadwać przypomina bardzo czes. obiedwati;
        obiednia, 'msza ruska', w 17 w. od pory dnia nazwana; poobiedni;<< stół obiedny>> w 14 w., obiadowy; p. jeść. Tak samo u wszystkich Słowian.

        I niech mnie dunder świśnie, jeśli dużo z tego zrozumiałam.
        To już lepsze to, co Ty znalazłeś smile
        • leziox Re: W dopowiedzi - żywcem z Brucknera 22.01.11, 15:32
          Raz turkuc podjadek
          Jadl sobie obiadek
          Chroboczác radosnie korzonki roslinki
          Ktos kopnál go w zadek
          Co za cham-pomyslal
          A to objadaly sie swinki.
          • debi_bebi Re: W dopowiedzi - żywcem z Brucknera 22.01.11, 15:38
            Leziątko, jak Ty mnie ostatnio potrafisz błogo rozczulić! Kiziu-miziu smile
            • leziox Re: W dopowiedzi - żywcem z Brucknera 22.01.11, 16:29
              Ja ci dam kiziu-miziu zaraz.I fiki-miki.
              • debi_bebi Re: W dopowiedzi - żywcem z Brucknera 23.01.11, 07:12
                Dziwne! Jeszcze nic nie dostałam suspicious
                • leziox Re: W dopowiedzi - żywcem z Brucknera 23.01.11, 13:08
                  Poniewaz nagród nie wysylam pocztá.
        • wzrokowski Re: W dopowiedzi - żywcem z Brucknera 22.01.11, 20:21
          No pewnie, że moje lepsze - ja nic nie zrozumiałem z tamtego mojego smile))
          • debi_bebi Re: W dopowiedzi - żywcem z Brucknera 23.01.11, 07:11
            Badacze często opisują wyniki swoich badań tak, jakby wszyscy doskonale, o co im chodzi wink
            • wzrokowski Re: W dopowiedzi - żywcem z Brucknera 23.01.11, 10:49
              Tak - wszyscy ze środowiska badawczego precyzyjnie zrozumieją. Szkoda tylko, że zapominają się przestawić na cywilny język odpowiadając na pytania zwykłych Kowalskich.
              • debi_bebi Re: W dopowiedzi - żywcem z Brucknera 23.01.11, 14:15
                Tym bardziej, że zwykły Kowalski nie posiada wiedzy każdego naukowca w danej dziedzinie. Gdyby posiadał, encyklopedie, słowniki i tym podobne nie miałyby racji bytu. Tymczasem Kowalski pyta, bo jest ciekawy i chce się dowiedzieć, ale nie tego, że jest jeszcze głupszy, niż myślał, skoro nic z wyjaśnień badacza, przeznaczonych dla Kowalskich, nie zrozumiał.
                • wzrokowski Re: W dopowiedzi - żywcem z Brucknera 23.01.11, 16:55
                  Kowalski nie posiada, albowiem w dzisiejszych czasach nawet Leonardo nie jest w stanie posiadać wiedzy każdego naukowca. To rolą naukowca jest umiejętność rozmowy z nienaukowcem swojej nauki.
                  To mówiłem ja, były naukowiec smile))
                  • debi_bebi Re: W dopowiedzi - żywcem z Brucknera 23.01.11, 17:56
                    Dlaczego już nie jesteś naukowcem?
                    • wzrokowski Re: W dopowiedzi - żywcem z Brucknera 23.01.11, 17:58
                      Bo zamiast pisać habilitację siedziałem na forum smile))
                      • debi_bebi Re: W dopowiedzi - żywcem z Brucknera 23.01.11, 18:07
                        Jakie to humanistycznie ludzkie! smile)
                        • wzrokowski Re: W dopowiedzi - żywcem z Brucknera 23.01.11, 18:24
                          No ba smile
                          • debi_bebi Re: W dopowiedzi - żywcem z Brucknera 23.01.11, 19:04
                            Nie wydajesz się być specjalnie nieszczęśliwy nie będąc naukowcem smile
Pełna wersja