Czekam sobie

31.07.11, 08:18
aż się obudzicie.
Sama naspałam się dziś aż do siódmej.
Jak się już obudzicie, to chciałabym zapytać, co u was słychać? Jak się macie?
    • rybka.11 Re: Czekam sobie 31.07.11, 09:11
      Ja to dzisiaj "do oporu spałam", co w moim wypadku znaczy, że do...ósmej big_grin
      Co u mnie? Pada...pada..pada... z okna mam widok na rzeke, której woda przybiera, przybiera, przybiera...
      Ale ogólnie mam nadzieję na dobry dzień smile
      • debi_bebi Re: Czekam sobie 31.07.11, 09:19
        Wygląda na to, że zaczynamy mieć "porę deszczową". U mnie wczoraj z rana nie padało, więc ochoczo zrobiłam pranie w nadziei, że szybko wyschnie na balkonie, a tu guzik! Po południu rozpadało się, i tak se padało chyba nawet przez całą noc.
        • rybka.11 Re: Czekam sobie 31.07.11, 09:22
          Ja o moim praniu nie wspomnę - zdążyło już go chyba naprawdę solidnie wypłukać , bo od piątkowego popołudnia wisi smile a pada od nocy z piątku na sobotę..wink
          Nie mam żadnego zadaszonego miejsca, co bym mogła go rozwiesić...;/
          • debi_bebi Re: Czekam sobie 31.07.11, 09:26
            Czyli gdybyś rozstawiła gdzieś w mieszkaniu suszarkę, to sama musiałabyś wynieść się z domu, bo nie byłoby jak się w nim poruszać?
            Ach, te nasze WIELKIE mieszkania smile
            • rybka.11 Re: Czekam sobie 31.07.11, 09:29
              Nie, nie, jedna suszarka by się zmieściławink spokojnie, tylko, że ja duuuże pranie w piatek zrobiłam - uprałam nawet koce itp. winki wszystkiego nie da rady wnieść, zresztą teraz, po tym płukaniu deszczówką to jeszcze raz do pralki muszę chyba..
              wink
              Co dziś na obiad?..wink
              • debi_bebi Re: Czekam sobie 31.07.11, 09:39
                A to miałaś zryw! smile

                U mnie dziś do wyboru- nadziewane papryczki lub niby-pulpety w warzywach. Za dużo mięsa przygotowałam, i nie wlazło cale do papryczek, więc trzeba było kombinować smile
                A u Ciebie?
                • rybka.11 Re: Czekam sobie 31.07.11, 09:47
                  U mnie też jest do wyboru big_grin Jest filet z kurczaka nadziewany grzybami i pieczarkami (wczorajszy obiad, bo zostałowink ) i golonka pieczonawink zastanawiam się nad sałatką, ale może na kiszonych ogórkach poprzestanęsmile
                  A zrywa miałam, bo kończę urlop - i tak mnie naszło na porządkismile Tak w ogóle to w piątek przemeblowanie w całym domu robiłambig_grin
                  • debi_bebi Re: Czekam sobie 31.07.11, 10:04
                    Mniam smile
                    Przemeblowania są wielce inspirujące, tyle się trzeba przy nich nakombinować. Jak efekty, zadowolona? smile
                    • rybka.11 Re: Czekam sobie 31.07.11, 10:29
                      Bardzo, bardzo zadowolona big_grin
                      A te papryki to nadziewasz taką samą mieszanką mięsa jak na kotlety mielone? (może bym zrobiła?..), nadziewasz i pieczesz w piekarniku? w naczyniu żaroodpornym? czymś zalewasz wtedy do pieczenia?
                      • debi_bebi Re: Czekam sobie 31.07.11, 11:08
                        Można nadziewać samym mięsem, przyprawionym wg gustu. Sama najczęściej mieszam mięso z ryżem, ale tym razem nie miałam ryżu, więc dodałam kaszy gryczanej. Tak się kolorystycznie zgrała z mięsem, że nawet jej nie widać, za to mięsko nie jest takie ścisłe .Na razie próbowałam tylko mielonych zrobionych z nadmiaru - wyszły pyszne, zupełnie, jakbym to nie ja je robiła (bo ja jestem talent antykulinarny) big_grin
    • tropem_misia1 Re: Czekam sobie 31.07.11, 12:28
      Ano leje.
      Majka mi dywan wyhaftowała.
      Zawsze wtedy człek sie martwi, czy znowu nie odezwała sie trzustka.
      Chyba nie, bo kłaki zlokalizowałam, a koty tak mają.
      Wysypka mi wylazła na mym nadobnym ciele..i szukanie dlaczego mnie zesłabia.Bo przyczyn może być wiele.
      Jedynie co dobre to mi wyszły,pierwszy raz pieczone, miniserniczki cappuccino big_grin
      Mniam.
      • black-sandra Re: Czekam sobie 31.07.11, 12:43
        Łoo matko tak z rańca o tym jedzeniu gadacie i takim pysznym jeszcze , a ja ostatnio taki apetyt na wszytko mam smile dawno juz nie robiłam tych papryczek ale ja nadziewam ryżem z mieskiem , kaszy gryczanej nijak nie mogę
        Nie wiem jak Wam ale mi ten deszcz to już się całkiem znudził .
        I dzien dobry całej melynce smile
      • black-sandra Re: Czekam sobie 31.07.11, 12:44
        Tropcia daj no przepis na te miniserniczki , jeszcze czegos takiego nie robiłam .
        • leziox Re: Czekam sobie 31.07.11, 12:52
          Tak by sie zwlec do którejs z was na zerelko popoludniowe...Nie powiem.
          Debucha,przy nastepnej wizycie wpraszam sie bezczelnie na obiadek.
          Tymczasem sie budze.Mnie tam idzie dobrze i bardzo dobrze,czego i wam zycze.
          • debi_bebi Re: Czekam sobie 31.07.11, 13:16
            Zaczynam kombinować w kuchni, bo wisi nade mną konieczność dokarmiania ojca. Wcześniej dbała o to mama, więc kuchnia mi zwisała. Dlatego kombinuję pierw dla siebie, bo jak sama się nie otruję, to i on może jakoś przeżyje po konsumpcji moich wynalazkówsmile
        • tropem_misia1 Re: Czekam sobie 31.07.11, 13:38
          black-sandra napisała:

          > Tropcia daj no przepis na te miniserniczki , jeszcze czegos takiego nie robiłam
          > .

          przepis tu.........z tego bloga wszystko mi wychodzi....big_grin
          • black-sandra Re: Czekam sobie 31.07.11, 14:00
            Mniam jak te mufinki pysznie wyglądają . Zrobię je jak dziewczynki wrócą do domku smile
            A jeszcze mam pytanie - co to są te papilotki ?
            • tropem_misia1 Re: takie papierowa coś 31.07.11, 14:14
              https://nokautimg4.pl/p-c1-dc-c1dcdcd737108dfea7b20692c50a8b92500x500/papilotki-muffinki-z-papieru-sr-5-cm-6-5-cm-op-90-szt-muffin.jpg

              wykładam tym foremki do mufinek
              łatwo potem wyjąć ciasteczkobig_grin
              • tropem_misia1 Re: takie papierowa coś 31.07.11, 14:14
                ja kupuję białe najtańsza
      • debi_bebi Re: Czekam sobie 31.07.11, 13:13
        Nie wiem, czy to Cię w czymś pocieszy, ale mnie też wysypało i to na twarzy. Ale u mnie to stres tak potrafi wyłazić. Dziwne, bo niby wydawało mi się, że psychicznie zniosłam go w miarę dzielnie, a jednak organizm pokazuje, że wcale nie.

        Znasz może jakiś najprostszy na świecie przepis na placek ze śliwkami? Tak bym zjadła! Niby mogłabym sobie kupić, ale w kupnych więcej ciasta, niż śliwek. Znaczy śliwek w ogóle jak na lekarstwo.
        • leziox Re: Czekam sobie 31.07.11, 13:34
          Stress to takie bydle ze jego objawy nie melduja sie od razu.Ot,czeka sobie w ukryciu i czeka i melduje sie w najbardziej nieoczekiwanym momencie.I potrafi czleka zwalic po prostu z nóg.
          Albo przynajmniej wysypac.
          Dziwne te ludzkie cialo,czas musi na wszystko miec.
          • debi_bebi Re: Czekam sobie 31.07.11, 14:24
            Mało to sprawiedliwe, bo wystarczy (aż zanadto!!) raz się naprzeżywać, a nie żeby potem jeszcze wtórne wstrząsy leczyć. Ale nie! Kochany organizm musi jeszcze co najmniej raz dowalić od siebie. Ech!
        • tropem_misia1 Re: Czekam sobie 31.07.11, 13:40
          No to obie wysypane.
          Nie wiele to pociesza, bo wolałabym byśmy były gładkoskóresmile)
          U mnie stres objawił się łysieniem plackowatym.Chwalić łąki umajone...minęło.
          • tropem_misia1 Re: Nie wiem czy to łatwy przepis, ale to moje 31.07.11, 13:48
            ulubione ciasto ze śliwkami:

            Ciasto:
            3 szklanki mąki
            1 kostka masła
            2 łyżki śmietany
            1/2 szklanki cukru
            4 żółtka
            jedna łyżeczka (płaska) -proszek do pieczenia
            składniki rozmemłać....to kruche ciasto

            4 białka
            1 szklanka cukru pudru
            1 kisiel surowy( w proszku znaczy się )

            składniki ubić..kisiel zapodaje sie na końcu ubijania

            i teraz
            ciasto paluchami rozłożyć na blasze
            na ciasto słoiczek powidła śliwkowego
            na to wypestkowane 1 kilo śliwek rozłożyć
            na to pianę ubitą położyć

            wrazić do piekarnika ( rozgrzanego do 200stopni ) na 50 min.

            Ja wsadzam do 170 stopni, bo te 200 to mi ciasto spaliło od góry

            i jeszcze robię taki myk,że pół godziny tylko od spodu grzeje , potem włączam górę do grzania

            temperatura mniejsza,więc czas trochie dłuższy

            po prostu nie chcę by mi sie piana spaliła
            big_grin
            • leziox Re: Nie wiem czy to łatwy przepis, ale to moje 31.07.11, 13:51
              Tropciu,ale tym razem mozemy ten przepis potraktowac powaznie i doslownie,cio?
              • black-sandra Re: Nie wiem czy to łatwy przepis, ale to moje 31.07.11, 13:59
                Ja to z ciastem kruchym robie najpeirw tak , że podpiekam sam dól przez jakieś 30 do 40 min i jak juz sie zarumieni to wtedy daję słiwki , pianę i kruszonke i pieke jeszcze jakieś 20 min . Mam pewność , że mi się upiecze i zakalca nie bede miała . Ja zamiast śliwek to jabłuszka wrzucam - pychotka smile
            • debi_bebi Chłe chłe, za 10 lat 31.07.11, 14:26
              może na taki przepis się wyszkolę big_grin
              • rybka.11 Re: Chłe chłe, za 10 lat 31.07.11, 15:48
                No nie przesadzajwink) Kilka raz spróbujesz i będziesz mistrzyniąwink a może jednak juz jesteś?..smile
                • black-sandra Re: Chłe chłe, za 10 lat 31.07.11, 15:50
                  A się chciałam Rybce przypomnieć , że mi obiecała przepis na pyszne ciacho z alkoholem - ja czekam cały czas smile
                  • rybka.11 Re: Chłe chłe, za 10 lat 31.07.11, 15:54
                    o właśnie - zapomniałam... wstyd mi bardzo..
                    zaraz podamsmile
                    • black-sandra Re: Chłe chłe, za 10 lat 31.07.11, 15:56
                      Nie no Rybka , spokojnie ja tylko tak nieśmiało przy okazji sie przypomniałam smile
                      • rybka.11 Re: Chłe chłe, za 10 lat 31.07.11, 16:12
                        Biszkopt czekoladowy:
                        8 jajek
                        1,5 szklanki cukru kryształu
                        3 łyżki mąki ziemniaczanej
                        3/4 szklanki mąki pszennej
                        3 łyżki ciemnego kakao
                        2 łyżeczki proszku do pieczenia
                        torebka cukru waniliowego
                        Białka ubic na sztywną pianę, nie przerywając ubijania dodawać stopniowo cukier, cukier waniliowy i żółtka. Jak już będzie ładnie ubite to stopniowo dodawać oba rodzaje mąki, proszek i kakao i delikatnie wymieszać.
                        Piec około 30 minut w temp. 180 stopni (ale to zależy od tego jaki ma się piekarnik

                        Krem:
                        2 kostki masła, "Kasi" lub "Palmy"
                        2 budynie czekoladowe
                        3 szklanki mleka
                        3 łyżki cukru
                        mała "nutella"
                        duży słoik wiśni z kompotu lub syropu
                        dwa słoiczki dżemu wiśniowego
                        2 szklanki wódki

                        Dwie godziny przed robieniem kremu wiśnie odcedzic z kompotu/zalewy i zalac wódką.
                        Dwa budynie ugotować na 3 szklankach mleka (+3 łyżki cukru), ostudzić i utrzeć z dwoma kostkami masła, margaryny (co kto woli). Dodac nutellę stopniowo a na koniec trochę wódki (jak już wiśnie "namokną" to wtedy dac je na sitko, co by ta wódka spłynęła) - myśle, że setka wódki będzie ok - ale to samemu na smak trzeba sprawdzićwink. Skoro mamy już krem gotowy i osączone z wódki wiśnie bierzemy się do "części własciwej"wink wykonania ciastasmile
                        Upieczony i zimny biszkopt przekrawamy tak byśmy mieli trzy blaty jednakowej grubości. Kładziemy jeden blat, nasączamy go wódką od wiśni, rozkładamy słoiczek dżemu wiśniowego, na ten dżem krem czekoladowy a w krem - wciskamy wiśnie (te z wódki). Przykrywamy drugim blatem, który nasączamy wódką, smarujemy dżemem wiśniowym, na dżem krem czekoladowy a w krem wiśniesmile Przykrywamy ostatnim blatem, który też nasączamy wódką i na wierzch i boki ciasta dajemy pozostały krem czekoladowy. Ja całe ciasto obsypuję jeszcze startą czekoladą.
                        I gotowesmile
                        smacznegowink
                        • black-sandra Re: Chłe chłe, za 10 lat 31.07.11, 16:16
                          Wielkie dzieki smile
                          • rybka.11 Re: Chłe chłe, za 10 lat 31.07.11, 16:19
                            To teraz do robotywink)
                            oby Ci się udał, tak jak mnie zawsze wychodzismile
    • black-sandra Re: Czekam sobie 31.07.11, 17:44
      Ciasta w odróżnieniu od naleśników zawsze mi wychodzą big_grin
      • debi_bebi Re: Czekam sobie 31.07.11, 18:19
        Niemniej jednak z nieudanym naleśnikiem łatwiej sobie poradzić, niż z nieudanym mężem wink
        • leziox Re: Czekam sobie 31.07.11, 18:48
          Ot i z melyny sie jadlodajnia jaka zrobila,stolowka akademicka i bar mleczny nawet.
          Zakista wy lepiej ogórków,lepiej sie przydadza na ponure jesienne letnie dni.
          • black-sandra Re: Czekam sobie 31.07.11, 18:52
            A ogórki tez zakisiłam , a jakże .
            To ja jeszcze zapytam o jeden przepis , a mianowicie , kiedyś jadłam buraczki z papryką - czy ktoś ma na nie przepis ?
            • rybka.11 Re: Czekam sobie 31.07.11, 19:12
              Chyba moja mama ma, bo kiedyś jadałam...smile
              A o ogórki Leziowi tak bardzo się rozchodzi, bo to przecie zakąska niezła, więc na melynie rzecz niezbędnawink))
              • debi_bebi Re: Czekam sobie 01.08.11, 05:52
                Ja tez jadłam, i wiem, że jest też wersja tej surówki do słoików - na zimę.
                • rybka.11 Re: Czekam sobie 01.08.11, 06:03
                  ja tylko taką wersję "na zimę" jadłam...
        • black-sandra Re: Czekam sobie 31.07.11, 18:50
          Debi , pozostaje mi się tylko z tym zgodzić smile
Pełna wersja