Dodaj do ulubionych

a bo ja psysłam

11.11.12, 07:17
sie porospiescać
zycie to takie chamskie : kopa tu ,kopa tam
no to ja sama
a co?

gzywkę se pogłaskałam, nie mimochodem jak zwykle gdy gzebykiem po włoskach psesuwam
z premedytacją

to ja miłego dnia zycę
Obserwuj wątek
    • debi_bebi Re: a bo ja psysłam 11.11.12, 07:22
      O tak, tak! Nikt tak nie ukocha cłowieka, jak on sam siebie. Casem to idzie w psesadę, ale lepsa psesada nis brak ucucia.
      Kizi mizi.
      smile
      • tropem_misia1 Re: :))) 11.11.12, 07:33
        a wies co
        casem tak cięsko samego siebie pokochać

        u mię to jest tak ,ze kompletnie nie jestem w swoim typie

        ale
        ale
        dzięki za kizi,mizi
        cacy

        mogę odkiziać?
        odkiziam
        • debi_bebi Re: :))) 11.11.12, 07:49
          Nic się nie martw, zawse mozna licyć, ze w następnym wcieleniu.
          Ale cy Ty tylko powłocki swojej nie lubis, czy srodecka tes? Nie znam Twojej powłocki, ale srodecek bardzo lubię. Moze Ty tes tak mas, ze jak lubis cyjś środecek, to powłockę zaraz tes? Bo lubienie upieksa powłocke, i to bardzo.
          A poza tym to mnie się zdaje, ze my cesto widzimy (np. w lustse) zupełnie co innego, niz to jest.
          • tropem_misia1 Re: :))) 11.11.12, 08:26
            O ! Lustro be!
            Pace tak zaspanymi ockami na tą srebrną taflę i co? ano powłocka jakaś wymięta czy cóś...
            nadto nijak nie pasuję do tego cłowiecka co go da vinci ołóweckiem naskicował

            a i środecek nie bałdzo
            tupecik to ja se moge tylko na głowę, ale nie lubię
            za słaba jestem to mię to i owo albo tłamsi, albo przerasta
            • debi_bebi Re: :))) 11.11.12, 08:41
              Cy Ty nie jesteś aby zbyt krytycna w stosunku do siebie? Coś mi się patsy, ze chyba tak. Tymcasem nie ma tak, zeby skladać się z samych wadliwości, o!
              Kazdy posiada w sobie sympatycne cechy, tylko nie zawse potrafi je w sobie dostsec. Ale nawet jak sam nie potrafi, to moze psetestowac, cy je ma, cy nie ma. Test jest prosty : sa nimi inni ludzie. Psyciąga ich do dobrego srodecka , a od zlego zazwycaj uciekaja gdzie pieps rosnie.
              Nooo. To teraz mozes jus sama podlicyc wyniki testu smile
              • tropem_misia1 Re: :))) 11.11.12, 09:10
                miodzio
                tak se pomyślałam

                a bo słowa w.w. sam miód
                a i miodzio też przyciąga
                • tropem_misia1 Re: a 11.11.12, 09:13
                  tak se pomyślałam
                  oj
                  ze casem dopiero po głębsym zapoznaniu sie chyba namagnesowałam
                  zwykle dezerteruje
                  to też przegrana
                  • debi_bebi Re: a 11.11.12, 09:48
                    A bo casami nie ma casu, albo i ochoty, zeby wydłubywać z drugiego cłowieka co on dobrego ma zagzebane w srodecku. Jesce zeby on nam w tym pomagał, ale cesto pseskadza, stawia opór, odgrywa tajemnicego, chocas niby tak mu zalezy, zeby go wygzebac, jak jaki skarb.
                    Dlugo by o tym gawozyc.
                    • tropem_misia1 Re: a 11.11.12, 10:12
                      ano fakt

                      ogólnie dobra bym być chciała
                      co by gdy w lustro ,gdy zerkam do siebie się przyznała smile
                      • lidka449 Re: a 11.11.12, 10:39
                        ftepnęłam i milusio sie zlobiło
                        całuski dla wsiech
                        w każdym dziecko drzemie big_grin
                        • tropem_misia1 Re: a 11.11.12, 10:47
                          tak
                          byle nie płakusiało....
                          • lidka449 Re: a 11.11.12, 10:52
                            ocka obetseć,nosek wytseć i dobla jak nie pomoze to mam bombony big_grin
                            • debi_bebi Re: a 11.11.12, 14:47
                              Nie plac, nie płac, dam ci chechłac smile
                              A na wsi ( dowiedziałam się od jednej praciotki) płacącym dzieciom dawano casami do ssania cukier obwiązany szmatką i nasącony wódką. Jak się mozna domyślić, niezawodny był to środecek na wsystkie dziecięce smutecki wink
    • tropem_misia1 Re: a ja 11.11.12, 09:16
      ocka otwozyłam
      buzie se umyłam
      i ..chyba wiesz
      ząbki też......tongue_out
      • rybka.11 Re: a ja też 11.11.12, 09:41
        bym chciała odrobinę czułości na dzień dobry wink
        • debi_bebi Re: a ja też 11.11.12, 09:51
          Kiziu miziu smile Choc, to Cię psytule, tylko wytsyj sie najpierw, strasnie zmokłas w tym akwarium smile
          • tropem_misia1 Re: ))))))))))) 11.11.12, 10:10
            wiecie co?
            co Wam powiem , to Wam powiem :piknie big_grin


            a w ogóle to rację dobrze prawisz, bo rybka mogłaby się wyślizgnąćsmile))))))))))
            • debi_bebi Re: ))))))))))) 11.11.12, 14:50
              Dlatego jak się pojawi zmocona, to my hyc - i w gazetę ją! Jak za dawnych prehistorycnych casów smile
          • rybka.11 Re: a ja też 11.11.12, 15:39
            ale rybka nie może wyschnąć, bo...zdechnie do góry brzuchem w akwarium będzie pływacwink) rybkę można tak "na karpika" cmoknąć, owink
            • debi_bebi Re: a ja też 11.11.12, 16:51
              Dobra, to cmokam "na karpika", ale to nie jest zimny, rybi całusek smile
              • 777.czarek Re: a ja też 11.11.12, 17:59
                Na karpika i nie zimny - bu ha ha ha przecież jestem wędkarzem smile oczywista oczywistość że to pocałunek śmierci ale wpierw cmok cmok itd itp smile
                • debi_bebi Re: a ja też 11.11.12, 19:25
                  Ale ja nie będę całować Rybki jak jakiś wędkarz, o!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka