Pytanie

08.09.15, 18:31
Mówią że żaba w wodzie nie bodzie. A ja się zapytam. A poza wodą ? bo kiedyś skoczyła na mnie ropucha /też żaba ?/ i ugryzła mnie w policzek. Na ryby wtedy pomykałem wśród zarośli szedłem se z plecakiem i połówką w nim. Zdezynfekowałem ugryziony policzek wódką /dośrodkowo/ a żaba spierdoliła w jeżyny nim ją dopadłem by ukarać i parę kopów zasadzić. No i co Wy na to ? pójdę za to do Nieba ? że qrwy nie zatłukłem ?
    • czarek_sz Re: Pytanie 08.09.15, 18:38
      Kiedyś komuś to opowiadałem przy gorzale to gość powiedział że powinienem ją przytulić i z języczkiem buzi buzi ją potraktować. Powiedziałem cwaniaczkowi - ja ci zaraz przyniosę ropuchę i jak się nie pomigdalisz z nią to stawiasz wachę do końca życia cwaniaczku z bańką w nosie smile odpuścił nie poszedł o zakład smile
      • czarek_sz Re: Pytanie 08.09.15, 20:09
        Lezio lubi wspominki. Ochota stan wojenny smile ja w fabryce obok a wóda na kartki. Kręciło się siwuchę ale mało było. Był dwudziesty stopień zasilania i kazali nam siedzieć koło maszyn. Zebraliśmy się we czterech i polecieliśmy do Magnolii. Każdy miał pare groszy ale wóda była na kartki wtenczas. Mój traf że w Magnolii pracowała wtedy Mama mojego kolegi z podwórka. Romka. Panie Czarku pan tutaj ? a niby gdzie zapytałem mam być. Podała nam wódkę w oranżadówkach bo jeszcze trzynastej nie było i zaczęło się. Wypiliśmy morze gorzały że do domu nie wiem jak wróciłem. Na drugi dzień z tego co zapamiętałem to nie to że kac gigant ale w kieszeni miałem kupę kasy. Nie mojej. Okazało się że to kumpla kasa. Poprosił mnie o przechowanie /gdy odlatywał/ i żebym na drugi dzień mu oddał. Oczywiście oddawałem ale flaszkę i tak postawił. Za potrzymanie kasiory smile nie odpuściłem słoikowi bo ze wsi był.
    • cambria1.2 Re: Pytanie 08.09.15, 20:35
      Żaba zębata? I to gdzie? Nad Wisłą?
      Chyba że ta ropucha to nieeleganckie określenie jakiejś wędkarki, która również pomykała wśród zarośli.
      • czarek_sz Re: Pytanie 08.09.15, 20:41
        Żaba zębata. Dokładnie. Ropuchy mają wyrostki kostne którymi mogą dziabnąć. I właśnie nimi tymi wyrostkami jebnęła mnie w policzek ropucha. Żebyś wiedziała jak zabolało, cholerne. Polałem ranę wódką i wypiłem na odtrutkę od razu setkę. Co Ci będę mówił musiałabyś przez to przejść co ja bo niby o czym mamy gadać.
        • cambria1.2 Re: Pytanie 08.09.15, 20:44
          No fakt. Czasem też pomykam wśród zarośli. Zdarza się, że z plecakiem. Tylko muszę teraz pamiętać o wódce do przemycia rany.
          • czarek_sz Re: Pytanie 08.09.15, 20:52
            Spoko skarbie. Pomykaj z głową a żadna ropucha Ci nie podskoczy smile ale niespodzianki się zdarzają. Siedzę kiedyś nad Wisłą żywiec obok ciepło jak diabli bo grzało wtenczas aż jak nie pierdolnie dosłownie koło mnie. Obryzgał mnie po całości - bóbr kurwa jego....!!!!! takiego szoku dostałem że flaszka w pięć minut poszła smile więc uwaga na bobry bo mogą zaskoczyć smile
            • cambria1.2 Re: Pytanie 08.09.15, 21:01
              No bobry to lubią zaskakiwać wink Szczególnie na łonie natury...
              • czarek_sz Re: Pytanie 08.09.15, 21:14
                Ano lubią. A ja to uwielbiam, takie zaskakiwanie smile wyobraź sobie że kiedyś chodzimy po Kampinosie z Janeczką ja z piwkiem oczywiście i słyszę że stukają kopyta. Myślałem że koń. Ale gdzie koń kurwa w Kampinosie myślę !?! to był łoś a właściwie to klępa bo bez poroża była.Staliśmy jak zahipnotyzowani. Janeczka mówi - spierdalamy bo nas zaciuka. Ja mówię spoko, damy radę. Powolutku się wycofaliśmy a klępa stała i patrzyła na nas. Myślę że miała młode obok o pilnowała terenu. Swojego terytorium. Szanowałem to bo wiedziałem że jestem tam obcy.
                • cambria1.2 Re: Pytanie 08.09.15, 21:17
                  Janeczka rozsądna, przewidująca smile
    • anus-hka Re: Pytanie 11.09.15, 04:21
      Tego to nie wiem ale wyjątkowo skoczna ta ropucha była...tongue_out
      • leziox Re: Pytanie 11.09.15, 09:45
        Zaraz tam skoczna. Jeśli się łazi po krzaczorach na czterech to i żaba ma łatwiej coby doskoczyć.
        • anus-hka Re: Pytanie 11.09.15, 09:56
          To jakaś nowa metoda połowu...na czworaka...albo może na padalca....tongue_out
          • leziox Re: Pytanie 18.09.15, 17:53
            Czy trzeba być padalcem
            By łowić piranie małym palcem
            Czy trza być płotką
            By jak idiotka uśmiechać się słodko?

            Czy trza w ogóle być zwierzem
            Będąc ludziem? No ja w to nie wierzę
            Lecz patrząc na wszystko tak czule
            Denaturatem się wezmę zamulę

            Bo padalcowatość rządzi światem
            Nie tylko tam jakimś powiatem
            I nie, nie trzeba być padalcem
            By żreć lubić ciasto z zakalcem.

            Zaś taka żaba ropucha
            Może ludzi gryżć do obucha
            Choć i tak zębów nie ma jedna cholera
            W gryzieniu ropucha zawsze jest szczera.
            • anus-hka Re: Pytanie 18.09.15, 18:04
              ...się w przyrodzie zdarza, ze człek sie w zwierza przepoczwarza...
Pełna wersja