leziox
21.03.16, 09:54
Wiersz ten poświęcam wszystkim mitomanom i mitomankom gazetowym różnego pokroju.
Impotenty, mózg rozdęty
Klepią w deskę jeszcze jeszcze
W internecie ku kobiecie
Tu im stoi, się nie boi
Bajer leci jak u dzieci
Słodkie słowa choć niemowa
Wikipedia wciąż powszednia
Szybko szukaj i to wstukaj
Slinkę otrzyj laskę potrzyj
Choć nic z tego dziś kolego
Popisz trochę za darmochę
Kiedyś stanie jak dasz w banię
Wymyślenia i zdobienia
Głowa chora gniewu skora
Gdy na dole nie pindolę
Łeb się wali w koniec skali
A kobity z całej świty
Patrzą piszą jak termity
I stadami i masami
Bajer płynie z chorej bani
Wiosna idzie, coraz bliżej
W internecie wiecie przecie
Każdy ruchacz wielki stukacz
Go w kobiecie - nie znajdziecie
Co zostaje, tylko bajer
Nie ma randki dla kochanki
Wściekłe baby głaszczą schaby
Tak by chciały lecz nie dały
Teoretyk ruchacz spychacz
Milion forów setki worów
Imion wiele masz aniele
Wszystkie znane i sprzedane
Nie pomoże, będzie gorzej
Wiosna w pełni nic nie spełni
Lekarz może ci pomoże
Gryźć pazury to są bzdury
Lecą smętne impotenty
W forach mózg ostro rozdęty
Włącz ignora babo chora
Lub przepadniesz, z kim - nie zgadniesz.
THE END