Dodaj do ulubionych

Zapach ;))

13.11.03, 13:23
Bez dwóch zdań to zapach jednej szczególnej wyjątkowej Pani :)
Coś w tym jest że zapach drugiego człowieka moze powodować zaburzenia w
główcce... Ja mam szczególną moc powonienia, konkretne zapachy przypominają
mi konkretne sytuacje jakie miały miejsce. ZOstają mi w nozdrzach na dłuuugi
czas. Ostatnio kolega miał coś na sobie i wiedizałem ze to OLD SPICE. Od razu
przypomniał mi sie obóz integracyjny z I klasy ekonomika i kolega który też
tego uzywał ;)))))))
Co WY wciągacie z namiętnością? ;)
Obserwuj wątek
    • raszefka Re: Zapach ;)) 14.11.03, 21:50
      Powonienie... najbardziej pierwotny ze zmysłów, najszybciej adaptujący się. A
      jednak żaden obraz, żaden dzwięk nie wywołuje tylu skojarzeń, co zapachy :))

      Banalne byłoby przywoływanie Miracle np, które z jednej strony przypomniają mi
      moją ukochaną nieżyjącą już ciocię, od której dostałam te perfumy, a z drugiej
      Piwnicę Artystyczną "Przechowalnia", gdzie chodziłam regularnie właśnie wtedy,
      kiedy pachniałam Miracle. Comiesięczne oczekiwanie na TĘ środę... to było jak
      rytuał :))

      Ale są też zapachy trudne do jednoznacznego określenia... jak zapach rosołu
      przemieszany z zapachem kurzu i z czymś jeszcze, sama nie wiem, a kojarzy mi
      się z dawnym mieszkaniem babci, a jeszcze bardziej jej siostry, gdzie do
      piwnicy schodziło się takimi szerokimi schodami z kuchni... miłe wspomnienia,
      choć może straszne w opisie ;))

      Zapach olejku pomarańczowego przywołuje mi na myśl Boże Narodzenie. A pacjenci,
      którzy używają podobnej wody, co mój były... do szału to za dużo powiedziane,
      bo raczej łagodny ze mnie człowiek ;)))

      Najtrudniej kiedy wpadnie mi w nozrdza jakaś woń i ja nie wiem, z czym ją
      kojarzę. Wiem tylko, czy skojarzenie dobre i złe, nie wiem, czy stare, czy
      nowe... :)
      • boczek2001 Re: Zapach ;)) 18.11.03, 10:13
        raszefka napisała:

        > Powonienie... najbardziej pierwotny ze zmysłów, najszybciej adaptujący się. A
        > jednak żaden obraz, żaden dzwięk nie wywołuje tylu skojarzeń, co zapachy :))

        ..."Zmysł powonienia mój jedyny kontakt z Niebem (...)" by Hedone
        Fakt, ma to swój mistycyzm....

        > Ale są też zapachy trudne do jednoznacznego określenia... jak zapach rosołu
        > przemieszany z zapachem kurzu i z czymś jeszcze, sama nie wiem, a kojarzy mi
        > się z dawnym mieszkaniem babci, a jeszcze bardziej jej siostry, gdzie do
        > piwnicy schodziło się takimi szerokimi schodami z kuchni... miłe wspomnienia,
        > choć może straszne w opisie ;))

        no tak, rosół z kurzem, apetycznie ;))

        > Zapach olejku pomarańczowego przywołuje mi na myśl Boże Narodzenie. A
        pacjenci,

        pacjenci????

        > którzy używają podobnej wody, co mój były... do szału to za dużo powiedziane,
        > bo raczej łagodny ze mnie człowiek ;)))
        >
        uuuu niemiłe wspomnienia??? Nie nerwuj się... <głaszcze> ;)))
        • raszefka Re: Zapach ;)) 18.11.03, 10:45
          boczek2001 napisał:

          >
          > no tak, rosół z kurzem, apetycznie ;))

          Prawda?! Nie miałeś babci w takim małym miejskim domeczku?
          >
          > > Zapach olejku pomarańczowego przywołuje mi na myśl Boże Narodzenie. A
          > pacjenci,
          >
          > pacjenci????

          Aham :D
          >
          > > którzy używają podobnej wody, co mój były... do szału to za dużo powiedzia
          > ne,
          > > bo raczej łagodny ze mnie człowiek ;)))
          > >
          > uuuu niemiłe wspomnienia??? Nie nerwuj się... <głaszcze> ;)))

          Ani miłe, ani niemiłe. Ot taki niematerialny wyrzut sumienia, lepiej żeby go
          nie było


          Mnóstwo mnóstwo zapachów! Akryl i olejek gożdzikowy - moja ciocia, zapach
          fajki - wujek.... A moi rodzice heh, chyba nie mają zapachu ;)) Lipy - coroczne
          wakacje na działce... Rozmarzyłam sięi zatęskniłam do rzeczy, których nie ma i
          nie będzie
          • boczek2001 Re: Zapach ;)) 18.11.03, 11:53
            raszefka napisała:

            > Prawda?! Nie miałeś babci w takim małym miejskim domeczku?

            Jedną babcię miałem w miejskim domku starej daty, ale wspomnień stamtąd nie mam
            miłych, ani z domku ani o babci :(

            >
            > > pacjenci????
            >
            > Aham :D

            no co z tymi pacjentami???? ;)


            > > uuuu niemiłe wspomnienia??? Nie nerwuj się... <głaszcze> ;)))
            >
            > Ani miłe, ani niemiłe. Ot taki niematerialny wyrzut sumienia, lepiej żeby go
            > nie było

            faceci potrafia byc niemili...
            >
            > Mnóstwo mnóstwo zapachów! Akryl i olejek gożdzikowy - moja ciocia, zapach
            > fajki - wujek.... A moi rodzice heh, chyba nie mają zapachu ;)) Lipy -
            coroczne
            >
            > wakacje na działce... Rozmarzyłam sięi zatęskniłam do rzeczy, których nie ma
            i
            > nie będzie

            hmmm wakacje na dzialce, lipa - to sa rzeczy do ktorych mozna wrocic... a
            rodzice? wtul sie w nich i powachaj - na pewno maja zapach ;)
            • raszefka Re: Zapach ;)) 20.11.03, 13:05
              boczek2001 napisał:

              > raszefka napisała:
              >
              > > Prawda?! Nie miałeś babci w takim małym miejskim domeczku?
              >
              > Jedną babcię miałem w miejskim domku starej daty, ale wspomnień stamtąd nie
              mam
              >
              > miłych, ani z domku ani o babci :(

              A to szkoda! Miałam nie tylko taką babcię ale i jeszcze jej siostry :))
              Mały OT: wyśledziłam kilka dni temu domek, w którym mieszkała pod koniec życia
              (no i w którym umarła) moja praprababcia. Heh, a jeszcze kilka tygodni temu nie
              uświadamiałam sobie istnienia tej kobiety :))) Ale to fajne!!
              >
              > faceci potrafia byc niemili...
              > >
              A do tego obrzydliwe plociuchy wrrrrr!! (ale to też OT)
              • boczek2001 Cd. OT 21.11.03, 10:20
                raszefka napisała:


                > A do tego obrzydliwe plociuchy wrrrrr!! (ale to też OT)


                Pleciuchy??!!?? O czym Ty mówisz?
                Ja przynajmniej żadnego takiego nie znam.
                • raszefka Re: Cd. OT 21.11.03, 20:01
                  I niech Cię Pan Bóg obroni!
                  Obcy człowiek praktycznie, a po co chce mi popsuć opinię?!! wrrr
                  • boczek2001 ???? 22.11.03, 13:26
                    raszefka napisała:

                    > I niech Cię Pan Bóg obroni!
                    > Obcy człowiek praktycznie, a po co chce mi popsuć opinię?!! wrrr


                    ???????????????
                    hmmm... pozostaje mi jedynie wyrazić zdziwienie na wątek cytowany...



                    • raszefka :) 24.11.03, 12:54
                      teraz też pozostaje mi zdziwienie... nic to! :)
                      • boczek2001 Re: :) 24.11.03, 13:40
                        ślę moje kolejne zdziwienie ...
                        • raszefka Re: :) 24.11.03, 13:54
                          od początku? niech Cie Wszechmocny uchroni od męskich plociuchów... i w ogóle
                          od złych ludzi

                          A reszta jest milczeniem :)

                          P.S. Polecam serdecznie wszystkim film "To właśnie miłość/Love Actually". Miłe
                          ciepełko na dusze :)) (w ten oto sposób odchodzę już zupełnie od tematu...
                          chyba, że wspomnę jeszcze zapach "Dwóch księżyców" i "Pożegania z Afryką" po
                          kinie. Hmm, chyba jestem już zupełnie niezrozumiała ;) )
                          • boczek2001 i wszystko jasne... 24.11.03, 14:39
                            raszefka napisała:

                            > od początku? niech Cie Wszechmocny uchroni od męskich plociuchów... i w ogóle
                            > od złych ludzi
                            >
                            > A reszta jest milczeniem :)
                            >

                            - no teraz jestem już spokojny ;)

                            > P.S. Polecam serdecznie wszystkim film "To właśnie miłość/Love Actually".
                            Miłe
                            > ciepełko na dusze :)) (w ten oto sposób odchodzę już zupełnie od tematu...
                            > chyba, że wspomnę jeszcze zapach "Dwóch księżyców" i "Pożegania z Afryką" po
                            > kinie. Hmm, chyba jestem już zupełnie niezrozumiała ;) )


                            - o Pozegnaniu słyszałem, ale musze na własne oczy zobaczyć...
                            Ostatnio duze wrazenie zrobił na mnie "John Q."... piękny....
    • boczek2001 Re: Zapach ;)) 18.11.03, 11:57
      Moje ulubione ponadto:

      - zapach benzyny - ide do dziadka do garażu, stoje i wącham przez 2 minuty....
      - zapach pasty do butów - coś pięknego, a wącham często...
      • raszefka Historyjka zapachowa 20.11.03, 13:00
        Odwiedził mnie kiedyś kumpel. Zrobiłam herbatkę, zapaliłam kominek z olejkiem
        goździkowym... Minęły dwie godziny, zapach olejku rozszedł się już po całym
        mieszkaniu. W pewnej chwili kumpel zamilkł, zrobił przerażoną, zniesmaczoną,
        współczującą i zdziwioną jednocześnie minę i takimż tonem wyrzucił z siebie:
        "Pachniesz dentystą!!!"


        :)))))))))))))))))))
        • boczek2001 Re: Historyjka zapachowa 20.11.03, 14:32
          Wow! Ty jestes jakąś maniaczką zapachową chyba... Jz myslałem ze ja jestem
          dziwny.. ;))

          p.s. Dentysta powiadasz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka