W nawiązaniu do wątków lekturowych :) Jak wygladają biblioteki szkolne Waszych dzieci? U "nas" - bardzo dobre szkoły warszawskie, dzieci generalnie czytające - biblioteki słabiutkie, słabsze niż za "moich czasów". Zarówno jeżeli chodzi o zasób książek jak i przyjaznośc pomieszczenia
A jest katalog w necie/na stronie szkoły? (u nas nie było)
Czy możecie napisać coś pozytywnego o szkolnych bibliotekach Waszych dzieci? Jak działają? Jak promują czytelnictwo? Czy dzieci lubią z nich wypożyczać? Mam negatywne spostrzeżenia... Ale może coś się da zrobić, aby biblioteki szkolne dobrze funkcjonowały. A może takie, jakie są, są
Niestety, o naszej bibliotece nie napiszę NIC dobrego. A że jest to już druga z kolei biblioteka szkolna (zmieniliśmy szkołę w związku z przeprowadzką) zaczynam podejrzewać, że tak jawi się obraz bibliotek szkolnych W OGÓLE :-( Smutne miejsca ze smutnymi paniami (czyżby siedziały tam za karę
Biblioteka szkolna przy podstawówce moich dzieciaków nie należy do bogato wyposażonych. Lektury szkolne są ale już dość mocno zaczytane a nowości niezbyt wiele najwyżej po 2 egzemplarze. Rada Rodziców postanowiła przeznaczyć nieco funduszy na zakup książek, ale to kropla w morzu. Wymyśliliśmy, że
Znam biblioteki szkolne, które poza lekturami nie kupują w ogóle niczego i nie mają żadnych nowości. Jeśli jakiś polonista wybierze sobie lekturę, której nie ma - jest problem. Zamiast kilku nowości, i trzeba kupić 20 egz. np. "Jutro" Marsdena, bo to lektura. My jako biblioteka publiczna mamy sporo
Stary wątek: forum.gazeta.pl/forum/w,16375,56346365,,szkolna_biblioteka.html?v=2&wv.x=1 Jak widać za dużo o bibliotekach szkolnych nie rozmawiamy. A mój pierwszak
zachęcić do czytania dziecko, które nie wynosi tej potrzeby z domu. Czy szkolna biblioteka jest w stanie taką potrzebę rozwinąć? Jakie musi spełnić warunki? Co robić?
U mojej córki pierwszoklasistki nastąpiła oficjalna inauguracja korzystania z biblioteki szkolnej. Maja czekała na to z niecierpliwością od września. Pierwszą książkę jaką przyniosła było "101 Dalmatyńczyków". Maja: Oddałam dziś do biblioteki "101 dalmatyńczyków" i wypożyczyłam Pocohontas. Ja
powinny byc RÓWNIE atrakcyjne jak księgarnie. A kontrast jest straszliwy. Szkoły najczęściej przeznaczają minimalne lub zgoła ŻADNE środki na książki, że nie wspomnę o innych mediach. Biblioteki szkolne powinny mieć ofertę bardzo szeroką, biorącą pod uwagę także czytelników
No, w liceum plastycznym były same książki o wybitnych malarzach itp. Nic innego nie było, żeby sobie poczytać "na luzaku".
zasygnalizowana chec skierowania tego do szkolnych bibliotek jest wyraznym sygnalizowaniem przeznaczenia tytulu. czy jest mozliwe skierowanie "101 powodow przeciwko" do bibliotek szkolnych? Prosze o podanie jak to uczynic i kto decyduje
argumentami, > wykorzystujaca marketingowo popularny tytul. A zasygnalizowana chec skierowania > > tego do szkolnych bibliotek jest wyraznym sygnalizowaniem przeznaczenia tytulu. > > > czy jest mozliwe skierowanie "101 powodow przeciwko" do bibliotek szkolnych? > Prosze
A czy wpuszczali w Waszych bibliotekach szkolnych między półki? Ja przerabiałam dwie podstawówki, w pierwszej trzeba było prosić o podanie konkretnej książki, ale po pewnym czasie zaczęli mnie wpuszczać, żebym sobie wybrała, bo co mi zaproponowali, to się okazywało, że już czytałam. A w drugiej
Oczywiście! W podstawówce po pewnym czasie, a liceum od razu, bo jakos tak mi wzrok płonął, kiedy tam wchodziłam, poza tym bylam marudna i duuuzo książek chciałam :) A w gimnazjum po drodze każdy chodził sam :) -- "Dying is an art like everything else. I do it exceptionally well." Sylv
Według najnowszych badań BN, książek nie czyta już 61% Polaków. Młodzi jednak czytają więcej: w grupie 15-19 lat nie czyta 37%, wśród dzieci jest jeszcze lepiej. Sprzeciw się projektowi ministrowi Boniemu, prowadzącemu do LIKWIDACJI bibliotek szkolnych
Tusk jak Kononowicz zlikwiduje wszystko i nie będzie niczego. Dla PO będzie lepiej.
A próbowałaś w bibliotekach szkolnych? Można tam znaleźć bardzo wiele książek niedostępnych w bibliotekach publicznych. Ja tę książke znalazłam w bibliotece szkoły średniej.
dzieki za odpowiedz. szczerze mowiac nie pomyslalam o tym, ale ja pochodze z malego miasteczka i nie sadze zeby biblioteka publiczna miala taka pozycje, a szkolna tym bardziej. moja polonistka z liceum pare lat temu dowiedziala sie ode mnie o istnieniu tej ksiazki. ale sprawdze, co mi