Moja hortensja ma sześć lat i urosła do ponad 5 metrów. Rośnie przy sośnie, trzeba ją regularnie nawozić bo dookoła kostka. Ale chyba jej to miejsce odpowiada. Kokornak, u mnie przynajmniej dużo później wypuszcza liście od hortensji i przywarki. Więc miejsce jest dłużej łyse. To tak dla autorki
U mnie to są hortensje, rododendrony, pierisy japońskie, oleandry i jaśmin. Nic z nimi nie trzeba robic, oprócz nawożenia, no i hortensjom trzeba obciąć suche kwiaty po sezonie. Nie wiem, czy róże sie kwalifikują do niewymagających? Dla mnie tak, ale rozne sa opinie!
Prędzej hortensję. Przywarka jest bardzo podobna ale rośnie, przynajmniej u mnie nieporównywanie wolniej. No i moja hortensja pnie się wściekle do góry. A i jeszcze jedno, mam ją koło sosny i niestety wymaga w związku z tym podlewania i nawożenia. Inaczej nie będzie kwitnąć. A Kocynder pisze, że
Kupiłam w zeszłym roku w Arnhem hortensję. Dużą i kwitnącą na ciemno fioletowo. Posadziłam ją w ogrodzie w dość zacisznym miejscu i na zimę okryłam kupą igliwia. Okazało się, że to za mało :( Ledwo przeżyła. Wszystkie pędy zmarzły, odbijała praktycznie od korzenia. Ma dużo zdrowych liści, dobrą
Przytnij do żywych części, bo ciąć bardziej to tu za bardzo nie ma z czego i nie zapominaj o nawożeniu w sezonie. Hortensje, jak mają obficie kwitnąć, trzeba dobrze karmić. -- alessa28 napisała: > Jak ci się nie podoba w Polsce to zawsze możesz wyp.. w dowolnym kierunku, tylko zabierz
na tarasie z południową/zachodnią wystawą świetnie (pod warunkiem niezaniedbania of course, podlewania i nawożenia) np. oleandry, lagerstroemie, prószniki, z pnących - sundanville/dipladenie czy passiflora. Mogą być hortensje ale z karłowych odmian (confetti, polestar, runaway bridge, te z serii
Obcięłam już winorośl, wycięłam suche zioła, lawendy, szałwie ozdobne i byliny na skalniaku. Wcięłam zbędne pędy i podcięłam róże. Posiałam bób. Grządki nawoziłam jesienią, więc teraz już nie będę. Wtedy też cięłam hortensje. Jutro ma być u nas słonecznie,więc podetnę trawy ozdobne i nawiozę
tak mi zazwyczaj słabo po aeracji...;) nawożenie trawnika (raczej pod koniec marca chyba) potem ewentualne dosiewki. Mam do rozgrabienia kopczyki z korzeni róż. I chyba muszę poprzycinać złotlin japoński (cieci sanitarne) Hortensja ogrodowa jeszcze pod osłoną sobie posiedzi - dziś w nocy ma ponoć
kocimiętki, bodziszki), mocno trawiasty(300m najładniejszego w okolicy trawnika - chwasty recznie na kolanach wyrywam aeruję, wertkulować jeszcze nie musiałam, nawożę, podlewam) Lubię unikatowe odmiany, uwielbiam drzewa kolumnowe, nie znosze żywotnik więc mam tylko 3 ale odmiany Whipcord. Ogród miał być
lato i ciągnęło się do jesieni. W tym roku wiosna była, za to czerwcowe upały , plus nadal (!) trwająca susza , przynajmniej w moim rejonie , zmasakrowaly nas ( nasze harmonogramy) i nasze ogrody, ( wysunięte trawniki, zasychajace brzozy, czy hortensje itd). Pogodę ( jak ona wpływa na ogrody) mogę
Ja lubię taką organizację, gdzie mam czarno na białym napisane kiedy co. To dopiero drugi sezon ogrodu i uczę się go i nie chcialabym wykończyć jakiejś rośliny bo przeleje czymś albo niedoleje. Dostałam mnóstwo różnych nawozów do roslin i np. ten do magnolii sugeruje nawożenie co miesiac, borówki
dużych donicach (lilie, krwawnica, liatry, hortensje ogrodowe, tawułki) mają się świetnie; trzeba tylko rozsądnie nawozić i podlewać zgodnie z potrzebami danej rośliny; zanim powsadzałam zielcha w donice wszystko na skalniaku yo marne i schło w błyskawicznym tempie, a trudno było podlać, bo woda spływała