zazwyczaj lekami rozszerzającymi oskrzela + steryd. Antybiotyk raczej nie pogorszył apetytu. Zazwyczaj w przypadku mniejszego apetytu sprawdza się karmienie nocą, przez sen. A jak wygląda sprawa pieluszek? Moczy mniej niż przed chorobą? Jak często robi kupę? Jak często i jak długo ssie? W ogóle ile waży
, więc to bym raczej wykluczyła, c) ząbkuje? (ślini się od dawna, wszystko pcha do buzi, ale nie wydaje mi się żeby dziąsełka wyglądały inaczej), d) laktacja się dostosuje, a Mała za kilka dni będzie wcinała jak dawniej? ;) Wiem, że to trochę wróżenie z fusów, ale liczę na to, że w Waszych
, chyba jej za ciepło i za ciasno, spokojnie zasypia w swoim łóżeczku (no chyba, że ma katar lub ząbkuje) więc liczę, że w końcu się ogarnie...
zaczela przynosić infekcje z przedszkola,wiec u Młodej od wrzesnia ciagle katar z małymi przerwami i kupy znowu fatalne. Teraz na chwile zęby i choroby odpuściły kupy tez lepsze.ciekawe na jak długo. Starsza corka z kolei miała straszne zaparcia w drugim półroczu swojego zycia i to bylo bardziej
chwilę się przyssie - ale generalnie to nuda i nie ma czasu. W nocy budzi się często, za każdym razem kp - czasem krótko, czasem dłużej, nad ranem maratony. Jak to ma być? Jest dobrze? Bo się trochę pogubiłam - mam wrażenie ze pcham mu w dzień cycka na siłę do buzi czasem. Aaa i dodam, że przybiera b
ponownym uśpieniem.... :( - wyszły mu 4 na górze i na dole też prawie, i nawet nie wiedziałam kiedy - ot podczas jednej krzyczącej akcji dojrzałam zęba w rogu- więc ząbkowanie na plus, i póki co bez kataru (oł jeeeee!) - nie chce dać sobie umyć zębów, a ma ich sporo (bo aż 8 sztuk i teraz kolejne chyba
forum.gazeta.pl/forum/w,570,155958051,,jak_zakonczylyscie_dokarmianie_i_o_snsie.html?v=2 i tak to się wszystko ułożyło że próbuję dalej z tą dietą i kp i odstawieniem mm, ogólnie myślałam że mi całkiem dobrze idzie ale dzisiaj trochę się podłamałam... W tej chwili to wygląda mniej więcej tak że córka w nocy je prawie non stop (wcześniej tak nie było) może od tego że ma katar i
) przed posiłkami oraz po ale przeważnie to jej ssanie jest takie krótkie i zniecierpliwione, często przerywa itp więc nie wiem na ile się tym zaspokaja, nie chcę jej też na siłę zmuszać, proponuję ale jak nie chce dłużej ssać bo ją interesują inne rzeczy to tego nie przeskoczę, wcześniej też tak ciągle
przy ząbkowanie. Martwi mnie, że ten kaszel trwa tak długo.Martwi mnie, że to coś poważniejszego.
OK. Dziękuję za odp. Podaliśmy antybiotyk, bo tak lekarz zadecydował. Zobaczymy, czy będzie lepiej. W tej chwili ma nadal zalegający katar (niezbyt silny) i powiększone węzły. Jeśli mu nie poprawią się te kupy po przeleczeniu, to pomyślę też o nifuroksazydzie. U nas to trwa długo, nawet bardzo i