lucja130
27.04.15, 21:09
Witam
Rozszerzam dietę córce, która właśnie będzie miała 7 miesięcy i sama nie wiem co dalej. Tak regularnie je od 3 tygodni, wcześniej już próbowałam jej dawać inne rzeczy (w 5 miesiącu życia) ale nie robiłam tego regularnie więc tak jakby tego nie było.
Jeżeli chodzi o mleko to karmiłam ją piersią (i nadal kp) oraz dokarmiałam mm za pomocą systemu SNS około 200 ml na dobę i moim pragnieniem było żeby zostać przy samej piersi oraz daniach bezmlecznych typu obiadki itd...
W tej chwili to wygląda mniej więcej tak że córka w nocy je prawie non stop (wcześniej tak nie było) może od tego że ma katar i prawdopodobnie ząbkuje (tak powiedziała pediatra) a może przez to że brakuje jej mleka w dzień... nie wiem ale wolałabym żeby to się skończyło bo już przestałam kontaktować co sie dzieje w nocy :(
w dzień dostaje często pierś, na drzemkę żeby zasnęła i po przebudzeniu (chyba że śpi na spacerze) przed posiłkami oraz po ale przeważnie to jej ssanie jest takie krótkie i zniecierpliwione, często przerywa itp więc nie wiem na ile się tym zaspokaja, nie chcę jej też na siłę zmuszać, proponuję ale jak nie chce dłużej ssać bo ją interesują inne rzeczy to tego nie przeskoczę, wcześniej też tak ciągle robiła a ja ją dokarmiałam jeszcze tym snsem i jakoś to szło, dobrze przybierała ale i tak jakoś nie mogłam zakończyć tego dokarmiania. Teraz w końcu zrezygnowałam, ostatnio jeszcze dokarmiałam mm na noc raz albo 2 razy po 30ml.
Z posiłków stałych to ma na śniadania przeważnie kaszkę jaglaną z owocem, na obiad zupkę warzywną (dopiero dzisiaj pierwszy raz z jajkiem w najbliższym czasie wprowadzę mięsko) a na kolację kaszkę kukurydziną najczęśniej jeszcze z bananem, kaszki gotuję na wodzie ale dodaję do nich troszkę mleka (ok20-30ml)
porcje robię na oko powiedzmy że zjada ok 50ml (plus minus pół małego słoiczka gotowca) i je chętnie, w ogóle jest bardzo ciekawa jedzenia, na początku jak jedliśmy śniadanie to był dym więc dawaliśmy jej skórki od chleba
z wagą mam teraz wątpliwość bo prawie 3 tyg temu ważyła 7400, dzisiaj kładę ją na wagę a tu 7500 więc trochę słabo, chociaż może to przez infekcję...
nie mam pomysłów co jeszcze mogę jej dawać innego na kolacje, bo sniadania chyba narazie mogą zostać jako kaszki a obiadki to wiadomo puki co zmiksowane warzywa i mięsko, czasami przydałby się jeszcze jakiś podwieczorek może?
pytanie jeszcze co mam zrobić z glutenem bo nie wprowadzałam go w postaci kaszy mannej do zupki, czy teraz mam to zrobić? niby trochę córa tych skór od chleba wciągła i nic szczególnego się nie dzieje więc czy mogę uznać że zaliczyła "próbę glutenową" czy jak tam się to nazywa?
jeżeli chodzi o BLW to jestem chętna żeby córce proponować jedzonko do ręki ale jeszcze sama nie siedzi więc chyba jeszcze nie czas na to?
z góry dziękuję za rady i pomysły na jedzonko