wieku 26, zmarła po czterech latach. Kilka lat temu - kolega ok 40 coś z układem pokarmowym zmarł, znajoma po 40 rak piersi zmarła. Na studiach koleżanka tak jajników, żyje, ma dziecko. W podstawówce 2 osoby miały chyba białaczkę, jeden wiem że żyje z drugą nie mam kontaktu. W pracy aktualnie 3-4 młode
ciężkim wypadku w pracy, masywnym urazie glowy kolezanka na rencie po z powodów kardiologicznych koleżanka po białaczce, ma się dobrze. . Spotykamy się co najmniej raz do roku, wiadomo, że nie w pełnym gronie, wiemy co u kogo (w takim pozytywnym sensie) O kolegach z liceum nie wiem nic. Dopiero teraz
Ciężki. Koleżanka ze szkolnej ławki zmarła na białaczkę, 20 letnia córka znajomej zmarla po wypadku samochodowym. Tak kruche jest życie. Doceniajmy co mamy.
Wkoło mnie większość po 40 już ma poplanowane jakieś zabiegi i dłuższe l4 po tychże (niektóre prywatnie bo dopiero zebrali na to hajs), kolana to już norma, jakieś usuwanie haluksow czy korekcje wzroku(tez l4 po). Nowotwory są powszechne, jedna koleżanka po usunięciu piersi, dwie po chłoniaku
>A teraz załóżmy, że autorka ma zespół >jelita drażliwego albo białaczkę, A Alexis to nie jest przypadkiem Jolka, która istotnie miała zaburzenia odżywiania i leczyła się z tego powodu…?🤔 -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to
W ogóle nie czaisz o co chodzi. Jedni się mogą zachwycać, inni nie muszą i będą twierdzić, że to "niezdrowe" i zalatuje anoreksją, co niektóre wyraźnie sugerują albo i wcale nie sugerują, tylko walą wprost. A teraz załóżmy, że autorka ma zespół jelita drażliwego albo białaczkę, a wyjątkowo nie
Takie pytanie zadała mi wczoraj koleżanka. Odwiedziła mnie popołudniową porą, przyniosła placek drożdżowy ze śliwkami, ja postawiłam lody. Popijałyśmy te kalorie kawą (bez cukru, bo cukier szkodzi ;-) i starałyśmy się rozmawiać na przyjemne tematy. Ale niekiedy tych niezbyt fajnych też nie dało
, świadków i komfortowo bezboleśnie ; po trzecim morderstwie, w dodatku wzbogaconym o efekty specjalne, zwłoki są bowiem znajdowane w gustownych pozycjach i z dodatkami a'la cygaro w palcach, państwo detektywi: Joe i jego młodsza koleżanka Katherine , decydują się wezwać na pomoc posiłki, czyli
o przeanalizowanie przypadku > > u nas nikt nie szczepiony, nikt nie choruje, a, nie, jeden szczepiony, ciekawe > powikłanie, czerwone krwinki na poziomie podłogi, podejrzenie białaczki, przed > szczepieniem badania krwi regularne, wyniki wzorowe Szczerze zazdroszczę U
Jeśli utyka na prawa nóżkę to duże prawdopodobieństwo wyrostka. Koleżanka miała tak z dwatkiem.
Babcia, nie żyje od 30 lat. Bliskie koleżanki x3, ciotki x2, rodzice koleżanek x3, znajomy - białaczka, zmarł koło 40.
O przypomniałaś mi, dziecko koleżanki, nie miało roku jak zachorowało na białaczkę, zmarło w zeszłym roku po 10 latach chorowania. 😞