chca byc Chrzestnymi, nikt ich nie zmuszal, pracuja oboje w Londynie, maja ok 400 funtow na tydzien i zeby nie mogli wyslac chociaz 50 ?? Sa kompletnie bez honoru i klasy. Dlatego ja sie zastanawiam i prosze Was o opinie, jak byscie postapily na moim miejscu?? Ja mysle zadzwonic do niego i w
na urodziny, czy imieniny zanioslabym chrzesniakowi prezent ale wiem, ze sa ludzie(moj maz i chyba Pani), ktorym trzeba o tym napomknac. Ja ze swojej strony chrzestnemu mojej corki wiele razy napomykalam np jak przychodzil do nas na silownie w zartach udawalam oburzenie, ze nie przyniusl
Maz ma racje. Swoje zrobilas teraz to jest dorosly czlowiek i ma prawo zyc jak chce.
Ja bym kopała bez litości. Nie trawię nadwagi u facetów, jest odrażająca. Nie kupujcie słodyczy ani przegryzek do domu, żadnych pizz. Od ciężarków nie schudnie, prędzej od tenisa czy pływania. Karnet kupić i wejść mężowi na ambicję?
jej_maz napisał: > Ambicja, jest niezbednym elementem zycia i motorem postepu. -co do „życia” to – znając je troszku, odnoszę wrażenie, że niezupełnie tak jest, co do „postępu” – też tylko po części – ale tylko moim zdaniem – masz
Jeszcze male a propos: maz karierowicz nie ciagnal by cie w zadna gore, majac na glowie dom i dziecko bez najmniejszej pomocy partnera ostatnie na co cie stac to budowanie kariery. To mozna najlatwiej osiagnac z partnerem mocno zaangazowanym w dom i opieke nad dzieckiem i gotowym do przystopowania
tam przeniesc. I spontanicznie stwierdzil, ze moze rzucic prace a po powrocie poszuka czegos nowego. To ta latwosc z jaka by rzucil swoja kariere tak mnie uderzyla. Natomiast rozmawialismy ponownie o tym na spokojnie i wychodzi na to, ze daloby sie to zalatwic bez zwalniania sie (urlop rodzicielski
apetyt odszedl mi w sina dal w ciazy. dziwne, bo bez ciazy mialam jego nadmiar czasami:-) na razie o tej pileczce ciezko mi myslec jak o dziecku to taka abstrakcja. jak mnie dziecko kopnie w zebra to uwierze, tak mowi moj maz i gin
Rozumiem, ze dwoje doroslych ludzi siedzi w domu bez pracy? nie dziwie sie rodzicom ze coraz mniej ptrzychylnie patrza. Z mezem polecam rozmowe- ale nie- kochanie ale napisz te prace bardzo cie prosze bo to JEGO praca. Nie piszesz pracy fajnie. Nie pracujesz? To obowiazkami dzielimy sie pol
odpowiedzenie kazala sie przygotowac. po za tym gdy czasem zadzwonie co u nich to najpierw 20min opowiada co miskus zdabyl/nauczyl sie itp itp, na koniec, a co u Pati? krotka odpowiedz ta sama-wszystko ok. ja rozumiem zeby dziecku zaszczepic jakas pasje, hobby. to bardzo fajna sprawa, ale chyba bez przesady
angielskiego, sposobu i pomyslu na zycie, bez ambicji i pewnie bez zadnych umiejetnosci skoro z polski klika. a ze tak sie zapytam po co ci danek ta zona??? chcesz kule do nogi sobie przytwierdzic??? wiesz ze to bedzie druga kopara do karmienia, ze bedzie ciezej bo ubrania drogie, bo drugi samochod trzeba
ja to widze tak: dopoki panienka jest w miare mloda-kreci nosem i szuka wsrod profesorow. kiedy zblizy sie do magicznej 40-tki-jest w stanie wyjsc za maz nawet za faceta po zawodowce :)) im starsza tym mniej wymagajaca, dziwne...czyzby ambicje malaly? :> -- ja żadnych futer nie