Dodaj do ulubionych

Maz z nadwaga

17.06.06, 19:48
Mojemu mezowi sie troche przytylo ostatnio i nie potrafie go naklonic do
cwiczen. On sam wiecznie narzeka ze ma wielki brzuch, ze jest nieatrakcyjny i
zle sie czuje ze swoja waga. Ma swoje wielkie zrywy do cwiczen a po 2 dniach
mu przechodzi. Kupil sobie ciezarki zeby cwiczyc i teraz leza nietkniete.
Jego ulubione haslo to "od jutra biegam" i slysze to codziennie. Ograniczylam
mu diete na taka zdrowa i lekkostrawna a on po kryjomu i tak zjada te swoje
slodkosci. On uwielbia slodycze i te wszystkie pizze i inne i mysle ze to
jest glowny powod jego nadwagi. Kiedy sie poznalismy byl normalnym szczuplym
facetem a teraz przestaje mi sie juz podobac. Jest mlodszy ode mnie 9 lat a
zaczyna wygladac na starszego. Nie wiem juz jak mam na niego wplynac.
chcialam wjechac mu na ambicje i zachwycam sie tymi dobrze zbudowanymi
facetami, ciagle mowie mu ze rosnie mu brzuchal ale nic go nie mobilizuje.
Moze to smieszne ale kiedy sie kochamy to ciagle mysle o tym jego grubym
brzuchu bo on mi po prostu przeszkadza.
Obserwuj wątek
    • jusytka Re: Maz z nadwaga 17.06.06, 20:00
      nosmoking1 napisała:

      > chcialam wjechac mu na ambicje i zachwycam sie tymi dobrze zbudowanymi
      facetami, ciagle mowie mu ze rosnie mu brzuchal

      Oj kochana, nie tędy droga, popadnie w kompleksy, a to dobrze się na waszym
      związku nie odbije. Myślę, że pochwały i twoje uznanie w tej walce z nadwagą
      wiecej tu zdziałają. Przyjrzyj mu sie uważnie, może jednak dostrzeżeż choć
      drobne przejawy tej walki?
      • morgianna Re: Maz z nadwaga 17.06.06, 20:28
        No coz moja droga mój jest za chudy i bardzo bym chciała zeby nabrał
        ciała,niestety dosc ze ma dobrą przemiane materii to niedojada z lenistwa
        czytaj przyzwyczajony ze zawsze mamusia podawala wszystkie posiłki pod nos
        woli byc głodny niz zrobic sobie kanapkeuncertain ja jasnie panu nie zamierzam
        usługiwac non stop totez wygląda jak wyglądauncertain
    • triss_merigold6 Re: Maz z nadwaga 17.06.06, 21:10
      Ja bym kopała bez litości. Nie trawię nadwagi u facetów, jest odrażająca.
      Nie kupujcie słodyczy ani przegryzek do domu, żadnych pizz. Od ciężarków nie
      schudnie, prędzej od tenisa czy pływania. Karnet kupić i wejść mężowi na
      ambicję?
    • zabelka24 Re: Maz z nadwaga 17.06.06, 21:34
      Ja swojemu wjeżdżam na ambicje i to pomaga (chociaz tez raczej zrywami). Kiedy
      się poznaliśmy był szczupłym bardzo przystojnym facetem, a ze lubi podobać się
      babkom to te moje dogryzki działają wink ale niestety przy okazji ma problemy ze
      zdrowiem - boli go kręgosłup i ma bardzo wysokie ciśnienie, i to ostatni
      zaczęlo go mobilizować - jeździ na rowerze i mniej je. Jego ojciec jest bardzo
      gruby, wiec pewnie ma troche sklonności ku tyciu, a mnie mdli na samą myśl ze
      on też tak moze wygladać sad
    • jusytka Re: Maz z nadwaga 17.06.06, 22:15
      A mnie sie takie misie podobają wink Nigdy nie miałam chudego chłopaka, mięciutki
      taki i zimą grzeje wink
      • triss_merigold6 Re: Maz z nadwaga 17.06.06, 22:19
        Dobra, szkielety nie są fajne ale facet z nadwagą jest fuj. W wieku 30+ lat
        mieć ciążę spożywczą to żałosne.
        • jusytka Re: Maz z nadwaga 17.06.06, 22:52
          - kochanego ciałka nigdy za wiele wink
      • zabelka24 Re: Maz z nadwaga 17.06.06, 22:52
        Ja też nie przepadam za chudzielcami, ale okropne są zwisające brzuszyska bleee
    • mynia0 Re: Maz z nadwaga 17.06.06, 22:24
      to zależy od faceta - na jednego wjazd na ambicję działa, a na drugiego nie.
      bywa to niebezpieczne - uważaj.

      przeszłabym od gadania do czynów. podsuwaj nadal lekkie jedzenie, a może po
      prostu zacznij ćwiczyć z facetem? najlepiej działać wspólnie. powodzenia.
    • missfatbooty Re: Maz z nadwaga 17.06.06, 23:13
      heh rozumiem cie doskonale. ja tez próbuję wszelkich akcji i nic. po ciąży mialam straszne kompleksy. wzięłam sie za siebie i teraz moze do heidi klum mi daleko ale ludzie sie dziwia ze tak dobrze (czyt. szczuplo) wygladam po ur dziecka. a małż wyglada jak w ciązy. i nic go nie mobilizuje. bylam kochajaca, akcpetowałam. koledzy polewali ze sie tatus zrobil - a co tam! fajnie sie z tym czul. teraz mowie wprost ze fajnie by bylo gdyby choc troszke cwiczyl. "od jutra sie biore" - jak ja to dobrze znam! i co? ja biegalam. ja robie 150 brzuszkow 6 dni w tyg. on zero. ja jem 1000 kcal. on podziwia. i na tym sie konczy... a najgorsze jest to, ze ja sie JARAM chudymi facetami. i boje sie ze to moze mnie na zla droge sprowadzic wink bo to niby plytkie, niby nic .. a jednak...
    • figrut Re: Maz z nadwaga 17.06.06, 23:39
      A może by tak partnera do codziennych biegów i jazdy na rowerze mu sprezentować
      ? Mam psa husky i ten nie pozwala właścicielom na gromadzenie tłuszczyku, jak
      się nie wybiega na smyczy, to syrene w postaci wycia w domu uruchamia, więc nie
      da się nie wyjść i nie pobiegać :}}}
    • gacusia1 Re: Maz z nadwaga 18.06.06, 03:54
      Szczerze mowiac-NIE ROZUMIEM.Oboje z mezem przytylismy od slubu.Ja bylam w
      ciazy,Jemu przy mnie stresy odeszly i obiadki na stole sie pojawily.Ostatnio
      ogladalam nasze zdjecie sprzed dwoch lat i bylismy tacy ladni...ale nawet przez
      mysl mi nie przeszlo,ze maz moze mi sie NIE PODOBAC!!!Kocham Go takim,jaki jest!
      Bardziej martwi mnie nasze zdrowie i brak kondycji,a nie Jego brzuszek.Moze
      cwicz z mezem?Zachec go na zasadzie przykladu,a nie jechania na ambicje!
      • agnieszkas72 Re: Maz z nadwaga 18.06.06, 09:37
        Mój mąż jest wysoki i chudy,z gatunku tych,co nigdy nie tyją.Ja w czasie drugiej
        ciazy przytyłam 30 kg.Wracałam do swojej normalnej wagi długo i stopniowo,w
        czasie nastepnych ciąż przytyłam juz minimalnie.Od męża nigdy nie usłyszałam
        przykrego słowa na temat swojego wyglądu,zapewniał,że podobam mu się bez względu
        na kilogramy i udowadniał to bardzo czynnie.Dlatego chciało mi się żyć,szukać
        ładnych ciuchów i bielizny,dbac o siebie...Czułam się kochana.
        Uwazam,ze dogryzanie,wypominanie,"kopanie"męża nie wpłynie na jego wagę ale
        ekspresowo może zniszczyć wasze małżeństwo.Zwłaszcza,że szybko może znaleźć się
        kobieta,która zaakceptuje go takim,jaki jest.Znałam kilku facetów z powazną
        nadwagą,świetnie czujących sie w towarzystwie i nie narzekających na brak
        powodzenia.Możesz zdrowo gotowac,zachęcać do wspólnych wycieczek pieszych i
        rowerowych,wspólnych ćwiczeń,organizowac czas tak,żeby nie siedzieć i nie jesc
        przed telewizorem.Nie zachwycaj się innymi,nie mów przykrych rzeczy-najbardziej
        kochajacy człowiek długo tego nie zniesie.
        • triss_merigold6 Re: Maz z nadwaga 18.06.06, 12:30
          Tu zdaje się mamy przypadek kiedy młody człowiek przytył od jedzenia śmieci i
          siedzenia na pupie a nie od ciąży. W imię czego akceptować kogoś kto o siebie
          nie dba i nie dba również o odczucia estetyczne partnera i bynajmniej nie
          wynika to z choroby/zmian hormonalnych tylko z czystego lenistwa? Może miłość
          jest ślepa ale pożądanie niekoniecznie.
    • nosmoking1 Re: Maz z nadwaga 18.06.06, 10:20
      Ja kocham bardzo mojego meza i nie mowie ze jestem idealna bo tez mam kilka
      komplekosow. Zawsze bylam bardzo szczupla osoba i mam na przyklad male piersi
      ale moj maz ciagle mi powtarza ze sa dla niego piekne i seksowne i chyba
      oczekuje tego samego zebym go zaakceptowala z tym jego 15 kg wiecej w brzuchu.
      Ale chyba najgorsze jest to odkladanie wszystkiego do jutra i to w wiekszosci
      dziedzin zycia, dlatego tak trudno mi naklonic go do ruchu. Poza tym przytyl w
      ciagu kilkunastu miesiecy wiec co bedzie za jakies dwa lata? Nie chce zeby
      wygladal jak jego ojciec ktory wyglada jak mala kulka w 9 mies ciazy. Dodam ze
      maz zawsze uprawial czynne sporty do ktorych organizm sie przyzwyczail i teraz
      na brak ruchu reaguje tyciem. Fakt ze prowadzimy z mezem interes ktory
      pochlania nasz wolny czas i wydawac by sie moglo ze na nic nie ma czasu ale ja
      potrafie znalezc czas na aerobik, kosmetyczke wiec czemu on nie. Jest mlodym
      facetem ma 22 lata i smutno mi ze nie chce byc dla mnie atrakcyjny. Moze to
      przykre ale rozumiem tych wszystkich zawiedzionych mezow ktorych zony po
      urodzeniu dziecka przestaly dbac o siebie i swoja wage. Ja sie staram byc
      atrakcyjna dla swojego meza i boli mnie ze on dla mnie nie.
      • headonshoulders Re: Maz z nadwaga 18.06.06, 12:27
        Ja nie rozumiem jak majac 22 lata mozna sie zapuscic!!!!!!

        Nadwaga to nie jest tylko sam wyglad. To cholesterol, brak sprawnosci fizycznej, kondycji, nadwaga
        prowadzi do nie mniej powaznych komplikacji niz palenie i alkoholizm.

        Samo wrazenie jakie osoba gruba sprawia na wspolpracownikach i szefie - osoba ktora nie potrafi
        wziac sie w garsc i odpowiednio zmotywowac.

        W tych czasach nalezy wrecz byc chudym - nie dla wrazenia jakie sie robi - przede wszystkim dla
        zdrowia.

        Zapychanie sie cukrem i pizza jest extra jak sie ma 10 lat, nawet 15 latek dobrze poinformowany zdaje
        sobie sprawe z konsekwencji. To nie to samo co male piersi.

        Nadmiar kilogramów nie jest problemem tylko estetycznym.

        Nadmiar tkanki tłuszczowej to choroba, grożąca w dodatku rozwojem innych chorób.

        Wyodrębniono dużą liczbę schorzeń, co do których nie ma wątpliwości, że są w dużej mierze
        konsekwencją otyłości. Należą do nich: choroba zwyrodnieniowa stawów, bóle krzyża, cukrzyca typu 2,
        hiperlipidemia (podwyższony poziom cholesterolu i triglicerydów), choroba wieńcowa, nadciśnienie
        tętnicze, żylaki i zakrzepica żylna, obrzęki i cellulit, zespół bezdechu sennego.

        Nie można pominąć jeszcze jednej grupy groźnych chorób, które - jak wykazały badania ostatnich lat -
        też znacznie częściej występują u ludzi otyłych. Są to nowotwory. U mężczyzn ryzyko zachorowania na
        raka okrężnicy i gruczołu krokowego. Szczególnie niebezpieczną postacią otyłości jest tzw. otyłość
        brzuszna (inaczej trzewna lub typu męskiego, lub o typie "jabłka"). Ten sposób odkładania się tkanki
        tłuszczowej stwarza szczególne zagrożenie powikłaniami kardiologicznymi. Mniej szkodliwe jest
        odkładanie się tkanki tłuszczowej na pośladkach i biodrach (typu żeńskiego, "gruszka").

        Jezeli ta pizza i batoniki i dorazna przyjemnosc jest wazniejsza niz zdrowie to dziekuje bardzo- nie
        chcialabym zeby moj maz odpadl na zawal w wieku 35 lat i oczekiwalabym ze wezmie sie za siebie i
        nabierze troche odpowiedzialnosci.


        Jezeli was stac, albo nawet jesli i nie, wydajcie extra kase na jakiejs dobrej silowni, niech ma wlasnego
        trenera ktory mu wytlumaczy jak krowie na miedzy ze te dodatkwoe kilogramy ( a nie watpie ze jeszcze
        ich nabierze sporo jak nic sie nie zmieni) go zabijaja. Mam wrazenie ze twoja troske odbiera jako
        upierdliwosc zony i nie traktuje problemu powaznie. To jest mlodziutki facet i jeszcze dziecko. Mam
        wrazenie ze lepiej wplynie na niego trener ktory bedzie traktowal problem powaznie i jak swoja prace.

        Swoja droga, wywalalabym wszelkie slodycze jakie mi sie w domu napatocza. Chce cos slodkiego? Kup
        mu suszone jablka, sliwki, morele.
        Wywal z kuchni cukier, maslo, make, nie kupuj bialego chleba, kup steamer, gotuj mu ryby warzywa
        biale mieso na parze na sniadanie muesli z jogurtem jak chce przegryzac to suche owoce. Po miesiacu
        takiej diety jak pokazesz mu pizze to sie zerzyga na sam widok.
        Od podnoszenia ciezarkow nie schudnie, najwyzej sie zmeczy i zniecheci.
        Macie kase to kupcie cross trainer treningowy i zagon go na maszyne 3x dziennie po 10 minut na
        minimalnym wysilki. Kup mu L-karnityne i pol godziny przed treningiem niech wrzuci dwie tabletki -
        przyspiesza spalanie tluszczu.

        Two facet musi sobie zdac sprawe z tego ze sie truje, ze czekoladki i pizza to sa dragi poprawiajace
        samopoczucie chwilowo a na dluzsza mete niszczace mu zycie. 22latek z nadwaga - to nie brzmi
        dumnie i definitywnie nie brzmi optymistycznie.

        Powodzenia
        • triss_merigold6 Re: Maz z nadwaga 18.06.06, 12:36
          Dokładnie.
          Poważna nadwaga = bieda. To proste skojarzenie jakie funkcjonuje w państwach
          zachodnich. Jesteś gruby to znaczy, że jesteś leniwy, jesz śmieci i nie zależy
          ci na wizerunku. Jesli nie zależy ci na wizerunku to nie nadajesz się na
          odpowiedzialne stanowisko.
          Wiesz, z drugiej strony ja bym nie zmieniała całkowicie swojej diety tylko
          dlatego, że małżonek nie potrafi się opanować. Utył to niech schudnie, proste.
          22-letni couch potato jest żałosny.
          • agnieszkas72 Re: Maz z nadwaga 18.06.06, 13:47
            Proste skojarzenia są....proste.Nie nalezy operować stereotypami.Moja kuzynka
            wyszła za Anglika,który uczył w Polsce języka,który wyobrax sobie,nie pochodził
            z marginesu.Jest osobą o znacznej nadwadze.Mieszkają teraz w Anglii,prowadzą
            księgarnię,ona pracuje takze jako tłumacz,mają udane małżeństwo i zycie
            zawodowe.Kiedy pracowałam jako au-pair we Francji,w recepcji oddziału Alliance
            Francaise pracowała super zadbana i swietnie ubrana dziewczyna waząca około
            setki,jak przypuszczam...Było to dla mnie wtedy uderzajace,bo to w naszym kraju
            gruba dziewczyna ma na ogół kompleksy wypisane na czole..
            Jesli chodzi o problem autorki wątku:ja mam w domu czwórkę dzieci i
            mężczyznę.Nie wyobrazam sobie pouczania,zakazywania,dyktowania dorosłemu
            człowiekowi,co ma robić.Uwazam,ze to naprawdę najkrótsza droga do rozwalenia
            małżeństwa.Twój mąż prawdopodobnie odreagowuje jedzeniem stres,zmęczenie,przy
            tym ma też skłonności rodzinne...Jedyna drogą jest rozmowa,w krórej powiesz
            mu,że bardzo martwisz się o jego zdrowie i przeorganizowanie waszego
            życia.Wszyscy ludzie z nadwagą są super świetni w teorii odchudzania więc
            wykłady naprawdę nie są konieczne,tym bardziej ciągłe zrzędzenie...I jeszcze
            jedno:umiarkowana nadwaga jest zdrowsza niż odchudzanie z efektem
            jo-jo,powtarzane wielokrotnie.Być może twój mąż nie jest w stanie bez
            intensywnego uprawiania sportu utrzymać takiej wagi jaką miał na początku waszej
            znajomości i trzeba pogodzic się z tym,ze będzie już okrąglejszy niż przewiduje
            norma.Tylko twoja miłośc moze coś zdziałać,natręctwo i groźby prowadzą donikąd.
            • monia145 Re: Maz z nadwaga 18.06.06, 15:32
              Wg mnie to metodę postepowania powinno dobierać się do indywidualnych cech
              osobnika. Sa ludzie, na których działaja tylko argumenty wytoczone z
              największej armaty np. naciskanie, groźby,próby wpłynięcia na ambicję, nadzór i
              pełna kontrola, a są tacy, którzy przy najmniejszym złośliwym słowie z naszej
              strony zamkna się w sobie lub odwrotnie- awantury w domu murowane.
              Autorka watku chyba zna swojego męża i wie, czy argumenty przesycone jadem beda
              miały pozytywny efekt.
              Ja bym chyba próbowała razem z mężem zapisac się na basen, wspólnie biegać,
              dużo spacerować. Zreformować nawyki żywieniowe i chwalić za każdy, nawet
              najmniejszy sukces- utracony kilogram czy centymetr. Na mojego męża działaja
              tylko pochlebstwasmile))))))))
    • nosmoking1 Re: Maz z nadwaga 18.06.06, 18:22
      Najwazniejszy problem to chyba taki ze z powodu moich obowiazkow zawodowych nie
      mam czasu na gotowanie i wyrecza mnie w tym tesciowa i mama, a wiecie jak
      ciezko wplynac na mamy zeby nagle zaczely gotowac dania dietetyczne...
      • matna_b Re: Maz z nadwaga 18.06.06, 22:49
        NO, niestety, bez odpowiedniej diety ani rusz. Mojemu mężowi podjęcie decyzji o
        odchudzaniu zajęło kilka lat, ale jak się zawziął to zrzucił 25 kg. Zostało
        jakieś 10 jeszcze. Na ćwiczenia nie ma czasu, jest na diecie MOntignaca
        Martyna
    • lola211 Re: Maz z nadwaga 18.06.06, 19:37
      Oj, wiercilabym mu dziure w tym grubym brzuchu- 22 lata i juz beben? Za pare
      lat bedzie sie toczył.Ja tez uwielbiam słodycze, ale to nie znaczy ze mam sobie
      nie odmawiac przyjemnosci.Moze razem wspolnie pobiegajcie, rowery czy cos?
      • nosmoking1 Re: Maz z nadwaga 03.07.06, 20:21
        Kiedy napisalam tez post, a potem czytalam odpowiedzi maz zerknal mi przez
        ramie i wykrzyknal: To nawet na forum mnie obgadujesz! po czym obrazil sie i do
        konca dnia sie nie odzywal sad
        Pomyslalam sobie to koniec. Teraz juz w ogole nie naklonie go do cwiczen.
        Jakiez bylo moje zdziwienie kiedy nastepnego ranka poszedl biegac, kupil w
        sklepie skosna laweczke i zaczal cwiczyc brzuszki. Kazal gotowac sobie same
        zupy i je lekkie sniadania i kolacje.
        Kochane, dzis stanal na wage i 5 kilo mniej!!! Hurrrra!!!
        Ale najpiekniejsze jest to ze cwiczenia sprawiaja mu przyjemnosc i widzialam
        jaki byl zadowolony kiedy stanal dzis na wadze. Powiedzialam mu ze znow zaczyna
        wygladac seksownie i pare innych komplementow zeby mu zapal nie przeszedl smile
        A przed chwila wrocil z firmy i wyciaga olejek do opalania na solarium i z
        usmiechem mowi: dzisiaj ide z Toba. Chce byc znow dla Ciebie seksi.
        I jak go nie kochac smile)))))
        • elena70 Re: Maz z nadwaga 03.07.06, 20:26
          To mu opowiedz jeszcze ten dowcip:

          Jakie są stadia otyłości u faceta?
          Stadium I
          Nie widzi jak sika
          Stadium II
          Nie widzi ptaszka w lusterku
          Stadium III
          Nie widzi kto ciągnie...
          • ludzikowa1 Re: Maz z nadwaga 03.07.06, 20:28
            Haha! Znam big_grin To nasz czolowy dowcip smile
        • monia145 Re: Maz z nadwaga 03.07.06, 20:30
          Czyżby forumowa terapia wstrząsowa jednak podziałała?
          Dziewczyny, co za sukces?!smile)))))))
          Nosmoking1- gratulacje dla męża i życzenia dalszych sukcesów odchudzeniowych,
          no i wytrwałości naturalniesmile))))))))
          Pieść go werbalnie, widać, że działasmile)))))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka