Spotkałem się z taką definicją, że słowo melanż to określenie ostrej popijawy i wzięło się z obrazu wymiocin, które często są efektem takiej imprezy. Madzia zaś ma melanż między uszami. Szkoda jednak, że tak bezpruderyjnie chwali się nim na prawo i lewo.
szanowny pan cykliniarz, syn Cybulskiego faktycznie daleko nie zajechal...
Co znaczy "melanż", "melanżownik"?
gdzies czytalem ze melanż to "przemieszany" "pomieszany" czy cos, zatem dosc dobrze opisuje dyscypline zwana - impreza. Jesli ktos oddaje sie ciaglej imprezie np. przez wiele dni lub tygodni melanż moim zdaniem znakomicie to opisuje. Ci ktorzy probowali wiedza o czym mowie. Pomieszanie
Polecam wam artykuł z najnowszej Polityki, pt. Melanż.Ja po jego przeczytaniu, zastanawiam się czy moja córa idąca w tym roku do przedszkola nie będzie"dyskryminowana", a mianowicie :nie mamy telewizora-świadomy wybór, w domu słuchamy głównie muzyki klasycznej lub poezji śpiewanej, nie odwiedzamy
podejrzewam, że po kilku tygodnaich chodzenia do przedszkola będzie cię zanudzać prośbami o wszystkei te atrakcje jakie pozna z opowieści dzieci... u nas było tak samo - nei znała chipsów, pokemonów lizaków gum rozpuszczalnych reklam telewizyjnych etc - i systematycznie przynosi do domu te nowinki:(
Melanż to melanż, każdy ziomal to wie. Na melanże się chodzi, na melanżach się melanżuje, czasem strzeli wrzuta, jakąś bombeczkę na murze. Bez melanży nie ma branży - branży Hiphopowej, oczywiście. O melanżu opowiada "Głucha Noc", w nieco dosadnych słowach. Melanż górą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Konrad Krzysztof Szymański (ur. 6 grudnia 1969 w Kaliszu). (...) Na początku lat 90. był wiceprezesem zarządu Młodzieży Wszechpolskiej. W latach 1989–2000 należał do Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, od 1997 zasiadał w zarządzie tej partii. Działał w ruchach pro-life, m.in. od 1998 do
chce na melanż z ekipą z czwartku bu :( -- ups :)
no jak pijesz denaturat a pozniej trzesa Ci sie rece gdy widzisz jagodowy dzem :)
Ja bym zmieszał tę święconą z ognistą... Może akurat wyjdzie wino galilejskie? ;-))
Ja zazwyczaj po dobrym tofanie z moim ziomalem wedrujemy po tysiacu, ile ciekawych miejsc mozna odkryc. Robimy to juz chyba 5 rok i nadal znajdujemy cos fajnego, ale mowie trzeba miec tofana.
Herbata jabłkowo-cynamonowa i kisiel truskawkowo-waniliowy :) -- Trzech wyimaginowanych chłopców śpiewających w moim Słodkim dziecinnym śnie
U mnie 'metoda na głoda'. -- pod płaszcze się pcha wyziębia nam serca - wiatr
taaa....dzis wszystkie kluby nasze sa...hehehe...... melanz z zioomami z roqu-hrhr oska akademicka pietryna-hehe a wy?????????? wszyscy przed kompem czy ktos uderza na Łódke??