Dodaj do ulubionych

Melanż?"???????

IP: *.* 19.06.02, 21:14
Polecam wam artykuł z najnowszej Polityki, pt. Melanż.Ja po jego przeczytaniu, zastanawiam się czy moja córa idąca w tym roku do przedszkola nie będzie"dyskryminowana", a mianowicie :nie mamy telewizora-świadomy wybór, w domu słuchamy głównie muzyki klasycznej lub poezji śpiewanej, nie odwiedzamy hipermarketów i nie chdzimy do Mc Donaldsa.Czy przez to że moja córcia nie zna pokemonów,dragonbali i innych wytworów kultury masowej, nie będzie się czula gorsza, lub niedowartościowana.Strona:www.polityka.onet.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: Kasia_M Re: Melanż?"??????? IP: *.* 20.06.02, 07:59
      podejrzewam, że po kilku tygodnaich chodzenia do przedszkola będzie cię zanudzać prośbami o wszystkei te atrakcje jakie pozna z opowieści dzieci...u nas było tak samo - nei znała chipsów, pokemonów lizaków gum rozpuszczalnych reklam telewizyjnych etc - i systematycznie przynosi do domu te nowinkisad my też systematycznie jej to wybijamy z łebka pokazując inne interesujące rzeczy któych nie znała- np jeśli chce oglądać jakieś pokemony czy inne świństwa typu "bajka nowowczesna" dla dzieci - wlączamy jej Discovery albo Animal Planet i potrafi z otwartą buzią oglądać delfiny czy inne zwierzątka - i na takiej zasadzie - udowadniamy jej że nei zawsze wart uważać za atrakcyjne to co uznaje ogół przedszkolakówsmile pwoodzeniasmile
    • Gość: Adzia Re: Melanż?"??????? IP: *.* 20.06.02, 08:36
      A wiesz, Misiu - ja myślę, że człowiek naprawdę wartościowy MUSI różnić się od ogółu (ogółu pojętego w taki sposób, jak w tym artykule). Że to właśnie uczy prawdziwej niezależności. Ja też to znam z autopsji, bo mnie np. nie pozwalano oglądać w TV niczego poza dobranockami (no, czasem westerny ;-)), i o ile w podstawówce czułam się uboższa o te wszystkie Ptaki Ciernistych Krzewów ;-) o tyle dziś wiem, że tak naprawdę rodzice wiedzieli co robią. Co prawda, przedszkolak to co innego niż uczeń i na pewno bardziej identyfikuje się z grupą...ale wiesz, ja myślę, że jednak takich jak Wy jest więcej niż Ci się wydaje. I że to może czasem nie być w ogóle bolesne dla Twojej córeczki. Wiesz, artykuły prasowe ostatnio lubią być tendencyjne ;-)Pozdrawiam Agnieszka
    • Gość: Dorota_zielinska Re: Melanż?"??????? IP: *.* 22.06.02, 18:19
      Paddington,Również jestem świeżo po artykule z Polityki i jestem naprawdę wstrząśnięta. No bo jeśli teraz dzieci bawią się w handel narkotykami(zabawa polega na handlu amfetaminą z tym że amf. imitują torebki z McDonald"sa z cukrem albo solą-recz dzieje się wśród przedszkolaków)to co będzie za kilka lat jak już moje maleństwo pójdzie do przedszkola???A co w szkole????Ludzie zjednoczmy się jakoś i postarajmy coś zrobić z tą modą na narkotyki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Przerażona Dorota
      • Gość: Adzia Re: Melanż?"??????? - aha, narkotyki..... IP: *.* 24.06.02, 06:29
        ...trochę nie na temat, ale tylko trochę.Co do diabła robią na naszym rynku koszulki dla dzieciaków i inne gadżety ozdobione listkiem marihuany? Skąd taka powszechna akceptacja czegoś, co jest złe i dodatkowo prawnie wzbronione?Powiecie, że mały problem - nie zgadzam się. To akurat uważam za oswajanie groźnego zjawiska - i naprawdę wiem co mówię.Pzdr Agnieszka
    • Gość: guest Re: Melanż?"??????? IP: *.* 23.06.02, 21:57
      Drogi Misiu...Życie jest zyciem i nie ma sensu trzymać dziecka pod szklanym kloszem nierealności...Jeśli będziecie jej czegoś zabraniać, ona właśnie to bedzie uważała za atrakcję, za coś za co można poświęcić każdą cenę, by to zdobyć... Sama nie znoszę pokemonów, hamburgerów, głupich filmów(zwłaszcza dla dzieci) w telewizji... Ale takie mamy realia. Pozwól dziecku tego doświadczyć, bo tylko, gdy będzie miała porównanie, sama zrozumie, że obiad ugotowany przez mamę jest 100 razy lepszy niż tłusty hamburger, że muzyka poważna jest o wiele lepsza od "masówki", że te pokemony są jakieś bezpłciowe przy postaciach ze starych, mądrych baśni...Pozwól dziecku na to i niech nie patrzy na świat(który jest, jaki jest) jak zza krat...Niech nie zazdrości tego, co nie jest najlepsze. To nie ma sensu. Ona sama musi skosztować, porównać, doświadczyć, dojrzeć i odrożnić piękno od kiczu.Pozdrawiam.janeczka
    • Gość: guest Re: Melanż?"??????? IP: *.* 23.06.02, 23:22
      Az sobie przeczytalam....Wydaje mi sie misiu ze dawno nie czytalam czegos tak ksenofobiczngo i jednostronnego.Dziewczynki w wieku mojej 10 letniej corki spokojnie bawia sie bobaskami.Telewizora nie mielismy jeszcze kilka miesiecy temu i mje dziecko przebakiwalo ze chcialoby cos obejrzec, ale na pokemonach znalo sie i tak a poza tym w sumie i tak nie bylo czasu.Koledzy mojej corki szaleja na deskorolkach a nie sie upijaja....Do macDonaldsa nie chodzimy, ale gdy tam sa organizowane urodziny oczywiscie je tam puszczam- wraca zawsze lekko glodna poniewaz jedyna rzecz jaka jej tam wchodzi jest Cola (po matce tak ma) :)Do supermarketow chodzimy akurat bo tam taniej ale nie w ramach rodzinnej rozrywki wiec bardzo czesto chodze tylko ja lub tylko moj maz, nie wiem jak mozna wpasc w kompleksy z powodu nie chodzenia do sklepu????Staram sie rozgraniczyc co w kulturze masowej mnie wkurza mksymalnie a co jestem w stanie zniesc wychodzacz zalozenia ze taki jest swiat.NP, taka Barbie nazwana w art. anty- lalka. Nie wiem czy autorzy tego art. maja corki, ale ja mam ;)) i moja corka (2 barbie i kilka akcesorow, ubranek) jak i jej kolezanki traktuja te lalki jak swoje coreczki, ubieraja je i strofuja, szyja dla nich ubranka. A drugiej strony taka "dorosla" lalka daje tez mozliwosc pobawienia sie np w dom (u nas byl zawsze problem z tata, tu wystarczy miec kena) czy w prace, czyw ksiezniczke.... slowem w dorosle zabawy... bawia sie bardzo ladnie czasami infantylnie i naiwnie ale ladnie i calkiem po dziecinnemu ;)Ja uwazam ze nie ma zlych zabawek sa tylko zabawki niewykorzystane. Szkoda mi tyhc dzieci ktore nie umieja pobawic sie Barbie inaczej jak w kupowanie nowych ubranek, jednoczesnie nie znajduje naprawde powaznych argumentow przeciw tej lalce....paddinkton czy zmusisz dziecko d sluchania jedynie tej muzyki ktora ty lubisz? tylko ta jest jedynie sluszna? Penwie nie... zapewnie w twoim domu zagoszcza rytmy britney.... wazne zeby dziecku pokazas jak ta muyka w porownaniu z mozartem, z bethovenem czy chociazby z Enio morricone, Pink Floydami jest uboga, otworzyc przed nim bogactwo muzyki. Dobrze ze muzyka twojego domu bedzie przeciwwaga, ale wazne jest by nie stanac na stanowisku autorytarnym tylko pozwolic dziecku dokonac wyboru. Zuza gra klasycznie na gitarze, Ania ma gumowe ucho, ale chetnie slucha utworow siostry, chodzi z nia do filcharmonii na "ciocie Jadzie". Nie mam obaw, mysle ze nawet jesli ktoras z nich odjedzie w kierunku Death metalu :lol: beda mialy gdzie wrocic. Ja sluchalam tyyylu rodzajw muzycznych a w koncu wyroslam na ludzi ;)wazne by dziecku pokazywac wartosc jaka jest roznoronosc, wybieranie jednej rzeczy bez pogardy dlainnych wyborow. jesli wyposazymy w to dzieci, otulimy je naszym cieplem i akceptacja, zakorzenimy pewnisc siebie- mysle ze nasze dziecko bedzie w stanie stawic czolo swiatu- moja corka bez TW, MacDonaldsa i kilku innych rzeczy, z malegomieszkania i z duza iloscia rodzenstwa- dala sobie rade. Ja ja nadal laduje ja pozytywnie ze da sobie rade i w gimnazjum i w liceum. A gdy poczuje ze nie ma sily- moze byc znwu mala dziewczynka,przyjsc i sie przytulic a ja jej powem ze dla mnie jest the best :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka