nt.interia.pl/raport-medycyna-przyszlosci/medycyna/news-za-30-lat-kobiety-nie-beda-j
Przede wszystkim dziecka będą mogły doczekać się pary, które obecnie maja z tym problem z powodu nieprawidłowości w budowie macicy u kobiety, albo z brakiem macicy.
Wiesz, ja swoje złe przeżycia to wiążę bardziej z położną. Lekarz jak już pisałam kawę ze znajomym pił, podszedł raz czy dwa, zobaczył co się dzieje i dalej za biurko siedzieć i plotkować, a na koniec te szycie. a położna jakoś bardziej mi podpadła, ją głównie źle wspominam, jej odzywki
jest zły, trafiłam akurat na taką położną, no i wiele rzeczy można byłoby tam zmienić, ale zrozum nie mam na to siły. Życzę Ci dobrego porodu i radości z drugiego dziecka.
Z ciekawości, czy któraś z Was ma przykre doświadczenia z położnymi i opieką. Szczególnie interesują mnie szpitale na Żelaznej, Solcu i w Wołominie. Pozdrawiam.
Ja chciałabym napisać o Położnych ze szpitala miejsckiego nr1 w Mysłowicach.Rodziłam tam moje pierwsze dzieciątko-synka Kacperka Słyszałam wiele złych opini na temat tego szpitala więc szłam na salę porodową z wielką obawą, naszczęście trafiłam na wspaniałe Położne, które troskliwie sie mną
z jednym się moge zgodzić nie można uogólniac. Jest kilka Pań , które dośc dobrze zajmowały się dzieciaczkami, kilka takich , które minęły się z powołaniem. Pewnie czasem jak my wszyscy te Panie tez mają gorszy dzień, ale prawdą jest , ze wystarczy poczytać standardy porodu (patrz np. : www
pracuja wysokiej klasy specjalisci i mozna im powierzyc zdrowie swoje i swojego dziecka to jest najwazniejsze. Tam kobiety czują sie po prostu bezpiecznie. Takim lekarzom jak np. dr Mitas można zaufać i powierzyc w ich rece swoje zdrowie. Trzeba WALCZYĆ ze złymi nawykami pielegniarek czy połoznych
widzę, że została utworzona lista super położnych to może utworzymy również listę antypołożnych. Jako dwie pierwsze typuję Małgorzatę Kujko i agnieszkę Zgiet ze Szpitala na Karowej. Najgorszemu wrogowi nie życzę!!!!!!!!!!!!
Witam, ciekawe, ktorą pielegniarke, polozną uwazacie za najgorszą Elzbieta
Ja bylam w szpitalu na nowym miescie i moge powiedziec,ze Pani Ania Mowlik zasluguje na tytul MILEJ - nie wiem,czy jest pielegniarka,czy polozna.Dziekuje Pani Aniu
Witam. Proponuję założyć wątek nagrodę dla położnych, które nam pomogły w ciężkich chwilach porodu i nie tylko. Nie chciałabym jednak, żeby wyglądało to w ten sposób, że jedna wpisze panią X, a kolejna napisze, że pani X jest zła i niedobra. Skoro ktoś stwierdził, że pani X była dobra, to znaczy
Ja też chcę mieć możliwość urodzenia w Domu Narodzin!!! Też proszę o kontakt do tych wspaniałuych położnych! Zanim jeszcze zajdę w ciążę chciałabym mieć pewność, że jest takie miejsce, gdzie mogę bezpiecznie urodzić dziecko, razem z moim ukochanym mężem, w atmosferze wsparcia, nie będąc
skrzywiona mentalność tych PAN, które często widza tylko i wylacznie patologie. Tu jednak winie system kształcenia w tym zawodzie. Dlaczego w szkołach dla położnych ( również tych wyższych) tyle mówi się o patologii porodu, a tak mało o jego fizjologii.Aby zauważyć patologie porodu najpierw trzeba
i ją uznaje za słuszną. Położna domową nie odważyłabym się być, ale jak ktoś się zdecyduje, to wypadałoby swoją pracę wykonywać jednak rzetelnie i dobrze. Na podstawie swoich doświadczeń wiem, że jest to praca niezwykle ciężka, odpowiedzialna, najgorsze chyba jest to, że nie znasz dnia ani godziny
za drugim razem poród przebiegał zupełnie inaczej. Bardzo chciałam urodzić w domu jednak skończyłam w szpitalu. W pierwszym okresie byłam bardzo zła na tą sytuację, na położną. Jednak z perspektywy czasu kiedy to wspominam wiem że moja położna kierowała się dobrem moim i mojego „grzybka”.
dobra położna to prawdziwy SKARB. Mój pierwszy poród wspominam okropnie. zwłaszcza jesli chodzi o ludzi, którzy wtedy mieli dyżur. położne opryskliwe, nie miłe, czasem nawet chamskie. Nie potrafię zrozumieć takiego zachowania i podejścia kobiet do kobiet, zwłaszcza tych, które rodzą
Nie opłacałam położnej, bo miałam planowane cc. Byłam w szpitalu aż pięć dni, zmienił się przy mnie cały komplet personelu, poznałam wszystkich lekarzy i wszystkie położne. I o nikim nie mogę powiedzieć złego słowa - może poza jedną dziewczyną, która wkłuwając mi wenflon zrobiła taaaakiego