tatusiu i po 3-4 tygodniach od urodzenia zaczęło przesypiać całe noce (a pewnie by zaczęło wcześniej, jakby nie to, że słuchałam - głupia ja - pediatry, która kazała dziecko budzić na karmienie, bo noworodek nie może mieć takich długich przerw). Dla równowagi, żeby nie było za dobrze, prawie nie spało w
tej porze. Co ciekawe, od tamtej pory coraz częściej zauważam godzinę 4:44, znaną jako „anielską godzinę”, co w pewien sposób przyniosło mi spokój. Nawet w chwilach niepokoju przed snem odczuwałem ciepło i błogi spokój. Pierwszej nocy po obejrzeniu tych filmów obudziłem się idealnie o 4
Mike znajduje chłopaka w try miga. Właśnie ma on uczestniczyć w koguciej bitwie, w jakiejś budzie służącej do tego nielegalnego procederu, gdy policja robi tam nalot, a kiedy dym się rozwiewa zostają tylko oni dwaj: chłopak w ukryciu i pan Mike wołający go po imieniu. Rafa raczy się wódeczką
ichi51e napisała: > Koty domowe żyją w stadach? Gdzie? > U mnie. Hierarchia jest ściśle ustalona, kierowniczka niezmienna od blisko 20 lat . W razie dokocenia ona bierze na siebie wychowanie nowego członka stada w razie odejścia jakiegoś osobnika, nawet nielubianego żaloba trwa
na pewno dokończymy w tym trybie, godzinkę na placu. I tak dopóki nie da się przyprowadzić wcześniej. Następny etap to miałoby być od śniadania do zabawy na placu, trzy godziny, bez drzemki (słaby punkt), zamiast tego powrót z mamą do domu. Mogą sobie mnie mieć za oszalały helikopter, ale ja widzę
Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi. Dziecko to dziecko, ma drzemki, spi w dzien, bawi sie, przeciez to nie jest non stop opieka co do sekundy. Ja z malymi dziecmi normalnie prowadzilam dom, ogarnelam wszystko. 19:30 kapiel i do spania, od 20 czas tylko we dwoje. Co do kwestii intymnych to zeby
ogłupiony, muszę robić jakieś drzemki w ciągu dnia żeby ogarniać rzeczywistośc. Nie odczuwam emocji/uczuc.... Są ale tak przytłumione że szok... Nie wspominam o libido. Ewidentnie zniszczył mój organizm od strony fizycznej ten lek - bo psychicznie jest lepiej niż przed leczeniem. Nie ma leków, deprecha
łatwo było go zranić. Chodził później przez tydzień smutny i zasępiony, a w oczach miał niemy wyrzut. Laura nie mogła tego znieść. Chciała być kochana i podziwiana. Usychała bez adoracji. Tylko, że już od dłuższego czasu nie czuła się adorowana, pomyślała że strachem. W ostatnim okresie była tak
słodzika (dlatego nie robię deserów keto, bo chodzi by odzwyczaić się od słodkiego, ale to jest osobny temat) - jem dwa posiłki i chodzę nażarta po kokardkę 😁 - posiłki sa takie że nie siedzę w kuchni, a są extra i syte - suszy mnie dzięki temu pije 2 litry wody bez problemu = zmniejszyl się cellulit
krzątanina MA nie mieć końca. Że to jest założenie, a nie konieczność. Zawsze się znalazła jakaś praca, żeby miała zajęcie i nie siedziała bezczynnie - czytając na przykład. Podobnie traktowała własną córkę, chociaż ta była wytrenowana, sama ruszała do roboty i zasuwała od świtu do nocy, nie słyszać nigdy