tak jak Ci pisałam, planowaliśmy ciąże jakieś 3 miesiące później niż się stało.;) Inna sprawa, że gdybyśmy naprawdę wtedy nie chcieli dziecka to byśmy się "skuteczniej" zabezpieczali- zdawaliśmy sobie sprawę z "ryzyka" i w sumie oboje z mężem się bardzo cieszyliśmy,gdy się okazało, że jestem
to potem i tak musisz dzielic ten czas na 2 a kiedys byl tylko on)...trzymam za was kciuki i po prostu dbaj oto, aby miec czas dla niego...tylko dla niego...ja czesto na weekend tak robie, ze maz bierze jednego na spacer, rower-na 2-3 godzinki a drugi zostaje ze mna w domu a po poludniu albo na drugi
U nas zawozimy i przywozimy dzieciaki jednoczesnie, w drodze z i do pracy... Cięzko byc z maluchami i indywidualnie spędzać czas...
tak tak masz rację trochę się zakręciłam:)
olenka_a ,a masz może zdjęcie Twojej sukienki??? jak tak to prosze,podeślij mi na maila epox123@gazeta.pl
Niestety nie mam zdjęcia sukni. Zdjęcia tej sukni nie ma ani na stronie z suknaimi Agory ani w żadnym folderze z sukniami tej firmy. Ja też sobie nie robiłam zdjęcia przy zakupie sukni. Otrzymałam w salonie teczkę na umowę, na której jest jej zdjęcie, ale raczej nie mam możliwości zeskanowania
mam takie same body i półśpiochy z H&M jak Ty, czy będziesz wypruwać metki ze środka bo ja się właśnie zastanawiam, czy tak nie zrobić
Będę :-)))
kocham narzeczonego > bezwarunkowo? Na cłokształt składają się te rzeczy, o których napisałaś > poniżej. Ale sformułowanie "kocham za coś" jest straszne... Napisałaś, że za darmo - a to znaczy ZA NIC, bezwarunkowo. Dlaczego "kocham za coś" jest takie straszne? Nie powiesz tak, bo to
egoistyczna, a jednocześnie nie można jej nazwać egozimem. Zawsze kochamy za coś lub po coś, taki jest człowiek. Darzyć uczuciem można za darmo i bezinteresownie, ale uczucie jest stanem przejściowym, niezależnym od nas, zmienia się, ..., i raczej na fundament związku małżeńskiego się nie nadaje.
prosze odezwij siędo mnie to moj email martyna.tessa@wp.pl
Odpisałam Ci na maila. Ale nie sugeruj się odpowiedziami na forum. Jedź natychmiast do szpitala. Czasami liczą się minuty...
A mierzyłaś może podobną? Ja też się boję że to tylko zdjęcie i modelka boska i że trzeba mieć naprawdę IDEALNA figurę...powiedz co nie pasowało dokładnie i co znaczy, że nie wyglądała elegancko...Nie jestem z warszawy, zakochałam się w sukience...i dumam dumam...
Jeśli chodzi o fason to nie potrafię powiedzieć czy widziałam akurat identyczną suknię. Lisa...ma sporo sukien w tym fasonie. Ogólnie wyglądają ślicznie. Te falbanki są bardzo wdzięczne, kobiece. Ale kiedy zobaczyłam suknię z bliska...hmm...jakby to ująć...ten materiał był taki wiotki i suknia
A Ty rowniez uwazasz, ze ta pierwsza sukienka pasuje tylko do brunetki?? Bo ja jestem blondynka.. Szczuplą - ale blondynka niestety.
Jeszzce raz obejrzałam suknię pierszą - naprawdę jest bardzo ładna. Ma wyraz, jest niepowtarzalna. A druga... Ale o gustach się nie dyskutuje! To Tobie ma się podobać. A co doradzają bliskie osoby, które widziały Cię w tej sukni? Czy podjęłaś już jakąs decyzję
Już teraz bardzo Ci dziękuję za pomoc! Naprawdę wielkie dzięki. Chyba zdecyduje się właśnie na gorenje:) -- Mój suwaczek Wyjątkowe Forum ślubne
o tym nie pomyślałam zaraz sprawdzę jak to wygląda w lodówkach które sobie wypisałam jako warte zainteresowania:) -- Mój suwaczek Wyjątkowe Forum ślubne