filmy o Frankenstainie ... Oczywiscie nauka nie zawsze przynosi dobre efekty: dla mnie takim przykladem jest sztuczne utrzymywanie przy zyciu pacjentow tylko dlatego, ze rodzina sobie tak zyczy ... Od takich "osiagniec nauki" uchron mnie Panie Boze! polnaro napisała: > ..."może
A moze dokladniej wyjasnisz, do jakiej katastrofy gorszej niz wojna nuklearna ktora wyplenilaby miliardy ludzi z powierzchni ziemi, moga doprowadzic takie "eksperymenty" z zarodkiem ludzkim? Autor: polnaro ... zapoczątkowanie na szeroką skalę eksperymentów z ludzkim materiałem
Naprawdę nie miałaś swojego kącika ? -- ...i pij, pij tę miłość powoli , sącz krople czerwone do woli, lecz gdy namiastkę piołunu poczujesz, zza zaciśniętych powiek, wydobądź obraz słodyczy ostatniej i zapamiętaj Ją na zawsze.
Jak przeczytałam o tym kazirodztwie, to strach się przyznać, nawet do naszej "wielodzieścio" rocznicowej podróży poślubnej po Egipcie, Jordanii, odrobinę też zwiedziliśmy Izrael i Palestynę - to był listopad. Tak mi się spodobało, że polecę z dziećmi /moimi/ wkrótce do Kenii, ale tu już nieste
w podróży chcę mieć mężczyznę, który otoczy mnie silnym ramieniem w razie czego. Jeśli będę miała ochotę pomatkować, to wezmę sobie wnuka. Przynajmniej mi nie podskoczy....;)
Taaaaa, Ty się nie migaj, pewnie mąż przez ramię zagląda. Ale jakby co , to mężami się zamienić można. Mówią, że cudzy zawsze lepszy:) Rany ale teraz, to już naprawdę głupoty wypisuję, to przez te jabłka, a może zabawa w "podaj dalej " tu pomoże i uszczęśliwię następną:) sąsiadkę?
Z Twojej wypowiedzi wynika, że Twój to patrzy na to co na stole. -- Marzenia miej takie, jakbyś miała żyć wiecznie. Żyj tak, jakbyś miała umrzeć jeszcze dziś. (James Dean)
polnaro napisała: > Masz na myśli? Mani/fest/? Czy inne wyzwolenie? > W jego jest ..., kurcze i zdradziłabym tajemnicę rodzinną. Nie Mani/fest/ tylko Bitwę pod Grunwaldem. -- Marzenia miej takie, jakbyś miała żyć wiecznie. Żyj tak, jakbyś miała umrzeć jeszcze dziś
Przepraszam -- anna
Dzięki bogu!
Pięknie piszesz o niewinnych grzesznikach, ale proszę mi opowiedzieć jak ze śniegiem w Wiśle ?
Myślę, że uprawianie prywaty niekaralne :) ?
...ja mogę zaprosić do Wrocławia a w cieplejszy czas w Karkonosze.
...nie dziwię się, że rower nie pomaga. Nie dość, że dusza zbolała, to jeszcze w siądźkę twarde siodełko gniecie. I żeby tylko w siądźkę!!! ;))
Polnaro, to faktycznie mieszkasz o rzut beretem! Mam nadzieję kiedyś spotkać się z Tobą. Może zrobimy zjazd z Natlą? Gdy mi noga już całkiem wydobrzeje, to nawet na króciuteńką wycieczke? Króciuteńką - ja nie 'lubiem' chodzić po górach. Ale jesienią, przy pięknych kolorach buczyny - tak
Jak tylko rozeznałam się po przeprowadzce kto jest kim u mnie we wsi to najpierw pogadałam z sołtyską, pokazałam co robię, potem wspólnie z córka zrobiłyśmy w imieniu wsi wieniec dożynkowy a potem poznałam przewodniczące KG w sąsiednich wsiach i sama zaoferowałam że urządzę w dogodnym dla ni
Irysko, ja przez 25 lat w mieście nie mogłam wrosnąć w towarzystwo, mimo wielu znajomych nigdzie nie pasowałam. Próbowałam zintegrować się ze środowiskiem ale albo nie umiałam albo nie wiedziałam jak. Aż tu po utracie pracy z psychicznym dołem wylądowałam na wsi. I to było to. Tu czuję się d
ok, ale właśnie w tym tkwi problem tolerancji... bo Ciebie to irytuje, jak rozumiem. Wewnętrzne sprawy innych rodzin - to ich sprawa. A swoją drogą ponoć każdy zbiera owoce za swoje decyzje, te natomiast nie zawsze są - co okazuje się po latach - szczęśliwe, także dla otoczenia. Twój przykład to
Polnaro - zadziwiasz mnie, doprawdy. Wychowując dzieci należy się podeprzeć czasem "złym słowem"? Nie stosowałam i nie żałuję. Ale jestem ciekawa, jakie ZŁE słowa miałas własciwie na myśli. I o tolerancję czego (innego wychowania) czy kogo(tej pani, która Cię irytuje)miałas na myśli, zaczynając